-
Posts
12460 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by oktawia6
-
qurczę, ja nie zmotoryzowana-może jest tu jakaś dobra dusza z autem:oops:
-
[quote name='blaira']Jajko jest gesie i powiem szczerze ze jak zobaczylam to sama bylam zszokowana niestety nie mam go jeszcze w domu:shake:[/quote] To w takim wypadku bardzo proszę o sygnał jak je będziesz mieć-całe podwórko się zleci dziwować takim cudom:cool3: za oglądanie możesz pobierać po 5 złotych od łebka:evil_lol:
-
[IMG]http://img130.imageshack.us/img130/5905/pict0376mini0ib.jpg[/IMG] [IMG]http://img100.imageshack.us/img100/6093/pict0377mini7ro.jpg[/IMG] to jest naprawdę piękne-to jest na jajku? czy ono jest duże?a zresztą sama musisz je mi poakzać -dlaczego się nie pochwaliłaś Blaira:cool3: ładnie to takie cuda ukrywać:razz: to piękna robota-ale wiadomo przy takim modelu:loveu: reszta zdjęć też super-no i jak zwykle się powtórze,że Ty również fotogenicznie wychodzisz tak ot-bez żadnego wysiłku-dobrana z Was para!:loveu:
-
Moja radość też jest wielka:laola: dlatego, że piesek naprawdę był młodziutki, wyglądał na bardzo smutnego-wiem, wiem Shar-Pejki ogólnie mają taki "smutnawy" wygląd poprzez ich charakterystyczny wygląd-te fałdeczki na pysi ale po tym naprawdę widać było tęsknotę za miłością (jak większości:-( psiaczków)-z całą pewnością będzie kochany, każdy piesek przed opuszczeniem schroniska dostaje mikroczipa, szczepienie przeciw wściekliźnie, (resztę trzeba doszczepić za 2 tygodnie) Aniprazol do odrobaczenia dla przyszłego właściciela, mini książeczkę i uścisk dłoni pani dyrektor;) z prośbą o przysłanie zdjęć do niej z nowego domu i pieleszy:loveu:
-
Historia "NERO" ma wreszcie swój HAPPY END !!! :-))))
oktawia6 replied to Marka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marka']Oktawia - wiemy, że była leczona w schronisku, ale tam nie ma stałych wolontariuszy, więc nie wiadomo jak wygląda jej sytuacja (czy ma dom czy nie) - musiałabyś zadzwonić do schroniska węgrowskiego (schronisko ma swój temat na INNYCH) lub wysłać PW do Tanitki. To jest temat NERO i to jego zdjęcia tu zamieszczamy :p [IMG]http://box.type.pl/foto/W_Nero46.jpg[/IMG] :loveu:[/quote] Dziękuję Ci-przed chwilą wysłałam takie zapytanie na priv do Tanitki-Białasek-czytałam znalazł dom przez Dogo! -nie wiedziałam-poszedł do domu w 2005 roku przed czy po Wigilii-to niesamowity piesek-Bialutki, wiele nad nim płakałam nad jego losem:-(-ale nie mogłam go wziąć mimo chęci-te 2 moje cały czas chorują z małymi odstępami no i ta kawalerka na III piętrze-ale z całego serca się cieszę że Białasek ma dom-czy są jego zdjęcia z nowego domu-bardzo bym chciała go zobaczyć radosnego -
[quote name='rekus']pies z Palucha na zdjeciu oktawia6 ma NUZYCE????? COSIK NIE WIDAC TEGO NA ZDJECIU. ciekawe jak wyglada leczenie tej nuzycy. jakies bzdury sie dzieja. ten pies nie ma nuzycy sadzac po zdjeciu. BRAC GO Z TEGO PALUCHA KTO MOZE.bo go zalecza na smierc te schroniskowe konowaly.[/quote] A więcj Shar-Pei dzisiaj poszedło do adopcji-nie wiem może to tej dziewczynie-ale chyba ona od razu by tu o tym zdarzeniu napisała! Ja go widziałam z bliska-miziałam go-naprawdę jego tylne łapy wyglądały:shake: jakby miał czarne skarpety-jeśli się naprawdę uważnie przyjżycie na tym zdjęciu-to zauważycie to:roll: -wiem, nie widać "niby" nic ale trzeba zatrzymać wzrok na 2 tylnych łapach-nie wiem, tak nużyca się chyba nie objawia, po prostu symetryczne czarne skarpety, jakby w błocie się utytłał, był to mały Shar-Pejek-nie więcej niż 6 miesięcy mimo, że na tej focie wygląda na okazałego samca-ale to złudzenie-naprawdę mówię Wam-przepiękny-no cóż należy się cieszyć z drugiej strony, obok niego były duże psy w klatkach, on była na łańcuchy na tym piachu, nawet niechcący jak się poruszy to miseczka już pusta z wodą-mógł przecież niechcący ją wylać-miał ją akurat pustą:-( on tylko do domu, do leczenia, kochania i dużo troski, jak jeszcze zauważę na Paluchu Shar-Peja to zapewniam, że dam Wam znać o tym fakcie z całą pewnością;) :-(
-
ooooo:oops: :ices_bla: a czy jest poważnie zakochana w Shar-pejku czy to takie "zauroczenie" chwilowe:???: i naprawdę nie można zabrać go do domu oraz kontynuwać leczenia w dobrych warunkach domowych?:-( :question:
-
Historia "NERO" ma wreszcie swój HAPPY END !!! :-))))
oktawia6 replied to Marka's topic in Już w nowym domu
[URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img160.imageshack.us/img160/2669/skrka21zz.jpg[/IMG][/URL] i tylko jedno pytanie:oops:, czy ktos wie co z ta sunieczka, o ktorej pisala Tanitka+czy wzydrowiala czy ma dom:roll: -
Historia "NERO" ma wreszcie swój HAPPY END !!! :-))))
oktawia6 replied to Marka's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://box.type.pl/foto/W_Nero37.jpg[/IMG] Od poczatku przeczyztalam jego historie, smutna okropna i o takim zakonczeniu+zdrowy ale nadal bez domu. To super pies tylko potrzebuje duyo ruchu, miosci i calej reszty, oby szybko i dobrze trafil:glaszcze: :Dog_run: -
[quote name='Agama']jest osoba z ktora mam kontakt na innym forum i jak tylko zostanie wyleczony z nuzycy to na pevno go wezmie-o ile nie wydadza go komus innemu:crazyeye: tej informacji jestem pewna[/quote] To jest jakiś nonens-każdy powie, że leczenie psa w schronisku jest bardzo trudne-a w szczególności nużycy-jest praktycznie niemożliwe-gdzie leczenie podstawowe trwa minimum 5 tygodni a do 10 tygodni włosy odrastają na skórze psa-Shar-Pei jest blisko dyrekcji dyrektor, leży na piachu wśród tumanów kurzuna łańcuchu - ze względów oczywistych i pobliską budowę szpitala nie może sobie śród innych psów biegać luzem-które też są na łańcuchu--czy tamta osoba zainteresowana nim rozmawiała osobiście z panią dyrektor Wandą Dejnarowicz? Moim zdaniem ona poszłaby na rękę gdyby osoba zainteresowana była [U]poważnie zainteresowana[/U]-chyba, że ja już źle coś zrozumiałam:oops: może tamta osoba chce go adoptować ale dopiero po wyleczeniu go?:oops:
-
Co do imienia to może Łapka?:roll:
-
[quote name='Toller-Fox']Dodatkowo, znam psy, któe dożywają późnych lat starości TYLKO na karmach suchych- mówimy tu oczywiście, o DOBRYCH SUCHYCH. Gdyby faktycznie karmy takie szkodziły na nerki, to wszystkie a przynajmniej większość psów je spożywających, miałaby problemy z nerkami, a tak nie jest. KOlejna sprawa- woda jest ważna, to fakt, ale akurat Fox miał zawsze pełną miseczkę wody i stały do niej dostęp. Na spacery w lecie i w cieplejsze dni na jesieni i wiosną, zabieraliśmy wodę w butelce.[/quote] Zgadzam się całkowicie z Tobą-przecież na przykład psy chore na nerki-są na specjalnej diecie, karmie weterynaryjner Urinari Royal Canin czy też Eukanuby co kto woli czy też Dermatosis-dla psów z problemami dermatologicznymi lub Hepatic-na chorą wątrobą, gdzie pies na przykład po przebytej operacji lub chronicznie chory przyjmować może jedynie weterynaryjną karmę-której skład różni się zdecydowanie od tych zwykłych-wystarczy porównać skład no i cenowo:razz: szczególnie z nerkowcami ma to zbawienny wpływ-gdzie jest im życie przedłużane w każdy możliwy sposób:roll: no i przede wszystkim zawsze miska pełna świeżej wody (ja zmieniam 3 razy dziennie-daję mineralną, niegazowaną:icon_roc: oczywiście) P.S. odnośnie podpisu-to Puli nie może mieć podpisu takiego jak ja? ten banerek to jest o konstytucji zwierząt-tam się trzeba podpisać:roll: i zagłosować-czym więcej podpisów tym lepiej;)
-
Tak-koniecznie podaj link:roll:
-
http://img416.imageshack.us/img416/8694/collie51vq.jpg a moim zdaniem na 90% jej ktoś odciął te palce u łapek z tyłu-moim zdaniem było to celowe okaleczenie w bestailaski sposób-w jaki sposób ona przeżyła to tylko ona wie-odciął lub wyrwał na żywca-ona tylko dla kogoś z prawdziwą miłośćią do psów:calus: -do psów-nie, że ktoś zobaczył Lesiie w filmie albo Amstaffa w teledysku Madonny lub Maltańczyka u E.Taylor i też "kce" zabawkę taką samą:flaming: -dużo serca i spokojnego domu-Wy jesteście wspaniali, że tak pięknie i z oddaniem jej pomagacie:Rose: :Rose: :modla:
-
[quote name='bikk']Prosze o rade! Musze po raz pierwszy zostawic w domu na CAŁY dzien [B]( ok 14 godz.)5miesiecznego pinczerka[/B].Zostawał juz sam ale na 1-2 godz.[B]Czy rano mu dac cała dzienna porcje jedzonka[/B]?On to zje w 30 sek.Co mu zostawic do zabawy aby sie czyms zajał i nie zdewastował całego mieszkania? Nie zamkne go przeciez w łazience na tyle godzin[/quote] Naprawdę czy trzeba być specjalistą, kynologiem by na to pytanie właścicielka nie potrafiła sobie odpowiedzieć?:mdleje: :flaming: są sąsiedzi, przyjaciele-nawet za pieniądze-ciekawe czy dzieciaka byś samego zostawiła i na zapas nakarmiła i najlepiej by się załatwił od razu za cały dzień z rana:icon_roc: :-?
-
[IMG]http://www.psy.warszawa.pl/2006/images2006/nowepsy2006/2006-04-29/1342.jpg[/IMG] Dzisiaj byłam w schronisku i ten biedak nadal tam tkwi-nikt go nie chce, jest na łańcuchu blisko bura pani dyrektor-jest łagodny-wystraszony-2 tylnie łapy ma "uczernione" problemy skórne-przypomina to czarne skarpety, jest mały-wygląda na młodego psa-postaram się o jego zdjęcia, ludziska, tu jest wysoka klasa właścicieli Shar-Pei - czy może ktoś z Was zeinteresuje się tym pięknym Shar'kiem-może któryś z Waszych klientów/klientek czeka na Shar-Pei-a tu tkwi przedstawiciel tej delikatnej i pięknej rasy-buzie ma piękną-naprawdę djęcia to pokażą, na tym tego nie widać-jest najpiękniejszym Shar-Peiem jakiego widziała-nie obrażając żadnego ztąd;) Jest do adopcji
-
[quote name='CoolCaty']To chyba jakiaś telepatia, bo właśnie weszłam tu na forum, żeby poszukać informacji o karmach wegetariańskich dla zwierząt, a tu od razu post na samej górze właśnie o tym. Do poszukania info skłoniła mnie wizyta w lecznicy młodego chłopaka, który poinformował mnie o takim właśnie żywieniu psa, którego znalazł i któremu szukał nowego domku. Do porozumienia co do takiego żywienia psa, czy kotów nie doszliśmy. Stwierdzenie, że to, że pies jest mięsożerny to sprawa dyskusyjna bardzo mnie zdziwiło :) Myślę, że tu problemem jest ogromna siła przekonań wegan. Wydaje się wręcz niemożliwe przekonanie ich do tego co my myślimy i vice versa. Pytałam o to czy zna jakieś udokumentowane żródła, które mówia o tym, że długotrwałe zywienie psa w taki sposób, nie ma szkodliwego wpływu na jego zdrowie - niestety nie znał. A argumenty przytoczone w biuletynie, że zwierzętom karma smakuje, do mnie niestety nie przemawiają, bo mojemy psu np baaardzo smakuje whiskas albo chapi, uwielbia banany, ale wiadomo ze na bananach długo by nie pociągnął, choć mógłby zyc i funkcjonować kilka lat. Nie jest tez dla mnie argumentem to, że pies pewnej pani - uczulony na białko zwierzęce (nie są podane podstawy takiej diagnozy), zaczął czuć sie doskonale kiedy zaczął jeść karmę wegetariańska. Czy na tej podstawie mamy żywic wszystkie psy taką karmą? Ta sytuacja dotyczy zwierzęcia chorego, nie zdrowego i jest niestety koniecznością a nie wyborem. Zadne ze zwierząt opisanych w biuletynie nie jest taką karmą zywione na tyle długo, by przekonać mnie o pozytywnym wpływie na jego zdrowie. [B]Nie jest opisany żaden przypadek zwierzęcia żyjącego długo i żywionego podczas tego długiego życia tą karmą.[/B] Nie ma co od razu napadać na osoby żywiące swoje zwierzaki w ten sposób, bo one są o słuszności swojego postępowania przekonane tak samo jak my o słuszności postępowania swojego. Dobrze by było porozmawiać, przedstawić argumenty i co najważniejsze udokumentowane dowody. Ja takiej dyskusji nie przeprowadziąłm, tylko widziąłam minę osoby, która z góry założyla, że ja mówię źle a ona dobrze i że nie ma co o tym gadac.[/quote] Jest udokumentowany przypadek psa, który jest zapisany w księdzie rekordów Guinessa, który od wielu lat jest na "warzywach" kasza, i inne oraz suplementy i żyje 27 lat:-o -jest jego zdjęcie-cała opowieść właściciela-"pies na chodzie" - to udokumentowany przypadek psa-jes maści czekoladowej Labek bodajże-ja swoje akurat karmię "zwykła karmą" weterynaryjną Royal Canin "na przekąskę" dostają marchewkę na parze, jabłuszko na parze, żółtko jajka na twardo, ogórek zielony, malinki, truskawki - podstawową jest tak karma w/w
-
[quote name='ARKA']oktawia, kots tu pisal,ze w gdynskim schronisku jest 10 letni Juzak:( Z tego co czytalam, Juzaki maja slabosc do kobiet wiec Twoj pies:multi: Bierz go!!!:evil_lol:[/quote] ARKA-na pewno tak będzie niech tylko z kawalerki się przeniosę to będzie jeszcze jeden:diabloti: aniołeczek w domciu i tylko ze schronu i wtedy pogadamy jak to się robi w Chicago :ylsuper: :ylsuper: :roflt: pilnowanie non stop
-
Mówisz musi czegoś pilnować-ja mam takiego małego w domu:diabloti: tylko nie Jużaka-wyobrażam sobie jakby był 10 razy większy i taki zazdrośnik, że gwałtowniejszy krok chłopa w moją stronę i już po chłopie :diabloti: :ylsuper: :roflt:
-
To czekam na nowe zdjęcia Lolka w nowej szacie i w nowym domu z panem-trzeba dać mu czas i pracować nad nim (te pilnowanie przedmiotów i na przykład przy jedzeniu by nie był agresywny-niektóre psy jak jedzą do nie można wejść do pomieszczenia jak się posilają - takie rzeczy też słyszałam-ale z ćwiczeniami i cierpliwością będzie dobrze)
-
tak, tak a ja dawno mówiłam tu o właśnie karmie weterynaryjnej i nikt mnie nie słuchał:oops: ;) -buziaki
-
http://img281.imageshack.us/img281/8320/collie92sp.jpg myślałam, że źle przeczytałam-ale to wywraca z wściekłości i żalu żołądek:placz: :placz: :placz: :cry: :cry: :cry: :scream7: :scream7: :scream7: :-( :wallbash: :sadCyber:
-
[quote name='joaaa']Własnie byliśmy na spacerze i łysy mięśniak ochrzanił mnie, że takie bydlaki są bez smyczy. A Fen i Mysz podbiegły do jego jamnika( właściwie nie jego, tylko jego mamy), którego świetnie znają. A ja myślałam, że ten chłopak tylko tak wygląda, a poza tym jest ok. A tu niestety. :cool1: A mamę ma przesympatyczną i bardzo lubiącą psy. I żone też ma fajną, a on taki buc!!! A cholerny Feniks nie chciał znowu wyjść na dwór ani z moim wecikiem, ani z moim ojcem. :mad: I ja musiałam sie zwlec i wysłuchiwać chamskich tekstów. Oktawia, dzięki ale jak pewnie czytałaś wcześniej, Fen nie da się zbadać bez narkozy komuś obcemu. A poza tym nawet dr Karczewski nie znajdzie jądra palpacyjnie jeżeli jest poza przewodem pachwinowym, w jamie brzusznej. A w przewodzie go nie ma![/quote] aaa:oops: :oops: :oops: oczywiście, że masz rację-qurcze:shake: