-
Posts
8723 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by black sheep
-
Nie wiem czy czasem nie ja mu robiłam wizytę;) Sucha jest mała, więc jeśli uciekł to duża szansa, że się znajdzie. A jeśli go ukradła pijana baba, to też będzie łatwo ją namierzyć... Jeśli się znajdzie napisz do mnie PW.
-
To może zrobię i powieszę w Tesco i w lecznicy i jeszcze gdzie się da. Psy znalezione w Suchej trafiają tutaj: http://www.zakladkomunalny.ro-dan.com/ więc napiszę do nich, żeby się odezwali jeśli się znajdzie. A co się stało, że się zgubił? I czyj on?
-
Jutro będę szukać się rozglądać. Może masz jakieś plakaty?
-
Fantastycznie, niech się małpeczka leczy szybciutko. Tylko pasowałoby ją jakoś wypromować:/ Nikt tu nie zagląda...
-
Na tym wątku to już dawno zostało większość osób które może i mają wiedzę o fotografii ale nie mają do niej duszy. Też mnie śmieszy opinia "przeszkadza mi ten krzak", eehhhh, dobre:):):) Fotografia to nie rzemiosło, nie może być idealna, to nie matematyka, tu się nie musi wszystko zgadzać. To sztuka, a wy nie rozumiecie, że sztuką jest zrozumieć innych.
-
Przelew poszedł:) A guzki na pewno nie są złośliwe!
-
Ciszaaaa... no to będę pierwsza. Kochana cioteczka [B]andanka[/B] przysłała mi skarby na bazarek. Jeszcze nie wiem czy całość z tego pójdzie na Lorę czy jakiś procent (mamy do spłacenia ogromny dług i pierwotnie bazar miał być na ten cel). W każdym razie mojej mamie się spodobało kilka rzeczy i w zakupie przed bazarkowym już mamy[B] 20 zł[/B]:) Dżdżowniś, wpłacić na Twój nr konta?
-
Zrobiłam na szybko bannerek (dopiero się uczę...) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/239450-10-letnia-onka-Lora-Szczęście-w-podwójnym-nieszczęściu-tylko-co-dalej"][IMG]http://tnij.org/ugml[/IMG][/URL]
-
Do góry...:(
-
No właśnie tak przewrotnie;) Na moją Werkę kilku kilową też mówią "wilczur", wiesz typu "haha, ale wilczur" :)
-
Podrzucę jeszcze, prosimy o pomoc! Czyli jak długo biedulka była u tych chamów? Kochana Agnieszka, na pewno nie zostawimy jej samej, prawda ciotki? Przybywajcie!
-
"Nie spełnia oczekiwań" dobre, pewnie ich nowy pies i tak skończy w takim stanie, jełopy!!! Do góry!
-
Kochana hienka!
-
Ah wiesz, zboczenie zawodowe, entoświry strasznie nie lubią jak się mówi np na owady: robale, brrrr można oszaleć:) Nawet obcemu bym zwróciła uwagę:)
-
Jakiś czas mieszkałam z kolesiem który miał 16 węży (ale większość młode) ;) Aaaa, w jednym pokoju:D Fajnie zwierzaczki, szkoda, że się żywią oseskami:( Nie mogłabym takowego posiadać. Mój boi się dużych psów, baaardzo. Kiedyś na spacerze taki wielkolud do nas podszedł, mój mężczyzna prawie zszedł na zawał. Ja spokojna, patrzę a on ma kamień w pysku i chce się bawić:) [quote name='Dżdżowniś']Uwielbia bąki. Zresztą ja też bo są takim symbolem słodziakowego owada. Nisko buczy i ugina roślinkę jak zbiera nektar i pyłek. [/QUOTE] Wypraszam sobie, to są trzmiele:) Bobmusy:) Też je uwielbiam, ponoć nie powinny latać, bo według praw fizyki mają byt małe skrzydełka w stosunku do masy ciała, ale to tylko plotki, bo jak widać latają. A bąki to są takie gryzące wielkie muchówki, przez moją mamę słusznie zwane muchą końską...:)
-
Ja świneczki od 11 lat hoduję i tylko jedna, pierwsza była kupiona. Wtedy jeszcze nie było adopcji świnek i stowarzyszenia. Zrodziło się tu, na dogo, i ja przy tym byłam, ha:) Ta ze sklepu żyła 8 lat, a te przygarnięte ( z pseudohodowli, z mocno nadszarpniętym zdrowiem) ok 3. Teraz mam tylko jedną, bo niestety nie wyrabiam, a śwince samej jest smutno, bo są stadne:( No niestety. Aha, no ja to nigdy nie wybierałam świnki, nigdy nie mogłabym sobie jej wybrać po wyglądzie itd. Zawsze proszę o oferty z najbrzydszymi, bez szans na adopcję, chorymi:( To są niesamowite zwierzęta, mądre, kochające, przytulne, no mogę tak długo. Wiem, że zawsze będę miała jakąś świnkę, bez chrumkania nie wytrzymam ni dnia! A Andrzej to on tak sam z siebie kochał te zwierzęta? Bo mój się przy mnie nauczył:) Siedziała w nim ta miłość ukryta;) Przysyła mi zdjęcia jaszczurek, jeży, opowiada jak spotkał jakiegoś owada, nie mówiąc, że moje pieski kocha jak rodzone.
-
Moja świnka jak do mnie przyjechała to miała biegunkę non stop, chyba przez dwa tygodnie, podawałam tylko węgiel bo absorbuje toksyny, smecta chyba też, ale Wetka powiedziała, że węgiel lepiej to robi. W każdym razie ja na węglu jestem nauczona, choć wszystko czarne, popaprane, bo rozpuścić trzeba i dawać strzykawkom. Ja wiem tyle ile z własnego doświadczenia. Robię trochę błąd, bo biorę świnki chorowite, bez szans na adopcję a przecież nie mam tu tak fachowej opieki jak w Krakowie czy innym mieście. Jednak ten nasz gabinet, nowo powstały, już nie jednemu mojemu zwierzakowi żecie uratował, jest na prawdę dobry a pani kochaaają zwierzaki i rozumieją moje fanaberie:) Kiedyś jedna nie wzięła ode mnie kasy za leczenie, właśnie tej świnki, bo powiedziała, że lepiej od niej wiedziałam co robić;) Ale to nie ja, tylko dziewczyny z forum świnkowego, mega mózgi! Na dogo jest też kilka takich ciotek, bez wiedzy których chyba bym nie dała rady. Ja mam takiego pecha, że wszystko co u mnie mieszka to cholernie chorowite, no cóż, na własne życzenie tak mam. Mój chłopak mówi, że jak jeszcze raz wezmę chorą świnkę to mnie zabije. Ja jestem nadwrażliwa i wszystko przeżywam 5 tysięcy razy mocniej niż normalni ludzie;)
-
KRAKÓW - wątek zbiorczy psiaków pod opieką karusiap i Jagienki
black sheep replied to Jagienka's topic in Już w nowym domu
Jagienko poszło ode mnie tylko 10 zł z bazarku tego starego, przepraszam, że tak długo - były małe problemy z kaftanikiem na pieska. W końcu nie udało się sprzedać:( Potwierdź potem tu [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/238096-Zako%C5%84czony-Mini-ekspresowy-Na-krak-Do-8-I?p=20219861#post20219861[/url] -
Do przemywania oczu mam tą sól fizjologiczną. Rutinoscorbin? A takie "ciężkie" leki to też chyba na oślep nie ma co dawać jak nie miałam z nimi styczności. Wet. jest czynny do 19, więc aż tak źle nie ma:)
-
Mam całą szafę leków na wszelki wypadek, np. no spa, buscopan, węgiel, krople do oczu, sól fizjologiczna, maść na zadrapania, ziółka typu rumianek, koper włoski i inne. W sumie to nie wiem jeszcze co mogłoby się przydać, oby NIC:) Ale na to co Tobie się przytrafiło to w najśmielszych wyobrażeniach nie byłabym przygotowana, na prawdę brawa za refleks i zimną krew.
-
O rany ale jaja, no historia masakryczna! Biedulka, spuchnięta i widać wystraszona. Szczęście w nieszczęściu, bo już wiesz co się może stać no i że zauważyłaś w porę! U mnie nie ma lecznicy 24/h, kiedyś w niedziele dzwoniłam by przyjechała wet. ale sporo to kosztuje no i nie wiem czy o 2 w nocy by odebrała:/
-
Bardzo kocha smrody, ciągle kładzie się na butach w przedpokoju, jest malutka i ciężko ją tam zlokalizować. Często jak się ubieram to stamtąd wyskakuje i można zawału dostać:) Popatrzę u Wetki następnym razem