Jump to content
Dogomania

ludwa

Members
  • Posts

    26816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ludwa

  1. Wyniszczony, zaniedbany...po co tej kobiecie było tyle psów? A teraz ktoś stara się pomóc, tyle, że po wieloletnich zaniedbaniach...Szkoda gadać:(
  2. Dzięki Megi:) Ja myślę, ze zimą jak mu tyłek zmarznie, to sam do domu przyjdzie:)
  3. To czekamy aż ktoś Moltona upoluje:)
  4. mamy świąteczne karteczki dla sunieczki:) a przy okazji prosimy by były ładne koooo....czki [URL]http://www.dogomania.pl/threads/196047-*******Tradycyjne-Świąteczne-kartki-na-utrzymanie-Lilki.-Do-21.11.-godz.22-00[/URL]******
  5. Niby psy różne rzeczy pożerają ale pestka....Rozgryzł czy połknął? Bo w pierszym przypadku (jeśli w miarę drobno pogryzł) w ramach pomocy w opuszczeniu jelit i łatwiejszej drodze, dałabym chyba parafiny na poślizg. W drugim bym skonsultowa z wetem. Chociaż mój poprzedni psies polknął z kurczaka kostkę mostkową, bez gryzienie, bo zbliżałam się z rykiem, udało się ją przepchnąć właśnie poślizgami i masowaniem jelit przez weta. Ale do śmiechu mi nie było
  6. [quote name='mysza 1']Gadasz tak, bo wiesz ;)[/QUOTE] Ja?:-o Ja nic nie wiem:roll:, ja się cierpliwości uczę:evil_lol:
  7. Dla mnie bomba, tym bardziej, że dziewczyna wcale się nie stresuje a koty ino udają, ze presję wywierają:) Pięknie!!!:)
  8. Bidula, jaka osaczona. Te koty ją terroryzują:), chcą zabrać jej smakołyk, niedobraki jedne, na psyche jej wsiadły:) Super fotka:) i jaka spokojna dziewczyna, nic sobie nie robi z terrorystów:)
  9. Wszystkie psiaki powinny być takie szcześliwe i beztroskie (choć zabawkami mógłby się podzielić z innymi;))
  10. Czyżby się to znowu rozkręcało? Poprzednio też się nasilało. Co to za draństwo? Mam nadzieję, że to jednorazowe ale zaczynam się bać
  11. Taaaaaaak, Ida ma coś na oczach w zwiazku z terierami;)
  12. Co u Lilki słychać? Bo odkąd wyzdrowiała to i ruch jest niewielki
  13. A gdzie Poldek? To jedna z najfajniejszych adopcji bo pomimo jednak problemów z psem, facet nie odpuszcza:) i stara się załatwiać sprawy tak, żeby zabezpieczyć psa. Biorąc pod uwagę ostatnie telefony jakie miewam w sprawie adopcji, to ten człowiek jest nie do opisania:) i ze świecą szukać takich rozsądnych ludzi:)
  14. Daj spokój Ida. Szkoda Twojej energii i dobrych chęci. Następnym razem daj kontakt do innych osób, które opiekują się psami i rzeczywiście pomocy potrzebują i za nią podziękują a nie w każdej sytuacji będą krytykować i udawadniać, że jesteś beznadziejna, głupia i wszystko robisz źle. Jedna jest tylko racja i dobrze to wiesz. Jesteś wrogiem, choć w przeciwieństwie do niektórych potrafisz dobro psów stawiać ponad animozjami. Ale wrogiem jesteś i zawsze już będziesz. Pomóż komuś innemu, bo tutaj Twoja pomoc nie jest mile widziana. Jak masz możliwość pomóc psom w schronisku bezpośrednio, to pomóż. Jak widać dziewczyny sobie świetnie radzą. Reklamy nie potrzebują, bo pieniądze są i o nie martwić się nie muszą, chętni do pomocy również są więc Twoja pomoc jest obrazą majestatu.
  15. Czasami zdarza się telefon ale potem milknie...Może ja źle gadam? Już sama nie wiem...
  16. Leon wiedzie spokojne życie w hoteliku. Dobrze, że już nie w schronie, szkoda, że nie w domku.
  17. Ona się zna na facetach po prostu;) Zobacz jako chłopak zauroczony, widać lubi być pod pantoflem i ona to od razu odgadła:)
  18. Taka zalękniona to już nie jest, skoro koleżanki ustawia:)
  19. Bo to są testy na inteligencję opiekunów psa. Domyślą się o co nam chodzi czy nie. Jak się domyślą, znaczy, że pies mądry, jak nie, to głupi i nie bierzemy, nawet jak przywiozą:)
  20. a może nie mieli kolacji dla kaukaza?
  21. a jak sądzicie? Jakby reagowała na kota? Megi, jakiś koci tester Ci potrzebny chyba;)
  22. U nich te niszczycielskie zapędy widocznie rodzinne, podobnie jak urok:) Telefony, oszeem, zdarzają się. Np dzisiaj po południu mi się zdarzył:) Zadzwonił pan, że chce szczeniaczka -Nemo. Najpierw, że na podwórko:) Niedawno stracił psiaka, bo wpadł pod samochód i tak się ładnie rozmowa rozwinęła:) Na podwórko potrzebuje ale ono tak nie za bardzo zabezpieczone, dziury w płocie...Już nie pytałam dlaczego tamten zginął...Powiedziałam, że tylko na kanapę damy:), no to się okazało, że oczywiście pieseczek do domeczku:) A jak stwierdziłam, że nie dam i już, to pan życzył mi powidzenia:) I tego się trzymam:) No i miałam jeszcze dzisiaj smsa o treści: "Mam pytanie czy ten nemo jest jeszcze ciekawość" Zacytowane bardzo dosłownie i teraz nie wiem;) Dawać czy nie:)? I kogo wybrać? Bo jeden lepszy od drugiego:) Czy tylko do mnie idioci dzwonią i piszą? A smsy w sprawie spów to ostatnio jakaś plaga. Nie wiem czy w czasie działania fundacyjnego tyle idiotycznych smsów dostałam:)
×
×
  • Create New...