Jump to content
Dogomania

Sowa

Members
  • Posts

    5053
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Sowa

  1. Masz rację, o ile będzie im się chciało. . Dlatego do znudzenia trzeba powtarzać chętnym na zwierzaka, że pies nie rozumie słów ani nowych sytuacji tak jak człowiek,że to nie jest człowiek w futerku. Że wymaga nauki podstawowych zachowań tak jak tego wymagałoby inaczej sprawne dziecko.
  2. Suka jest pobudzona zmianą warunków życia, jakbym dziś poszła spać we własnym wyrku, a rano wszyscy dookoła mówiliby po chińsku, to też bym doznała szoku. Dajcie państwu namiary na nosem.pl. cała seria artykułów pt Pies adoptowany i wiele o podstawowym posłuszeństwie. Suka jest przekonana, że auto ucieka dlatego, że ona szczeka - to syndrom psa łańcuchowo-podwórkowego, a na psy szczeka ze strachu i tyle. Spokojne kontrolowanie zachowań, spokojne szkolenie, najlepiej w grupie psów, nauka przede wszystkim reagowania na siad, czekaj - jak to zrozumie, to 90 % problemów zniknie. (https://nosem.pl/szkolenie-psa/przepustka-do-psiego-raju/
  3. Jaaga, to nie będzie łatwa noc dla Ciebie. Napisz, jak znajdziesz chwilę po chwili odpoczynku.
  4. To chociaż tyle, że zadzwonił. Pierwszy raz od wielu lat bezpośrednio uczestniczę w rozmowach z ludźmi chętnymi na ogłaszanego psa - i już po miesiącu ręce opadają mi z płuckami. Jesteście niesamowicie odporne, jeśli przez lata dajecie radę. M.in. pani chętna na Baxa nie odezwała się mimo umówionego terminu spotkania, więc nie mogę polecić jej Wolfika.
  5. A co pies ma do roboty na co dzień? Czy ma szansę na spacerze na ukierunkowaną pracę węchową? Na robienie czegokolwiek pod kierunkiem właściciela? Na czym polega zabawa, jeśli budzi nadmierne emocje?
  6. Próbowaliście elementarnego szkolenia - reagowania na polecenia? Granice można zacząć stawiać i u dorosłego psa. Czy behawiorysta skatalogował sytuacje, w których występowały ataki agresji? Jest jakiś powtarzalny "wyzwalacz"? Uszy też ma zdrowie?
  7. Właśnie bez przesady - trzeba być skrajnie nieodpowiedzialnym i bez pojęcia ile pies ma nóg i ile zębów, aby na dzień dobry dopuszczać do niekontrolowanego kontaktu łańcuchowego psa z małymi dziećmi, a potem nawet nie izolować tego psa od dzieci, a potem oferować uściski i przytulania na pożegnanie.
  8. I wytrzymałaś bez komentarza? Brawo, ja bym - w myślach na pewno, w słowach nieco miłosierniej - przywołała Szpital na peryferiach i gołębicę... Czyli Pani Ewa na dzień dobry padała na twarz przed suczką. No i Sara z konieczności przejęła dowodzenie. Naprawdę Pani Ewa powinna znaleźć się wśród czarnych kwiatków. Zepsuje i rozhisteryzuje najłagodniejszego psa.
  9. Podpisane zobowiązanie, napisane w zgodny z prawem sposób, może być trudne do wyegzekwowania, ale może skłonić jednak do wywiązania się z tego bez sprawy w sądzie.
  10. Czy w umowie adopcji można dopisać taki punkt - "W razie zwrotu z adopcji przed upływem roku zobowiązuję się pokryć koszt transportu psa do miejsca wskazanego przez wydającego do adopcji oraz miesięczny koszt utrzymania psa w ośrodku wskazanym przez wydającego do adopcji". Po roku to chyba tylko jakiś dramat powodowałby oddanie zwierzęcia. Zresztą tekst może być inny - np " W razie zwrotu z adopcji zobowiązuje się pomóc w szukaniu mu nowego domu w sposób uzgodniony z wydającym do adopcji (pokrycie kosztów transportu, pokrycie kosztów ogłoszeń, pokrycie kosztów utrzymania psa przez określony czas). I tu można szczegółowo opisać wybraną formę pomocy. Mamy tu prawnika, żeby napisać to w sposób odpowiedni?
  11. Popatrzcie jeszcze raz na fotki z pierwszego spotkania. Naprawdę nikt, kto ma bodaj minimalne pojęcie o psach nie zachowuje się w taki sposób. Sara i tak jest święta, że na dzień dobry nie trzasnęła zębami w twarz pani! Pies nie jest do histerycznego miętoszenia! A potem sugestie, że suka tęskni za hotelikiem - a potem odmowa zamknięcia suki w pokoju, skoro dzieci się boją - lepiej, że suka już wraca, później byłoby tylko gorzej.
  12. Tolu, nie ma co żałować tego domu. I można dać tam tylko pluszowego psa. Pani kompletnie nieodpowiedzialna.
  13. Następny dom - jeśli pani odda Sarę - musi być bez dzieci. Jeśli pani boi się, to nic nie da się zrobić. Pies doskonale odbiera nasze emocje. Oczywiście czekam na telefon, ale na pracę przy dzieciach - bo bez tego nie obeszłoby się - musiałaby wyrazić zgodę matka dzieci.
  14. PS na nosem.pl jest seria artykułów o postępowaniu z adoptowanym psem. https://nosem.pl/pies-w-domu/pies-adoptowany/ Jeśli DT czy hotelik widzi, że chętny na psa nie wie czego unikać i jak postępować - takie obejmowanie i ściskanie psa na dzień dobry to już nie dzwonek a dzwon alarmowy - niechże przekaże bodaj podstawowe informacje.
  15. Z tym wychodzeniem to jak z płotem przed domem - obcy człowiek idzie za płotem, pies zaniepokojony szczeka, alarmuje swoich - człowiek przechodzi wzdłuż płotu i znika - pies nie wie, że człowiek szedł swoją drogą, pies nabiera przekonania, że to sposób na uniknięcie zagrożenia, więc następnym razem szczeka głośniej, potem biegnie wzdłuż płotu ze szczekaniem, a potem, jeśli się wydostanie z ogrodzenia, to może z jazgotem dopadać do przechodnia.... Drzwi wejściowe to jak plot - ktoś obcy, mało lub wcale nieznany psu wychodzi, to znaczy, ze zagrożenie przepędzone...
  16. To najlepszy sposób, aby suka zaczęła demolkę w domu, kiedy w końcu zostanie sama.
  17. Spróbowałabym wyprowadzić Michu na sik, Twój TZ siedzi, obok Keri - Michu wraca, TZ daje Keri smakole, a przynajmniej głaszcze, chodzi z nią po mieszkaniu - ona go asekuruje - uruchomiony przekaz pies-pies. No i na razie przed każdym wyjściem TZ-ta Michu przetransportowany do innego pomieszczenia, aby nie pomyślał, ze to on TZ-ta wygania. Jasne, że ocenisz sama, czy to warto zrobić, czy da skutek - własne psy doskonale znasz.
  18. Jak wyglądało pierwsze spotkanie psa z Twoim TZ? W domu, przed domem? TZ wszedł do pokoju, gdzie był Michu, czy Michu do pokoju gdzie był TZ?
  19. Każdego szkoda... Jak się trafi dobry dom dla Wolfa już na teraz, to wspaniale! Pani chętnej na Baxa, jeśli uzna, że Bax za żywiołowy dla niej, znajdę na pewno innego spokojniejszego bezdomniaka.
  20. Jest w Krakowie pani chętna na azylowego krakowskiego miksa malinois - jeśli po pierwszym spotkaniu jeszcze w tym tygodniu uzna, że to za żywiołowy, za duży pies dla niej, zaproponuję jej Wolfa - dzwoniłaby powołując się na Sowę. Na pewno Wolf nie byłby dla niej za duży. Doświadczenie z psami ma. Wizytę przedadopcyjną mogłabym zrobić.
  21. Wspólne spacery proponowałam - pisałam o tym - dla zwiększenia więzi między psami, bo to zapobiega poważnym starciom. Nie dla zmęczenia Karata.
  22. Równie dobrze może to być sygnał uległości- sporo psów podsikuje przy spotkaniu człowieka pamiętanego ze szczenięctwa.Podobnie przy spotkaniu psa starszego, pamiętanego ze szczenięctwa. Ograniczyłabym wizyty ludzi z psami w domu, a przynajmniej przed wizytą spotkanie na zewnątrz. Przy wizycie w domu - kontrola obu psów, wymaganie np spokojnego leżenia w dystansie. U rodziców w ogrodzie - miniszkolenie połączone z nagradzaniem suczki.
×
×
  • Create New...