Najgorszy jest ten lęk utraty swojego zwierzątka. Ja najbardziej boje się o moja starą już świnke. To głupie, ale nie wiem jak będę żyła ze świadomością, że jestem sama w pokoju, że jej tam nie ma. Kupiłam jej ostatnio drogie witaminki, i bardzo się o nią troszcze, żeby potem nie powiedziec sobie, że coś źle zrobiłam. Jest moim najmniejszym, a zarazem najstarszym zwierzątkiem. Denisek, choć jest największy, jest najmłodszy:) Ma dopiero 2 latka, ale jest taką niezdarą, że ostatnio zaczynam się bać, że sam sobie coś zrobi:(