Makowskich, też całe mnóstwo :(.
A te spod wiaduktu, po wyleczeniu i kastracji/sterylizacji, mogą nadal być kotami wolno żyjącymi. O ile nie są to biedaki domowe, które straciły dom :(. Gorzej, że z tego co piszesz, nie ma gdzie im tych budek postawić :(, zwłaszcza, że jak będą widoczne, to szybko zostaną zniszczone.
Tu, ciekawa sprawa - "Status prawny kota wolno żyjącego". Pomijając błędy w nazewnictwie biologicznym ;) - interesujące.
http://rsoz.org/?c=mdTresc-cmPokaz-464