-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
I jeszcze on: [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/1743/piesiaczekkn7.jpg[/IMG]
-
-O krok od śmierci- NARNIA JUŻ ZDROWA!! I JUZ W BAJKOWYM DOMU :))))
ulvhedinn replied to dziuba's topic in Już w nowym domu
[quote name='dziuba']Mysle, ze po prostu zalozymy malutkiej skarpete i grosik do grosika.... jak dojdzie do siebie, wezme ja do siebie na tymczas. Ale zeby byla skarpeta - niunia musi sie ladnie nazywac, czekamy na propozycje :) Ulv - to, o czym gadalysmy - one nas same znajduja.... boje sie wychodzic z domu[/quote] Dziuba, albo powinnyśmy chodzic z zamkniętymi oczami :shake: -
-O krok od śmierci- NARNIA JUŻ ZDROWA!! I JUZ W BAJKOWYM DOMU :))))
ulvhedinn replied to dziuba's topic in Już w nowym domu
Słuchajcie, Dziuba zajmuje się bardzo aktywnie Ligotą, wozi psy, wozi SKorka po wetach, teraz znowu kolejna bieda... :-( Pomoc jest naprawdę potrzebna.... -
Słuchajcie pojawił się wieelki problem... :-( Piesia szczeka. Nie trochę, nie na kogoś, tylko zostawiona sama w domu szczeka cały czas. Bez przerwy... Sąsiedz\i zagrozili wezwaniem policji ciocia jest wnerwiona, a ja nie wiem co robić. Piesia jest pieskiem nietypowym, czyli standardowe podejście nic nie daje. Kong ze smakami jej nie interesuje, ona się boi zabawek. Dużej kości nie rusza, małą za szybko wykańcza... Normalna praca z nią nie ma sensu- Piesiaczek nie jest zbyt "tresowalnym" psem... Macie jakieś pomysły? :-(
-
[quote name='asia_pie']Znalazłam firmę we Wrocławiu, która robi nadruki na odzieży, nawet pojedyncze sztuki: [URL]http://www.serigraf.net.pl/[/URL] Jakbyś Nuuska nic nie znalazła u siebie, to mogłabym w ostateczności się tym zając, ale niestety dopieto pod koniec czerwca albo w lipcu, bo teraz mam urwanie głowy. :roll: Chyba,że jest ktoś z Wrocławia kto mógłby się tym zając. :cool3: Jedzie ktoś z Wrocławia lub okolic na Zlot i mógłby się zając chustami? :razz: Halo! Ujawniac się! ;)[/quote] Ja się moge dowiedzieć, ale podajcie mi konkrety- jakie to miałyby być wymiary, kolor, napis, etc... I ile mniej więcej. ;)
-
"Uderz w stół..." :diabloti: No to wychodzi na to, że ja mam wyjątkowo dobrze wychowanego królika, bo się sama z siebie załatwia w jednym miejscu... :evil_lol: tylko jakaś wielka wyrosła jak na miniaturkę:evil_lol: KrAksa wczoraj przeszła samą siebie... pochłonęła zawartość kociej kuwety (włącznie ze żwirkiem), śmieci z kubła, podłoże do kwiatków... a potem wszystko zwróciła- na dywanie u mojej cioci :mad: chyba nas już ciocia nie lubi :shake:
-
No nie, tym razem to (wyjątkowo) sprawka kogoś innego, a nie moich psów :evil_lol: Jeszcze nie wiem, co z moją piwnicą, śmierdzi jak diabli i nie chciałam włazić... Mam nadzieję, że się zapasowy wózek Aks nie spalił :shake: ani klatki dla potencjalnych ptaszysk... Ale jak widzicie, ja się jakoś nie mogę nudzić nigdy. Co do szpitala, to ja się tam wybieram już z pół roku, ale ciągle odwlekam, bo cóś nowego wypada- a to KrA, a to Skor... no i w końcu będę musiała :roll: Skorkowaty czuje się całkiem nieźle, chociaż dzisiaj to nie tylko on, ale całe towarzystwo pokasływało; ale już wywietrzyłam i jest ok. Kurcze, żeby tak nie było trzeba operować...
-
Żeby nie było, że wszystkich atrakcji życiowych dostarcza KrAksica... Właśnie mieliśmy pożar piwnicy:crazyeye: wszystko zadymione, w oczy gryzie... Była Straż, ugasili, a teraz nie wolno wchodzić do piwnicy jeszcze parę godzin, więc nie wiem, czy moje graty też ucierpiały :shake: Normalnie jak nie urok, to...
-
Poznań.Nasza mała kochana Kropka pojechała do domku stałego!!
ulvhedinn replied to Hala's topic in Już w nowym domu
[quote name='BIANKA1']Nic nie biore :-(. Musze dojść do siebie . Te psie oczy , patrzące gdy jadą w nieznane . Ten ból rozstania . Za stara jestem na takie doświadczena co parę tygodni . :shake:[/quote] Ale potem zostaja piękne wspomnienia ... i satysfakcja:p A może- jeśli wszystko będzie w miarę dobrze- zaopiekujesz SKora jak ja będę w szpitalu? Bo boję się go zostawiać mojej ciotce, przy jego skłonnościach do wychodzenia balkonem... -
Poznań.Nasza mała kochana Kropka pojechała do domku stałego!!
ulvhedinn replied to Hala's topic in Już w nowym domu
[quote name='Hakita']O Matko!!! :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Toż to jedna z najszybszych adopcji o jakich słyszałam!!! :crazyeye: Praktycznie z minuty na minutę... Wspaniale!!! :loveu: Hurrrrrrrrra!!! :multi: Cioteczko, trzymaj się Kochana...:calus: :glaszcze: Wiem, że ciężko...ale musimy teraz głęboko wierzyć, że będzie tam bardzo szczęśliwa...:loveu: Ale numer z tym autem...:evil_lol:[/quote] Nie wiem, czy zauważyłyście, ale Biance zadziwiająco wychodzą szybkie adopcje :cool3: Może by tak przetestować to "za pomocą" jakiegoś wyjątkowo nieadopcyjnego stworka? Co Wy na to? :razz: -
A jeszcze jest Mała ze Starachowic: [IMG]http://images2.fotosik.pl/103/035feb0d0b8312dd.jpg[/IMG] Czasami sie zastanawiam- oczywiście absolutnie czysto teoretycznie!!!!- czy dałoby się wyprowadzić z tego rasę:cool3: Powiedzmy, że takie psy "kompletować" i potem prowadzić hodowlę dobierając spośród potomstwa te najbardziej w typie...
-
Mar.gajko, mogę coś podpowiedzieć? Wykupkowuje się najlepiej masując psa stojąc nad nim okrakiem twarzą w stronę ogona. To trochę podobne do masaży szczeniąt, chocioaż bardziej "wyciskanie", niż masowanie w kółko... I spróbuj stymulować doopke :oops: zakładasz rękawiczkę i lekko uciskasz ciałko wokół odbytu (coś jak przy oczyszczaniu gruczołów)- czasem pojawia sie miejscowy odruch, który "nakręca" skurcze jelita i odbytu... Po pewnym czasie dojdziesz do wprawy i będziesz czuć pęcherz i jelito (oraz zawartość :eviltong: ) pod palcami. A pęcherz czuje się jak woreczek z płynem- najprościej jest objąć palcami oburąk, splecionymi w kołyskę i i naciskać ku tyłowi. Jasno piszę? Powodzenia!!! PS. Życzę "trzymania" :p
-
Poznań.Nasza mała kochana Kropka pojechała do domku stałego!!
ulvhedinn replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Spróbuj prostego testu- jak będzie do ciebie odwrócona tyłem, to głośno klaśnij, strzel z torby albo coś w tym guście... I nie przejmuj się gapiami- wiesz, jakie miny mieli ludzie jak szłam ulicą z KrAksą na wózku, Pałkiem na smyczy i Skorzastym wystającym z plecaka? :cool3: -
No więc: na razie operacji nie było, ponieważ jest bardzo wyraźna reakcja na antybiotyk- Skorson czuje się zdecydowanie coraz lepiej (odpukać!!). No i wyniki są też duuzo fajniejsze. Przez ten tydzień będzie mały brał leki, potem zrobimy znów morfologię i kolejny rtg i wtedy dopiero zdecydujemy co dalej. Bo może się okazać, że obędzie sie w ogóle bez operacji, a nawet jakby była, to lepiej najpierw poradzić sobie ze stanem zapalnym, który wyraźnie gdzieś tam jest... Kciuki za zdrowie Skora nadal pożądane!!!! ;)
-
Nooo.... ot taki dzisiejszy dzień jak co dzień: na początek, w czasie kiedy wyszłam z chłopakami na siku, pożarła opakowanie cukru waniliowego i próbowała dobrać się do jałowca- ale ten jej nie zasmakował, więc się tylko wytarzała (no i mam pięknie pachnącego psa:evil_lol: ). Następnie ku zgrozie współlokatorki dobrała się do swojej maści, którą popijała syropem Skora- wszystko zostało jej wydarte niemal od razu z paszczy, więc można, mam nadzieję, liczyć na brak skutków. A na koniec rozpirzyła opakowanie i rozrzuciła po całym pokoju swoje pieluszki... :mad: :mad: :mad:
-
Skorkowaty jest niestety dokładnie pokłuty. OB jest na granicy normy, czyli nieźle. Skaczący przedtem hematokryt wyrównany... I bardzo zastanawiające zjawisko: leukocyty: 12.04 (czyli przy pierwszym antybiotyku) 17,50 G/l 17.04 (przy drugim antybiotyku) 39,80 G/l 19.04 (dziś, z powrotem ten sam antybiotyk od dwóch dni) 18,10... Przy czym wzrost zbiegł się z pogorszeniem samopoczucia, a teraz jest ciut lepiej, chociaż nadal kaszle... ale ogólnie czuje się lepeij, jest weselszy, żywszy po prostu. Nie bardzo rozumiem- to by wskazywało na stan zapalny, ale w jaki sposób stan zapalny może dać taki obraz rtg? Czy po prostu są to dwa niezwiązane zjawiska? :shake: W każdym razie jutro i tak jedziemy na AR z wynikami w łapce i omówimy to jeszcze z tamtejszymi wetami.