Jump to content
Dogomania

ronja

Members
  • Posts

    13010
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ronja

  1. Randa, specjalnie dla Ciebie:) (chciałam Simbi zrobić ładne zdjęcia, ale tylko pojawił się Bartek, a Simbi już chciała dać dyla - caly czas kojarzy nas oboje z wyjazdem do weta. pojedynczo jesteśmy ok;) ) [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/80/s52q.jpg[/IMG] [IMG]http://img697.imageshack.us/img697/314/s53p.jpg[/IMG] [IMG]http://img52.imageshack.us/img52/5913/s54o.jpg[/IMG] tu już we dwie tylko:) [IMG]http://img693.imageshack.us/img693/1332/s55.jpg[/IMG] [IMG]http://img8.imageshack.us/img8/3052/s56v.jpg[/IMG]
  2. U weta dziś byliśmy. Maja lepiej. Wydzieliny z gruczołów mniej, mniej czopowata, bardziej wodnista. Nastepne płukanie w piątek. Wyrywała się znowu wściekle, nawet do zastrzyku. Już po wszystkim jeszcze nie mogła się uspokoić:( gdyby nie Bartek, byłoby cięzko. Wetki uważają, że skóra jest lepsza, mniej łojotokowa i te łyse placki nie są już takie zagonione. Mi też tak się wydaje, ale ja nie jestem obiektywna;) ważyłam Maję - waży prawie 22kg. Może dostawać suche i ryż z malutką odrobiną mięsa. Za dziś zapłaciłam 25zł (na paragonie wbite jest 27zł z ostatniego razu i dzisiejsze 25zł) [IMG]http://img688.imageshack.us/img688/3274/18426270.jpg[/IMG]
  3. te Simbiki są trochę do siebie podobne:) nasz Simbik nie ma ciemnej główki i ma dluższy ryjek - jutro jej zmierzę dlugość ryjka
  4. tak sobie pomyslałam - jutro jestem w domu, zdejmę kolnierz Simbi i bedę ją podglądala - akurat kolo jej boksiku mam biurko z komputerem. zobaczę czy ona się interesuje tymi drutami. oczywiście na noc kołnierz zalożę. ps. a na zdjęciu jest nie nasz Simbik, tylko jakiś inny:razz:
  5. zobaczymy nowy kołnierz też jej kupiłam wczoraj... to już piąty Randa, przysięgam Ci, że krzywdy nie dam zrobić Simbi ani żadnemu psu, który jest u mnie. Kiedy trafia do mnie szczególnie chory pies, którego leczę, o ktorym myślę ciągle, martwię się, doglądam - bardzo się związuje z takim psem i szczegolnie zależy mi na jego losie. Ten kaganiec jest specjalnie zrobiony, by pies miał swobodę ziajania. Chcę zobaczyć jak się sprawdzi.
  6. to jest kaganiec fizjologiczny - w nim Simbik nie zje już niczego:diabloti: [IMG]http://photos05.allegroimg.pl/photos/400x300/912/99/80/912998012[/IMG]
  7. a tam wredne od razu.. widzialam przez okno jak Simbi wcina kupę - nie mogę się po tym otrząsnąć;) zamierzamy z Evelin trochę jej utrudnić życie
  8. pierwsza fotka super uwielbiam takie wyciągnięte nózki
  9. no pewnie:) Evelin, znalazłam fajny kaganiec na allegro - wyslę Ci jutro link
  10. Maja ma się dobrze:) ona w ogóle nie okazuje, że coś jest nie tak. dziś większość dnia mnie nie było, ale Bartek dzielnie spacerował z Mają Ewa, jak zawsze bylo nam niezmiernie miło gościć Ciebie i Jacka:) Gusia, Mysza oczywiście zapraszamy również Mysza, dane do przelewu podam Ci jutro po wizycie u weta - zalożę wobec tego za ostatnią wizytę i za tę jutrzejszą.
  11. zdjęcie z drutami, czy już po wyjęciu? jutro może popstrykam Simbi
  12. nie boję się świerzbowca już:)
  13. tuli się, łapkę daje, brzuszek pokazała... może jeść suche, mięsa ma tylko nie jeść na razie.
  14. Maja już ok. Już spod ogonka nie leci. Kochana jest, przytulać się chce. (na zdjęciu poslanie brzydkie, bo jej wyścieliłam ręcznikami i prześcieradłem) [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/8721/90926049.jpg[/IMG] [IMG]http://img210.imageshack.us/img210/4789/22403907.jpg[/IMG] [IMG]http://img198.imageshack.us/img198/4239/60121396.jpg[/IMG] [IMG]http://img189.imageshack.us/img189/3791/83958222.jpg[/IMG]
  15. biorąc do siebie psa - biorę go na dobre i na złe zawsze piszę prawdę jak jest. mam nadzieję, że nie jest to odbierane, że mam do kogoś żal. sporadycznie trafia do nas pies bezproblemowy;)
  16. o tasiemcu mówiłam wetki powiedziały, że najpierw wyleczymy gruczoły, potem odrobaczymy jeszcze raz czymś mocniejszym mówiłam wetkom, ze jutro nie bedziemy mogli podjechać - mamy przyjechać w środę lub czwartek. Postaramy się podjechać w środę. maź leci spod ogona
  17. Maja ma krwotoczne zapalenie gruczołów okołoodbytowych. Bardzo bolesne. Wetka zaczęła jej czyścić, wylatywała krew i wielkie kawały. Bolało Maję, czemu dawała znać. Gryzla, wiła się. Nie dawałyśmy rady we 3 jej utrzymać (2 wetki i ja). Maja dostała głupiego jasia, po którym tylko udało nam się ją powalić na ziemię i dokończyć wyciskanie, przepłukać gruczoły, włozyć czopek i dać przeciwbólowy w zastrzyku i antybiotyk. Za dzisiejsze męczarnie tylko 27zł - wetki policzyły chyba tylko zastrzyki. Maja powinna mieć te gruczoły czyszczone codziennie przez najbliższe 5 dni. Jutro nie dam rady z nią pojechać, bo mnie nie będzie od rana w domu. W środę Bartek jedzie na cały dzień, a ja sama z nią nie pojadę więcej (mam tak obolałe mięśnie ramion, ze aż mi drżą...) - nie dam rady jej utrzymać przy czyszczeniu, a bez sensu i niezdrowo ją przysypiać za każdym razem. Razem możemy pojechać z nią dopiero w czwartek. Już w lecznicy po płukaniu zaczęła lecieć z niej kupowa śmierdząca maź. Niestety Maja wymazała się nią w samochodzie - wymyłam ją wilgotnymi chusteczkami tylko. po głupim jasiu, Maja była półprzytomna po dojechaniu do domu. Leci to z niej w dalszym ciągu... i teraz sprawy finansowe. Zapłaciłam za poprzedni raz 77zł (50zł od Księdza). Nie chciałam za Maję brać pieniędzy za transport do weta (taka podróz to 7zł) ale od kolejnego razu niestety muszę zacząć doliczać te wyjazdy, skoro ma być ich aż tyle... [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/6935/clipboard01ku.jpg[/IMG]
  18. hihi, Evelin, jak piłaś leczniczo, to jesteś usprawiedliwiona schowam dla Was jeszcze jedną buteleczkę - ale odbiór tylko osobisty;)
  19. cieszę się, że Wam smakowało:) mam nadzieję, że zostawiłaś choć łyczka dla Randy;) ?
  20. Jurysio pozdrawia swoje ciotki [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/6986/j72.jpg[/IMG] [IMG]http://img684.imageshack.us/img684/1831/j71.jpg[/IMG] [IMG]http://img188.imageshack.us/img188/1493/j70y.jpg[/IMG]
  21. ok na razie przejdziemy na sam ryż. dopytam weta w poniedziałek co to może być.
×
×
  • Create New...