tak,jestem z tym Panem w kontakcie.to naprawde dobry czlowiek...jest sklonny jezdzic i poznawac Miske,oraz dawac jej sie poznac...cierpi bardzo po stracie Sary,a miala naprawde dobrze,ze spaniem w lozku wlacznie...dlatego dzwonie dzis do Miski i powiem jak wyglada sprawa,albo Miska zostaje na bank albo rozpoczynamy zapoznawanie;)a jak nie to wysylam zdjecia innych dobkow;)jakas znajdzie cudowny dom:)