-
Posts
12460 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by oktawia6
-
Witajcie miłe Panie, z uwagą przeczytałam:czytaj: posty powyżej-Violo od Gacka-byłaś-przepraszam, że zwracam się "per ty" w schronisku na Paluchu, on jest zamknięty w transporterze-czym jest to uzasadnione? Czy nikt tego nie wyjaśnił? Ślinotok faktycznie może być spowodowany dużym stresem-czy ma wodę do picia?-trudno coś więcej powiedzieć-ta baba powinna dostać chyba główną rolę w "Pile III" za takie podejście-jak ona Cię potraktowała:angryy: :mad: :evil: :onfire: -to żenujące-poniżej poziomu. Czy ten pies może się obrócić w transporterze-stanąć swobodnie? takie są przepisy=pies musi mieć możliwość się podnieść w klatce transportowej obrócić i swobodnie położyć-naprawdę-dlaczego go tam zamknęli-dobrze, że mnie tam nie było-za krótkie nerwy mam na takie wiejskie baby-ciosane komosy:mad: .
-
Boże, jaka ja dziecinna i głupia:smokin: -dobrze, że mój narzeczony tego nie widzi-nawet nie Wiecie jak się cieszę! Napewno przyda mu się kocyk-jakieś siedzisko może być nawet jakiś stary koc złożony na "cztery" może stabilna miska na wodę by niechcąco nie wylał jej sobie-to się zdarza przy tych blaszanych ale liczę że mają podwieszane do krat-to pewne że się nie wyleje, naprawdę nawet jakby był "zwykłym kundelskiem" to moja radość też by była taka wielka-o rety jak to się wszystko uda to zjem uroczysty torcik ze świeczką:tort: .Z niecierpliwością czekam na jutro-rano jak się przebudziłam to był pierwszy temat o jakim zaczęłam mówić - Buldożek ze schroniska Paluch-a wystarczyło tak niewiele a teraz to zacznie się dziać:multi:
-
Violo od Gacka! Naprawdę pojedziesz do niego? To wspaniałe, Boże cieszę się z tego powodu bardzo! To wspaniałe:multi: może uda Ci się cyknąć jakieś foty-chociażby prze kraty, mam nadzieję, że trafisz na ludzką osobę i jak dobrze zagadasz to się to uda-wkońcu powinno im na tym również zależeć-ale świat jes czasem inaczej poukładany ale trzymam kciuki i napewno się uda!;) Gryfik i Dandi też trzymają kciuki:bigok:
-
Witam, To wspaniale, że będziesz monitować tę sprawę-wiem, że jeśli złoży się pisemną deklarację w schronisku o wykastrowaniu pieseczka - to mogą go wydać przed-po co ma dodatkowy stres:placz: i rekonwalescencję znosić w schronisku-tymbardziej, że mają być mrozy do końca miesiąca-minimum! a pieski małe i krótkowłose są w najgorszej sytuacji:flaming: gdzie przeziębienie może się skończyć naprawdę tragicznie-a nikt go pod kołderkę i na podusię nie weźmie. Mam jedynie nadzieję, że podczas tej obowiązkowej kwarantanny "rozsądnie" go umieszczą z innymi psami w jego rozmiarze w klatce-znam przypadek, że sunia-podobna do Amstaffki lub Bokserki nie mogła się ruszyć:flaming: -ani centymet,r bo siedziała z dominującym bardzo terytorialnym Owczarkiem:angryy: -gdy próbowała rzucał się na nią do szyji:crazyeye: trzymał na niej łapę by leżała jak "trzeba"-drugi piesek miał to samo:placz: -nawet na siusiu nie mogła odejść-podobno nie było miejsca by ją przenieść:shake: -co jest dla mnie nieporozumieniem-bo można ją nawet było usadzić na korytarzu-przepraszam 2-3 dni bez możliwości poruszenia-to jakiś horror-ale to właśnie są schroniska-to nie hotele to hostele:smhair2: . Czuwajmy nad Buldożkiem i wszystko będzie dobrze-wierzę w to:p a wówczas to będzie sukces każdego z nas i szczęście dla niego:sabber: Pozdrawiam, Gryfik i Dandi też;)
-
Witam ponownie dobrych ludzi;) To wspaniale, że los tego biednego Buldożka Francuskiego rysuje się w jasnych barwach, bardzo się cieszę, dlatego podałam Państwu takie świeże informacje o nim gdyż na stronę Palucha wchodzę codziennie-inne schroniska też odwiedzam ale nie tak notorycznie jak te. Dziękuję również za wklejenie zdjęcia z przyjęć tego pieska biedaka-widzicie jaki jest zaśliniony? to ze stresu!!! Te pieski tak reagują-zresztą sami Wiecie najlepiej;) .Wczoraj w nocy jak pisałam maila do hodowli Pani Krystyny "Draczyn" to z rana dostałam odpowiedź-jeśli Pani to przeczyta to również dziękuję za szybką reakcję i zaangażowanie by coś zrobić. Wiem, że kwarantanna w Schronisku trwa te "kilka" dni a szczerze śmię wątpić by "właściciel" się odnalazł i go chciał zabrać:scared: . Naprawdę to dobry dzień, że znajdzie dom:laola: , i myślę, że był to dobry pomysł napisać o tej jego tragedii na Forum Dogomanii i dobry dalszy ciąg, że ta Pani, która wpisała się powyżej będzie wypytawać o konkrety w schronisku o Buldożku -będzie dzwonić itd., będę śledzić jego losy i dzięki Wam zmienimy jego los:klacz: , pozdrawiam Wszystkich miłośników tej rasy i ludziom którym los porzuconych nie jest obojętny:painting: Oktawia z Warszawy i Gryfoniki Brukselskie Gryfik i Dandi też dziękują:angel:
-
Witam, Zwracam się do ludzi dobrego serca, tych co kachają pieski i Buldożki Francuskie-bo tu akurat jest stronka dedykowana dla nich. W schronisku na Paluchu w Warszawie jest Buldożek Francuski:placz: przyjęty dnia 11 marca b.r. na stronę schroniska można wejść przez Google potem wpisując TOZ i jest automatyczne przekierowanie buldożek jest w "dziale" nowe psy w schronisku-nie umiałam tylko wkleić jego zdjęcia. Jest naprawdę piękny, prawdziwy Buldożek:crazyeye: :-( Ja mam 2 chłopaków Gryfoniki Brukselskie i mieszkanie bez balkonu 34 m kw-ale do 5 lat przejdę na większe bądź na domek pod Warszawą i wówczas przygarnę jakiegoś biedaka:-( do moich skarbów. Są ludzie, którzy chcą kupić Buldożka:lol: jestem pewna, czemu nie zrobić coś wspaniałego i zabrać tego go ze schroniska? Wysłałam też maila z tą prośbą do hodowli "Draczyn" - bo akurat jest też z Warszawy i jest miłośniczką tej rasy-może ta Pani coś pomoże. :modla: :candle: Dla mnie moje pieski są miłością i niechby ktoś spróbował je skrzywdzić :angryy: :mad: :diabloti: :evil: ale nie każdy piesek ma to na co zasługuje czego przykładem jest Buldok. Bardzo Was prosze o pomoc :Help_2: :modla:
-
Toxocara Canis, Mam pytanie czy ktoś ma jakiekolwiek informacje o testach dla psów na stwierdzenie w jakim narządzie psa bytują Toxocara Canis/Nicienie i czy są już wybite. W polsce nie ma z tego co wiem takowych-tylko dla ludzi, a pies może to mieć w płucach, sercu, mózgu, oku i tzw. wędrującą-jest możliwe, że człowiek zarazi się tym. Jak wiecie tymi pasożytami zaraża się piesek w wieku już płodowym itd. itd nie będę przepisywać objawów i genezy z książek i podręczników medycznych. Wiem, że takie testy są w USA i Wielkiej Brytanii - to nic szczególnego, może ktoś ma psa chorego na Toxocary (mój był transportowany:angryy: :placz: z Rosji:angryy: ) jest to Gryfonik Brukselski. Dostał tylko Stronghold lub aż nie ma nic lepszego podobno od tego preparatu, drugie podanie będzie 27 lutego, mam 2 psa i ten zapobiegawczo również będzie musiał go przyjąć po raz 2-gi. Wiem, że Toxocara jest rzadka w Polsce 5-30% ale jeśli ktoś ma ten sam problem to chętnie popiszę:-( o tym problemie. (samce są mniejsze a samice większe-ja widziałam u niego w wymiocinach samca i w kale również) Wcześniej był leczony z Lamblii i Drożdżaków drugi również oraz tak na marginesie ja i mój mąż też:placz: . Wiem, że bez zastosowania konkretnych prparatów rokowania są złe:shake: :placz: np.: jeśli są w sercu pies w męczarniach powoli się dusi a płuca:placz: :-( ...Będę wdzięczna za reakcje.
-
To super fantastycznie:mad: wreszcie to mogę jasno wyrazić=oglądam te wszystkie Gryfoniki i te z zzagranicy również i żaden ale to żaden nie miał sierści tak bławej jak kot i jasnej jak ecru-ale każdy może go obejrzeć-Xantię E.Bogucka kiedyś ufarbowała:crazyeye: prędzej ja bym się ufarbowała na blond niż jego na rudo:angryy: mimo co 3 miesięcznego trymowania:roll: ale co tam najważniejsze, by były zdrowe i żyły długo:multi: a medalów i tak żadnych nie zdobędzie:shake: mimo pięknej sylwetki i całej reszty:lol: :loveu: a charakter ma wspaniały.Mimo, że sędzia widzi z całym szacunkiem do każdego psa "ufoludka" nie Gryfonika i daje mu ocenę dobrą bo ma fajny włos a nie widzi, że ma karpiowaty grzbiet czy bez kątowania jak należy itd.,itp.a właściciel bez realnej samooceny skacze do góry bo zarobi kasę:crazyeye: i już mnoży w głowie 5 miotów rocznie. Figa jest wyjątkiem bo wszędzie gdzie pójdzie jej wygrana jest prawdziwa i zasłużona może się nawet na trawce położyć i tak jest przepiękna i każdy to wie:eviltong: Tymczasem borem lasem Lidka i pozdrowienia dla Fisi;)
-
Dobry wieczór w zasadzie, widze, że jest Pani nocnym Markiem jak ja:cool1: faktycznie Gryfik ma jedwabistą sierść w dotyku ale może na zdjęciach tak dobrze nie widać ma piękną główkę, uszki, figurkę i jest takiej mocnej budowy (broń Boże zapasiony:shake: ) Jest rodzonym braciszkiem Xawiera i synkiem Fisi z Bargest, jak będe miałą większe mieszkanie to pragę mieć jeszcze jednego pieska, ze Schroniska (chyba złamałam zasady:mad: gdyż nikt tutaj o tym nie wspomniał:placz: ) Moje aniołki kocham najbardziej na świecie i razem śpimy pod kołderką, mająswoją podusię a na nią dodatkowo pluszowy kocyk żeby było im cieplej w nocy ale w lato już na samej podusi i tak Gryfik np. zasypia przy piersi:loveu: a Dandi Rudy z boczku:multi: I jak są lepsze przyjemności w życiu niż psy to niech ktoś da przykład:shake: to oczywiste-NIE MA:shake: :multi: Dobranoc wszystkim;)
-
Marynia Twoja Ivi jest śliczna-ma piękną brodę:crazyeye: i super sierść:eviltong: ale piękne małe by wyszły po gorącej randce z Gryfikiem:lol: :eviltong: Widać, że też jest fachowo trymowana-gdzie znalazłyście takie suche miejsce-w Warszawie co krok to kałuże:angryy: Ile Iveczka ma dokładnie? I z ciekawości zapytam z jakiej chodowli?:-o bo bardzo mi się podoba:loveu:
-
To mamy tu chłopaka od Gryfonika? Fajnie:oops: a co do mojego Gryfika to jest jego jedyna i jeszcze raz powiem i wszyscy to mówią wada:-( chodzi o szatę jasna ecru i jedwabistego ale myślałam, że co do faktury to ze zdjęć się nie domyślicie ale jak wspomniałam tylko to:roll: jest przepięknej budowy i ślicznej głowy co nawet Lidka powie z Bargest i reszta ludzi też ale żeby włosy mu dał Dandi to wszystkie wystawy jego-na pewno byłby zwycięzcą świata i ta jego broda:crazyeye: .A w związku z tym, że sierśc jest delikatna to żeby ładnie wyglądał to czeszę go tak z 5 radzy dziennie:crazyeye: bo bez pracy nie ma efektu:shake: Właśnie dostały przed chwilką brukselkę gotowaną na parze (na przekąskę gotuję im też jabłko, marchewkę i jajeczko też na parze:multi: ) bo jak wspomniałam mają tę dobrą karmę. Pozdrawiam wszystkie Gryfoniki a z moimi idziemy na spacerk:lol: :multi:
-
To już serio opuszczam na troszkę tę stronkę i mam prośbę naprawdę wejdźcie sobie na ten adres, o którym pisałam przed chwilą, to następnym razem wymienimy uwagi chociaż temat porzuconych i niechcianych:placz: Gryfoników nie jest lekki. A przy okazji będę dziecinna i pochwalę się Wam:lol: mam kalendarz z Gryfonikami na 2006 rok:-o :crazyeye: !!! Jeśli będziecie jakoś krytykować moje małe to bądźcie wyrozumiali:mad: (Gryfik np. jest jasny może za jasny jak na Gryfonika ale to nie moja wina bo jest trymowany nie golony, golarki nie widzi chyba, że ja przy depilacji ale ma piękną figurkę, głowę, uszka, dość to nie ja mam je oceniać:p )bo jak wchodziłam na forum Amstaffowe moje koleżanki by poczytać jacy ludzie się wymieniają się opiniami to o mało nie padłam-nieraz ordynarni, dziwni i jakby nie kochali psów:shake:
-
to opowiem jeszcze raz, mam w Gryfoniki Brukselski z chodowli Bargest od Lidki Rokickiej jeden ma na imię Gryfik:multi: (oficjalnie Xenon-jest bratem Xenona z tego samego miotu) ma 2 latka i 2 miesiące a drugi ma na imię Dandi-jest z Rosji i ma 19 miesięcy.:angryy: Sylwię poznałam na stronie portalu Pupile, wpadnijcie na [URL="http://www.gryfik11.pupile.com"]www.gryfik11.pupile.com[/URL] to obejrzycie moje piękności bo nie wiem jak mogę tutaj przesłać ich zdjęcie:shake: :shake: :shake: jest tam jeszcze brat Gryfika-Wermut i inny Gryfonik Franio-możecie go znaleźć w spisie alfabetycznym pod F potem szukając imienia Franio;) To będzie moja publiczna klapa jeśli okaże się, że mój wczorajszy wpis już jest (w nocy-ale trudno).Moje Gryfoniki są kochane-przyjeżdż do nich stylistak do domciu na trymowanie co 3 miesiące i karmę też nam dostarczają do domu worek 15 kg starcza im na 5 miesięcy:-o To weterynaryjna karma (z najwyższej półki) "Hepatic" firmy Royal Canin. To wspaniałe, że jest tutaj taki klub Gryfonikowy bo marzyłam by taki założyć a tu proszę. :cool3: Dla wszystkich miłośników tej rasy mam cynk o stronie adopcyjne Gryfoników-jeśli chcecie płakać:placz: :placz: bo niekiedy ich życie jest straszne do wejdźcie sobie przez google na amerykańską stronę Brussels Griffon - na samej górze jest Rescue-potem Griffon in ned a potem po koleji pojawią się Gryfoniki-nie wszystki są czystej krwii ale są okropne przypadki, nie wiem czy nawet tam wejdziecie bo jest Gryfonik bez nóżki i taki (Chester-bo pamiętam dużo ich imion) który był maluszkiem głodzonym na śmierć i był prawie ślepy:placz: :placz: :placz: -ale znalazł dom ma cudną panią która go otoczyła troską i takich przypadków jest wiele, jeśli będzie tę stronę oglądała kobieta to radzę by była nie umalowana bo się rozpłynie jej tusz zresztą przekonajcie się sami:-( a wstecz jak tam będziecie to obejrzyjcie sobie Gryfoniki które znalazły domu i ich opisy-to zdługie zajęcie bo z ok. 2 lat ale sami się przekonacie. Jeśli mój wpis o którym pisałam Wam wcześniej się ukazał to wybaczcie jeśli powtórnie się rozpisałam ale lepiej być na 100% pewnym, że wszystko o.k.:p