-
Posts
534 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by julia.zuzanna
-
znalazłam taki artykuł, dotyczy głównie szczeniaków (wiadomo), ale może się przydać: [FONT="Book Antiqua"]If given a choice, dogs prefer to eliminate away from the areas where they eat, sleep, and play. Dogs eliminate in the house for a variety of reasons: - There might be a medical cause for the problem. - The dog might not have been properly trained to eliminate outside. - The dog might be marking his territory. - The dog might urinate when excited, intimidated, anxious or upset. House training is accomplished by establishing a surface and location preference AND by preventing the dog from eliminating in unacceptable places. Crating and confinement needs to be kept to a minimum, but some amount of restriction is usually necessary for the puppy or dog to learn to “hold it.” Understand that house training demands an investment of time and effort. Puppies are sometimes not fully house trained until they are 8-12 months of age. As a general rule, a puppy can only hold his waste for the same number of hours that he is old, in months. In other words, a four-month-old pup should not be left alone during the day longer than four consecutive hours without an opportunity to go outside. By the time the pup is four months old, he should be able to make it through the night without going outside. Adult dogs adopted from shelters are often not fully housetrained and need a refresher course. WHAT TO DO: 1. Keep the dog on a consistent daily feeding schedule and remove food between meals. 2. Know where your dog is at all times. To anticipate and prevent accidents, you need to watch for early signs that he needs to eliminate. These signs include pacing, whining, circling, sniffing and leaving the room. If you see any of these, take the dog outside as quickly as possible. Not all dogs learn to let their owner know they need to go outside by barking or scratching at the door. Some will pace a bit and then just eliminate inside. 3. If you cannot watch the dog, confine him to a crate, a small room (with the door closed or baby-gated), or tether him to you with a leash that does not give him much leeway. Gradually, over days or weeks, give the dog more freedom. If the dog eliminates outside, give him some free time in the house (maybe 15-20 minutes to start). If all goes well, gradually increase the amount of time out of confinement. 4. Accompany the dog outside and reward him with praise, treats, play, or a walk whenever he eliminates outdoors. It’s best to take the dog to the same place each time, as the smells may prompt the dog to eliminate. Some dogs will eliminate early on in a walk; others need to move about and play for a bit first. 5. Take the dog outside on a consistent schedule. Puppies should be taken out every hour, as well as shortly after meals, playtime and naps. All dogs should get out first thing in the morning, last thing at night, and before being confined or left alone. Adult dogs must get out at least four times a day. 6. If you can catch the dog in the act of eliminating inside, SHRIEK loudly. Immediately run to the dog and rush him outside. If he is small, pick him up; otherwise, just grab him by the collar and run outside with him. The idea is to startle him, which should stop him in mid-stream. Allow the dog to finish outside, and reward him. If you do not catch the dog in the act, do not do anything to the dog. 7. Clean accidents with an enzymatic cleanser to minimize odors that might attract the dog back to the same spot. WHAT NOT TO DO: - Do not rub the dog’s nose in his elimination. - Do not scold the dog, unless you catch him in the act of eliminating in an inappropriate place. - Never, ever physically punish the dog for accidents; that includes hitting with a rolled-up newspaper. - Do not crate your dog if he is soiling in the crate. - If the dog enjoys being outside, don’t bring the dog inside right after he eliminates—he may learn to “hold it” to stay outside. - Do not use an ammonia-based cleanser. As urine contains ammonia, this could attract the dog back to the same spot to urinate again. Above all, please be patient! If a puppy has an accident, it is not because he is spiteful or lacking in the ability to learn—it’s because the owner failed to adequately supervise him, didn’t take him outside frequently enough, or ignored or was unaware of the dog’s signals to go outside.[/FONT]
-
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
julia.zuzanna replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
poszło http://allegro.pl/item110541895_przesliczna_gabi_zapomniana_od_3_lat_w_schronisku.html -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
julia.zuzanna replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zapomniałam o uszach - na moje oko wszystko jest na najlepszej drodze do wygojenia tzn na tyle ile mogłam przez kraty sprawdziłam jej uszy w środku - zapalenie zniknęło bez śladu, a co za tym idzie dziewczyna przestała sobie szarpać uszy, ranka na uchu się ładnie zastrupkowała, może nawet jej odrośnie sierść, bo wydaje mi się, że to nie musi być grzybicze to, że nie ma sierści, bo przecież przed tą przerwą na robienie strony moją widziałam ją i uszka miała zarośnięte, a to było około miesiąca temu poza tym tam w schronie jest jakiś grzyb środowiskowy, zwykle po wyjściu prawie sam się leczy, więc nie wiem czy to nie to by było - bo jeśli tak, to wydaje mi się, że niemało tam piesków podłapało i nie jest to jakaś tragedia -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
julia.zuzanna replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie, dzisiaj nie brałam żadnych psiaków, bo był taki skwar, że by się tylko męczyły... co nie znaczy, że nie odwiedziłam suńki :) rany, jak ona się zmieniła przez te raptem 2 wyjścia z klatki - szaleństwo, jak ktoś jest przy boksie, łapy przez kraty, płacz, podkładanie się do głaskania... i te przesmutne oczyska... :( zastanawiałam się, czy nie wziąć ją na tymczas, ale za bardzo się boję, bo możemy trzymać psa max do końca lipca (MAX - i to też trochę za długo), a suńka nie dość że nie jest pierwszej młodości, to jeszcze dla wielu ludzi nie jest szczególnie wyjątkowa... więc jest spore prawdopodobieństwo, że mogłaby nie znaleźć domku... dziewczyna jest na allegro? jeśli nie, to ją dzisiaj wystawię, czy mogłabym podać kontakt do Ciebie, Kar0la i jeśli tak to poproszę kontakt bo ja to sobie z załatwianiem adopcji nie radzę... -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
julia.zuzanna replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jutro będę w schronisku to do niej zajrzę, może na spacer ją jakiś zabiorę :) -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
julia.zuzanna replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Z tego co pani Hania mi napisała, stan uszu Gabi się poprawił :) -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
julia.zuzanna replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kar0la, już pomijając fakt, że codziennie zwykle są inne wetki, to one mają tyle na głowie, że o tym nie pamiętają. Niestety będziemy musiały same tego dopilnować, bo mała jest szansa, że skojarzą, że nią miały się zająć, bądź że będą się nią zajmować regularnie. Suczka jest na boksach, nie w zwierzętarni, a tylko w zwierzętarni zwierzaki mają w miarę regularną opiekę. Jak tylko będziesz w schronisku - przypominaj, a najlepiej w ogóle przyprowadzaj suczkę do gabinetu (samo przypominanie zwykle niewiele daje). Ja powiem pani Hanii, żeby przypominała i sama będę, jak tylko się tam znajdę. -
Zółty labkowy...na leczeniu..A CO PO TYM..?? WRÓCI DO SCHRONU;(?
julia.zuzanna replied to Ewlee's topic in Już w nowym domu
hihi, żółty jest nie tylko kochany, ale i bardzo mądry :p broni panią hanię przed wszystkimi niebezpieczeństwami, a dzisiaj jak byłyśmy z nim na spacerze i zaczął robić kupę, a pani hania skomentowała "oj będzie trochę brzydko pachnieć teraz" to on warknął zniesmaczony od razu, jakby zupełnie wszystko zrozumiał :lol: -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
julia.zuzanna replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
byłam w schronie w końcu koło 15 i wyprowadziłyśmy z panią hanią m.in. Gabi na spacer suczka jest bardzo spokojna, ale też trochę nieśmiało podchodzi do spacerów i przebywania z ludźmi (coś na zasadzie "a może ja bym jednak wróciła do spokojnego boksu?... chociaż nie, tu fajnie jest... ale o jejku, tyle się dzieje, to może ja jednak gdzieś bym poszła się schować?...") więc na spacerze suńka była w miarę zadowolona, zdjęć nie lubi raczej i pozować nie chciała, najadła się wreszcie trawki (jakże psy to lubią :)), ale w drodze powrotnej już jej się bardzo spieszyło i ciągnęła do schroniska zahaczyłyśmy jeszcze o gabinet, okazało się że rany to rozdrapania przede wszystkim, bo suńka ma zapalenie uszu całkiem poważne, uszka zostały wyczyszone i rany wysmarowane, do uszu maść. a oto zdjęcia, wrzucam wszystkie, niestety niewiele, bo padał deszcz a Gabi wciąż się kręciła w ogóle to nie ma problemu z wyprowadzaniem jej na spacer, wystarczy że znajdą się 2 osoby, bo jest w boksie na razie z 2 innymi sukami, z czego jedna tak się bała, że jej w końcu nie wzięłyśmy -
ech, już nikt się nie interesuje losami Chaberki? cóż... "[I]Przesyłam kilka pierwszych zdjęć. Starsznie trudno jej zrobić jakiekolwiek, gdyż jest ciągle w ruchu i uchwycenie jej nieruchomej graniczy z cudem ;) Chabra wydaje głos! Szczeka, zawarczy w zabawie i próbuje wyć :) Chabra uczy się chodzić na smyczy, ale na razie to wygląda tak, że za nią biegam :) Poza tym większych kłopotów nie sprawia. Tylko mamie pokopała ziemię w doniczkach na balkonie :) Nie grzyzie niczego, nas też nie :) Będę co jakiś czas opowiadać, jak przebiega zadomowianie się Chabry. [/I] [IMG]http://shodan.math.uni.lodz.pl/~julka/chabra/IMG_5300%20(Small).JPG[/IMG] [IMG]http://shodan.math.uni.lodz.pl/~julka/chabra/IMG_5306%20(Small).JPG[/IMG] [IMG]http://shodan.math.uni.lodz.pl/~julka/chabra/IMG_5314%20(Small).JPG[/IMG] [IMG]http://shodan.math.uni.lodz.pl/~julka/chabra/IMG_5328%20(Small).JPG[/IMG] "
-
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
julia.zuzanna replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie wiem, ale podobno kamili nie ma chwilowo, więc pewnie luiza z iwoną, trudno powiedzieć (ja się zawsze daję zaskoczyć ;)) -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
julia.zuzanna replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
trudno powiedzieć, bo najpierw przyjeżdżają po mnie ze schronu około 11, bo mamy jechać z panią Małgośką załatwiać stronę - zobaczymy jak się wyrobimy z powrotem, przyjadę z nią, myślę, że koło 13 najwcześniej - tak czy siak będę do końca, bo jak już przyjeżdżam to zawsze do 18 siedzę, więc się pewnie spotkamy -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
julia.zuzanna replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jutro będę w schronie bo jedziemy z panią małgośką załatwiać z doskompem, więc może uda mi się wziąć ją na spacer. W ogóle widziałam się z suńką dzisiaj i chyba dzięki Twojej akcji Karola zmieniła się nie do poznania. Ciągle te łapki przez pręty, żeby ją głaskać etc. Niestety głaskaniu będziemy musiały na najbliższy czas powiedzieć stop, gdyż grzybica jest zaraźliwa dla człowieka (nużyca nie). Mi się zawsze wydawało że jest gorsza grzybica, ale trzeba poczekać na opinię kogoś z doświadczeniem, bo jak mówię - "wydawało mi się", a nie że wiem. -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
julia.zuzanna replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
chyba można posępić z TOZu, ale trzeba by się zapytać -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
julia.zuzanna replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
pewnie chodziło o tą suczkę z ostatniego boksu ale po prawej stronie korytarza - ona rzeczywiście ma już domek tylko kończy leczenie -
[I]"Witam Chaberka powoli się zadomawia, nie ma kłopotów z sunią, która juz była w domu. Rodzina, zwłaszcza mama, jest nią zachwycona :) Straszny z niej pieszczoch, najchętniej praktykowałaby zalizanie na śmierć ;) Powoli przyzwyczajamy ja do rytmu dnia i spacerów, które uwielbia. Jak tylko będę miała więcej czasu napiszę coś jeszcze i wyślę zdjęcia. Pozdrawiam Asia" [/I]
-
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
julia.zuzanna replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie, będę w poniedziałek koło 13, w niedzielę dopiero wracam z wycieczki z Chaberką i Młodym nie wiem co z wybranymi, byłyśmy przed chwilą z Kajką (Moriaaa) w schronisku, ale już było koło zamknięcia, nawet nie zapytałyśmy (i tak nas nie będzie) LINK do 1068 -
Prześliczna Gabi (z Łodzi) niestety odeszła.. (*)
julia.zuzanna replied to bonika's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
możliwe że uda się ją wyprowadzić z boksu, bo jest w nim z małymi psami, które nie są agresywne wobec siebie (niestety jeden jest ale wobec ludzi, takie małe czarne szczekliwe, raz by mnie prawie dziabnął) -
nie wiem skąd te wieści, wcale nie jest źle traktowana (była co prawda na chyba 2 dni wrzucona do boksu z powrotem bo biegała za samochodami na ulicę i nikt nie mógł odjechać ze schroniska, ale już ją z powrotem wyjęli na zewnątrz), biega sobie spokojnie po schronisku, bawi się z psami, ma mnóstwo żarcia i jeszcze ją dookoła głaszczą choć fakt - niektórzy mówią, że złośnica jest i niektórych nie lubi i ich gryzie
-
owszem, można by, ale ten pies o którym pisała karola wcale nie jest w takim złym stanie, normalnie biega po boksie, myślę, że jest wiele innych
-
zdjęcia są dokładnie z 4. maja, mojej ostatniej wizyty w schronie przed przerwą na robienie strony