Sowa
Members-
Posts
5053 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Sowa
-
Szczęśliwe zakończenie - Savita już w swoim domku. Szaleństwo nr 2
Sowa replied to jankamałpa's topic in Już w nowym domu
PS oczywiście jeśli nowy dom zdecyduje się na sunię, tez przydałoby się wysłać ekspresowo do Murki cokolwiek - bluza, sweterek stary - z zapachem nowego domu, to naprawdę ułatwia przyszły kontakt. -
Szczęśliwe zakończenie - Savita już w swoim domku. Szaleństwo nr 2
Sowa replied to jankamałpa's topic in Już w nowym domu
Niezależnie od decyzji, proponuję wymianę nośników zapachów - przed przekazaniem suczki. Jakakolwiek szmatka z zapachem obecnego domu powinna trafić do domu przyszłego. Zanim trafi tam sunia. Na jakim etapie ew. leczenia jest suczka? Jeśli ma zostać na stałe w jakimś domu, lepiej pracować tam - oczywiście pomogę nieodpłatnie. -
Szczęśliwe zakończenie - Savita już w swoim domku. Szaleństwo nr 2
Sowa replied to jankamałpa's topic in Już w nowym domu
Zgadza się, potwierdzam. -
Benia już ma DS. Benia - kolejna ofiara człowieka, której musimy pomóc :(
Sowa replied to elik's topic in Już w nowym domu
Była taka akcja w Krakowie Pies w koronie i wolontariusze wyprowadzali psy ludzi siedzących na kwarantannie, ale nie wiem, czy to dalej działa. Trzymaj się, Elik. -
Jeśli dotrwam do połowy listopada, bez żadnych covidowych niespodziewanek, mogę dać jej BDT. Nie stały dom, bo ona raczej jest za młoda dla mnie.
-
Droga Isiak, Ciebie do pasjonowania się przyrodą zachęciły prawidłowo napisane podręczniki szkolne. Te same podręczniki mogłyby zawierać informację o rozrodzie zwierząt i o tym, że nie wszystkie drapieżniki żyjące w zorganizowanych grupach społecznych mają możliwości rozrodu. I że nie cierpią z tego powodu. Wtedy może mniej ludzi dawałoby wiarę wetom namawiającym do pokrycia suczki "dla zdrowia".
-
Skąd pewność, że uczyliby głupot?To może w ogóle zlikwidować szkoły? A może właśnie przez brak elementarnej wiedzy wielu właścicieli psów w miastach, a jakże, jest przekonanych, że suce dla zdrowia potrzebne są szczeniaki? Spotkałam się wielokrotnie z takim przekonaniem - właśnie prowadząc zajęcia z psem dla dzieci w miejskim ośrodku kultury - nie dzieci, a ich opiekunowie, mieszkańcy sporego miasta (Kraków) byli o tym przekonani. No cóż, pozostaniemy przy swoich zdaniach.
-
Też, ale mogłyby być obok wiedzy o zwierzętach towarzyszących. A tej w szkole nie ma za grosz.
-
To powinna być lektura obowiązkowa - obowiązkowa w dobry sposób. Daje więcej konkretnych, prawdziwych informacji o zachowaniu zwierząt niż niejedne "szkolenia behawioralne" oferowane za ciężkie pieniądze. Jaki to jest prześliczny opis rozterek Pucunia przy kotlecie! I zabawy Mikado z Katarzyną - to perełki po prostu. Dołączyłabym do takich lektur jeszcze - "Karmazyny i żuliki" Strzemię-Janowskiego, "Psi żywot" Petera Mayle i "Nie taki straszny wilk" Mowata - zamiast lekcji o pratchawcach, chełbiach i klasówek z przekroju liścia. Czy to nie woła o pomstę do nieba, że aż do matury nie ma w programach szkolnych bodaj jednej lekcji o zachowaniach zwierząt towarzyszących nam na co dzień? Potem dzieciaki na spotkaniach w ośrodku kultury w Krakowie, zapytane, kiedy i do jakiego psa nie należy podchodzić, krzyczą "do czarnego", studenci II roku kierunku hodowli zwierząt na Uniwersytecie Rolniczym boją się zabawy z wyszkolonym psem w obecności trenera, a młoda kobieta-geodetka wpada w histerię widząc w lesie psa w kamizelce ratowniczej, towarzyszącego zespołowi ratowników - byłam obecna przy wszystkich tych zdarzeniach.
-
Szczęśliwe zakończenie - Savita już w swoim domku. Szaleństwo nr 2
Sowa replied to jankamałpa's topic in Już w nowym domu
jankamałpa, przesłaną stówką dysponuj wg uznania. Wiesz sama, komu najbardziej potrzeba w tej chwili. Co do większego psa - 10-kilogramowego nie zniosę ze schodów, a mieszkam sama. Nic to, może wypatrzę sama jakąś maliznę. Tradycyjnie - jeśli sunia trafi do Krakowa, a będzie potrzebne jakieś abc wychowania, to ma ode mnie za free. Jak do miesiąca nie znajdzie domu, a ja innej malizny, wezmę ją na bezpłatne DT, na mój koszt też jedzenie i standardowe zabiegi wet. (odrobaczanie, szczepienie). -
Szczęśliwe zakończenie - Savita już w swoim domku. Szaleństwo nr 2
Sowa replied to jankamałpa's topic in Już w nowym domu
Potwierdzam deklarację 100 zl jednorazowo, ale mogę wysłać pieniądze dopiero 13 października, bo dziś już nie pójdę do banku, a od jutra znikam. Proszę o numer konta na priv, wpłacę natychmiast po powrocie. -
Niewielka ta szansa - jedne 100 zl na DT nie wystarczy, a ja fizycznie nie podołam psu nie zachowującemu czystości w mieszkaniu blokowym.
-
BDT u mnie to bez zwrotu za karmę. Z głodu nie umrzemy:-) Drobne wydatku typu odrobaczenie jeszcze uniosę. Mogę zadeklarować jednorazowo 100 zl dla tego buraska- z przeznaczeniem na opłatę pierwszego miesiąca w DT płatnym, gdzie nauczono by go czystości. Elik, ja jestem za stara, aby podejmować się czegoś, czemu nie podołam. Nauce czystości w bloku nie podołam.
-
Gdyby zachowywał czystość. Bo ja fizycznie nie dam rady rady sprzątać klatki schodowej w bloku ani szorować podłogi co chwilę; jednorazowa wpadka to co innego. Na cięższego niż 12 kg to on nie wygląda, nawet w razie naglej paniki utrzymam go na smyczy, nauczę miasta i różnych przydatnych zachowań. A BDT, nie stały dom z tego względu, że w razie własnej choroby nie mam nikogo, kto przejąłby psa. To są moje ograniczenia i sama muszę traktować je poważnie - inaczej już miałabym w domu na zawsze azylowego malinois.
-
A coś więcej o tym burasku? Jak jest duży, ile może mieć lat, odłowiony czy oddany?
-
Poker, ja znikam do połowy października. Mogę zastanowić się nad BDT - ale tylko dla małego psiaka, który zachowuje czystość w domu, bo mieszkam w bloku i nie wypuszczę zwierzątka do ogrodu. A BDT -nie stały - bo mam 78 lat.
-
Który, ten czarny podpalany czy bury?
-
Spróbuj tak - jedzenie porozkładane w kuchni tam, gdzie pies może dosięgnąć. Wchodzisz z Biniem na smyczy, i każde zainteresowanie żarciem kwitujesz spokojnym "nie", po czym wymagasz "siad", chwalisz "dobrze", wiele razy przechodzisz tak obok blatu czy stołka, na którym jest położone na talerzu coś pysznego. I pies ma obok wytrzymać na siad lub waruj. Potem 'idziemy, dobrze" i wracacie do pokoju, gdzie jeszcze jedno "siad, dobrze" i dopiero nagradzasz psa. Uwaga - psia miska powinna być w miejscu nieco oddalonym od jedzenia pozostawianego dla ludzi. I nie daj się nigdy nikomu namówić na tzw. matę węchową. Bo węszyc pies umie i chce bez tego, a tylko uczy się szukania żarcia w domu.
-
Jeszcze trochę, a ogon mu się urwie od merdania:-) A jeszcze przy okazji - bo jesień - trzeba uważać na kasztany, są śmiertelnym zagrożeniem dla psa. Pies sam kasztanów raczej nie bierze do pyska, ale jakby kasztan spadł mu przed nosem, czy poturlałby się - mógłby złapać i łyknąć. A potem kasztan puchnie i wydziela szkodliwe dla psa substancje; nie zostanie strawiony, zablokuje jelito i będzie konieczna operacja dla ratowania życia.
-
Cocker Spaniel Angielski, czy nadal warto kupić z Zkwp?
Sowa replied to damianKr's topic in Cocker spaniel angielski
Umówcie się też na wspólny język - bo jak jedno z Was mówiłoby "leżeć", a drugie "waruj", to utrudnicie życie szczeniakowi...