Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Eeee to tylko mały przeglad mozliwości Pałka... On potrafi nasikać do butów albo torby, jak ktoś o nim źle mówi:evil_lol: Jednemu facetowi, który wyrzekał na psy, wskoczył na dach auta i tam zrobił koope:crazyeye: na oczach gościa... ugryzł nielubianego owczarka w jajka i wskoczył na drzewo (po drzewach też łazi)... próbował pokryć kotke w rui, potem uważał jej kocie za swoją córeczke... wyskoczył za mną z balkonu z pierwszego piętra... urządził wycie na całą wieś bo śmiałam go zostawic samego... zeżarł moja kolekcję piór ptasich (a miałam nawet pióro kondora:angryy: )... długo by wyliczać... a ostatnio nauczył KrAksę otwierać lodówke:evil_lol: W ogóle to niech mi ktoś powie skąd się bierze [B]normalne[/B], spokojne i dobrze wychowane psy??:evil_lol: Aksa ostatnio rozrabia z Pałkiem na potęgę, szafkę gdzie są śmieci zastawiam stołkiem, karmę trzymam w pojemniku po meganie dla gryzoni (dostałyśmy to śliczne, zielone wiadro w sklepie zoo), to mordy wstrętne wywaliły dzisiaj na podłoge wszystkie garnki i miski z szafki:angryy: No i Aksa pogryzła swoją miskę, pewnie ze złości, że pusta:diabloti:
  2. U mnie jest Milena, Paolo (Pałek-zapałek:evil_lol: ) i Aksa, nazywana częściej KrAksą (nie bez powodu...) A ciocia ma sunię o imieniu Piesia, żeby nikt nie pytał [I]"co to jest?"[/I]:evil_lol: - to dawna Łyska z dogo... Najbardziej trafne imiona dla zwierząt z jakimi się spotkałam, to Kokaina, Etna i Demoniczna, czyli klacze ze stajni w której jeździłam:cool3:
  3. A jkie leki ci zostały? My używamy Encortolon i Endoxan, jeszcze mamy, ale nie obrażę się za więcej, bo to nieustannie wychodzi, a sama wiesz jakie są koszta:-( Mam nadzieję, że jeszcze będą potrzebne jak najdłużej (rozumiesz:-( ). Co do karmy, to Mila je coś w rodzaju barfa, żeby ograniczyc węglowodany, ale jeśli masz np. dostęp do niedrogiej Puriny (L&R, albo dla aktywnych) albo Acany, Ariona, Dog best, to Aksula sie do Ciebie usmiecha:lol:
  4. Milunia była dzis na kontroli, jak na razie wszystko jest ok, wenflon zdjety. Nie interesuje sie szwami na szczęście:lol: głównie dużo śpi... Przyjdzie ciocia, to psicę zaszyjemy w fartuszek, coby brzuszysko było schowane:evil_lol: W nocy bezczelnie wywaliła Aksę z posłania, bo chciała spać tuż koło pani, teraz wróciła już na swoje łóżeczko... trochę ją chyba boli, wstaje ostrożnie i powolutku, dostała u weta zastrzyk p/bólowy; siku było duuuże, bo dużo pije, ale kuca tez bardzo ostrożnie:evil_lol: za to oszczekała psa sąsiadów po drodze do weta, więc chyba wraca do formy. No to robimy rozliczenie: 08.10 było: Mila -109,84 Aksa -31,75 wspólny 0 Wpływy: M.M.(?) 30,0 Mila loozerka 100,0 Aksa i reszta AFN 100,0 psiaki Vika Bari 50,0 psiaki Czarok i Medar 100,0 psiaki Wydatki: żarło Aksa 32 zł (2x7,5 + 2x8,5) żarło Mila ok.45 zł sterylka 250,0 Za sterylkę zwróci fundacja Emir, ale na razie musiałam wziąć z wspólnego... Zostało: Aksa 0 Mila 0 wspólny -88,59 = -88 zł
  5. Od rana próbuję sie z tobą skontaktować, Moskva.... Ja z kolei siedzę przy Milenie a zaraz idziemy do weta... Najwyżej mogę byc na Rynku ok 14.30 do 16.30... rany ale wtopa:shake:
  6. Czy Zuzia byłaby w stanie przytulic jeszcze jedno dzieciątko?? Ania Tygrysiczka z Radomia ma tygodniowe maleństwo, które ktoś po prostu wywalił :placz: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=32562[/URL]
  7. A czy nie mógłby go ktoś przewieźć pociągiem? :roll:
  8. Maleństwo jest raczej duże czy małe? Na dogo w tej chwili dzieci mają Matylda w Azylu w Żorach (kilkudniowe)- duże, no i buldożka Zuzia (8 dni)- małe... Może któraś z nich dokooptowała by jednego dzieciaczka do rodziny?
  9. [COLOR=cyan][I]Takie to już takie[/I][/COLOR] [COLOR=cyan][I]moje miłowanie[/I][/COLOR] [COLOR=cyan][I]kiedy ty sie kładziesz,[/I][/COLOR] [COLOR=cyan][I]mnie bierze na stanie[/I][/COLOR] [COLOR=black]Taki cytat z "Miłości ludowej" na dobranoc... [/COLOR]
  10. Sameście chciały i tak wybrałam najdelikatniejsze:eviltong: :eviltong: :eviltong:
  11. [I]Żona męża odeszła [/I] [I]bo nie umiał rzemiesła[/I] [I]ani orać ani kosić[/I] [I]ni fartuszka podnosić[/I] [COLOR=deepskyblue]Jak mnie zbanują to bedzie na was[/COLOR]
  12. Biduleńka teraz śpi i posapuje... ale moją chińska zupkę to próbowała ukraść:mad: Na razie nie rusza brzuszka ani wenflonu, mam nadzieję, ze tak zostanie...
  13. Niestety chyba więcej o muchach nie znam, a w dodatku jakoś pamietam same nieprzyzwoite wierszyki i piosenki...
  14. No co? mnie nie było bo moja dziewczynkę, kropeczke bernardyńską, dziś ciachałam... jakie spać?? A o muchach było inaczej:mad: [I]Weź much w paluchi [/I] [I]i połóż na blachi[/I] [I]A będą wibuchi [/I] [I]aż po same dachi[/I]
  15. U nas są jeszcze dwie panny- Pao (21.09) i Amber (11.09)... A Mila obchodzi w październiku- tak jak ja zabrałam ze schronu- więc też się za wagę liczy:evil_lol: Ale Aks to nie wiem dokładnie co jest- może byc i bliźniak:evil_lol: Coś jest na rzeczy z tym ADHD... ale klasyczne to miał Pao, min. zeżarł zasłony, wyłowił z wanny świątecznego karpia (kretyński prezent od znajomego, pływałby pewnie w wannie do wiosny) i też zeżarł, pożarte 1/2 kilo kiszonej(!) kapusty, zagryzione 8 kur i indyczka, podarta wykładzina, łącznie ok 10 par spodni (męskich) za które płaciłam, wlazł na dach altanki po drabinie (naprawialiśmy pokrycie), przelazł przez 2metrową siatke do suki,...... Więc Aksa wcale nie jest taka najgorsza:evil_lol:
  16. Moim zdaniem to sa bardzo naukowe... spekulacje:cool1: Po pierwsze- nie wiemy jak wygląda, brzmi czy pachnie świat dla psa.... bo nie jesteśmy psem:evil_lol: Można tylko zbadać jaki jest zakres słuchu/ węchu/wzroku... a i to nie jestem przekonana na te badania są miarodajne:roll: Cyt. [I][FONT=Comic Sans MS][SIZE=4]Niektóre psy domowe dostrzegają nieruchomy obiekt z odległości 700 metrów, ale gdy ten sam obiekt jest w ruchu, widzą go już z odległości 800-900 metrów. [/SIZE][/FONT][/I] [SIZE=1]No i jak ma się do tego fakt, że Pao dostrzega samoloty lecące w odległości ok. 8 km od nas? Czy też ww. lotniarza? [/SIZE]
  17. Została wybudzona i doturlała się "własnonożnie" przy sporej pomocy ciotki ulv... ale po schodach to ją właściwie wnosiłam:evil_lol:
  18. Właśnie wróciłyśmy. Biedna Misia leży na posłaniu i patrzy ponuro, a chwilami przysypia... W łapce wenflon, brzuszek pocięty troszkę, nawet nie tyle krwawi, co brudzi krwią... Operacja przebiegła ok, jedynie wystąpiły problemy z krzepliwością- Mila ma niestety anemie i płytek krwi też za mało. Mimo wszystko na razie nie jest źle, a co dalej to sie już okaże...
  19. Zaraz wychodzimy....:nerwy: :nerwy: :nerwy:
  20. To by nie był domek u mnie, tylko u koleżanki... pod moja kontrolą:diabloti: i dlatego pytam o dzieci. U mnie to już jest przepsienie i w dodatku Mila ma dziś operację, więc już żadnego piesa nie wcisnę.... Nie wiem,czy TZ aldony sie zgodzi, więc nie moge obiecać nic na pewno, ale wiercę im dziurę w brzuchu jak sie da:diabloti:
  21. Czy gdyby sie znalazł domek tymczasowy mozna by liczyć na jakąś pomoc żywieniową? I jak Dianka odnosi się do dzieci? Na razie nic nie mogę obiecać, ale...
  22. Jutro sterylka.... Okropnie się denerwuję, bo to duże ryzyko i nie wiadomo, jak się "zachowa" choroba (chłoniak) po takiej interwencji...:shake: Ale z Misi ciągle sączy się ropa, a w dodatku, gdyby nawet udało sie wyleczyć ropomacicze, to może być tak, że przy następnej cieczce, znowu historia się powtórzy:shake: więc chyba trzeba podjąć to ryzyko. Rybon też tak mówi. Trzymajcie kciuki bardzo mocno!!!! Jutro zrobię rozliczenie bo wpłynęła kaska od AFN i paru osób:lol:
  23. KTO BĘDZIE W SOBOTĘ NA RYNKU ??? :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad: :mad:
  24. A co.... specjalne jak diabli:angryy: KrAksa dzisiaj pod moja nieobecność rozrzuciła po pokoju swoje pieluszki, ... ale w dodatku wyjęła z szafki płyn "kamień i rdza" i zżarła korek:eek2: i wylała pół butelki na swoje posłanie... przy okazji przyprawiła mnie o atak nerwicy (a weta pewnie też pośrednio na skutek telefonu ode mnie):placz: :placz: :placz: Na szczęście chyba nic nie połknęła, w każdym razie pyszczydło w porządku (obejrzane wnikliwie- nie bardzo się zołzie podobało zaglądanie do gardła:evil_lol: ), zero ślinienia, czy wymiotów... Małpiszon żywiutki i wesoły jak zawsze... Za życzenia pieknie dziękuję:lol: :lol: :lol:
×
×
  • Create New...