oj chyba musze sie przejechac gdzies zloic komus skore!!Kasia wiesz ze mnie tez sie plakac jakos chce..nie wiem czemu bo wiem ze Barus jest szczesliwy i ma dobrze,.,,,
a co do tego co napisalas to masz racje..jestes okropna...uratowalas psu zycie,dalas milosc jakies wczesniej nie zaznal,znalazlas super domek,nada sie o niego troszczysz...jestes bee;)
a to ze tak to przezywasz jest dla mnie normalne...mnie malo serce nie peklo jak oddawalam moja sunie...ale to byla zupelnie inna historia...po prostu taka ciezka rola domkow tymczasowych...
na ocieszenie powiem ze Barus za niedlugo bedzie zapatrzony w soja nowa Pania:eviltong:ciekawe czy wpuszczaja go do lozka??:oops: