Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. To widzę, że Oskar taki sam łobuz jak Aksula!!! Bo nasz wózek też musiał być ostatnio naprawiany:evil_lol: Kurczę, jaka szkoda, ze tak daleko mieszkaja od siebie, ale by razem ganiali:evil_lol:
  2. Dziwne...:shake: Ja mam psa samca (nie-kastrata), który bywa agresywny wobec innych samców... natomiast wobec kastratów jest taki obojetnie- przyjazny.
  3. No bo Bilbo taki jest- musi poznać ludzia, żeby mu zaufać, a wtedy grzecznie daje się "tłamsić":evil_lol: w sumie to on i tak jest przyjazny i ufny, jak na to, co przeżył... Mam nadzieję, że szybko się zagoi i zarośnie puchatym futerkiem:evil_lol: kochana kulka:loveu:
  4. Czy to możliwe, żeby pies miał od chemii taki dziwny apetyt? Mila zawsze była żarłoczna, ale ostatnio bije własne rekordy... Rozumiem suszone morele, rozumiem nóżki wieprzowe (miała być galareta), nawet odwiedzanie kociej kuwety... ale sucha herbata i suchy ryż:crazyeye: Poza tym czuje się świetnie, ale leje jak hydrant:evil_lol: jak nie dojdzie do trawnika to leci w kucki a za nią dłuuuga struga siuśków... tak do 50 metrów spokojnie.:evil_lol:
  5. Prawda? A jeszcze jest świrus Oskarek, albo prześliczny Fuks w Krzesimowie... :-(
  6. Aksa czuje się świetnie, opuchlizna prawie zlazła, wózek naprawiłam, więc może brykać. No i wczoraj mi zafundowała superterapię na chorą nogę:angryy: Pojechaliśmy do takiego lasoparku na Osobowicach na ognisko... Oczywiście Aksiunia dzielnie pomagała przygotować patyki na opał, biegała po alejkach, żebrała o kiełbaskę:evil_lol: wszystko bardzo grzecznie... do momentu, kiedy na ścieżce pojawił się galopujacy koń! Złapałam ja nawet i przytrzymałam, ale Aksa postanowiła koniecznie obejrzeć sobie tego wielkiego łaciatego "psa"... więc kiedy ja puściłam wyrwała jak durna, mimo, że wierzchowiec zniknął już dawno za zakrętem. Następnie wyrwałam ja wrzeszcząc "aksaastóójj!!!!!".... i tak przeleciałyśmy coś z pół kilometra, aż jeździec zorientował się i zatrzymał konia... Aksa bardzo grzecznie konia obejrzała z odpowiedniego dystansu i bez szczekania, po czym wróciła do pańci... A ja dopiero wtedy przypomniałam sobie, że mam skręcona kostkę:diabloti: cóż, adrenalina robi swoje... Niestety zdjęcia będą tylko z ogniska, bo cały cyrk z rumakiem rozegrał sie zbyt szybko...
  7. No to jak jej przejdzie to może się zbierzemy? tylko we wrzesniu to woda juz zimna będzie w Ślęzy :cool1:
  8. No a ciotka ulv zapomniała dodać że jak wracała od weta to z wrażenia się zagapiła i skręciła nogę... Wiecie jak fajnie się wchodziło z Aksulą po schodach?:angryy:
  9. :buzi: ewkabz!!! Aksie juz zaczyna schodzić opuchlizna, dostała antybiotyk, zapłaciłam 5zł... I tu bomba: [B]Aksa poczuła zastrzyk w d....!!!!:multi: [/B] Może nie tak silnie jak zdrowy pies, ale to i tak:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: I nie są to moje halucynacje i pobożne życzenia, bo wet sam zwrócił na to uwagę...
  10. Mossii, ja wierzę, wiem, że zrobiłaś wszystko co można było zrobić dla Dragona... DRAGON [']['][']
  11. :lol: :lol: :lol: dziękujemy!!!! Mila ma się całkiem całkiem- ustawia rozbestwione towarzystwo:evil_lol:
  12. Rany ciociu Monia nie choruj:shake: kto będzie do Aksy zaglądał??? Na szczęście u nas okazało się, że to "tylko" zastoina, ale zrobił się wysięk z tkanek i mam nowy kawałek Aksy do gojenia:roll: wózek zaraz poskręcam, kupiłam pręty 11,95+3,99= ok.16zł+2 za gięcie i cięcie= 18 zł i jeszcze podlałam kumpeli za 15 zł paliwo, bo bez wózka to nie dałabym rady zabrać Aksy do weta... I z tego wszystkiego zapomniałam zapłacić za wizytę:wallbash: więc w sumie to nie wiem ile jestem winna...:oops: No więc wydałam 33 zł i mam "debet" Aksowy na 8 zł... co najmniej.
  13. Sterylka jak najbardziej! jak tylko będzie zdrowa:-( bo najpierw się goił grzbiet, potem leczyłam odleżyny, a teraz zapowiada się komplikacja z obrzękiem... :shake: A że demoluje i bryka- to młodziutki, pełen życia pies, no i jak się nudzi to ją nosi;) a poza tym trafiła do mnie kompletnie niewychowana!!!:angryy: Nie wiem jak można wcale nie pracować z młodym inteligentnym psiakiem, w dodatku chętnym do nauki, no ale widać niektórym się nie chce... a potem się dziwią że wpadł pod auto, albo zrobił coś złego:angryy: Ona nawet nie wracała na wołanie... a teraz jak usłyszy "idę sobie" to pędzi jak szalona, przerywając wszystko...
  14. Nieszczęść ciąg dalszy: Aksa rozp....a wózek:roll: Pękły trzy pręty, kupiłam juz nowe, teraz trzeba je przyciąć wygiąć i wymienić.... Zresztą... moja kochana wariatka:loveu: niech sobie rozwala wózki byle była zdrowa!!!!
  15. Ona ma dokładne wytyczne od dr Kanzawy, bo on pierwszy badał Milę... W ogóle mi proponowali, żebym jeździła tam gdzie jest mi wygodniej, bo terapia będzie taka sama... tzn czy do Kanzawy czy do Hildebranda. A jeśli chodzi o samą obsługę, to jestem zadowolona, wetka jest dokładna i uważna...
  16. Mila się dzisiaj czuje wyjątkowo dobrze, za to Aksa :shake: ja owileję.... Leje za to tak, jakby w środku miała wiadro- i to niezależnie od częstości wychodzenia- produkuje na bieżąco, czy jak? :shake: Przyszła kaska od : Barbara D. 100.0 Rossa (molosy) 30.0 +17.08 było 90.0 ------------------------ razem 220.0 Wydałam: maść bepenaten 14.0 kozieradka ok. 3.0 żarło ok. 60.0 pampersy Aksa 12.0 ----------------------- razem 89.0 Zostało 131 zł. Musiałam kupić bepenaten, bo ma znowu kłopot z modzelami- po pobycie w schronisku i nie wiem czym wcześniej ma stan nie do cofnięcia, paskudne zgrubienia, a teraz się zaczerwieniły... Nasiona kozieradki są wzmacniające i odżywcze. No a żarło kupiłam też Aksi... oddam potem:oops: czasem muszę troszkę pożyczyć bo chore panny muszą mieć superpaszę!!! I pożyczyłam też na pieluszki dla Aks, zanim przyszło z AFN... I musze oddać wetowi za ostatnia wizytę 58 zł. :Rose: :Rose: :Rose: Dziękuję pięknie, bez Was bym sobie nie poradziła...
  17. Wiem... ale naprawdę mam dość:shake: chłoniak Mileny, Ozzy, a teraz to:-( Jutro zrobie Aksuli badania... tak dla jasności. Troche się pogubiłam w rachunkach:oops: ale kupiłam jedzonko za ok.60 zł i teraz leki za 20. Wet koło mnie wziął tylko 5 zł, nie chciał nic za wizytę:oops: za opatrzenie Bilba jak mu pękł krwiak też nic nie chciał, świetny człowiek! ale wcześniej też kupowałam to i owo m.in. pieluszki jak teraz Aksia miła kłopot z pęcherzem... no musze to wszystko policzyć. Szczególnie że mam i Milę i Aksę, więć to jest zamieszane:roll: a ja średnia w te klocki... Na razie jestem dodatkowo wściekła, bo głupki zbiły słój z kawą, a ja bez kawy nie funkcjonuję:angryy: Muszę Aks wymasować wypaćkać, napaść lekami i zobaczymy... Ciociu Monia... czy w razie czego można liczyc na Nivalin..?:oops: Na Aksę wpłynęło 50 zł z AFN Dzisiaj wydałam 20,0 zł na leki (Venoforton i Altacet)+ 5.0 u weta... Zostało 25,0 zł. Jutro pożycze na badania z Mileny, ale, jeśli można prosić o pomoc...:oops:
  18. Już w to nie wierzę... nie będzie dobrze, nic nie jest dobrze
  19. Nie jest dobrze...:shake: To może być obrzęk limfatyczny, jeśli np. za długo leżała i coś uciskało, ale może to byc zwiastun gorszych kłopotów- zmian martwiczych związanych z porażeniem:placz: :placz: :placz: Aksia dostala antybiotyk i lek p/obrzękowy, mam jej jeszcze kupić Aescin ,albo inny lek na bazie kasztanowca... poza tym lekarze nie są zgodni, czy warto jeszcze raz zrobić kurację Nivalinem... Boże, ja już nie mogę... dlaczego ona nie może sobie żyć w spokoju... dlaczego jak coś się zwala to na kupę na najbiedniejszego...:placz:
  20. ...oraz zeżarte różne pierdołki np. skóra z barana na której śpi Mila (Aksa systematycznie wydziera z niej kawałki)... Jadę do weta bo coś mi się jednak nie podoba... Aks ma spuchnieta tylna łapę w udzie i twardą... nie wiem co to może być.:shake:
  21. Jutro będą pełne wyniki badań, bo zrobią dokładnie siku:cool3: pewnie dostanie antybiotyk... Gacie (na razie ludzkie z dziurą na ogon) z pieluszką chyba się jej podobają bo nie zjada a w nocy śpi pod kołderką:evil_lol: Poza tym norma- czyli rozróba na całego:evil_lol: gupia pani pojechała z innymi psami do weta- ja jej pokażę!!! No i pani musiała sprzątać wielki potop w kuchni- z porozrzucanych butelek, w których odstaje się woda do kwiatów... nawet paskuda zaniosła jedną do pokoju i tam wylała:shake:
  22. Byłyśmy na chemii... biedna Mila dzielnie nic nie mówiła, tylko się trzęsła (ona nie znosi zastrzyków- w bójce mogłaby stacic łapę i się nie przejąć, ale igła:placz: ). Podobno i tak znosi terapię nieźle:cool1: Wetka powiedziała, że owszem bardzo przydatnym w jej leczeniu specyfikiem mógłby się okazać Scanomune- to lek podnoszący odporność, więc działa ochronnie kiedy organizm jest osłabiony i wspomaga leczenie chorób nowotworowych... Rzecz w tym, że 1 dawka kosztuje 3 zł, a dla Mili potrzebujemy dwie dziennie...:-( Jutro zrobię rozliczenie, bo dziś już padam na pysk...
  23. A może jak w przypadku Kasi-Misi hotelik domowy i intensywne szukanie?
  24. Skąd jesteś?
  25. ulvhedinn

    Metamorfozy

    Ja się jeszcze raz pochwalę Piesią-Łyską... [URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://img523.imageshack.us/slideshow/slides.php?id=img523%2F8112%2F1148067764xfq.smil&create=yes&auth_key=e8b683fa0af4da443ec2ff370aaf696c"][IMG]http://img508.imageshack.us/img508/5396/lyska11mn.jpg[/IMG][/URL] w schronisku... [URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://www.imageshack.us/"][IMG]http://img435.imageshack.us/img435/6558/image002wn7.jpg[/IMG][/URL] W długi weekend na wycieczce...:loveu:
×
×
  • Create New...