Jump to content
Dogomania

ludwa

Members
  • Posts

    26816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ludwa

  1. Też myślę, że Tora zakofffana;) i nieznajomych numerów nie odbiera. A zakochana z wzajemnością. Chłopak też bez Ciotki żyć nie może to i budzi porankiem, żeby więcej czasu mieli dla się;)) [INDENT]Zapraszam na bazarek z butami:smile: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/195505-Jesienne-buty-w-rozm.-38-i-39-dla-maluchów.-Do-10.11-godz.22-00?p=15641442#post15641442"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/1955...2#post15641442[/COLOR][/URL] [/INDENT]
  2. Wiem, że lepiej teraz niż potem ale wkurzają mnie tacy co to na pewno przemyślaną decyzję podjęli a myślą, że pies nie wiąże się z wydatkami. Dobra, ulzyłam sobie;)
  3. W szpitaliku nie reagowała na koty ale jak na codzinnej płaszczyźnie, to nie wiem. Chociaż raczej obstawiam spokój i dogadanie. A czemu pytasz? Zakochałas się;)?
  4. wielkie dzieki za wpłatę, Ida zaktualizuje:)
  5. U dziewczynki wszystko w porządku. Nawet kupa;) Mieszka z koleżanką w jednym boksie. Ładnie się dogadują, Lila chętnie się bawi:) Oby już bez rewolucji zdrowotnych było. No i domek by się przydał....
  6. Kciuków już trzymać nie trzeba. Miałam dzisiaj jechać na wizytę w sprawie mamuski. Zadzwoniła wczoraj kobieta. Grochów dwa dziecia, mąż. I jaka ona cudna, decyzja przemyślana i w ogóle. Powiedziałam że w trakcie leczenia i wysterylizować trzeba, bo na razie trzeba z tym poczekać chwilę. No dobra, ok. A dzisiaj z pół godz. przed umówionym spotkaniem tel, że może po tejsterylizacji już...Tia..........bo pies nie kosztuje pewnie, zje ochłapy a jak zachoruje, to ulica go wyleczy. Jak mnie coponiektórzy ludzie wku...............................................................................!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  7. Tiaaaa, cóś w tym jest. Jako stara pankówa (któżby to teraz powiedział;)) uwielbałam koncerty. A cóż się na nich robiło? Pogowało oczywiście. Więc moje poprzednie psio ['] ozwane zostało: Pogo. Jakiż to miało wpływ na nasze życie? Otóż przez 10, 11 lat zachowywał się jak szczeniak, miał adhd i nie udało mi się oduczyc go skakania na powitanie u unne radości. Dopiero jak neurologia i tylne łapy osłabły, to przestał skakać. Dopiero na starość:) Ja też już jestem spokojna;)
  8. Zapraszam na bazarek dla innej psiej bidy na naszym utrzymaniu:) bazarek dla Lili:) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/195431-Odchudzanie-z-plastrami-Slim.-Na-Lilę-do-07.11?p=15633466#post15633466[/URL]
  9. Zapraszam na bazarek dla innej psiej bidy na naszym utrzymaniu:) bazarek dla Lili:) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/195431-Odchudzanie-z-plastrami-Slim.-Na-Lilę-do-07.11?p=15633466#post15633466[/URL]
  10. Zapraszam na bazarek dla Lili:) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/195431-Odchudzanie-z-plastrami-Slim.-Na-Lilę-do-07.11?p=15633466#post15633466[/URL]
  11. Trzymam mocno kciuki, żeby to była łagodniejsza wersja skoro już być musi:(
  12. Słodziak. I jak tu mu rozrabiania nie wybaczyć? Proszę Ciotek. Proszę jutro trzymać kciuki. A po co, to powiem jak już będzie można je puścić. Na razie mam dziób w ciup:)
  13. W sumie, biorąc pod uwagę że i tak jeszcze nie doszły, to się samoistnie przeciągnie:)
  14. Całe szczęście, że w 8 miesiącu. Sutuacja dramatyczna ale dla małej lepiej niż wcześniej, bo wtedy wszystko się kształtuje. Ja sie cieszę, ciążę przeszłam śpiewająca aż nagle wylądowałam w szpitalu (myslałam że na 3 dni) ale mnie pocięli i z dzieckiem dopiero wypuścili:) No i mam wcześniaka że śpiewającej ciąży, więc różnie bywa;)
  15. Może z obrożą dla Lili poczekać? Bo ona z tą kupą....To jednak też trucizna.
  16. Fajnie, że bazarek będzie. Tez już mam coś na oku (znaczy jeszcze w szafie;))
  17. Bo leon jest za duży i się nie zmieścił;) A tak serio, to chyba Leon jest najbardziej finansowo zabezpieczony a reszta leży i kwiczy
  18. Bo to wszystko jest głównie genetyka. Ja z butli i rzadko chorowałam:) Mój Młody- butla. Z 35 dzieci w żłobku, ostatnio było 12, w tym mój. Tylko katar ma od września i pokasuje czasami przez katar. Dostaje nasivin na noc do nosa i śpi spokojnie. A co do picia. Też myślę, że to głównie genetyka. Znam dziewczyny, które nie odmawiały w czasie ciąży i zero problemów a tutaj piszecie, że jedna raz i są efekty... Ja raz do obiadu wypiłam rozcieńczonego czerwonego wina kieliszek, dwa małe kieliszki szampana w sylwestra i taką małą próbkę likierku piłam (właściwie lizałam) kilka dni:)) Jak na razie wszystko oki:) Ale przecież też leki wpływają (na szczęście zmuszona bylam tylko raz , pod koniec do antybiotyku) a poza tym, nawet przeciwbólowo tylko jakiś paracetamol, który na mnie nie działa i no-spę też brałam wyjątkowo. To jest szereg różnych czynników, nie tylko kieliszek szampana
  19. Pamiętam Kamyczka, sama go do Ciebiie wiozłam. I nawet ostatnio na zdjecia jakieś się napatoczyłam, wtulonego w Ciotkę Kryśkę... Dziwne to parwo i tak szybki przebieg. Inne zdrowe... Oby tak tylko zostało, trzymam kciuki, bo szkoda maluszków
  20. a ja miałam jeden tel o szczeniorka, czyli ogłoszenia działają. Ale tel beznadziejny, więc buuuuuuuuuu
  21. [quote name='mysza 1']Grunt to mieć dobre wytłumaczenie... ;)[/QUOTE] Oj, oj, dokuczasz mojemu lenistwu chyba:) a ja dzisiaj miałam pracowity dzień nawet;)
  22. a kto kciuki będzie wtedy trzymał?
  23. wiadomo jak reszta maluchów w schronie i co z drugą małą?
  24. wiadomo jak reszta maluchów w schronie i co z dugą małą?
×
×
  • Create New...