Jump to content
Dogomania

julia.zuzanna

Members
  • Posts

    534
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by julia.zuzanna

  1. "> Po prostu nie dało sie obok tych oczu przejśc :). U mnie w domu zawsze był pies. Do niedawna nawet dwa. A raczej dwie. Jedna większa, troszkę powyżej kolan, czarno biała, druga, malutki jamnik długowłosy, raczej troszkę skundlony. Niestety, mimo leczenia, nie udało się uratować tej mniejszej. A miała tylko 3 lata. Ta większa jest tez starsza- ma 10 lat. Przygarnięta jako szczeniak ze schroniska, do dziś odwdzięcza się nam wiernością i miłością. Bardzo dobrze dogaduje sie z innymi psami ( i suczkami też). Dlatego chętnie widzielibyśmy to pięknookie stworzenie u nas. Jest tylko jeden problem- mieszkamy w Gdyni...Chciałabym się dowiedzieć jak dużym problemem byłby transport? O ile byłby możliwy... Z góry dziękuję za informacje i pozdrawiam " i jak? :diabloti:
  2. [B]wtorek:[/B] Saba powoli zaczyna akceptować obecność Hieniowatego w domu. Wcześniej była na niego wściekła, że nie może wyjadać mu +wszystkiego z miski (ja ją gonię od jego miski, on by na to pewnie pozwolił). Ku radości Hieniowatego wchodzi w grę nawet wspólna zabawa. [B]środa:[/B] Hieniowate złapał wiatr w żagle, tzn. znalazł wypracowaną przez Sabę dziurę na sąsiednią posesję i dzięki temu już +wiem, że na nowym terenie dostaje głupawki - no właściwie to po prostu jest żądny nowych doznań i ma mnie daleko....w... +Dziura już zalepiona. Podobny numer zrobił w niedzielę - przeskoczył ogrodzenie do sąsiadów. To też już podwyższyłam, +zwłaszcza że sąsiad ze strachu i bezradności zaczął rzucać w jego stronę kamieniami (głupie, ale strach to strach). Hieńszczyzna poznał też moją 97 letnią ciocię i muszę Ci powiedzieć, że z obserwacji wnioskuję, że bardzo lubi starsze osoby +(adoruje je), do młodych mężczyzn czuje respekt i dystans, a ludzi w wieku moich rodziców ignoruje (co pies to inne +upodobania - Saba moich rodziców uwielbia). [B]czwartek:[/B] Zabrałam Hieniowatego do mieszkania rodziców, żeby dokonać koniecznej toalety. No i był problem. Bo jak tu go +wsadzić do wanny. To niby nie jest aż taki wielki pies, ale wpadł w panikę i zaczął się odgrażać. Wrzuciłyśmy z mamą do wanny +kawałki pieczonej kaczki, no i Hieniowate zgłupiało - tak wielkiej miski to jeszcze pewnie w swoim życiu nie widział - +wskoczył do wanny, a nam udało się go przytrzymać, żeby zbyt szybko z niej nie wyskoczył. Hieniowate wygląda na dobrze +wyglądającego psa tylko na sucho. Woda obnażyła całą prawdę. Chudy, kości na tyłku sterczą, żebra widać tylko głowa jakaś +taka duża. Może będą jakieś zdjęcia z aktu kąpieli. Nadal śmierdzi, ale tylko trochę. Z czasem zgubi zimową sierść (a gubi ją, oj gubi), to będzie łatwiej wyprać resztki smrodu. [B]piątek:[/B] Hienek bawi się z Sabą na całego, Saba też. Wygląda na szczęśliwą z jego towarzystwa (a ma już swoje lata 8 - 9 a może +10 zgubiłam rachubę) i raczej chodziła swoimi drogami, bardziej interesując się ludźmi niż innymi psami. [B]sobota, niedziela, poniedziałek i dziś podobnie;[/B] ja rąbię drzewo, a Saba z Hienkiem szaleją, śpią, razem pałaszują miski i +zachowują się bardzo przyzwoicie; A zapomniałabym pierwszy raz dzisiaj słyszałam jak Hienek wyje. Pięknie. Jechał wóz strażacki i Hienka tak poruszył sygnał, że +zaczał wyć. Coś mi się wydaje, że ma tę samą przypadłość co pies, którego miałam w dzieciństwie. Był bardzo wrażliwy na +dźwięki o pewnej wysokości. Kiedy ja ćwiczyłam na skrzypcach - on siedział i wył obok. Zdięć nadal nie mam, ale staram się. Jak tak Hienek galopuje po ogrodzie to tylko mu zdjęcie zrobić.
  3. no i ta druga z niebieskimi - też jest fajna i miła, może nie tak niesamowita jak Chaberka, ale też jest ciekawa: [IMG]http://shodan.math.uni.lodz.pl/~julka/psy/chaber2.JPG[/IMG] [IMG]http://shodan.math.uni.lodz.pl/~julka/psy/chab2a.JPG[/IMG]
  4. mam tylko kilka zdjęć i na razie zrobiłam 3 do wyboru: [IMG]http://shodan.math.uni.lodz.pl/~julka/psy/chaberka.jpg[/IMG] [IMG]http://shodan.math.uni.lodz.pl/~julka/psy/chaberka2.jpg[/IMG] [IMG]http://shodan.math.uni.lodz.pl/~julka/psy/chaberka3.jpg[/IMG]
  5. jezeli do wieczora nikt sie nie rzuci z banerkiem to ja moge bezproblemowo zrobic, nawet kilka do wyboru do koloru bo to kwestia paru minut, tylko teraz wychodze
  6. dzisiaj rano (czy wczoraj) chaberka została wzięta do domu, niestety... okazało się, że nie spodobała się dziadkowi, że on jednak nie chce psa (a specjalnie wysłał po psa do schroniska wnuka) i suczka wróciła po południu do schroniska... :shake: nie mam słów na to
  7. [quote name='saskia']Czy sunia ma zrobione jakieś ogłoszenia? Allegro, Gratka?[/QUOTE] na allegro jest
  8. Pozwolę sobie wkleić opis jaki dostałam od Anety - dziewczyny, u której Hienek jest w domu tymcz.: "[B]Piątek[/B] W pociągu Hienek trochę się bał, ale z czasem przyzwyczaił się i tak sobie myślę, że jazdę pociągiem to mógłby nawet może polubić. Niestety nie było wolnego przedziału, więc skazaliśmy pasażerów na smród. Muszę stwierdzić, że byli bohaterscy nikt się nie przesiadł, nie wyszedł, nas nie wyprosił ani nie zwrócił mi uwagi. W pociągu było duszno a okna były zamknięte. Co prawda na smród byłam najbardziej narażona ja, bo Hienek cały czas się przytulał, a pod koniec jazdy pewnie smierdzieliśmy obydwoje jednakowo. Nakładałam Hienkowi dwa razy kaganiec,za każdym razem i tak sobie zdiął. Dotarliśmy do Siedlec. Na smyczy chodzi bardzo ładnie. Chciał bardzo nocować z nami (ze mną i z Sabą) w pokoju ale smród wykluczał mój sen więc spał za drzwiami. Trochę płakał. [B]Sobota[/B] Hienek zapoznał się z ogrodem i podwórkiem. Nawet nie myślałam, że może być taki gibki i skoczny. Co do jego usposobienia to jest bardzo wylewny w uczuciach i radosny. Nie chce sam zostawać nawet na chwilę. Wieczorem przyszedł do mnie mój brat. Hienek najpierw stanął, warknął nieufnie sprawdził moją reakcję i zaakceptował gościa - mądry pies. Wyrwałam mu trochę sierści i wyczesałam część gównianych pozostałości. Dzięki temu śmierdzi ale mniej.Cierpliwy z niego pies. [B]Niedziela[/B] Pierwszy raz zostawiłam go samego w domu - musiałam iść na śniadanie do rodziców. Nie narozrabiał. Nadal płacze, gdy jestem nawet za drzwiami. Wystarczy być obok zmywać, gotować, robić cokolwiek a jemu wystarczy tylko to,że jest się blisko. Musi jednak z czasem nauczyć się zostawać sam w domu. Wieczorem wyszliśmy pierwszy raz poza posesję. Ponieważ na razie mam pęknięte rury, to poszliśmy do studzienki po wodę. Na zewnątrz Hienek też się pilnował. [B]Poniedziałek[/B] Znowu wyczesywałam mu kłaki. Niestety koło ogona widocznie bardziej go bolało, bo zaczął się kręcić, podgryzać mi rękę i zasłaniać głową wyczesywane miejsce. Znaleźliśmy na to sposób. Ja rwałam sierść a Hienek z bólu gryzł pudełko po soku. Rozłożył je na części pierwsze. Dzięki temu jedna połowa już jest oczyszczona. Najgorsze miejsce jest przy uszach. Na początku przestraszyłam się, że to narośla, ale wygląda na to, że to tylko chyba zbita w kule sierść i brud. Nie wiem jak za to się zabrać. Musi go tam boleć, bo kiedy próbuję się temu bliżej przyglądnąć to kręci się ze zniecierpliwieniem." Także wszystko :loveu: Ja to się cieszę jak głupia, bo Hienek to cudowny psiak i należy mu się w końcu kochający domek! :) Zdjęcia może będą wkrótce, Aneta obiecała pożyczyć od kogoś aparat :):):)
  9. hmm pieska była dzisiaj w schronisku jeszcze (tak mi się wydaje, kojarzę że chyba była), może na jakiś transport czeka?
  10. na razie trudno powiedzieć czy stały - tak jak pisałam, osoba która wzięła Hienka (:loveu: ) stwierdziła, że nie chce nic obiecywać, ale ma nadzieję, że zostanie u niej na stałe (nie wiem jaki powód) dlatego nie określajmy że to jest stały 100% domek, traktujmy jako dom tymczasowy, jak coś by się działo to zawsze namiary mam i mogę się rozmówić co i jak (czyli zostawmy allegra etc) zobaczymy co będzie w ciągu najbliższych tygodni
  11. jak się patrzy na wychodzące do domów psy - to jest niesamowite jak mało takiemu psiakowi do szczęścia potrzeba, hienek był tak niesamowicie podniecony jak wychodził (aż mu całe przyrodzenie psie na wierzch wyszło :eviltong: ), wąchał, kręcił się, podskakiwał, nie mógł się nacieszyć tym, że jest poza boksem, że może obwąchać kawałek trawnika, wejść do innego pomieszczenia... :lol: po prostu łał - uwielbiam takie szczęśliwe zakończenia :loveu:
  12. Hienowatość najprawdopodobniej jutro jedzie do tego domku :loveu: A to dzisiejsze fotki ze spaceru: [IMG]http://iret.math.uni.lodz.pl/~zbakanek/hienek/h2.JPG[/IMG] [IMG]http://iret.math.uni.lodz.pl/~zbakanek/hienek/h3.JPG[/IMG] [IMG]http://iret.math.uni.lodz.pl/~zbakanek/hienek/h4.JPG[/IMG] [IMG]http://iret.math.uni.lodz.pl/~zbakanek/hienek/h5.JPG[/IMG] [IMG]http://iret.math.uni.lodz.pl/~zbakanek/hienek/h6.JPG[/IMG] [IMG]http://iret.math.uni.lodz.pl/~zbakanek/hienek/h7.JPG[/IMG] [IMG]http://iret.math.uni.lodz.pl/~zbakanek/hienek/h8.JPG[/IMG] (na ostatnim za szybko podszedłem do obiektywu, ogólnie mocno się kręciłem :) )
  13. ja wrzuciłam ale jako transport do Siedlec, okazuje się że wystarczy do Wa-wy
  14. wieści na początku były o domku tyczasowym, może będzie wzięty na stałe, ale tak czy siak to lepsze niż tkwienie w schronisku, więc jeśli ktoś może pomóc w znalezieniu transportu...
  15. albo na transport do Wa-wy - Hienek ma tam dom!!!!!!!!!! :angryy:
  16. jeszcze są 3 - izolowane na porodówce jeden czarny z białym kołnierzem, bardzo sympatyczny, płacze cały czas drugi podobny do tego brązowego u kotów, tak samo płacze i chce, żeby go głaskać i 3 to ten cały w bliznach, to chyba ten co pogryzł psa przez pręty albo jakiś nowy (bo to trochę dziwne, że by go nie uśpili?)
  17. Hienek cały czas czeka na transport do domu tymczasowego!!! Trasa Łódź - Siedlce. Może być jakoś Łódź - Warszawa a potem Warszawa - Siedlce, ważne żeby się zgrało w tym samym dniu. Pomóżcie szukać plisssss!!!!
  18. czyli co z tym domem tymczasowym? kiedy będzie wiadomo? bo hienka trzeba wyciagnac jak najszybciej zanim wroci do boksow, a nie moga go dlugo oddzielnie trzymac bo jest kolejka amstafow do izolowania, juz je wrzucaja na wybiegi dla kotow i tam trzymaja... więc?
  19. Hienek znalazł dom tymczasowy!!! :multi: Dlatego [SIZE="5"][COLOR="Red"]pilnie potrzebny transport do Siedlec!!![/COLOR][/SIZE] Najlepiej jakoś łikendowo. (kontakt do mnie 605 243 798 lub tu na forum) Hienek jest już zdrowy, przebywa jednak w osobnym boksie, żeby jakieś psiaki nie zrobiły mu krzywdy i żeby znowu jakiegoś choróbska nie podłapał.
  20. no widziałam dzisiaj hienka, leży sam jak palec w wielkim boksie w pawilonie szpitalnym i odpoczywa :) chyba czuje się lepiej rzeczywiście, wyglądał lepiej niż ostatnio
  21. saskia, ja przepraszam że tak offtopicowo, ale spojrzałam na tą stronę, na której wystawiłaś i patrzę na te akity za 2500zł, przecież u nas w schronisku jest jeden (chyba jeszcze jest), może go wystawić? [URL="http://217.76.114.251/~julka/phpBB2/viewtopic.php?t=42"]LINK[/URL]
  22. nie chcę wyjść na bezduszną osobę, ale jeśli pies jest naprawdę agresywny to schronisko powinno go uśpić - mamy tutaj kilka scenariuszy - może trafić do ludzi od walk psów (chyba nie muszę nic dodawać), do jakiś zwykłych ludzi (prawdopodobne pogryzienie/zagryzienie jakiś psów a nawet ludzi, w końcu i tak trafi do uśpienia) ewentualna szansa jak trafi gdzieś do jakiegoś znawcy, ale i tak będzie musiał być prawdopodobnie izolowany przez resztę życia, więc czy jest sens (a raczej czy będzie kiedykolwiek taka możliwość?) może i naoglądałam się animal planet, ale moim zdaniem polityka zagraniczna co do usypiania agresywnych psów jest może i smutna ale prawidłowa pozdrawiam :roll:
×
×
  • Create New...