-
Posts
534 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by julia.zuzanna
-
[FNiZ]-Psiak Nosek...już w Fundacji..od roku czeka na dom!
julia.zuzanna replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
musi być izolowany w schronisku, bo inne psy go atakują, a nie on je ale też nie można dać gwarancji, jak będzie zachowywał się po wyjściu -
Już jestem z powrotem na dogo, więc wiadomości: Wiktoria okazało się, że jest zupełnie ślepa - stąd to wpadanie na inne przedmioty, pewnie dlatego właściciel się jej okrutnie pozbył Poza tym suńka jest niesamowicie spokojna, całe dnie leży sobie w boksie, pani Hania zabiera ją na spacery... Jej stan skóry chyba się trochę poprawił od kąpieli, ale trudno mi stwierdzić, bo dzisiaj widziałam ją tylko przez kraty
-
[FNiZ]-Psiak Nosek...już w Fundacji..od roku czeka na dom!
julia.zuzanna replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
właśnie dzwoniła pani Hania - państwo, którzy byli zainteresowani Noskiem przyjechali dzisiaj przed 14, tak ich ta sytuacja chwyciła za serce, że wzięli w końcu Noska do domu Nosek ma już więc dom !!! :multi: :multi: :multi: -
Zółty labkowy...na leczeniu..A CO PO TYM..?? WRÓCI DO SCHRONU;(?
julia.zuzanna replied to Ewlee's topic in Już w nowym domu
tu jest pies: Siemiński Longin Hotel dla Zwierząt 92-411 Łódź, ul. Kosodrzewiny 56 - woj. łódzkie tel. 042 671 34 49, fax 042 671 34 49 -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
julia.zuzanna replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
spróbowałam jeszcze raz wysłać tego mejla i dzisiaj dostałam odpowiedz :) Witam, dziękuję za odpowiedź i jeśli o mnie chodzi wzięłabym sunię z radością, ale właśnie mój mąż znalazł pracę w Anglii, dokąd wyjechał i zostałam sama z trójką dzieci i psem. Jeśli istnieje możliwość wirtualnych adopcji, to bardzo chętnie wzielibyśmy Gabi pod opiekę. Jak sytuacja się wyklaruje, dam znać, bo sunia jest cudna. Pozdrawiam serdecznie i cieszę się,że Neli znalazła dobry dom, proszę o odpowiedź Aga (krzysiu66). rany i nie wiem co odpisać... nie wiem jaki jest koszt leczenia przeciw grzybicy, może faktycznie ta pani mogłaby sponsorować jej leczenie? trzeba popytać -
Zółty labkowy...na leczeniu..A CO PO TYM..?? WRÓCI DO SCHRONU;(?
julia.zuzanna replied to Ewlee's topic in Już w nowym domu
on pojechał do Siemińskich na Kosodrzewiny (hotelik dla psów), nawet chyba oficjalny kontakt jest do nich gdzieś w necie -
chyba nie jest nic potrzebne na razie na Wiktorię co do Nutki to ja zupełnie nie mam czasu żeby jechać z zeskrobiną, nawet nie wiem gdzie i jak, nie wiem kto pobierał Gabi, trzeba się jakoś dowiedzieć dam znać i wtedy podam nr konta, bo ktoś to musi załatwić to samo się tyczy Wiktorii - jeśli chodzi o badania specjalistyczne to musi być ktoś z samochodem i rozeznaniem w sytuacji to są te momenty w których się gubię, więc dlatego nie chcę takich rzeczy załatwiać, bo nawet nie wiem jak się za nie zabrać, dlatego popytam wśrod bardziej obrotnych łódzkich wolontariuszy (ja tam tylko sprzątam ;))
-
Pies wyciągniety z bagien-za TM
julia.zuzanna replied to oktawia6's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
super, naprawdę się cieszę, bo świetny psiak, a taki bidulek :) -
[FNiZ]-Psiak Nosek...już w Fundacji..od roku czeka na dom!
julia.zuzanna replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='mosii']julia do kiedy Nosek moze przebywac w szpitaliku, wiem wiem ze powinien natychmiast wyjsc ale do kiedy mozna go tam przetrzymac róznymi sposobami? jestli jest inny dom tymczasowy to zabierajcie go jesli nie, musi czekac na mnie[/QUOTE] czekamy na Ciebie :) Nosek nie może przebywać długo w szpitaliku, właściwie nie powinien tam przebywać wcale, więc jak najszybciej przetrzymują go ze względu na to, że tymczas jest, żeby go nie wrzucać na boksy, bo tam nie wiadomo co może się stać w ogóle dzisiaj był na spacerze i zdał egzamin z "usocjalizowania" na szóstkę - jest super grzeczny, na maxa łagodny, przyjazny i domaga się wciąż pieszczot, a jak się go pogłaszcze to skomle o jeszcze i podstawia nosa -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
julia.zuzanna replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dziewczyna na koty sprawdzona - ignoruje -
no cioteczki i zajęte i w tropikach, bo temperatury, jaka dziś na zewnątrz nie da się inaczej nazwać :eviltong: a tak na serio to znowu do 19 w schronisku, potem obiad, sprzątanko i usiadłam teraz Wiktoria (imię mi się podoba) została wykąpana. Suńka psychicznie czuje się zdecydowanie lepiej (co widać na zdjęciach), jest złota psina, bardzo łagodna i kochana. Co do zdrowia to wetka mówi, że ze skórą będzie ok - to wszystko z brudu, skorupy z kudłów (brak powietrza, odparzenia) i od pcheł, że żadnych chorób skóry się nie dopatrzyła, teraz po wykąpaniu powinno jej zacząć schodzić Suczka ma zapalenie spojówek, ale może też od tego, że trzeba było ją bardziej nad oczkami wyciąć, a takie psy są do tego nie przyzwyczajone i stąd chore oczy (choć z tego co kojarzę ona od razu z takimi oczami przyszła) Może być ślepa lub niedowidząca, albo mieć zaburzenia ruchu, bo czasem np ni stąd ni zowąd wpada na krawężnik, czy na jakąś przeszkodę (tak lekko się zatacza) dzisiejsza Wiktoria:
-
zapytam się jak z jej stanem zdrowotnym, podobno nie jest tak źle, ale wiadomo jak to jest ze schroniskowymi diagnozami, a do weta poza schroniskiem chyba nie będzie jechała póki tam jest wetki mówią, że ogólnie jest raczej ok, ale to nie były badania np narządów wewnętrznych i chorób wewnętrznych, bo u nas w schronisku nie ma jak tego zbadać skóra suczki wygląda na zniszczoną brudem, brakiem powietrza i pchłami, zapytam się czy jest podejrzenie jakiejś nużycy czy grzybicy, bo wtedy by można pobrać zeskrobinę i zbadać tak a propos - jeśli jest jakaś kasa wolna, może by znalazło się 23zł na Nutkę schroniskową - właśnie na pobranie zeskrobiny? bo suka też tkwi w schronisku a ma coś ze skórą, a to tylko po zeskrobinie wyjdzie link do wątku więc jak są jakieś fundusze to te 23zł na ewentualne badanie zeskrobiny u bidulki, ale jeszcze się dzisiaj zapytam
-
nie wiem co z hotelikiem - to dość kosztowna sprawa, póki pani Hania się nią zajmuje i psy z boksu są wobec niej ok, nie jest tragicznie (w sensie, że mogło być gorzej) w hoteliku musiałaby spędzić minimum kilka miesięcy - bo wtedy odrośnie jej trochę sierść, poprawi się stan skóry etc., że ktoś mógłby się nią zainteresować no chyba że znajdzie się jakiś cudotwórca jak Irma (z Serwem)
-
[FNiZ]-Psiak Nosek...już w Fundacji..od roku czeka na dom!
julia.zuzanna replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Nosek ma coś z łapką (kuleje) i przebywa w zwierzętarni już dzisiaj miał iść na boksy ogólne z powrotem, ale ponieważ powiedziałyśmy, że czeka na niego tymczas, poza tym już jest ktoś nim zainteresowany, został w zwierzętarni Nosek jednak nie może tam długo być - to jest miejsce dla bardzo chorych psów (po wypadkach, kalek, pogryzionych), a miejsca tam mało jutro pani Hania go weźmie rano na spacer, żeby go trochę posocjalizować, zobaczyć jak się zachowuje ale trzeba szybko szukać domku albo ten tymczas - inaczej pies wróci do boksu, a powroty po zabiegach etc, z innym zapachem bywają niebezpieczne - psy mogą go zagryźć -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
julia.zuzanna replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie szkodzi, ja pamiętałam, ale jestem nieprzytomna, dzisiaj ciężka robota wbrew pozorom w schronisku, jeszcze w tym upale - wróciłam wpół do 20 do domu i nie mam siły na nic a jutro to samo dzisiaj pani Hania była z nią chyba na spacerze, nawet nie wiem, bo trochę roboty było i też niestety się nie wyrobiłam, dlatego jutro c.d. i też pewnie nie uda mi się baby wziąć na spacer... ale przynajmniej zajrzę do niej, bo mamy robić hotelik (jak się uda) -
pani Hania ją wzięła na spacer, ale ja byłam strasznie zarobiona i nie miałam kontaktu z sunią przydałby się jej domek lub chociaż tymczas... pieska jutro będzie kąpana (pani Hania kąpie, a ja zachrzaniam na boksach ze spisywaniem) ale jutro jej porobię zdjęcia po kąpieli pani Hania się nią poważniej zajęła, a jak pani Hania się jakimś psiakiem zajmie, to psiak ma naprawdę dobrze - prawie codziennie jest sprawdzany, wyprowadza się go na spacerki ale do czasu - bo po pewnym czasie inne psy z boksu mogą czuć się dyskryminowane i mogą zacząć małą atakować, więc DOMEK!!!! TRZEBA KONIECZNIE COŚ ZNALEŹĆ!!!:candle:
-
to ja będę miała [SIZE="4"]WIELKĄ PROŚBĘ bo właśnie już dorzucam dane do oficjalnej strony łódzkiego schroniska (jak skończę to wystarczy wykasować jeden plik i będzie ona oficjalna) i tam jest ten dział "szczęśliwe zakończenia/niesamowite metamorfozy" oczywiście Serwo jest tam obowiązkowy :lol: więc czy będę mogła wykorzystać Twój tekst na tej stronie? link jeszcze do testowej do tego działu
-
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
julia.zuzanna replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zadzwonic to nie jest problem, tylko jak juz pisalam, ona nie dzwonila do mnie w sprawie Gabi, tylko jakis czas temu w sprawie Neli (przynajmniej mejl się zgadza), a ja nie zapisalam sobie w książce tel w telefonie numeru i mogę próbować tylko z odebranych połączeń, a tam mam sporo nieznanych mi numerów... :roll: najwyżej będę probować po kolei no i problemem jest też niezapomnienie, chyba że mi jutro koło 19-20 przypomnisz na forum (czy ktokolwiek), zebym nie przypomniala sobie o 24oo - jutro będzie ciężki dzień bo od 9 latam do późnego popołudnia i mogę naprawdę zapomnieć -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
julia.zuzanna replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
musze ten cholerny telefon znalezc a dzisiaj mi to zupelnie z glowy wylecialo jak pisalam - mejl ode mnie z odpowiedzią wrócił, bo jakieś kłopoty z jej skrzynką ja spróbuję do niej zadzwonić, o ile znowu nie zapomnę (jest sporo roboty ze schroniskiem teraz i wszystko mi z głowy wylatuje) ale w ogóle jak coś to może się z Tobą skontaktuje? kurczę, nie wiem -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
julia.zuzanna replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no jak juz saskia pisala na ogolnym lodzkim, z naszego udzialu w inwentaryzacji niewiele wyszlo - psy byly agresywne i nadpobudliwe, pogryzly luizę ale w sumie nie tak źle - gdy oni zrobili boksy z numerkami (do tego spisali ktore nr są gdzie), ja przeszłam po 3 i 4 i wszystkim co do jednego wypstrykalam zdjecia, czesc z numerkami, czesc bez, ale to bedzie mozna sprawdzic, bo wiem gdzie pies jest zreszta - na 3 i 4 juz lezy pare obrozek z nr na podlodze boksow...:shake: jutro planujemy z pania malgoska i tomkiem zrobic hotelik, ale nie wiem co z tego wyjdzie (bo tam psy musza byc wyprowadzone, bo przez kraty to sama wiesz jak z tymi zdjeciami jest - brak swiatla, grube kraty i nieustannie w ruchu przy nich psy) ale jak nie wyjdzie to robie 5 i 6 i jak czasu starczy 1 i 2, w sumie najciezsza robota to jest przy obrobce zdjec i wrzucaniu na strone... no i jutro z wszystkimi zaplanowanymi psiakami trzeba spacerki pozalatwiac :lol: