Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Ja mam Żubra. Chihuahua...... No jest jeszcze Straszna Kraksa i Pikulinka zwana Piksel. Ostatnio był na DT Browar. Poza tym jamniczka Słowik i mikrosuczka Piesia. I kotki (płci żeńskiej) Spadochron, Korniszon vel Ogórek i Wytrzeszcz ;) A mój ukochany pies to był Pałek.
  2. [quote name='Vectra']bardziej niż prawdopodobne. A Ty znasz historie jej leczenia ? bo może weci pomylili pigułki ? :hmmmm: :evil_lol:[/QUOTE] Kry historia: auto ją pirzgnęło w łeb, spotkanie z betonem po locie w powietrzu skończyło się przełamaniem w połowie ze skręceniem dookoła osi. Weci zdaje się sterydy podali. Potem mi ją poskładali na blachy i śrubki, które niedawno wyciągalismy z wetem z niemałym trudem, jako, ze zaczęły przeszkadzać.... Śrubki na własne oczy widziałam ;) Gdzieś w międzyczasie żarła antybiotyki i paskudztwa na stawy. I żurawit...
  3. Kobieto daj mi spis czego potrzebujesz z miasta dokładnie i jutro rano Ci przywiozę. Do rana dotrzymasz? Bo dziś to nie dam rady zakupic i jechać....
  4. Tak uważasz? No to ci powiem, że na skutek brania zwierzaków na BDT mam w tej chwili jakieś 1300 zł długu w lecznicy; na Mańka który jest u mnie nie moge trzeci miesiąc uzbierać kasy za operację, na żarcie nie dostałam ani grosza!!!! Mam na DT 9 kotów, nie wiem, czy wpłaty litościwie od czasu do czasu podrzucane przez kogoś pokrywają 1/10 wydatków na żwirek i karmę. Kora, która jest na bezpłatnym "podtymczasie"- czyli ja za nią odpowiadam finansowo- nie ma w tej chwili ani na specjalistyczne jedzenie jakie powinna dostawać, ani na leczenie skóry. I ani troche sie juz nie dziwię, ze ktos mówi wprost "nie stać mnie na bycie bezpłatnym domem tymczasowym"
  5. Takie nietrzymanie moczu może byc posterylkowe, a moze być po prostu związane z wiekiem... Osłabiają się mięśnie dna miednicy, osłabiają się zwieracze pęcherza. BTW, kobiety z wysiłkowym nietrzymaniem też częściej posikują w okresie jesienno-zimowym ;) Idź do dobrego weta, a jesli rzeczywiście nie da się problemu naprawić- to zostają pieluszki, przy odrobinie wprawy nie jest to nic strasznego. A do pielegnacji, zeby nie myć co chwila wodą, szczególnie w zimie- polecam albo chusteczki nawilzane albo lepsze- produkty seni, jest np taka fajna pianka do mycia bez wody, przeznaczona dla ludzi- świetnie usuwa zapach moczu.
  6. To że ząbki sa krzywe w niczym nie powinno przeszkadzać malutkiej, moja pierwsza sucz takie miała. Natomiast jesli ma dużo kamienia i syfu, to wogóle zaczęłabym od ząbków, sterylkę zostawiając na później- chore zęby to siedlisko bakterii, potencjalnie śmiertelnie groźnych dla nerek i serca. Owszem, ozdóbki mają kłopoty z zębami, mój chi ma niecałe 2 lata i już miał czyszczone ;) Ogólnie dziewczynka do zakochania :) Czy PDT bierzecie pod uwagę?
  7. Po ostatnich wybrykach stwierdzam niezbicie, ze Kra nauczyła się latać. Pościągała mi czapki z półki spod sufitu i uwaliła się na nich memlając, a wczoraj zastałam ją na stole w kuchni....
  8. Da się ;) Jeśli chodzi o leki, to Kra ma na koncie m.in wychlanie pół butelki arthroflexu, cały cholinex, cały syrop malinowy, opakowanie musujących tabletek z magnezem, wielkie pudło maści nagietkowej, pół ogromnego pudła argosulfanu, maść z antybiotykiem, całe opakowanie tabletek z żurawiną, beta-glukan i inne, ale nade wszystko uwielbia rimadyl. Muszę go chowac w drugim pokoju w szafie.....
  9. Weci rozważyli zakaźną anemię? Hemobartonellę? Niby znacznie częściej występuje u kotów, ale..... Rozumiem, że własciciel spuścił tatusiowi wp.... za psa i dlatego wylądował na policji? ;)
  10. Jestem ZA :) Teraz mam wolne i czuję potrzebę dotleniania się :)
  11. No to trzeba przyznać, że wybrałeś wyjątkową edycję jak na debiut :p Przesieka była chyba trudniejsza niż rok temu i na pewno najtrudniejsza ze wszystkich zawodów w tym roku...... Szczerze zachecam do dalszego uprawiania tego fantastycznego sportu i mam nadzieję, że spotkamy się na kolejnych zawodach - Magda z Kraksą (ta czarna psica na wózku).
  12. Wpłynęło 60 zł z bazarku :) Postaram się coś skrobnąć.....
  13. W ostatecznosci mogłabym zawieźć Biance rzeczy dla dzieciaków, jak ktos sie dorzuci chociaz troche do paliwa.... ale zeby to miało sens, to powinno byc tego więcej niz troszkę karmy, bo bez sensu zawozić/wysyłac po odrobinie. Bianka NAPRAWDĘ mieszka na wsciekłym zadu.iu ;)
  14. Bo praca jest dobra i potrzebna, w końcu psy zostały stworzone do pracy ) tylko wszystko powinno być robione z głową. Praca NIE JEST nienaturalna!!!!! Praktycznie każda jest oparta na zmodyfikowanej sekwencji polowania, plus na współpracy w grupie, a więc wykorzystuje naturalne instynkty psa!!!
  15. Kra juz dobrze, Mani i Żubr super, a Pikulec miała wczoraj sterylkę, więc chwilowo jest wyłączona z długich spacerów....
  16. Pani TR przesadza, ale.... sporo jest osób, które potrafią co prawda psa bardzo skutecznie nakręcić, ale zapominają o wyciszaniu, przestawianiu psa z trybu praca na tryb luz. I owszem, zdarzyło mi sie widziec psy znerwicowane pracą. I również to co można nazwać "ekslorowaniem środowiska" powinno byc uwzględnione w psim rozkładzie spaceru- niech to będzie szeroko pojęta możliwość swobodnego powęszenia, pobuszowania w krzkach, turlania się w trawie, czy co tam pies lubi. Nie to, ze pies lata bez nadzoru, ale po prostu dać psu czas na wybranie sobie aktywności i poznanie otoczenia. Oczywiste? No kurcze nie dla wszystkich, a wręcz spotkałam sie z opinią, ze pies, który jest na dworze ma cały czas pracować (akurat chodziło o PT i tropienie), bo jesli tylko wtedy będzie miał ruch i zajęcie, to będzie bardziej zmotywowany do pracy. Każdy medal ma dwie strony ;)
  17. Ja z ekipą ;)
  18. Mleko jest przyswajane w dużej części, więc kupek moze byc mniej niż posiłków ;) Brzuszek nie powinien byc zbyt napięty i bolesny, ani taki "kluchowaty" tylko zdrowo napakowany żarełkiem i to najlepszy wyznacznik. .
  19. Sprawdziłam przy pomocy sąsiadów imię Zak i faktycznie, Browar zgłupiał. Nie pokazał jakiejś dzikiej agresji, ale powarkiwał cicho pod drzwiami i cały wieczór był nieswój. Wyglada to tak, jakby to było zakodowane w głupim łebku hasło oznaczajace coś bardzo złego...... biedactwo.....
  20. Taki maluch bez masowania brzuszka WOGÓLE się nie wypróżni!!!!! Masowanie jest niezbędne do przezycia. Brzusio masuje sie w kierunku ogonka, ksiązki zalecaja ruchy okrężne, ale prościej jest masować takimi pociagnieciami wzdłuż brzusia do ogonka, zwilżoną watką. I masować też watką delikatnie okolice siusiaka/sromu, to stymuluje siusianie ;) Jeść powinienm ile tylko chce, skoro sam je chetnie to tylko sie cieszyć. Poza mlekiem zastępczym mozna dzieciaka dozywiać odżywką w paście calo-pet, ew. convalescentem rozrabianym z proszku i ew odzywką portagen (z apteki). Weź posłuchaj i zadzwoń do Agneiszki, da Ci kontakt do Bianki, ona niejedne maluchy odchowała, i na pewno chetnie udzieli wskazówek...
  21. Daj mi linka plissss, bo dla mnie FB to czarnomagiczne cóś :oops: Kraksa karmę rąbie aż miło i widać efekty- siusia duuużo normalniej, bez krwi i smrodku. Jestem dozgonnie wdzięczna :modla::modla::modla: jakbym się mogła kiedys odwdzięczyć, dajcie znać!!!! Pikulec już po sterylce, miała extra opiekę, dr Niedzielski i dr Skrzypczak z ekipą :cool3: Oczywiście nie doceniła i jak tylko doszła do siebie to usiłowała lekarzy podziabać..... :mad: Bros, dzięki!!!!!! :loveu:
  22. Poza tym psy marzną różnie, jedne to zmarzlaki, inne sa odporne; u mnie Pałek zaczął odczuwać zimę dopiero w starszym wieku (tak od 12 r.ż.), przedtem, mimo, ze krótkowłosy, to ganiał po mrozie "goły" i zadowolony. A czasem było to pare godzin na porządnym mrozisku. Ale w tej chwili mam dwa mikropsy łysawe i już widzę, ze zaczynają przy dłuższym spacerze marznąć, mimo, ze nie ma mrozu. Przy czym Pi mniej, a Żubr bardziej.... Warto też pamiętać, ze duży pies ma relatywnie mniejsze straty ciepła niż mały- jest inny stosunek objętosci do powierzchni psa ;) Jak do tego dodac fakt, ze mały pies leci przy ziemi, gdzie nieraz śnieg leży, to widać, że ciężko traktowac psy jednako.
×
×
  • Create New...