Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. [quote name='dziuba']Pewnie mój post znowu poleci w kosmos :angryy: ale muszę pochwalić Narniuchę, sunia wygląda i czuje się o niebo lepiej!! Wszyscy faceci się za nią oglądają :) Dzisiaj gratisowy dzień - dwa spacerki, wcześniej z Ulv i ze mną, a popołudniu znów Han&Dom bierze ją pod swoje skrzydla. Szczęściara!! Narnia tak się ożywia, że jak rano lekarz wyprowadza na siusiu psa z sąsiedniej klatki, to ona żałośnie poszczekuje/popiskuje :) A jeszcze tydzień temu była jak nieobecna. [B]Nadal bardzo prosimy o wpłaty dla Narni [/B]:modla: [B]na AFN z dopiskiem "NARNIA"[/B] :modla:[/quote] Dziuba powiedz uczciwie, że nie tyle się oglądają, co ało się dziś nie pozabijali o nią (dokładnie Bazyl i Pałek):evil_lol: Nie mówiąc o tym, ze zwróciłaś sucz do kliniki kompletnie obślinioną....
  2. Cholera... :shake: wyniki jednak nie najlepsze, leukocyty znowu skoczyły do góry :placz: Zobaczymy jeszcze jak zareaguje na podawanie scanomune po odsawieniu antybiotyku.... Chociaż ogólnie niby się nienajgorzej czuje, dziś chętnie dreptał i dziarsko na spacerku, ale pokasłuje teraz znów :shake: Poza tym PAłek też się na mnie ciut gniewa, bo pod pozorem spaceru zabrałam go do weta, gdzie dostał szczepionkę- no wiecie- ładnie to tak, znienacka psa kłuć?? Sam spacer też był mocno atrakcyjny, bo udział wzięli: Skor, PAłek, Bazyl Dziubowy i piękna borderkowata Narnia... Jako, że była jedyną panną w stadzie budziła, delikatnie mówiąc, poważne zainteresowanie wszystkich kawalerów:evil_lol:
  3. To zależy skąd patrzeć... ;) Tzn. jeszcze mamy kasę, ale pytanie brzmi- czy operacja będzie jednak konieczna czy nie? Bo na leczenie to mamy, a na operacje to nie wystarczy... No i w sumie jest "winny" Aksicy :evil_lol: Martwię się jak wypadną badania...
  4. Już tak nie kaszle:evil_lol: tylko kich, sapie i ciamka :mad: ale 12? kurcze moge nie dać rady, bo mam jechać na zakupy o 11....
  5. Posty oddało!!! :cool3: Skor w damskich biega skarpetkach, bo akurat damskie były większe, a jego ciasne... Jutro znów chłopaka do weta zabieram, bo antybiotyk sie kończy... Pewnie go kujną, zobaczymy co we krwi ma i wtedy będzie trzeba pomysleć co dalej. Kaszleć prawie przestał, chociaż chwilami dość cężko oddycha... No i katar mu się jakiś przyplątał- kicha niemiłosiernie, a potem nos oblizuje, fuuu!!! Aha- Skor nałogowo liże przednie łapki- co to może być??
  6. Dziuba, będziesz jutro u Narnii? Jeśli tak, to o której? Bo wybieram się ze SKorsonem, dzisiaj kończy antybiotyk... A chętnie bym wreszcie obejrzała pannę, ciekawa jestem:evil_lol:
  7. Dziewczyny, Wy macie chyba więcej cierpliwości niż ja... Może któraś napisze ładnego, uświadamiającego maila do właścicielki: [URL]http://www.allegro.pl/item190331073_grzywacz_chinski_pozna_dame_swego_serca.html[/URL]
  8. AFNki kumate:evil_lol: Skor ma własną skarpetke, ale czasem "pożycza" od Aksicy:evil_lol:
  9. Kurcze zdjęcia zjadło:shake: Skor ma własną skarpetkę, ale że nie miał wystarczająco, to wzięłam pieniądze ze skarpety psy ulv... To taka wspólna skarpeta moich zwierzów...
  10. [quote name='serek']Amstaff mojego kolegi w bloku zalatwia sie na polpietrze, a ma juz ponad 2 lata! Moj pies (to maly szczeniaczek) wyszedl raz na klatke schodowa i niestety zrobil kupke. Bez wachania wzialem kawalek papieru toaletowego i to zebralem!Problem?nie. Tak samo raz zrobil siusiu tez na korytarzu(zrobil tak gdy otworzylem drzwi by komus otworzyc)to od razu wzialem szmatke i wymylem. Byly tylko dwa takie przypadki. Tak samo moze zrobic wlasciciel tego amstaffa tylko on poprostu nie chce. A po to kupil psa zeby po nim zbierac!U nas naprawde chora sprzataczka i ona nie ma juz sily sprzatac po czyims psie :shake: .[/quote] Siusiu... moja ['] Mila- bernardynka :cool3: , brała po koniec życia chemię, w związku z czym sikała pewnie ze dwa razy więcej niz normalnie... a normalnie też mało nie było. I niestety, pewnego razu nie wytrzymała na schodach... I to juz nie było "weź szmatkę i sprzątnij", tylko mop i dwa wiadra wody :eviltong: po prostu potop :mad:
  11. Jak widać chłopaki, jeśli chcą, potrafią egzystowac w zgodzie:evil_lol: jednak generalnie nie lubią się zbytnio... Dziś np. SKorek nasikał PAłkowi do miski :mad: a wczoraj PAłek wywalił Skora z mojego łóżka...
  12. Wczoraj KrA socjalizowała młodego AgiVisenny:evil_lol: Co objawiało się tym, że KrA ganiała jak obłąkana, a szczenior ze stoickim spokojem uwalał się gdzieś w trawie i patrzył z lekkim zdziwieniem na szurniętą koleżankę, albo w robił uniki przed jej kółkami :evil_lol: Gorąco!!! [IMG]http://img442.imageshack.us/img442/1898/image006do7.jpg[/IMG] KrA z gówniarzem w tle: [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/2547/image012dx3.jpg[/IMG] Chwila szaleństwa: [IMG]http://img453.imageshack.us/img453/4627/image013ay7.jpg[/IMG] Aga, Gucio i KrA: [IMG]http://img174.imageshack.us/img174/8892/image016it4.jpg[/IMG]
  13. Jeśli będzie się czuł w miarę dobrze, to badania dopiero po długim weekendzie... Niech sobie łapinki od kłucia odpoczną, a antybiotyk ma czas zadziałać. Na razie zresztą jest całkiem dobrze, Skor pokasłuje leciutko, a je i rozrabia za dwóch. Kupiłam mu geriadoga, tam oprócz witamin jest żeń-szeń, więc chłopaczysko nabiera coraz większego wigoru; wczoraj wystartował z zalotami do suni sąsiadki, co nie byłoby może dziwne, gdyby nie fakt, że to całkiem spora collaczka:evil_lol:
  14. Skorek różnie... najpierw było znacznie lepiej, ale wczoraj miał gorszą noc i poranek, dziś znów ciut lepiej... No nic- niech jeszcze pobierze leki i potem go zbadamy. Generalnie jest reakcja na antybiotyk. Za to humor chłopak ma i temperament też wciąż niezły :evil_lol: Wczoraj próbował (po szybkim wchłonięciu swojego papu) dobrać sie do michy PAłka... Żeby chociaż subtelnie podkradał- ale skąd! on po prostu próbował odpędzić właściciela na chama :shake: więc znowu pierze poleciało. A z miski w międzyczasie skorzystała Aks- czyli "gdzie dwóch się bije..." :eviltong: Mimo wszystko mam wrażenie, że nawet bijatyki Skora i Płka robią sie coraz mniej poważne, przeradzając się raczej w przepychanki dwóch zgredów, połączone z burczeniem i utyskiwaniem...
  15. Aga i jak tam twój amstaff? :evil_lol: Dalej sypie?
  16. Problem nie leży w hierarchii stada- Piesia jest psem wybitnie podporządkowanym, do tego stopnia, że np. z radości w zabawie, lub ze strachu (jakikolwiek zabieg) posikuje... Zero objawów dominacji- raczej należy chodzić wokół niej na palcach, żeby się nie bała- na jakiekolwiek skarcenie reaguje momentawlnym zwianiem do koszyczka, można jej odebrać jedzenie, wręcz wyjąć z dzioba, spędzona z kanapy wręcz sfruwa, demonstruje uległość na wszelkie możliwe sposoby:shake: Ją raczej trzeba dalej ośmielać, niż "ustawiać". Co do mtody stopniowania- z wychodzeniem do innych pomieszczeń nie ma problemu, a przy wyjściu z domu szczekanie pojawia się nie od razu tylko po 15-30 minutach... No i mówmy jasno- to nie wiek jest problemem, pracowałam z wieloma psami starymi, bo z reguły takie zabytki u nas lądują... Piesia jest nie tyle stara, co... hmmm... dziwna? mądra inaczej? Chwilami prezentuje wręcz zachowania autystyczne, no i niestety- widać braki w socjalizacji, całkowita nieumiejętność współpracy, lękliwość- przy jednoczesnej olbrzymiej potrzebie uczuć:-( Najlepiej pewnych rzeczy uczy się Piesię przy innych psach- ona je chętnie naśladuje- ale obawiam się, że przy niej każdy pies raczej nauczy się szczekać, niż oduczy ją (zresztą nie wiem, czy nie ma w tym szczekaniu pewnego wpływu Pałka:roll: ) Spróbujemy jeszcze z zostawianiem włączonego radia i kości do ogryzania- mam nadzieję, że pomoże, bo nie mam ochoty na przepychanki z sąsiadami, a Piesi nigdy w życiu nigdzie nie oddamy- ona tak kocha ciocię, że chyba by tego nie przeżyła...
  17. Jamnicioteczki :placz: : [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=61732[/URL]
  18. Na razie Piesia ( i sąsiedzi) jest szczęśliwa, bo ukochana pani ma kontuzjowaną noge i leży w łóżku, więc można się cały dzień przytulać, pilnować, nastawiać brzusio do drapania... ale boję sie że potem będzie jeszcze gorzej:shake:
  19. Dziadzio, dziadzio.. nie dziadzio, tylko bandyta:mad: Co z tego, że ma to coś w piersi, że ma łapę jak płetwę (pewnie po wypadku), chory kręgosłup, nie widzi, nie ma części zębów, charczy... dziś znów naskoczył na Pałka :mad: dobrze, że złapałam na czas chłopaków, bo jednemu dopiero zlazł strup z tej pustej łepetyny (Skor), a drugiemu jeszcze się dziura w jajoworeczku goi (Pałek)... Stare to, a głupie :shake:
  20. To takie niesprawiedliwe :shake: koło mnie leży SKorek, starutki, "popsuty"... Nie wiem, jak długo będzie żył, ale czy to tydzień, czy miesiąc, czy rok, przynajmniej ma ciepło, miłość, rękę do pogłaskania, pełną michę... Dlaczego wszystkie psy tak nie mają? Dlaczego tylu psich staruszków odchodzi w samotności, w otoczeniu krat i betonu? Co za cholerna nasza bezradność...
  21. Mam straszny problem z suczka dzięki której trafiłam na dogo... To Piesia- Łyska z tego wątku: [URL]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=19591[/URL] Mieszka u mojej cioci, ma tam świetnie, ale... niestety pojawił się problem ze szczekaniem. Początkowo sunia nie szczekała wcale, w zasadzie nie wiedziałam, czy w ogóle umie. Teraz szczeka cały czas, kiedy cioci nie ma w domu... Piesia jest psem problemowym- w zimie i w złą pogodę nie wychodzi z domu, załatwia się na plastikową płachtę. Nie jest zsocjalizowana z niczym, poza psami, boi się większości rzeczy, obcych ludzi, nie jest "tresowalna" bym rzekła. To jest związane z jej historią- Piesia jest wynikiem łańcucha kazirodczych związków piesków mieszkających z niezrównoważoną właścicielką. Większość życia spędziła w schronisku. W dodatku jest zdeformowana, ma nienormalną budowę i braki w sierści i uzębieniu. Wychodzić na mróz nie może ze względu na skłonność do martwicy niedokrwiennej... Po prostu nieszczęście i tyle. Nie jest również psem szczególnie podatnym na szkolenie- boi się zabawek, smakołyki porywa nieśmiało z pewnej odległości, ma problem z nawiązaniem relacji/współpracy z człowiekiem... Po prostu- ileś lat żyła obok a nie z ludźmi, nikt jej niczego nie uczył, niczego nie pokazał... Ciocię za to kocha niesamowicie, najchętniej po prostu włazi na kolana i wcale nie chce zejść. Zakładam, że uproczywe szczekanie, kiedy zostaje sama wynika z lęku separacyjnego- dobrze myślę? Niestety typowe metody- zostawienie zabawki, konga ze smakołykami, zmęczenie spacerem przed wyjściem z domu- nie mają sensu w przypadku Piesi... A sąsiedzi grożą policją :shake: Macie jakieś pomysły???
  22. Operacja dopiero będzie, ok. 22... Biedna Dziuba ze zdenerwowania ze skóry wyłazi. Sunia na razie jest pod kroplówką, dlaej słaba, ale przynajmniej jej sie nie pogorszyło.
  23. Skorek ma się całkiem dobrze, własnie wróciliśmy od weta, ma brać antybiotyki jeszcze przez tydzień, a potem zobaczymy....
×
×
  • Create New...