ale wstyd, ze jeszcze nic nie napisalam:oops:
a wiec bylam u Miski w piatek i...wyglada przepieknie!!!to nie ten sam pies,przytylo jej sie porzadnie i jest kochana;)
widac ze boi sie jeszcze obcych ,miala do mnie i mojego TZ duuuzy dystans,zgodnie z zaleceniami behawiorysty nowe osoby maja ja ignorowac az sie do nich przyzwyczai...
Miska chodzi juz ladnie na smyczy,jezdzi nawet slicznie autem!!!:multi:panstwo teraz planuja brac ja czasem do Krakowa by obyla sie dama z miastem i ludzmi,bo tam nie ma z nimi za bardzo kontaktu;)
poza tym lezy sobie na kanapach i patrzy tylko "co to ja nie jestem":eviltong:
kostek od nas nie wziela,podobno slabo gryzie...
Panstwo odwoluja dla niej wszelkie wyjazdy,ale teraz w maju sie gdzies wybieraja i albo beda przyzwyczajac ja do kogos znajomego kto z nia na ten czas zostanie albo zaproponowalam hotelik,w ktorym bym ja te pare dni odwiedzala...zobaczymy
co do szukania nadal domku,to ja uwazam ze ona ma juz najlepszy domek...ale Pani powiedziala zeby szukac bo jak znajdzie sie ktos WSPANIALY to MOZE by ja oddali...
co do zdjec to aparat zabral moj TZ i musze mu przypomniec by zgral u siebie i mi wyslal bo jak ja ostatnio zgrywalam z jego aparatu to mi komp padl(plyta glowna),nie przez aparat ale jestem juz przewrazliwiona;)