Jump to content
Dogomania

Sowa

Members
  • Posts

    5053
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Sowa

  1. Zostanie w najlepszej pamięci - i będzie tak długo obok Ciebie, jak długo będziesz pamiętać te najlepsze wspólne chwile.
  2. Jeśli prośby o aktualne informacje mają być odbierane jako krytyka i pretensje, to mnie odechciało się dalszego uczestniczenia na tym wątku.
  3. Sowa

    Drapanie Psa

    Oglądałam prezentacje dr n.wet. Beaty Bałucińskiej, leczącej akupunkturą - ma gabinet w Warszawie. Na filmach wyglądało to niesamowicie - pies w strupach i uczuleniach przed rozpoczęciem kuracji i gładka skóra po serii zabiegów. Nie wiem, ile to kosztuje i czy podziała na Twojego psa - dla nas akupunktura jest trochę jak czarna magia, ale Chińczycy stosują od tysięcy lat, więc może nie na wszystkich, jednak na pewno działa. Spróbuj porozumieć się bezpośrednio - czy w przypadku Twojego psa to celowe, no i jakie koszty,
  4. Uwaga, nadchodzi sylwester. Jest coś takiego u psów, jak stres pourazowy. Zwierzę usłyszy pierwszy sylwestrowy wystrzał i może to zignorować, czy przestraszyć się na chwilę. Potem przychodzi całonocna przerażająca kanonada, wtedy pies próbuje uciekać gdziekolwiek na oślep. Jakoś przetrwaliśmy z naszymi psami upiorną nockę, ale u zwierzaka pozostał stres pourazowy. I następnego dnia, i w najbliższych nawet dwóch tygodniach, pojedynczy wystrzał może spowodować nagły atak paniki - w odczuciu psa ten pojedynczy wystrzał zapowiada kolejne, wraca pamięć sylwestrowej nocy i pies rzuca się do ucieczki. Więc uważajcie na psy nie tylko w noc sylwestrową, nie puszczajcie ze smyczy jeszcze przez jakiś czas. Także kojcowym psom bezpieczniej byłoby na te dwa tygodnie stycznia ograniczyć ruch bodaj przez uwiązanie niż ryzykować szaleńcze próby ucieczki na oślep po jednym pojedynczym wystrzale. Proszę, aby ZPP przekazał tę informację właścicielom Abi. Jeśli ktoś potrafi i uważa, ze warto - niech skopiuje to ostrzeżenie i zacytuje na innych watkach. Co do Abi jeszcze tylko - niepokój o trzeciej rano może też oznaczać potrzebę załatwienia się, może wystarczyłoby zmienić godziny popołudniowego karmienia i wszyscy spaliby dłużej.
  5. Alu, ponieważ Ty podejmowałaś decyzje, wystarczyłaby jedna prosta informacja od Ciebie, że Czesia nie ma już żadnych ograniczeń ruchu i bez obawy może być w domu z drugim psem. Odwołuję zatem ewentualny awaryjny BDT w Krakowie . Proszę jednak, abyś nie uznawała atmosfery tego wątku za toksyczną - bo tu pisali ludzie także zaangażowani w pomoc zwierzętom, tak jak potrafią i jak ich na to stać. Pozwolisz chyba, abym moim znajomym belgomaniakom, którzy udzielili niemałej pomocy finansowej na ratowanie Cześki, a którzy na Dogo zajrzeli jednorazowo tylko w tej sprawie, przekazała w Twoim imieniu podziękowanie za tę pomoc.
  6. OK, nie odwołuję w takim razie tej możliwości, trzymam w zapasie, ale ja nie decyduję o dalszych losach Cześki.
  7. Można, ale Cześka waży 20 kg. O to się chyba rozbije, o możliwości fizyczne człowieka z pierwszego piętra. Nic już więcej nie znajduję dla Czesi.
  8. Spróbuj domowego jedzenia - np wołowina z ryżem - roztartego ze względu na zęby, takiego w formie miękkiej papki. Można by dodać odrobinę ugotowanej kurzej wątróbki - psy przepadają za ciasteczkami wątrobianymi. Odrobina roztartego kiszonego ogórka nie zaszkodzi, byleby jakieś jedzenie posmakowało staruszce. Ale przedtem zapytaj weta, czy nie trzeba natychmiast podać przeciwbólowców, nawet tylko kontrolnie. Bo niechęć do jedzenia może oznaczać także ból, którego pies nie okazuje w inny sposób.
  9. Chciałabym bardzo mieć opinię weta - ortopedy, który operował Czesię. Można podtrzymać na schodach sukę ubraną w specjalne szelki, ale czy przy jednej tylnej łapie niesprawnej każdy schodek nie będzie oznaczał właśnie podskoku, wstrząsu uniemożliwiającego zrastanie się kości? Nie wiem. Wiem, że tych schodów z pierwszego piętra jest 22. Razy dwa - tam i z powrotem, razy 4 wyprowadzenia na dobę daje 176 schodów. Może to byłoby tragiczne w skutkach.
  10. Myślę, że teraz dla Abi najlepszym lekarstwem jest ten drugi pies. Jeśli we wczesnym okresie życia nie nawiązała dobrych relacji z ludźmi, może już nie być do tego zdolna - drugi pies będzie ważniejszy niż jakikolwiek człowiek. Owszem, ona już akceptuje opiekunów, zacznie do nich podchodzić, może nawet zacznie się merdolić, ale całym pyskiem uśmiechać będzie się tylko do psa.
  11. No to bardzo proszę Panie decyzyjne o podanie mojego numeru telefonu - obu Paniom ten numer podałam - pani opiekunce Czesi. Jeśli zechce, zadzwoni sama. Ponawiam prośbę o informację od weta prowadzącego, czy Cześka może chodzić po schodach z pierwszego piętra.
  12. Tak jak pisałam, nie znam reguł facebooka - jeśli jest możliwość skontaktowania się z Panią - opiekunką Czesi w inny sposób, także na Dogo, to byłoby najlepiej.
  13. Jedno legowisko jest pod kaloryferem - to raczej też nie najlepsze miejsce, chyba że kaloryfer jest zakręcony.
  14. Owszem, to Czesia jest na fotelu. Widać odstawioną łapę w opatrunku. Przypominam, że Czesia dostała preparaty wspomagające zrastanie się kości. Czyli jeszcze nie zrosły się. Jeden skok na podłogę, jedna intensywna zabawa i nie będzie po co Cześki rehabilitować. Bo już się nie da, a nie wyobrażam sobie maliniaka bez tylnych łap na wózku inwalidzkim. Nie jestem na facebooku - bardzo proszę o podniesienie tam alarmu. I mam pytanie - czy Czeska może chodzić po schodach z pierwszego piętra? Wiem, że obecnie mieszka na parterze, ale proszę o taką informację.
  15. Przepraszam, nie przeczytałam całego wątku - i dlatego pytam, czy sunia dostaje przeciwbólowce? Wiele ostatnio na różnych seminariach słyszy się o konieczności łagodzenia cierpienia, o tym, że zwierzęta nie okazują bólu. Sunia ma oczy cierpiącego psa - jedną z oznak bólu u psa jest spanie na mostku, na klatce piersiowej. Pies, ktory nie czuje bólu, śpi na boku, na grzbiecie. Wiele też mówi się o tym, aby zwierzętom w schyłkowej fazie życia systematycznie podawać przeciwbólowce.
  16. Czesia u Murki była w kojcu. Teraz jest w domu.
  17. Tylko żeby przetrwały kanonady świąteczne. Jeśli pies - rezydent nie boi się huku, to i ona może zachować spokój. Ona zacznie obserwować, że pies podbiega na zawołanie - fajnie byłoby, gdyby zobaczyła, ze wtedy pies dostaje super smaczka. Abi uczy się szybko - najpierw u p. Joli wręcz dygotała przy pierwszym masażu, za drugim razem sama położyła się, wyraźnie odprężona. Uczyłyśmy ją też z p. Jolą, że może przejść przez leżącego człowieka - to bardzo dobre ćwiczenie dla strachulca.
  18. Klamka zapadła, mimo to proszę o informację czy pani z Katowic wie, że absolutnie konieczna jest izolacja psów i jak to chce zapewnić.
  19. No to pozostaje nam założyć własną partie. Była Partia Przyjaciół Piwa, mogłaby być Partia Przyjaciół Myślenia, czemu nie?
  20. Na pewno za jakiś czas suka nie będzie sikać w obecności psa - na razie, póki nie nabierze większej pewności siebie, albo cały czas obserwowałabym psy, aby w porę suczkę wyprowadzić, albo bardzo po trochę wydłużałabym czas, kiedy są razem w jednym pomieszczeniu. Razem - tylko po załatwieniu fizjologii na spacerze. Przy powrocie - suka powinna przed psem wchodzić do mieszkania.
  21. Wyprowadzać na wspólne spacery. W domu izolować.
  22. Bardzo proszę Panie przekazujące Czesię nowej opiekunce o uczulenie na to. Kości Czesi prawdopodobnie jeszcze się nie zrosły, do tego niesprawna łapa. Te psy co najmniej do końca kuracji Czesi muszą być izolowane. Jeden naskok psa na Czesię może dla niej oznaczać pełne nieuleczalne kalectwo, czyli wyrok śmierci. Nie odważyłabym się przyjąć Cześki w obecnym stanie do mieszkania z drugim malinois.
  23. Albo znaczenie, albo niekontrolowana ekscytacja w zabawie.
  24. Jakie są zalecenia wetów co do ograniczania ruchu Czesi? Jaka gwarancja, że Czesia będzie wysterylizowana?
  25. Właśnie te sprawy damsko-męskie. Czy nieobecność pana domu w Katowicach nie oznacza aby niechęci do kastracji psa? to nie tak rzadkie u panów. Czesia, wprawdzie już po cieczce, ale jeśli nadal ma mieć ograniczony ruch, jeśli kości nadal się nie zrosły, nie może być w jednym pokoju z większym od siebie żywiołowym samcem. Jeden tylko zabawowy naskok na sukę może skończyć się fatalnie. Nie wierzę też za bardzo w niczyje obietnice dotyczące sterylizacji/kastracji. Belgi są płodne - miot 10-11 szczeniąt nie jest wyjątkiem, raczej regułą. Oby po przekazaniu płodnej suki pod opiekę do domu z płodnym samcem nie trzeba było za 8 miesięcy szukać domów dla 10 bezpapierowych szczeniaków malinois.
×
×
  • Create New...