Jump to content
Dogomania

ludwa

Members
  • Posts

    26816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ludwa

  1. Bo to pasjonujący temat do rozmów, szczególnie przy obiedzie. Ale to dobra zaprawka przed dziećmi:) I wychodzi na to, że człowiek całe życie o góóóoo....gada:)
  2. To Ty Mysza pisz a ja potrzymam kciuki w żabcię zaciśnięte:)
  3. Rozmowy o kupach niezmiernie mnie zawsze cieszą:)
  4. Co Tora zaoszczędzi na strzyżeniu ogonów, to na kable pójdzie...Oj, wesoło Ciotka masz, Molto uspokój się, bo eksmisję dostaniesz!
  5. e tam, w ciąży to ja normalnieję;) Ciotka jambi, ja będę płaciła za leczenie lilki a Tobie wiszę za bazarek. TO zróbmy tak, ze ja Ci płacić już nie będę a to, co wiszę Tobie, dopłacę do Lilki:) Mniej przelewów będzie:)
  6. zuzlikowa, czy mozesz zajrzeć na ten bazarek, bo już długo to trwa i nie mam odpowiedzi również na maila... [URL="http://www.dogomania.pl/threads/191698-4-bernardyny_kumple-ze-schronu-czekaja-na-pomoc_KU-OZDOBIE-r%C3%B3%C5%BCno%C5%9Bci_SREBRO-te%C5%BC_-4.-09"]http://www.dogomania.pl/threads/191698-4-bernardyny_kumple-ze-schronu-czekaja-na-pomoc_KU-OZDOBIE-r%C3%B3%C5%BCno%C5%9Bci_SREBRO-te%C5%BC_-4.-09[/URL]
  7. Będzie z niego porządny chłopak:) Tylko czasu potrzebuje i serca. A serca to Ci akurat nie brakuje:) Co do dzikości Imki, to jest chyba genetyczne. Oba psiaki zostały zabrane ze schronu jako szczeniaki i trochę tylko były w DT ale takim sprawdzonym, więc nikt im tam krzywdy nie zrobił na pewno. A iIma jest jaka jest. Dobrze, ze jest Fafinio, bo obawiam się, że bez towarzystwa psiego byłoby z nią gorzej. Chocoaż w domu i na podwórku zachowuje się w sumie norlmalnie. Oczywiście sylwester, burza to dramat. większe, przejeżdżające niedalego samochody też powodują ucieczkę. Ale jak ktoś idzie koło ogrodzenia a już w szczególności pies, to awanturnica już jest przy bramie;) No i to ona jest w tym duecie dominantka i maltretuje Fafinia:)
  8. O Owcy podczytywałam od dawna:) WIem, że zdarają się takie super historie:) Same kiedyś zabrałyśmy ze schronu Kikutka. Chyba noga po wnykach. znaczy się tylko kawałek, brak oka. Znalazł dom rekordowo szybko, jak żaden:) A okazało się jeszcze że na drugie oko praktycznie też nie widzi i ma padaczkę... To są chyba najpiękniejsze adopcje:) A numer konta Idusiek chcesz ciotka?
  9. Taką miałam nadzieję na lilową reakcje:) Znane miejsce i psy i ludź, to i może dziewczyna odstresuje się, ze to jakaś stała w jej życiu:)
  10. Też mam takie wrażenie. Ja też z butelki jestem i bynejmniej chorowita i alergiczna nie jestem. Ciekaw co będzie z Młodym? W szpitalu tak mi dali w kośc z tym cycem, ze już fiłoła, doła i wszystko łapałam. Nie dość, że cesarka, sporo wcześniej, w cycach pustko i sobie cycki laktatorem zrywałam żeby coś pociekło. Aż pociekło, z krwią po wielu trudach. Kazali pić dużo wody, bo pomaga na laktację. To jak wpompowałam siebie 6 litrów wody jednego dnia, to mnie na cukrzycę przebadali z wrażenia;) Pielegniarka z podarni laktacyjnej na nauczanie przychodziła...jakieś rurki i inne ustrojstwa żeby dzieć ciągnął...a ona miał cyca w poważaniu bardzo głębokim, bo jak chciał, to potrafił się przyssać ale częściej nie chciał. W końcu pewna super pielęgniarka, powiedziała, żebym się nie stresowała, tylko zmusiłą ich w końcu do wypisania nas ze szpitala a w domu, na spokojnie, sami sobie wszystko ułożymy:) No i ułożyliśmy. Uspokoiliśmy się oboje. Młody dostawał odciagnięty pokarm, resztę dopijał sztucznego. Był spokojny, rósl jak ta lala:) Teraz jest w górnej siatce, chodzi do żłobka i nawet chwilowo nie ma gluta;)
  11. Czy to na pewno była wirusówka? Bo długo by się rozwijała i bardzo gwałtowna by była a skoro taka gwałtowna, to czemu tak długo się rozwijała? A jak szczeniaki w schronie?
  12. A my przewrotni jak zwykle:) Smoka same pielęgniarki mu dały zaraz w szpitalu, nawet lekarze bardzo nie protestowali, wszyscy stwierdzili że smokowy:) (zresztą pewnie nikt nie miał sumienia słuchać wrzeszczących 2 kg;), miał za zadanie rosnąć a nie być bezsmokowy). Cyca tyż nie chciał. Nie i już:) Tfu, tfu, tfu, znam bardziej chorowite dzieci na cycu długo wiszące
  13. [quote name='Szarotka']To ile teraz brakuje ??[/QUOTE] Mi wychodzi, że 3. 2 są u nas, jeden zabrany gdzieś i jeden w budzie. Było 7
  14. Ekiana, to by było kamikadze moje dwa szleńce i szalone dziecko na rękach;) Kiedys mieszkalismy w bloku, więc psiury chadzały na smyczy, teraz tylko weekendowo do lasu ale z racji tego, że to kochają, to ciągną tam jak parowozy a po drodze jeszcze kilka psów do obszczekania;) Fafinio nie popuści;) Ma jednego wroga w ostatnim domu przed lasem, gadzina taka zawzięta, że jak go spuszczę zanim się głęboko w las zapuścimy, to zawraca i muszę go potem upolować i to w sensie dosłownym, bo jak ma wroga, to żadne argumenty nie są słyszalne. A że pobiegać sobie lubi, to musiałabym długo czekać aż się zmęczy. Imka taka zawzięta nie jest ale za to dziskuska z niej. Kiedyś uciekła mojemu tz przez furtkę. Sama. Wcześniej zdarzyło się im wybiec, poszczekać na przeciwko ale zawsze z Fafiniem. Jak uciekła sama, to tz już nie dał rady jej złapać. Dziki pies. Zwiała do lasu i musiałam za nią biec, jak stałam, nawet o smyczy zapomniałam. Na szczęście znalazłam ją ale długo ją przekonywałam żeby podeszła...To pies, któremu właściwie adresatka i czip nie są potrzebne, bo dobrowolnie i tak do nikogo nie podejdzie. Prawdę pisząc, jestem tym przerażona...
  15. Co do psa z dobrą opinią, to ja sądzę, że Rysiek lalusiów nie lubi i dlatego chce go zjeść;) Ale tak serio, to szkolenie, nie zaszkodzi, RYsiek mały nie jest, lepiej żebys mogła nad nim zapanować zanim zaliczysz rodeo na smyczy, bo chłopak zapłonie gwałtowną nienawiścią. Z tego są same korzyści;)
  16. Wielkie dzięki za transport:) Ali, dzięki za wsparcie Lili najbardziej potrzebny jest ciepły dom. Jak widać nawet jej skulone ciałko o to krzyczy. W lecznicy też żal im było przemykającej, skulonej biedy. Ona szybko się otwiera ale jak widać zestresowana jest ogromnie... Mam nadzieję, że wiecej perypetii już nie będzie, zresztą hotel, po lecznicy powinien wpłynąć odprężająco. Wróciła do znanego jej miejsca:)
  17. No........i jak prowadzi się radosnego i nad wyraz szczęśliwego psa wytytłanego w jakimś lejącym się g......a on cały czas próbuje ci okazać miłość....błeeeeeeee
  18. No...to rośnie Wam zwiwerz:) Chyba wypożyczę od Was Micha jako kurację odchudzającą. A co do pożerania kup. Generalnie są dwa gatunki psów: pożerające i tarzające się. Moje obecne dwa należą do pierwszej grupy, poprzedni lubił się wytytłać. Nie wiem co gorsze...Wiem natomiast, że wśród psiarzy to temat rzeka;)
  19. JOAPG, dzięki za pomoc:) Ida, koszt, to 140 zł. Przeleję od siebie z konta na razie, potem się będę o rachunki martwiła
  20. Miałam nadzieję, ze jednak nie wirusówka... [']
  21. Lilka jest juz do odebrania. Prawdopodobnie to było krwotoczne zapalenie jelita. Badania wszystkie są w porządku. Pzryczyną może być choćby sters...
  22. Nie wiem jak wygląda sytuacja, Fela musi sie w tym temacie wypowiedzieć
  23. Surowica znalazła się wczoraj. Fela dostała info ale nie wiem co dalej
  24. dziękujemy. Fifanase bardzo potrzebne, bo domu nie widać....
×
×
  • Create New...