-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
Fona :loveu: A teraz pora na opowieść: Żył sobie kiedyś bardzo, bardzo biedny Żyd. Miał żone i kilkoro dzieci i wszyscy razem gnieździli się w maleńkiej suterenie... Kiedy pewnego dnai stwierdził, że dłużej już tego nie wytrzyma, udał się do starego, mądrego rabina, słynącego z udzielania wyjątkowo trafnych rad. Przyszedł i mówi: "Rabbi, ja już dłużej nie wytrzymam. Ciasnota straszna, dzieci płaczą, żona wrzeszczy, obrócić się nie ma gdzie..." Rabin pomyślał i odrzekł: "Mam dla ciebie radę- zaproś do siebie teściową" Żyd zdumiał się, ale posłuchał. Po kilku dnaich idzie znów i płace- "Teraz to juz jest zupełnie okropnie... dzieci płaczą żona wrzeszczy, a teściowa mi kołki na głowie ciosa" -"To teraz zaproś do siebie jeszcze siostrę z jej dziećmi i mężęm" -"Ale..." -"Zaproś!" Przy kolejnych wizytach rabin kazał coraz bardziej zrozpaczonemu Żydowi kupić sobie jeszcze kolejno kury i w końcu kozę. Wtedy już zupełnie załamany przybiegł do rabina i krzyczy: "Teraz Rabbi, to mi juz tylko pozostało uciec, albo się obwiesić!!! Tego się już nie da wytrzymać!!!! Zwierzęta hałasują, dzieci płaczą, siostra się awanturuje z moja żoną, teściowa ze mną..." -"A teraz wyproś teściową, siostrę, jej męża i dzieci, sprzedaj kury i kozę!" Na drugi dzień Żyd przybiega i uradowany woła "Rabbi nie wiem jak ci dziękować!!!! Tyle miejsca i jaka cisza!!!!" :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
-
Rozpacz w ciapki-Pająk, Pajączek odszedł.....
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Długonóżek: -
Rozpacz w ciapki-Pająk, Pajączek odszedł.....
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pajęczasty jest na razie u mojej cioci. W samochodzie jechał wczoraj ładnie, chyba to zna. W domu obejrzał sobie kąty, odkrył, gdzie są miski i ... wlazł na kanapę, zajmując Piesiaczkową poduszkę:evil_lol: Zdecydowanie to pies kanapowo-domowy;) W nocy nie było wpadek, rano na spacerze było wszystko co trzeba, ogólnie Dziadzio zachowuje kulturę. Trochę już przybrał "w sobie", ale nadal wygląda jak szkielecik, albo... pająk, taki co to siedzi pod umywalką- długaśne cienkie łapki i małe ciałko. Bo Pajączek ma te swoje łapeczki długie jak szczudła. -
Rozpacz w ciapki-Pająk, Pajączek odszedł.....
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja uważam, że wręcz świetny :lol: Na razie jeśli się uda, to na kilka dni umieszczę Pajączka u cioci... ale po pierwsze, muszę jej cioś podrzucić za to- ciocia i tak ma sporo na głowie i dużo robi dla moich zwierzów. Po drugie yto nie jest rozwiązanie na dłuższą metę.... -
Rozpacz w ciapki-Pająk, Pajączek odszedł.....
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie wiem. Jadę, zabieram, wracam do domu i... ? :placz: -
Rozpacz w ciapki-Pająk, Pajączek odszedł.....
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Naprawdę nikt nie może, czy nikt nie chce pomóc...? :placz: -
Nie podciągajmy wszystkiego mechanicznie pod dominację'!!!! To naprawde nie jest jedyny możliwy powód "skakania";)
-
A ja mam sprzęt tak archaiczny, że się niestety bardziej do muzeum nadaje, niż do robienia fot... i marzenie o Nikonie. Na razie tylko bardzo odległe marzenie... :shake:
-
Rozpacz w ciapki-Pająk, Pajączek odszedł.....
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie da się uważac, bo nawet nie ma jak ich rozdzielić, a niestety mam też inne obowiązki, nie tylko siedzenie cały dzień z psami...:shake: Strasznie się boje, żeby nie doszło do scysji, bo Pałek, choć mały potrafi użyć zębów, wcale nie ostrzegawczo. A po drugie, jak nie to- to obecność drugiego samca go mocno deprymuje- a Pał ma padaczkę i o jego stan też się martwię:placz: -
Kolejna młoda foxia we wrocku.... już w domku :):):)
ulvhedinn replied to Negri's topic in Już w nowym domu
Strasznie śliczny spaślak :eviltong: -
Rozpacz w ciapki-Pająk, Pajączek odszedł.....
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wszyscy już wypytani :-( -
Rozpacz w ciapki-Pająk, Pajączek odszedł.....
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przyznam, że czuję się z lekka załamana... Pająk ma ogłoszenia niemal wszędzie ... i zero odzewu. A ja sobie nie bardzo wyobrażam jak on się u mnie w domu zmieści, pomijając juz fakt, że nie mam go jak odseparować od Pałka. A Pałek nie toleruje innych dorosłych samców:-( Boję się konfrontacji.... -
Bo Wy nawet nie wiecie, jaka to przyjemność wrócić do domu i stwierdzić, że: -macie całe łóżko i gdzie spać -macie zamkniętą i nie obrabowaną lodówkę -drzwi i podłoga ciągle jeszcze nie wymagają wymiany -nie trzeba natychmiast kupować nowych butów/mopa/psiego posłania/myszki/klawiatury etc... -podłoga ani pies nie wymagają szorowania z zaschniętego goo... Wtedy człowiek wydaje z siebie "uffff..." i nawet śmieci rozwalone po podłodze wydają mu się niemal piękne:evil_lol: Tym sposobem Mila, Pałek i KrA nauczyły mnie doceniać życiowe drobiazgi metodą "kozy rabina";)
-
Kolejna młoda foxia we wrocku.... już w domku :):):)
ulvhedinn replied to Negri's topic in Już w nowym domu
Ona jest taka tłusta? Bo się nawet zastanawiałam, czy nie "pylna"... -
Imponująco duży Bokser Tajson..znalazł wymarzony dom :)
ulvhedinn replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
No popatrz, a na mnie się nigdy nie wydarł :evil_lol: To piękny pies, imponujący rozmiarami, postawą i umieśnieniem. Ma bardzi inteligentne, choć niezbyt ufne spojrzenie... i faktycznie może być na początku trudny, ale myślę, że warto. -
Bianeczko nie przejmuj się... po występie jaki mój arystokratyczny koteczek urządził w przychodni, nikt nie wierzy, że to kot, który spokojnie daje się kąpać, czesać i w ogóle że to łagodny i miły kocio.... Krew, która miała być w fiolce była wszędzie i chyba nie tylko kocia:diabloti: Ja osobiście uważam, że Kobi mógł być maltretowany. A co najmniej kopany, kiedy wlazł pod nogi. Może to i chimeryczna rasa, ale nie aż tak... :shake:
-
Poproś o przeniesienie do działu "Tęczowy Most". Irysku, książeczka dla Ciebie czeka :cool3:
-
W zasadzie to i Ruda i Pająk są jak najszybciej do oddania. Bo to już nie chodzi tylko o blokowanie awaryjnego miejsca... take o to, że muszę powalczyc o kilka "życiowych spraw". A w tej chwili jestem "zezwierzęcona" na maksa.... A Rudeks to naprawdę cudeńko, nie pies. Wspaniały. W środku siedzi piękne i kochane stworzonko tylko... opakowanie jej się trochę zniszczyło... :-( czy to oznacza, że nie zasługuje na miłość?