-
Posts
26816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ludwa
-
Rysiek znalazł dom. Szczęśliwy dom, szczęśliwy Rych:)
ludwa replied to ludwa's topic in Już w nowym domu
Zdjęcie ucha i ryśka z kotem- bomba:) Nie wiem co się dzieje z tymi psimi żołądkami. Kiedyś takie kombinacje kulinarne byłyby nie do pomyślenia a jakoś nie kojarzę, żeby moje wcześniejsze psy miały takie problemy. No jeden, szczeniak ale to się źle skończyło niestety. Teraz kupuje się super karmy za super pieniądze, mięska gotuje a żołądki i tak inntm rytmem grają.... -
Na szybko: [FONT=Calibri][SIZE=3]Jancio to około dwuletni mieszaniec wielkości huskiego. Od dłuższego czasu błąkał się w podwarszawskiej miejscowości. Dzięki częstym wizytom pod lokalną szkołą nie jest zaniedbany. Niestety, pomimo, iż często przychodził pod szkołę i nikt nie obawiał się go, wszyscy lubili i dokarmiali, nikt nie zdecydował się na przygarnięcie psa.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Jancio jest psem spokojnym i zrównoważonym, w lecznicy, gdzie poddany został zabiegowi kastracji, opiekował się szczeniakiem. [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Pies poszukuje domu, w którym będzie miał stały kontakt z człowiekiem, za którym będzie podążał z ufnością.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Kontakt: [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Ewa 501 588 482[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Ida 600 101 446[/SIZE][/FONT]
-
Zarośnięty,z odparzeniami- kudłacz zerwany z łańcucha - LEŁON MA DOM!
ludwa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
Fajne te fale... A chłop....cóż Idek..Chłopy już takie som;) -
Rysiek znalazł dom. Szczęśliwy dom, szczęśliwy Rych:)
ludwa replied to ludwa's topic in Już w nowym domu
No weźcie mnie nie straszcie...Znaczy sie, że wszystkie psy zgarnięte przeze mnie mają problemy żołądkowe? Dobrze, że Rysiek do Was trafił, bo nie każdy przyjmuje takie wybryki na spokojnie...I sama wiem z własnego doświadczenia, że cwany, sprytny pies to moze być utrapienie.... -
A wracając do JAncia:) Dzwoniłam do lecznicy Chłopak rozczula ekipę lecznicy. Mieli szczeniorkę, którą niańczył. Wczoraj jej szukali ale wsiakła, myśleli, że może wcześniejsza zmiana wydała do adopcji, choć żadnej informacji na ten temat nie dostali. Okazało się, że mała spała u Jancia pod ogonem:) Wczoraj chcieli ja zabrać, żeby po wybudzeniu się po zabiegu nic jej nie zrobił, bo obolały, więc różnie może być ale zaryzykowali, bo piszczała do niego. Poszła, wylizała go czule a on ją przytulił i tak sobie spali oboje.... Jako fajny z niego chłopak:)))))))
-
Ale normalnie, to ona w kojcu nie siedzi zamknięta. W kojcu stoją budy i jak nas nie ma, to psy siedzą albo w budach albo w budynku gospodarczym albo w altanie, w koszyku na stole albo na krzesłach;)). Wczoraj wylądowała w kojcu żeby nie zwiała, bo nie miałam jak po nocy dziury zatykać w ogrodzeniu. A do sąsiada, bo on ma z tyłu kawał zaniedbanej działki i haszcze po których można poszaleć a poza tym, to ona chyba ma tendencję do zwiewania, ot tak, choćby na drugą stronę ulicy ale żeby choć tyle się przelecieć i pokazac nam, że jest cwana;). Poza tym to zawsze nowy teren a nie wciąż to samo podwórko;) A co do ogrodzenia, to właśnie z jednej strony mamy niestety takie dziwnie kombinowane, dzięki geodecie, który przesunął nas w terenie ale to się okazało, jak już mieliśmy nowe ogrodzenie, z podmurówką jakieś 50 cm w ziemi (właśnie ze względu na psy tak głęboko o ironio losu...) No a potem jak się okazało, że jest błąd, to pacan odszkodowanie wypłacił ale tylko 3 tys. a firma za usunięcie tej podmórówki i wykonanie nowej zaśpiewała sobie skromne 9 tys:), więc od strony sąsiada, mamy podmurówkę a dopiero za nią siatkę. Pomiędzy jeszcze różne uszczelnienia i rosną ogrodzone siatką tuje...Fafik skoczny nie jest ale Imka lubi sobie skakać przez tą siatkę przed tujami a potem kombinuje z pokonaniem ogrodzenia....
-
Moja sucz właśnie też wykombinowała sobie spier....czanie...........do sąsiadów ale skubaniutka stamtąd znalazła jakieś wyjście i dzisiaj pod furtką ją znalazłam............Nic, tylko lać. Właśnie ma szlaban i w kojcu siedzi. A ja jutro od rana będę zasieki robiła...Artystka siatkę odciąga i pomimo linki przełazi a wielkości onka........A już myśleliśmy, że zabezpieczone jest a tu...takie buty znowu....Utłukę małpę albo łańcuch sama kupię i już;)
-
[quote name='mysza 1']Ciotka, niestety mieszkamy w takiej okolicy gdzie błąkanie psów jest dosyć typowe. Jeszcze wielu "właścicieli" wypuszcza psy lub same się wypuszczają. W ubiegłą sobotę, w ulewnym deszczu widziałam skołtunioną sunię w cieczce biegającą po okolicy. Zatrzymałam się, pytałam panią w zoologcznym, mówiła, że ma niedaleko dom i nigdy nie chce jesć od niej suchej karmy. Może i bym ją wzięła ale chwilowo mam za dużo psów. W zasadzie codziennie jakiś tu lata, wiele z nich znam i nie wyglądają na zgubione, raczej obeznane w terenie. W większości mają kogoś, tylko to taki dom, że szkoda gadać... Do d.. y to wszystko generalnie.[/QUOTE] Wiem............dlatego nad janciem długo myślałam ale po wypytywaniu pod szkołą i tym,że ciągle latał sam (mój tz go widywał między 6-7 rano bardzo często) potem ja jak się dzieciaki kręciły pod szkołą no i jak z pracy wracałam...to stwierdziłam, że coś za duzo tego włóczenia praktycznie codzień Za to ten dzisiejszy stojący w deszczu mnie gnębi. Łudzę się, że czekał aż pan przyjedzie. Bo najpier widziałam jak wracał od autobusu który podjechal, potem stal i wpatrywał się na kolejne po drugiej stronie ulicy.... ale jakoś mnie to gnębi....
-
Na ul. Sztandarów, niedaleko pętli na aonie. Tak w miarę z daleka, bo ja na rondzie w samochodzie a on dalej i taki z daleka jak haszczak. A co?
-
dzięki za banerek:)
-
Po drodze widziałam jeszcze 3. Rudego kundla większego, małego rudzielca i rudego haszczaka. Już miałam do ciebie dzwonić;) i zastanawiałam się,czy brac innego, skoro Jancia nie namierzyłam;) Ale potem sam wlazł mi w łapki;) A dzisiaj jeszcze jednego widziałam. Na pętki autobusowej. Mókł.... Nie wiem czy czekał na kogoś na przystanku, czy wypatrywał, bo porzucony...W każdym razie siedzi mi w głowie. Tutaj jest jeden taki mały, czarny, który codzień odprowadza kogoś na przystanek. Znaczy ja go widuję jak wraca:) Codzień rano, ta sama trasa. No i mój tz widział go właśnie z kimś na tym przystanku z którego wraca. Moi rodzice też takiego mieli. Odprowadzał i wychodził na autobus;) Tylko to było lat temu X i samochodów było znacznie mniej. I on po siatce łaził:) Więc nie było na niego siły, żeby został jak nie chciał:) No...., czasami, jak już ojca trafiło, to go na łańcuchu stawiał;), włóczykija jednego. Pewnie do tej pory gdzieś jest jakieś setne pokolenie jego potomków w okolicy;) Ale kto kiedyś o sterylce/kastracji słuszał....
-
Ciotki, zajrzyjcie czasem do nas. Pomoc potrzebna...
-
MICHAŚ ONkowaty Szczeniak już ma dom! Ponad 100 nowych zdjęć :)
ludwa replied to Ekiana's topic in Już w nowym domu
Ekiana, bo Ty cierpliwie uczysz go wszystkiego i MUSI być tego pozytywny efekt finalny, chociaż podejrzewam, że jeszcze jakieś fazy buntu na pewno się trafią, bo taki pies, to trochę jak dziecko;) -
No właśnie to błąkanie o różnych porach i w tygodniu i w weekend mi się nie podobały. Zresztą on podchodzi do każdego i zaczepia. Co prawda nie jest chudy ale żebra czuć przy dotyku... Sama byłam w rozterce ale jak już mi wszedł w ręce, wtedy, kiedy miałam wracać do domu, to stwierdziłam, że chyba tak ma być. Zobaczę czy będą jakieś ogłoszenia....Dozorca spod szkoły twierdził, że on tak przychodzi pod szkołę sam, bez żadnego właściela i za każdym chodzi...
-
SUPER:) Ciotka z Rembertowa? A nie chcesz chociaż na kilka dni wygłaskać;)? Milusi do głaskania;) Tylko dredziki trzeba wyciąć;) A też masz wrazenie że on bezdomny? Bo tutaj biega np.haszczak ale on raczej czyjś. Przy Janciu też miałam wątpliwości, bo w sumie bardzo źle nie wygląda ale pytałam pod szkołą i nie odprowadza tam nikogo. No i widywałam go o różnych porach przy Paderewskiego...
-
Jancio pozbawiony został już swoich atrybutów i można mówić do niego : Jancia:) Już się wybudził, wciąż grzeczny i bezproblemowy:)
-
5 MALUCHów I MAMA- pod cmentarzem w Broku- JUZ W NOWYCH DOMACH
ludwa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
jeszcze po smyczki zaproszę [URL="http://www.dogomania.pl/threads/196288-Smycze-szelki-i-inne-zwierzęce-rzeczy-dlla-Jancia.-Do-21.11-godz.22-00?p=15718839#post15718839"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/1962...9#post15718839[/COLOR][/URL] -
jeszcze po smyczki zaproszę [URL="http://www.dogomania.pl/threads/196288-Smycze-szelki-i-inne-zwierzęce-rzeczy-dlla-Jancia.-Do-21.11-godz.22-00?p=15718839#post15718839"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/1962...9#post15718839[/COLOR][/URL]