Jump to content
Dogomania

oktawia6

Members
  • Posts

    12460
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by oktawia6

  1. [quote name='joaaa']Feniks fizycznie czuje się dobrze, zaczyna z powrotem bawić się z Mysza i Bunią. Trochę schudł, znowu ma wszsytkie żebra na wierzchu ale tez to nadrobimy. Psychicznie też dochodzi do siebie, chociaż cały czas jest w nim nieufność do mnie, której już nie było. Mam nadzieję, że całkiem mu przejdzie.[/quote] to tylko pokazuje jak wiele przedtem wycierpiał, że pamięta i nie rozumie co teraz się dzieje-myśli że złe wspomnienia powróca-ale to nie tak-jest pamiętliwy-nie wiem czy dobrze ujęłam, wrażliwy, ach to o buziakach narazie możesz zapomnieć Joaa?:obrazic:
  2. [quote name='dbsst']widze ze i Gryfik uwielbia całowanko z Tobą to spojrzenie :lol: :cool3: :lol: :lol:[/quote] to prawda-uwielbia się całować a Dandi ten rudy jak mnie całuje i Gryfik jest blisko to słychać tylko wrrrr:evilbat: i musi łuczkiem go ominąć-Dandi go nie ugryzie-tylko udaje:diabloti: ale każdy niech mnie po trochu:loveu:
  3. [quote name='_beatka_']kurcze ależ ta safinka szybko rosnie, a pamietam jak jeszcze przed chwilą byla taka malenka;) a co jest gryfikowi?!!napewno wszystko bedzie dobrze, jakie lekarze daja rokowania?[/quote] eee tam, on choruje od 9 miesiąca życia, obecnie ma gronkowca w uchu, ostry stan zapalny gruczołów Meiboma w obu oczach, zapalenie spojówek obustronne, wymiotuje żółcią, dostał serię zastrzyków 10 dniową, okulista-dr Garnarz-lekarz ogólny dr Brzezny. W poniedziałek będzie miał morfologię z biochemią. Muszę zaproponować i porozmawiać o jakimś konsensum z wetką-bo pies nie może w tak wielkim natężeniu chorować-z tygodnia na tydzień-porozmawiać o badaniach genetycznych-dobrze, że mam dostęp w Wojskowej Akademii Medycznej nawet do badań na aparaturze jądrowej, badania które są diablo drogie i nie każda placówka nawet je wykonuje, zaproponuję posiew krwii bez antybiotyku na Bacter Alerta-czy dla zwierząt jest miarodajne. To już nie jest zabawne:shake: [LEFT][B]Dziękuję Ci Beatko:roll:[/B] [/LEFT]
  4. [IMG]http://www.pupile.com/pup/images/img_gryfik11.19.jpg[/IMG] bardzo dziękujemy:oops: a ja zajrzę do Waszych psineczek w rewanżyku-wieczorkiem [IMG]http://www.pupile.com/pup/images/img_gryfik11.15.jpg[/IMG] [CENTER]kocham się całować-z Gryfikiem i Dandikiem:multi: [/CENTER] [URL="http://www.pupile.com/pup/pup_image.asp?imgID=95138"][/URL]
  5. [CENTER][COLOR=red][B]dziękujemy Wam za życzenia[/B][/COLOR][/CENTER] [IMG]http://img482.imageshack.us/img482/4985/235br.gif[/IMG] Gryficzek jest bardzo chory-znowu-dostaje serię zastrzyków:-( robię wszystko by zwalczyć ten problem-nie pozwolę by w tak młodym wieku znalazł się za TM:placz: :shake: P.S. szelki superoskie-na BF będą jak ulał-następne nowe w kolorze blue też są sexy;)
  6. [IMG]http://www.pupile.com/pup/images/img_gryfik11.21.jpg[/IMG] a jeszcze coś dla Was dziewczyny-myślicie że małe nie ma ochrony?:razz: szczerze mówiąc-niedawno odkryłam, że można założyć sobie galerię-i niekoniecznie w swojej grupie-ale jestem spostrzegawcza:oops: od lutego tyle czasu mi to zabrało:hmmmm: [IMG]http://www.pupile.com/pup/images/img_gryfik11.9.jpg[/IMG] ten z lewej Dandi:diabloti: jest w typie przywódcy psotnego gremlina:smokin: a ten obok Gryfik to baranek Gizmo:candle: [URL="http://www.pupile.com/pup/pup_image.asp?imgID=111623"][/URL]
  7. [quote name='Tośka_m']Byleby się szybko nie skończył w paszczy krwiożerczego wilka :evil_lol:[/quote] eee tam:razz: bylbyś pod wpływem alkoholu ich nie odwiedzała:drinking: ;) i nie przesadzaj z zabawą:sweetCyb: ;)
  8. [quote name='Tośka_m']Specjalizację zaczynam w przyszłym semestrze i chyba od razu mam zajęcia z profesorem Bereszyńskim. Mam nadzieję, że uda mi się w Stobnicy być jak najczęściej i że będę miała tam coś ciekawego do roboty :cool3: Wszelkie relacje, zdjęcia i wrażenia na pewno tu zamieszczę. :loveu:[/quote] no to pięknie-zaczyna się najpiękniejszy dział w Twoim życiu:loveu:
  9. [quote name='Vectra'][IMG]http://www.pupile.com/pup/images/img_gryfik11.10.jpg[/IMG] jak możesz mówić że się mogą niepodobać?? :mad: :mad: :mad: ekstra są :loveu: :loveu:[/quote] nooo, niektórzy mówili, że są podobne do małpeczek-ja to wiem-małpeczki są ładne-to w porządku-ale inni porównywali mniej przyjemnie:shake: cieszę się okropniaście, że Ci się podobają:bigcool::ylsuper:Vectra. [CENTER][SIZE=4][COLOR=darkred][B]Właśnie dzisiaj Gryfik ten jaśniejszy kończy 2 lata i 6 miesięcy[IMG]http://www.gifownik.pl/gify_gifownik_lut/rozmaite/kwiaty/18.gif[/IMG][/B][/COLOR][/SIZE][/CENTER]
  10. a zmieniając temat [CENTER] [B][COLOR=darkorange]dzisiaj są urodziny mojego ukochanego i schorowanego Gryfika-najsłodszego kończy 2 lata i 6 miesięcy[/COLOR][IMG]http://www.gifownik.pl/gify_gifownik_lut/rozmaite/kwiaty/18.gif[/IMG][/B][/CENTER] [IMG]http://www.pupile.com/pup/images/img_13222.2.jpg[/IMG]
  11. [quote name='Pysia']Śliczne dwa pysie :loveu: Wstawiaj więcej fotek :)[/quote] bardzo się cieszę, że Ci się podobają-więcej fotek? mówisz i masz:cool3: na spacerku w ubiegłe lato-ufff, było gorąco [IMG]http://www.pupile.com/pup/images/img_gryfik11.10.jpg[/IMG] rodzinny portrecik:n00b: [IMG]http://www.pupile.com/pup/images/img_gryfik11.17.jpg[/IMG]
  12. HISTORIA ( jak mogłeś ? ) Jak mogłeś? Kiedy byłam mała, moje błazeństwa śmieszyły cię do łez. Nazywałeś mnie swoją dziewczynką. Zostałam twoim najlepszym przyjacielem pomimo wszystkich pogryzionych butów i zniszczonych przeze mnie poduszek. Kiedy byłam "niegrzeczna" groziłeś mi palcem i pytałeś: "jak tak możesz?", ale już za chwilę ustępowałeś. Przewracałam się na plecy, a ty drapałeś mnie po brzuszku. Trochę długo trwało zanim przyzwyczaiłam się do życia w mieszkaniu. Ty byłeś ciągle okropnie zajęty, ale pracowaliśmy nad tym wspólnie. Pamiętam, jak sypiałam w twoim łóżku z nosem wtulonym pod twoje ramię. Kiedy tak zwierzałeś mi się ze swoich najskrytszych myśli i pragnień wierzyłam, że moje życie nie może już być doskonalsze. Chodziliśmy na długie spacery i razem biegaliśmy po parku. Jedliśmy razem lody (ja dostawałam tylko wafelek, bo "lody nie są zdrowe dla psów", tak mówiłeś). W domu ucinałam sobie długie drzemki w promieniach słońca, czekając aż wrócisz z pracy. Wreszcie zacząłeś spędzać tam coraz więcej czasu i rozglądać się za ludzkim partnerem. Czekałam na ciebie cierpliwie, pocieszałam, kiedy spotkało cię rozczarowanie, kiedy miałeś złamane serce. Nigdy nie beształam cię za nieodpowiednie decyzje, i skakałam z radości kiedy wracałeś do domu zakochany. Ona, twoja żona, nie lubi psów. Mimo to powitałam ją w naszym domu, okazałam jej szacunek i posłuszeństwo. Ty byłeś szczęśliwy, więc ja też. Kiedy urodziły się wasze dzieci, tak jak ty byłam zafascynowana ich zapachem i różowością, i tak jak ty, chciałam się nimi opiekować. Tylko, że ona i ty martwiliście się żebym nie zrobiła im nic złego, więc spędzałam większość czasu wygnana do innego pomieszczenia. Zostałam "więźniem miłości", chociaż tak bardzo chciałam okazać im swoje uczucia. Kiedy trochę podrosły, zostałam ich przyjacielem. Wczepiały się w moje futro i podążały za mną niepewnym kroczkiem, zaglądały mi w uszy, wsadzały do oczu palce i całowały w czubek nosa. Uwielbiałam ich pieszczoty - twoje stały się przecież takie rzadkie. Gdyby było trzeba broniłabym twoich dzieci własnym życiem. Wślizgiwałam się im do łóżek i słuchałam szeptanych do mojego ucha sekretów i najskrytszych marzeń. Razem nasłuchiwaliśmy, czy nie wracasz z pracy. Kiedyś, dawno temu, kiedy ktoś pytał, czy masz psa, wyciągałeś z portfela moje zdjęcie i opowiadałeś im o mnie. Przez ostatnie lata odpowiadałeś tylko krótko "mam" i zmieniałeś temat. Z "twojego psa" stałam się "jakimś psem" i miałeś za złe każdą sumę, którą musiałeś na mnie wydać. Ostatnio dostałeś propozycję nowej pracy. Razem z rodziną przeprowadzisz się do innego miasta. Niestety, w nowym miejscu nie można trzymać zwierząt. Podjąłeś właściwą decyzję, twoja rodzina dużo na tym zyska. Kiedyś ja byłam twoją jedyną rodziną... Cieszyłam się jak zwykle na przejażdżkę samochodem, kiedy wyruszyliśmy w drogę do schroniska. Schronisko pachniało brakiem nadziei i strachem wszystkich psów i kotów. Wypełniłeś formularz i powiedziałeś "Na pewno znajdziecie jej dobry dom". Wzruszyli tylko ramionami i popatrzyli na ciebie ze smutkiem. Dobrze wiedzieli, co czeka psa w średnim wieku, nawet takiego z papierami. Siłą odgiąłeś zaciśnięte na mojej obroży palce swojego syna, który krzyczał "Tato, proszę nie pozwól im zabrać mojego psa!" Martwię się o niego. Dałeś mu właśnie piękną lekcję przyjaźni, lojalności, miłości, odpowiedzialności i szacunku dla życia... Unikając mojego wzroku poklepałeś mnie po głowie. Uprzejmie odmówiłeś zabrania obroży i smyczy. Musiałeś iść, miałeś umówione spotkanie. Kiedy wyszliście, usłyszałam jak dwie miłe panie rozmawiają ze sobą na mój temat. "Musiał wiedzieć, że wyjeżdża już dawno. Dlaczego nie znalazł psu innego domu?" powiedziała jedna, a druga dodała: "Jak mógł?" W schronisku dbają o nas na ile pozwala ich napięty program dnia. Karmią nas rzecz jasna, ale nie mam jakoś apetytu. Na początku za każdym razem kiedy ktoś przechodził koło mojego boksu podbiegałam mając nadzieję, że to ty, że zmieniłeś zdanie, że to wszystko był tylko zły sen, albo że przynajmniej to ktoś, komu by na mnie zależało, ktoś, kto by mnie uratował. Kiedy zdałam sobie sprawę, że nie mam co konkurować z roześmianymi szczeniakami, nieświadomymi własnego losu, zaszyłam się w kącie i czekałam. Słyszałam jej kroki, kiedy pod koniec dnia szła po mnie. Poprowadziła mnie między wybiegami do oddzielnego pomieszczenia. Panowała tam błoga cisza. Posadziła mnie na stole, podrapała za uszami i powiedziała, żebym się nie martwiła. Serce waliło mi w oczekiwaniu na to, co miało się zdarzyć. Czułam też ulgę: nadszedł koniec udręk dla więźnia miłości. Zaczęłam martwić się o tę kobietę - taką już mam naturę, tak samo bałam się o ciebie. Żeby ciężar, który dźwiga, nie przygniótł jej. Kobieta delikatnie założyła na mojej łapie opaskę. Łza poleciała jej po policzku. Chciałam pocieszyć tę kobietę tak jak pocieszałam ciebie lata temu i polizałam ją po twarzy. Pewnym ruchem wkłuła mi igłę do żyły i poczułam, jak zimna substancja rozchodzi się po moim ciele. Zasypiając spojrzałam w jej dobre oczy i szepnęłam cichutko: "Jak mogłeś?" Kobieta rozumiała psi język. "Tak mi przykro" powiedziała, a potem przytuliła mnie i pośpiesznie tłumaczyła, że pomoże mi znaleźć się w lepszym miejscu. Nikt tam o mnie nie zapomni, nie skrzywdzi ani nie porzuci, to miejsce pełne miłości i światła, inne niż na ziemi. Zbierając resztki energii leciutko poruszyłam ogonem, próbując wyjaśnić kobiecie, że to nie do niej były moje ostatnie słowa. To do ciebie, mój Ukochany Panie, mówiłam. Będę zawsze myśleć o tobie i czekać na ciebie po tamtej stronie. Życzę ci, żeby każdy był ci tak wierny jak ja. Copyright Jim Willis 2001,
  13. Chciałabym Wam przedstawić moje 2 aniołki-gremlinki słodkie psinki:diabloti: Gryfoniki Brukselskie oto pierwszy agent-Gryfik-2 lata i 6 miesięcy-w sobotę ma urodziny:smilecol: nie zaczepia psów na spacerach, grzeczny, lubi podróżować (tylko miejsca siedzące w autobusie) uwielbia mnie całować, robimy długie rundki wokół parku ;) [IMG]http://www.pupile.com/pup/images/img_gryfik11.16.jpg[/IMG] tu oto jeszcze prtrecik:razz: [IMG]http://www.pupile.com/pup/images/img_13222.1.jpg[/IMG] a tu Dandi-mały owsik-różny temperament, żywe srebro, uwielbia drapanie po brzuszku, zabawę z piłeczką, kiedy się cieszy to natymiast przynosi w zębach pieseczka lub żabkę piszczącą do zabawy, sprytny, zwinny-zaczepia inne psy-ale tylko z daleka, jak się zbliży to przyjmuje pozycję uległą, boczkiem, spuszczona główka-aniołek/diabełek [IMG]http://www.pupile.com/pup/images/img_13222.5.jpg[/IMG] a tu następne zdjęcie zawadiaki-dość stare, sprzed ponad roku:crazyeye: [IMG]http://www.pupile.com/pup/images/img_gryfik11.12.JPG[/IMG] i wspólny portret:smilecol: [IMG]http://www.pupile.com/pup/images/img_gryfik11.19.jpg[/IMG] zdaję sobie sprawę, że może nie każdemu mogą się podobać-przypominają z buzi Gibona lub Marmozetkę:razz: ale mają naprawdę cudowny charakter-jak i ta rasa w całości-oczywiście na pewno są jakieś wyjątki jak w każdej rasie ale one są przekochane:eviltong: [IMG]http://img170.imageshack.us/img170/1773/tnp1170135ow4.jpg[/IMG] [B][SIZE=4][COLOR=purple]zdjęcia z dzeciństwa Gryni na stronie 68:loveu::loveu::loveu:[/COLOR][/SIZE][/B]
  14. [quote name='Tośka_m']Dziękuję za gratulacje. Zazdrość :razz: Profesor Bereszyński poza tym, że jest niesłychanym fachowcem i moim idolem, to jeszcze jest naprawdę miłym i kontaktowym człowiekiem. Mam nadzieję, że będę mogła z nim współpracować i działać aktywnie w Stobnicy :loveu:[/quote] ale masz fajnie Tośka:eviltong: będziesz z nimi na co dzień:multi: kiedy zaczynasz jeśli mogę zapytać? czy będziesz tu zdawać relacje? z ogromną chęcią obejrzałabym zdjęcia i już teraz zamawiam subskrycję na foty;) marzę by tam się wybrać-to wspaniałe
  15. [quote name='kołtun']Witam. Zupełnie niechcący:oops: trafiłam na to forum. Szukałam info o nużycy. Będę zaglądać teraz częściej, bo wiem gdzie. Cóż można powiedzieć? Czeka mnie walka z choróbskiem ale oboje walczymy dzielnie u weterynarza:) Jest bardzo dobrze wychowany i ułożony. Na Paluchu znalazł się przez to, tak podejrzewam, że psiak zachorował a właściciele nie mogli lub nie chcieli go leczyć. Przywiozła go na Paluch Straż Miejska, bo się błąkał. Jest uroczy i baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo pocieszny:):):):) i wszyscy go :loveu: .[/quote] no to pięknie-to on jest u Ciebie-ale fajnie, że Cię poznałam:multi: a widziałaś foty jakie tu wstawiłam jego? są wcześniej-3-miziałam go na Paluchu:razz: jak go nazwałaś? wstaw jego zdjęcia z Twojego domku koniecznie i napisz jeszcze coś
  16. takie buty bo pod nie wejdzie na pewno dla niego opatrunek z maścią-zapewne dostanie zastrzyk przeciwbólowy od wet + przeciwtężcowy-ale się porobiło TRIXIE BUTY OCHRONNE DLA PSA, ceny od 24,00zł do 26,90zł BUTY OCHRONNE DLA PSA. chronią chore łapy, opatrunek przed zabrudzeniem. W opakowaniu są 2 BUTY. dostępne w 4 rozmiarach. CENA ZALEŻNA OD ROZMIARU. S - (np dlaYorkshire Terrier) M - (np dla West Highland White Terrier , Jamnik Standard) L - (np dla Beagle, Bull Terier, Pudel) XL - (np dla Labradora,dobermana, boksera, owczarka niemieckiego) XXL - (np dla Nowofundlanda) to dla Ciebie Irmo=prędko zamawiaj:roll:
  17. [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img208.imageshack.us/img208/8799/pict09805od.jpg[/IMG][/URL] no to w takim razie zaraz szczęście się do niej uśmiechnie:loveu: oby prędko i dobrze trafiła-tylko dobrze;)
  18. [quote name='sylwiaskalska'][URL="http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?p=9184#9184"]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?p=9184#9184[/URL] Paulinka wejdź tam ja wkleiłam zdjęcia i dostałam odpowiedź.[/quote] Sylwia z całym sercem jestem z Tobą-Lazy-wiem, że to wątek Twojej suni-wybacz-tylko Sywlusię-wspaniałą trzymam na duchu jak mogę-jestem wściekła:angryy: :boom: :2gunfire: -łączę się z Tobą moja złota-ja też mam całe zycie chorego Gryfonika-za żadne skarby bym go nie "wymieniła na nowego:razz: ":snipersm: :stupid: :stupid: [CENTER][IMG]http://img482.imageshack.us/img482/4985/235br.gif[/IMG] [I][U]dla Lalusia od pamiętającej cioci[/U]:glaszcze: :buzi: [/I][/CENTER]
  19. [quote name='gackn']Wieniek jest bardzo chory. dziś spędziliśmy 2 godziny w Śląskiej Klinice Weterynaryjnej. Dzielnie przeszedł wszystkie badania i zabiegi- pobieranie krwi, Ekg, Usg prostaty i serca, zastrzyki.Wienio ma niewydolność wątroby, narośl na łapce to ziarniak, na który lekarz zalecił kolejną dawkę antybiotyków i najgorsze to ropnie prostaty, które w trybie pilnym muszą być operowane, ponieważ grożą powikłania. Po serii zastrzyków , które bedzie podawał Wień, w przyszły piątek o 8 rano Wieniek będzie miał operację. Problem arytmii serca zaniepokoił weterynarzy w związku z rodzajem narkozy, jaki mają zastosować. Smucimy sie wszyscy ale jesteśmy dobrej myśli. wieniek po powrocie od doktora już 2 razy kopał dziurę w podłodze i materacu- z tego wynika, że tak reaguje na stres.[/quote] O ****-to fatalnie zła wiadomość-Wieniu:-( mam nadzieję, że będzie w dobrych rękach chirurgicznych i anstetykowo też dobrze przygotowany do zabiegu-z całego syrca życzę by operacją mu pomogła i by Wienio dobrze zniósł narkozę i się wybudził
  20. [quote name='Tośka_m']Dostałam się na specjalizację do profesora Bereszyńskiego. Po egzaminie (na którym rozprawialiśmy o psach, szkoleniu psów, CSach i jeszcze o mnóstwie rzeczy związanych z psami, wilkami i końmi) powiedział, że ma nadzieję, że będę udzielać się w Stobnicy. Mało nie umarłam z radości :multi:[/quote] Gratulacje i ....ale ci zadroszczę:cool3: :multi: :eviltong: ;)
  21. Xiążę jeden Francuski tak miał wyćwiczonego psa, że stół nakrywał dla gościa, klucz wziąwszy od Pana, otwierał do skrzyni dla obrusa, który na stole rospostarłszy, talerze, łyżki, noże, serwety porządkiem kładł należytym, jako świadczy Schottus libr. 7. cap. 19. W Piotrkowie u nas pies tak był dowcipny, iż na rozkaz Pański szedł z nożem do kuchni, tam go wyszorował łapami, opłukał: w wodzie, przynosił Panu, jako świadczy P. Rzączyński Soc. JESU in Historia, naturali curiosa. Blisko Etny góry, za czasów Pogańskich, był zabobonny erygowany Kościół, u którego szylwach psy duże odprawowały, tym co niewinnego sumnienia, nic nie czyniąc, niesumiennych i skalanych grzechem kąsając, szarpiąc, nie wpuszczając; Plinius. Ale to nad wszytko mirandum, że w Lusytanii, w mieście Lizbonie, ile razy kapłan szedł z Najświętszym Sakramentem do chorego, czy w dzień, czy w nocy, jeno pies dzwonek usłyszał, bieżał zaraz dla assystencji, wprzód przed całym gminem uprzedzał; a zdybawszy kogo na koniu jadącego, poty go szczekaniem nań, skakaniem, szarpaniem nastawał, póki zsiadłszy z konia, Najś: Sakramentowi nie skłonił kolana. Nierembergius libr. 9. Histor. Natur, cap. 94.
  22. [quote name='joaaa']Okatawia, pewnie czytałaś wątek i znasz historię Fena. Mam na mysli, że cofnął się w kontakcie ze mną, zammknął się. Reaguje paniką albo zębami. Oczywiście, w porównaniu z początkiem, kiedy kontakt był zerowy, to nie jest żle! Mam nadzieję, że jak trochę dojdzie do siebie, to z powrotem się otworzy.[/quote] mowa=jasne, że czytałam tak właśnie zrozumiałam jak napisałaś, chciałam się tylko w tym utwierdzić, on sobie tłumaczy, że to przez pańcie-to znaczy ja to tak tłumaczę za niego-ecchhhh Wiesz o co chodzi ale trochę czasu, macie trudne dni, na pewno Cię to boli że się odsunął od Ciebie:-( ale po burzy nadejdzie słońce;)
  23. [quote name='lavinia']Ptysiowy maluszek ja wysiadam-on po prostu jest-w jednym słowie bym to ujęła ale się przystopuje-jest boski-Angel-anioł:mdleje: :glaszcze: :bigcry: jedyny w swoim rodzaju-po oczach tylko widzę, że jest cierpiący-jakby go trawiła choroba:-( :-( :-( Lavinio wszyszcy za Ptysiem płaczą:-( :sadCyber:
  24. Sercu mi najmilszy wrażliwy, oddany i kochany dzięki tobie dzień jest jaśniejszy a noc zalewa nas cichym spokojem. Nikt mnie nie wita jak ty, nikt nie potrafi rozbawić jak ty. Krok w krok podążasz za mną racząc mnie swoim oddaniem i miłością mimo, że nie potrafić mówić, ja słyszę twoje prośby i zachcianki-jestem przy tobie, bo nawet kiedy deszcz pada słońce nie przestaje świecić -kiedy cię widzę- Dandisiu mój kochany-to dla ciebie-od mamusi:buzi:
×
×
  • Create New...