-
Posts
12544 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by konfirm31
-
Marysiu, bardzo, bardzo Ci dziękuję :) - Ares - też :). Jak tylko pieniądze dotrą na konto - potwierdzę to na wątku Aresa i na bazarkowym.
-
Cudowna, wyjątkowa Lusesita - już bezpieczna
konfirm31 replied to Kejciu's topic in Już w nowym domu
Gdy idziemy na przepustkę, to pogoda musi być - musowo :) :) -
Niestety, tak.......
-
Frodo pojechał do nowego domu!!!! Trzymajcie kciuki!
konfirm31 replied to Xibalba's topic in Już w nowym domu
Mam ten sam problem z Aresem :(. Chłopak ma trzy wyróżnione ogłoszenia na OLX, jedno na Gumtree - podbijam, wyróżniam i....nic :(. -
Przegubowa Szyszka - cud, że choć jedno auto się zatrzymało...
konfirm31 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Ale ładna :). -
Fanta - nasza celebrytka - zamieszkała w Łomiankach :)
konfirm31 replied to Kejciu's topic in Już w nowym domu
Czekam razem z Wami :) -
Lepsze mleko, niż nic. Moje tutejsze Kocie Panie, dokarmiają koty resztkami zup mlecznych z przedszkola. Ja pewnie powinnam teraz na spacerach, zamykać oczy, żeby nie zobaczyć jakiegoś psiego nieszczęścia. U nas też chłodno i pada deszcz. Od znajomej dowiedziałam się, że na pielgrzymce do Św Rozalii (co roku 4 września) https://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_%C5%9Bw._Rozalii_na_uroczysku_%C5%9Awi%C4%99ta_Rozalia błąkało się ostatnio sporo bezpańskich psów . Pielgrzymi z nimi przyszli/przyjechali, ale bez nich wrócili......:(.
-
Niestety, Irenko. Nadal niezbyt dobrze........:(. To fakt, że na prowincji(tej prawdziwej), ludzie z reguły są dla siebie milsi - bezinteresownie. Chociaż, w tych wielkich miastach, to teraz głównie mieszkają "słoiki" - i jako te przeprowadzone słoiki - szybko przestają być życzliwi dla innych........Może to kwestia anonimowości w wielkim mieście?
-
Ale niestety, jak coś "specjalnego" dolega, pozostaje Stolica i na własny koszt.......:(
-
Dziś. Trzymajcie kciuki. Marysiu, jak masz jeszcze jakieś uwagi, o co mamy zapytać i co sprawdzić - dzwoń :). Zamykanie bramy - na pierwszym miejscu ;) Ew. pytania Pani o charakter i zachowania Rudzika, będę odsyłać do Ciebie, bo ja i Ewa, znamy "dawnego" - podbalkonowego Rudzika, a Ty - obecnego - domowego i to i owo, mogło się zmienić :)
-
Wszystkie bezdomne psy są nasze :). No, bardziej suki, niż psy ;) Na psacerku z Lerką spotkałam w chaszczach koło nowego kościoła, burą sukę na krótkich łapkach, Ale z ogrooomnym brzuchem. O, matko, co robić???? Kolejna bezdomna ciężarna :( i to taka, która zaraz, zaraz.... Ponieważ z plebanii wyszły psy proboszcza (przygarnięte dwa bezdomniaki - pies i suka), ucieszyłam się, że nieznajoma podchodzi do nich - może też znajdzie opiekę ;)? No nie, odgoniły i ona znowu podchodzi do nas - do Lerki. Dam jej chociaż trochę chrupek, które zawsze nosze w kieszeni. I - co dalej???? Brzuszek ogromny, ale.....coś pod nim chmajta :). Psiak podnosi wysoko nóżkę i....siusia. Znaczy, to facet z brzuszkiem, a nie ciężarna :D. Uffff............Posiusiał i poszedł swoją drogą.
-
Każdy powinien chcieć taką parkę. Niepowtarzalną. W dodatku, gwarantującą brak przychówku ;)