-
Posts
534 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by julia.zuzanna
-
Tajga z Łodzi-cudem uratowana-za TM...
julia.zuzanna replied to katya's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no niestety - operacja była konsultowana z innym lekarzem, który też stwierdził, że "otworzenie" brzucha i narkoza byłaby w tym przypadku śmiertelnym zagrożeniem i najprawdopodobniej sunia by nie przeżyła postanowiono w zastępstwie podać antybiotyk i jak na razie to jest jedyna nadzieja, możemy tylko trzymać kciuki... -
Tajga z Łodzi-cudem uratowana-za TM...
julia.zuzanna replied to katya's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
z tego co dzwoniłam do Hanii to Tajga miała pojechać jeszcze dzisiaj do niej będzie na antybiotykach, będzie kroplówka, ona wszystko co zje, od razu zwraca, wodę też, z odbytu się leje krew z ropą, jest potwornie osłabiona tu wiele nie można zrobić, tylko mieć nadzieję, że przeżyje i wróci do zdrowia nie mogła być operowana przez to, że dopiero co była sterylka i kolejna narkoza w takim stanie mogłaby ją zabić zostały tylko antybiotyki i nadzieja, że pomogą jakby coś się działo Hania miała się jakoś odezwać, więc skoro się nie odzywa, to póki co nic się nie dzieje nowego -
ja mogę zrobić baner, a potem projekt ulotki, ale to póki jest weekend bo mam trochę czasu - możesz przesłać na [email][email protected][/email] lub wkleić tylko nadal potrzebny jest ktoś, kto będzie dzwonił i szukał
-
może dałoby się sunię podpiąć pod opiekę fundacji Niechciane i zapomniane? a na dniach by się pokombinowało kolorowe ulotki z opisami i zdjęciami psów do adopcji + ogólnie o pomocy zwierzętom tylko trzeba podzwonić, podowiadywać się, co gdzie i za ile, może znajdzie się jakiś sponsor CZY KTOŚ z Łodzi MA CZAS, BY SIĘ TYM ZAJĄĆ? to tak ogólnie, nie tylko a propos Marli
-
Tajga z Łodzi-cudem uratowana-za TM...
julia.zuzanna replied to katya's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tajga nocuje dzisiaj u Hani nie jest dobrze, sunia wygląda bardzo źle, po wyjściu z samochodu pod blokiem Hanii ledwie mogła ustać na łapach, tylne jakby bezwładne, słaniała się na nich, trochę jak po głupim jasiu na razie leży w osobnym pokoju i odpoczywa, zostały kupione jej te enzymy oraz trochę różnego żarcia od łatwostrawnych odżywek dla dzieci po psie puszki, zobaczymy, myślę, że Hania więcej opowie jak poszło z karmieniem, pewnie trochę pieniędzy z afn pójdzie na dzisiejsze zakupy dla Tajgi wodę pije, apetyt ma dość dziwny, bo dałyśmy jej wędliny to od razu wzięła do pyska, zjadła może 2 takie maleńkie rozdrobnione kawałki, a następne łapczywie brała do pyska, przedziamdziała i wypluwała... z odbytu wydobywa się jakiś śluz, może coś ropnego, niewiadomo co, powinien ją zbadać weterynarz temperaturę ma w normie, ale wygląda na bardzo chorą... :( -
Futrzasty Bary z Łodzi trafił do wspaniałego domu!!!
julia.zuzanna replied to julia.zuzanna's topic in Już w nowym domu
dałam znać na wątek, ale nikt nawet nie zwrócił uwagi... :( -
Tajga z Łodzi-cudem uratowana-za TM...
julia.zuzanna replied to katya's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
tak to Fiskus, niestety już świętej pamięci, bo 2 miesiące temu musiał ze wględu na raka zostać uśpiony :( a co do Tajgi to trzeba się będzie zapytac tego weta, zresztą już pisałam, więc teraz podnoszę tylko -
Tajga z Łodzi-cudem uratowana-za TM...
julia.zuzanna replied to katya's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wiedzieć pewnie będzie weterynarz, u którego była badana sunia ale to z kolei jak zwykle będzie wiedzieć Hania (albo Moriaaa, ona też była z Tajgą wtedy) ja nic niestety nie wiem - tylko ogólnie co suni jest i gdzie przebywa... jej sprawą zajmuje się Hania -
ja tylko zaproponuję, bo mamy u nas w schronisku świetnego, kochanego, bardzo mądrego i łagodnego wobec wszystkich (i ludzi i psów) psiaka reaguje na komendy i jest grzeczny niestety ma już około 8-9 lat i w schronisku ma marne szanse na adopcje, proponuję, bo może się uda tu jest jego wątek: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=32395 a Monga podnoszę!
-
Tajga z Łodzi-cudem uratowana-za TM...
julia.zuzanna replied to katya's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jutro to wszystko wrzucę na listę, dzisiaj już zdecydowanie padam z nóg, bo to też trzeba jakiś ładniejszy opis zrobić, a nie w 2 zdaniach -
Futrzasty Bary z Łodzi trafił do wspaniałego domu!!!
julia.zuzanna replied to julia.zuzanna's topic in Już w nowym domu
no to super pies!!! tylko że dzisiaj już padam :razz: , jutro napiszę -
Futrzasty Bary z Łodzi trafił do wspaniałego domu!!!
julia.zuzanna replied to julia.zuzanna's topic in Już w nowym domu
oczywiście, bardzo chętnie, ale z jakich powodów oddali psiaka? nie mogę znaleźć wątku... może link? pod mango nic nie chce wyszukać, więc... -
Futrzasty Bary z Łodzi trafił do wspaniałego domu!!!
julia.zuzanna replied to julia.zuzanna's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/31065808.jpg[/IMG] [IMG]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/31065809.jpg[/IMG] niestety to starsze zdjęcia, teraz Futrzak (jak się okazało Bary to jego prawdziwe imię, ale reaguje na wszystko) siedzi w klatce i jest mu bardzo smutno, bo nikt do niego nie zagląda... -
Tajga z Łodzi-cudem uratowana-za TM...
julia.zuzanna replied to katya's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
co jest załatwione a co jeszcze musi być, tak krótko? zaraz wysyłam mejla na listę o Tajdze, a nie wiem o co prosić -
Ja myślę, że obecność innych psów i w ogóle ta zmiana, że ktoś nowy się nią zajął bardzo dużo pomoże. Zresztą o tym mówiłam przez telefon. Ona do psów jest nastawiona zawsze bardzo przyjaźnie, choć czasem ich się boi - jak zbyt gwałtownie się z nią chcą bawić, właśnie wskakiwać na nią etc. Jeśli trochę płacze, to znaczy że jest super i będzie lepiej. Na pewno inaczej jest jak ma towarzystwo, a nie zamknięta jest na 45m2, gdzie uprawiała demolkę. A na codzień to rzeczywiście, nawet jak ktoś jest, to ona trochę lamentuje - tu coś zamruczy pod nosem, tu zacznie piszczeć, nie mogła prawie usiedzieć w jednym miejscu. Odpchlona była wczoraj nad ranem, tak, żeby to wszystko z niej zlazło do czasu podróży. Wiem - śmierdzi okropnie, niestety smród schroniskowy zimą/jesienią jest najgorszy, bo dochodzi do tego zasikana słoma, mniejsze wietrzenie (zabudowane boksy) i grzanie się w budach w ścisku. Myślę, że może pod koniec tygodnia najwcześniej? Ale żeby po kąpieli nie wychodziła na dwór - najlepiej po wieczornym spacerze, trzeba ją dokładnie też wysuszyć, nawet trochę suszarką. Oczywiście też trzeba spojrzeć, czy sunia już jest przystosowana do cieplnych warunków w domu - bo jeśli cały czas odczuwa przeniesienie z boksu do domu, np. zieje cały czas, to nie ma sensu ryzykować z kąpielą jeszcze. Książeczkę zdrowia przekazałam Marcinowi - jest tam zaświadczenie o szczepieniu przeciw wściekliźnie i nr chip (i chyba jeszcze jakieś szczepienie). Z tego co kojarzę w okolicach grudnia powinna być zaszczepiona na wściekliznę, bo ostatnio była w grudniu 2005. Odrobaczana ostatni raz była u mnie, czyli jakoś we wrześniu.
-
sunia troszkę się uspokoiła po tym pobycie w schronisku (po powrocie), ale nadal trochę wariuję ja najbardziej trzymam kciuki za podróż, bo już widziałam co się działo, jak Marcin wyjeżdżał - sunia jak zwykle szaleństwo, bo istniałam przecież tylko ja i koniec... może po tej rozłące i znalezieniu drugiej osoby, do której się będzie mogła przywiązać i jej zaufać, coś jej się przestawi i zauważy, że nie tylko ja istnieje na świecie i ludziom można zaufać oraz jakoś się zresocjalizuje :) trzymam kciuki i niecierpliwie czekam na wieści
-
jak na razie czekamy, Marcin ma być za ok. 1h, a ja od jakiejs 1,5h siedzę już z sunią w pokoju jest odpchlona, wybiegana i na razie śpi spokojnie w ogóle dzisiaj jakaś taka radosna jest i się cały czas cieszy - nie poznaję jej ;) pewnie czuje, że coś się święci ;) na razie biorę psicę na siebie, a potem się będziemy kontaktować, choć z drugiej strony dobrze by było, żebyś podała mi dane, żeby przepisać na Ciebie, żeby nie zapomnieć potem wziąć danych od nowego właściciela, żeby przepisać ;)