Jump to content
Dogomania

bric-a-brac

Members
  • Posts

    13929
  • Joined

  • Days Won

    1

Everything posted by bric-a-brac

  1. Znalazłam to stowarzyszenie na FB. Fajny koci azyl budkowy zrobiliście :) Na zimę będzie dobre schronienie. Masz rację, łapanie wolno żyjących kotów jest trudniejsze niż psów. Płochliwe są, dzikie, panikarze więksi :) Dobrze, że są tacy ludzie jak Ty, którzy się tego podejmują.
  2. Najważniejsze, że te z innej ulicy przechowujesz i że są sterylki. A te Twoje kocice zabezpieczane tabletkami - czekasz na pomoc miasta? Bo może któreś dałabyś radę ciachnąć? Kilka razy byłam w Giżycku i pewnie masz marne perspektywy wyrwania funduszy od miasta?
  3. Dawno mnie nie było, wątek spadł daleeeeeko. Co u kociastych?
  4. I jak u Was na sterylkowo-łapankowym froncie?
  5. Grosik poleciał. Uściski dla Loli ;)
  6. Bazarek w połowie dla Znajdek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/254300[/url] Zapraszam :)
  7. Pewnie, że pamiętam. Kocicę upatrzyło sobie wtedy chyba kilka domków. Jest przepiękna!
  8. Wpłaciłam 30zł. Jak pisała mimiś, pospolite ruszenie, grosik do grosika i może Cola uzbiera. Oby ludzie pomogli :roll:
  9. Beniuchno, nie panikuj, będzie dobrze! Cieszę się, tfu tfu ;)
  10. [quote name='Maltanka']Witam po długiej nieobecności. No cóż....Rudi i Czarna pozostały u mnie:) są fantastycznymi stróżami i cudownymi , bardzo oddanymi psiakami. Czarną zabezpieczam zastrzykami, zeby mi Rudy nie narobił problemów:).[/QUOTE] A nie myślałaś o sterylizacji? Chociaż suni? Zastrzyki bywają zawodne.
  11. [quote name='andzia69']szukam osoby w Dęblinie do wizyty dla Buliona - gdybyście kogoś takiego znały to dajcie znać :)[/QUOTE] Na wątku "mapy dogo" też poszukiwany ktoś do PA w Dęblinie, może warto się porozumieć: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/27419-BLYSKAWICZNA-MAPA-DOGO-http-mapapomocy-dogomania-pl-REJESTRUJCIE-SIE!?p=22129856#post22129856[/url]
  12. [quote name='black_sheep'] Jestem bardzo ciekawa co na to inni, ktoś sprzedaje jej rzeczy z bazarku na allegro, a nawet nie zakończyła się licytacja [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/253087-WIECZOREM-KONIEC_dziecięce-buciki_rozm-23-28_na-4-cele_do-23-05-godz-21-(20-59)/page8[/URL][/QUOTE] Jeśli rzeczy były wystawione na allegro zanim zakończyła się licytacja (bo chyba o to chodzi), to wystarczyło coś kupić na aukcji. Gdyby okazało się, że sprzedający nie wyśle opłaconego przedmiotu (bo np. nie wygrał go na dogo), to dalej jest sporo możliwości dla oszukanego kupującego. Zachowanie osoby wystawiającej cudze przedmioty to nie jest brak odpowiedzialności, to oszustwo. Dziwne, że komuś opłaca się tak ryzykować...
  13. Dobrze widzieć apetyczną Bajeczkę :) Przelałam czerwcową deklarację.
  14. Ja odrobaczam Dehinelem Plus, Drontalem albo Panacurem. Ten pierwszy jest droższy i wg ulotki oraz części wetów jest do odrobaczania psów, a nie kotów. Jednak nigdy nie miałam problemów po dehinelu. Ma w składzie trzy różne substancje czynne (wszystkie występują w innych typowo kocich preparatach), więc załatwia robale kompleksowo. Jedynie u mocno zarobaczonych kotów obawiałabym się odrobaczać od razu dehinelem.
  15. Trafiłam tu przypadkiem z bazarku, bo jestem kociarą :) I przeczytałam sobie wątek, nie masz lekko w swojej zakoconej misji. Ja koty odrobaczam zawsze na surową pierś kurczaka. Nożem robię mniejsze kawałki tabletki i upycham je w nacięte kostki piersi kury. Najpierw daję same dwie, trzy kostki mięska, bez proszka, z ręki, pojedynczo, żeby kociaste widziały, że to dobre ;) Potem daję te oszukane. I tak podaję po jednej, żeby nie było niuchania i wybierania. Koty bywają wybredne, lubią sprawdzać zanim zjedzą, ale w ten sposób nie było jeszcze kota, którego bym nie odrobaczyła. Jak nie udaje się za pierwszym razem, to odczekuję i znowu próba. Najlepiej na głodnego. Jak zje mięso i wypluje kawałek tabletki, to wciskam w następną kostkę kurczaka. Do skutku :evil_lol:
  16. Tola, najlepszego na nowej drodze :) Nie dość, że ds, to jeszcze taki znajomy, ma szczęście Toluchna.
  17. [quote name='hop!'] Starzy (nie w sensie wiekowym) fani opuścili Lolę, nowych brak. Stara bida. ;)[/QUOTE] Nie, nie, nie, czuję się starą fanką Loli i pamiętam ;)
  18. Przelałam 40zł z bazarku [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/252070[/url] , jak doleci, proszę o wiadomość na wątku bazarku. Jedna Kupująca się z wpłatą albo mocno opóźni, albo nie wpłaci... więc rozliczyłam bez niej.
  19. [quote name='kasiek.']Miałas sie nie odzywac,wiec szkoda ze tak nie zrobiłas było by z pozytkiem dla wszystkich chyba ,gdybys tylko czytala ten watek .Skoro to wszystko pisala o tych psach ,czyli ze sobie z nimi nie radzi ,dlaczego podsyłane jej byly kolejne psy ,mimo tych wyrażnych sygnałów ze kompletnie sie gubi ,bylas tam widzialas nie powiedziałaś jak jest .Sprawa tej fundacji i tego psa to oddzielny temat .[/QUOTE] POdsyłane były jej kolejne psy? Kasiek, wygląda na to, że nawet tego wątku nie przeczytalaś. No chyba, że 'podsyłaniem psów' nazywasz psy biegające po wsiach i porzucone na drodze Warszawa-Lublin.
  20. [quote name='Alicja']czytam cały czas , miałam się nie odzywać , ale potrzebny tutaj specjalista okulista dla osoby [B]ukrywającej się [/B]pod nickiem [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/8512-bric-a-brac"][B]bric-a-brac[/B][/URL] ..jak można być tak krótkowzrocznym , ba , wręcz niewidzącym tego co tam się działo , [B]co pisała t[/B]a osoba o nicku yumanji ... jak można nadal iść w zaparte i [B]bronić [/B]osoby o nicku yumanji , chyba teraz to tylko już z przekory[/QUOTE] Po pierwsze nie ukrywam się, bo niby czemu. Poza tym co yuma pisała, mam też wiedzę tego co widziałam. Rozumiem, że powinnam to wymazać gumką z pamięci? Nikogo nie bronię. Interesuję się tematem. Kolejny post pisany pod wpływem emocji, a nie faktów. Aż się prosi spytać, czy chodzi o psy czy o besztanie przypadkowych osób?...
  21. [quote name='gameta']A nie, to się zgadza. To idzie tak: o cholera, jak je oddam, to wszyscy zobaczą, w jakim są stanie! Nie oddam więc![/QUOTE] Miałam już nie pisać, ale nie potrafię w świetle takich słów. Yumanji pisała otwarcie o tym, że zgarnięty z ulicy ast nie radzi sobie z warunkami kojcowymi i wygryzał sobie rany. Pisała też, że był wychudzony. Nikt nie zjawił się z magiczną różdżką. Pisała też wielokrotnie o Skinnim, że wymaga opieki behawiorysty, sama też zwracałam na to uwagę na wątku psa, na co fundacja była głucha i nawet nie odpisywała na ten temat na wątku, mimo wyraźnych sygnałów.
  22. [quote name='inka33'] [B]Przecież na wydarzeniu na fb: [URL]https://www.facebook.com/events/264391927073530/264879450358111/?notif_t=event_mall_comment[/URL] jest opis interwencji - kopiuję:[/B][/QUOTE] Przepraszam, że nie jestem biegła w FB.... [I][quote name='inka33']"Interwencja ze strony naszej fundacji rozpoczęła się 19.04.2014 roku, w Wielką Sobotę. Trwała od godziny 18 do godziny 24.00 W Sobotę przy wsparciu osób z fundacji [URL="https://www.facebook.com/zwierzaki.potrzebie"]Zwierzaki W Potrzebie[/URL] odebraliśmy 3 psy, Szamana, Bulla i Freda. Stan pozostałych psów nie wskazywał na głodzenie, niestety ponieważ policja odmówiła nam asysty nie zabraliśmy ich. 21.04.2014 interwencja trwała od godziny 12.30 zaczęłyśmy od składania zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa na policji. Niestety policja nie była chętna do współpracy z nami, dodatkowo kierowała zeznania w stronę przesłuchania nas w sprawie rzekomej kradzieży psów (opiekunka psów złożyła takie doniesienie na policję w niedziele) Na posesję pojechaliśmy za policją która miała wykonać oględziny z przeszukaniem, pomimo naszego wniosku o udział w czynnościach nie do powtórzenia nam nie wolno było uczestniczyć w rozmowach i oglądaniu psów. Policja wraz z opiekunką psów następnie pojechała na komendę składać zeznania, wróciła z policją i powiatowym lekarzem weterynarii. Powiatowy obejrzał psy i powiedział że 2 przebywające w domu są chude ale do wtorku przeżyją (we wtorek miała być kontrola powiatowa) i że nie ma podstaw do odebrania. Odjechał.Policja też odjechała. Zostaliśmy my i kilkugodzinne negocjacje aby odebrać 4 psa, Skinniego. Wychudzonego który miał nie umrzeć do kontroli. Prosimy o wsparcie Fundacja Zwierzęca Polana ul. Gwiaździsta 15a m. 257 01-651 Warszawa nr konta ogólnego ze zgodą (nr 121/2014) na zbiórkę publiczną: 59 1160 2202 0000 0002 2475 6114 PayPal: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] tytułem: interwencja Opis interwencji Kontrola przeprowadzona na podstawie art. 34a ust 3 Ustawy o Ochrowy. nie Zwierząt oraz art. 7 ust 3 w/w ustawy Po wejściu na posesję za zgodą właścicielki posesji Pani Katarzyny S. na miejscu stwierdzono: po prawej stronie w zabudowaniach gospodarskich znajdują się boksy z psami. Pomieszczenie pierwsze dwa boksy w których znajdowały się psy dwa psy w stanie kacheksji Szaman i Fred oraz psie podrostki w stanie na oko dobrym. Zwierzęta nie miały dostępu do wody ani pożywienia. Podłoże stanowiła kilku a miejscami kilkucentymetrowa warstwa odchodów. Zwierzęta miały przerośnięte pazury, co świadczyło o nie wyprowadzaniu psów po za boksy. W pomieszczeniu drugim w rogu budynku znajdowały się 4 boksy w których zwierzęta były trzymane w takich samych warunkach. Z zeznań właścicielki posesji wynikało że w mieszkaniu na piętrze od 4 dni są zamknięte bez wody psy w ilości 6 sztuk. 4 z nich należą do Joanny L., psy są zadbane wyczesane. Dwa pozostałe były w stanie zagrożenia życia. Pies w typie owczarka z kopiowanym ogonem w stanie kacheksji, odwodniony, przerośnięte pazury, liczne pasożyty m.in. pchły, zapadnięte boki, widoczne kości kręgosłupa, żeber, widoczne odstające kości miednicy. Pies mix czarny w stanie kacheksji odwodniony. Podczas kontroli właścicielka wprowadzała inspektorów w błąd informując że pies jest chory i ma dokumenty weterynaryjne wskazujące na fakt, że wychodzenie spowodowane jest chorobą. W rozmowie z Panią Lekarz Wet. Wyszło na jaw że podejrzana nie dysponuje dokumentacją, bo nigdy nie robiła badań w.w psom. W związku z tym została podjęta decyzja o odebraniu wskazanych wyżej psów, które były w stanie zagrożenia życia. Wobec pozostawionych na posesji psów, który stan nie wskazywał na zagrożenie zdrowia lub życia został skierowany wniosek o odebranie Joannie L. pozostałych psów. Joanna L. z pozostawionych psów, które są w dobrym stanie czerpie korzyści majątkowe w postaci oddawania przez te zwierzęta krwi do banku. Miejscowa Policja z Garwolina numery służbowe policjantów 578808 i 856851 nie znała podstaw prawa, jasno powiedziała że nie odbierzemy żadnych psów, ponadto wobec naszych inspektorów płci żeńskiej w/w policjanci kierowali stwierdzenia „ ( Ja to bym z Panią poszedł za stodołę (…)” W związku z nagannym , plebejskim wręcz urągającym w dobry wizerunek mundur zachowaniem policjantów będzie składane zawiadomienie o możliwości podejrzenia popełnienia przestępstwa przez policjantów. Całe zajście zostało nagrane. Biorąc pod uwagę nie tylko zastaną sytuację tj. nieodpowiednie warunki bytowania, oraz skrajne wychudzenie zwierząt, które zagrażało ich życiu i zdrowiu podjęto decyzję o odbiorze psów w trybie art. 7.3 Ustawy o Ochronie Zwierząt z dnia 21.08.1997 r. "[/QUOTE][/I][quote name='inka33'] (Ola Grynczewska)[/QUOTE] Dziękuję za przekopiowanie. Fundacjo interwenująca, czy dobrze rozumiem z tej treści, że psy zostały skutecznie wydane w obecności yumy? Wcześniej na wątku były tylko informacje, o tym, że była odmowa wydania psów... i że zostały "wykradnięte". Albo ktoś tu przekłamuje i przerysowuje fakty, albo coś się nie zgadza. Tu nie chodzi o semantykę, ale o rzetelne opisywanie faktów... W końcu nie piszemy o prześcieradłach w domu handlowym, tylko o żywych psach i żywych ludziach...
  23. Proszę o uważne czytanie tego co napisałam, bez nadinterpretacji. [quote name='aida']Przede wszystkim pomóc przy odebraniu psów żyjących w takich warunkach. [/QUOTE] Nikt z fundacji interweniującej o to nie prosił. Padały jedynie pomysły użytkowników forum, którzy ze sprawą mają tyle wspólnego ile wyczytali w internecie. [quote name='aida']Jeżeli uważasz że zdjęcia to subiektywne wrażenia to co w takim razie dla Ciebie będzie obiektywne. [/QUOTE] Nie mówię, że zdjęcia są subiektywnymi wrażeniami.... Mówię o wnioskach na podstawie tych zdjęć. Jest różnica? Inaczej może wyglądać pies dopiero co zgarnięty z ulicy, a inaczej ten, który mieszka od lat w jednym miejscu. Inaczej może wyglądać chory pies, inaczej zdrowy. Dla mnie to wszystko ma znaczenie, ale nie dla wszystkich ma. [quote name='aida'] Proszę Cię popatrz jak one wyglądają czy chociaż przez moment nie zrobiło Ci się żal tych stworzeń[/QUOTE] Zrobiło się, dłużej niż przez moment... Ale jestem w innej sytuacji, bo byłam na miejscu parę razy i warunki były inne (znacznie lepsze). Dla mnie liczą się fakty.
  24. [quote name='rozi']natomiast nie zgadza mi się z tym odmowa wydania zwierząt.[/QUOTE] Dlatego pytałam o przebieg interwencji, to ważne. A odmowa wydawania zwierząt pojawiła się dopiero po wybuchu afery, wcześniej yuma sama prosiła o ogłoszenia, i wydawała psy do adopcji. Sama robiłam wielu jej psom ogłoszenia, z których część znalazła dom.
×
×
  • Create New...