Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Jak się wszyscy pobudzimy- zabytki lubią dłużej pospać;)
  2. Kochane jesteście. Naprawdę. A Pająkenowi biegunka już przeszła- chłopak ma chyba po prostu wrażliwy przewód pokarmowy i tak reaguje na każdą zmianę. Aha- musiał być karmiony domowo, bo preferuje gotowane, a na puszki i suche patrzy podejrzliwie... żeby nie było- nie żadne chappi, tylko RC Intestinal :eviltong: a i tak uważa, że rosołek lepszy:mad: Pierogi też próbował wyżebrać... Muzeum psów:
  3. Żeby to było taki proste... Coraz częściej marzę, żeby zasnąć i już się nie obudzić:shake:
  4. Właśnie, że nieudacznik, co nic nie potrafi zrobić i ciągle się zagapia....:shake:
  5. Ech, to nie takie proste.... :mad: to bym sama.... Strasznie mi smutno z powodu zlotu- liczyłam na chociaż kilka dni wakacji...:shake: i mam problem z powrotem na studia... i ciągle mi nie wychodzi ze szpitalem, a czuję się coraz gorzej...:shake: i w ogóle jakiś taki ze mnie nieudacznik.
  6. No.... dziś Kra kontynuowała demolkę... zżarła mi całą ostatnią tabliczkę czekolady... gorzkiej:placz: Ratowałam durnomordzika, podając sól- na szczęście zwymiotowała.... ale potem, podczas mycia w wannie zaczęła majdrować przy kranie, puściła gorącą wodę i sparzyła łapska:shake: Do kompletu- na spacerze obszczekała rowerzystę i obs....a siebie i wózek...:mad:przejechała Rudzię i obsikała kuchnię u cioci... Za to w ramach przeprosin pomagała dzielnie w zbieraniu jabłek- sama z siebie! Oczywiście dostała dwa w nagrodę:evil_lol: A piszę klawiaturą ekranową- okropne!!!
  7. E, tam śpicie:evil_lol: Właśnie ze spaceru wrócili my...
  8. KrA dzisiaj mnie dobiła.... :-( Mało, że nie udało mi się pojechać na zlot, a strasznie chciałam- ciotka w ostatniej chwili odwołała transport:placz: mało, że nie mam klawiatury, piszę na ekranie, wszystko w życiu mi się wali, to dziś rano cholera zeżarła mi całą czekoladę:placz: ostatnią!!! :placz: I tak dobrze, że po soli zwymiotowała.... ale teraz nie mam nawet czekolady....
  9. Oktawia, no ładnie.... babcię ze mnie zrobiłaś:evil_lol:
  10. :angryy: :mad: :angryy: :Dog_run: :comp26: :sabber: :user: :placz:
  11. Dobraaa, napiszę, i nawet dostaniecie po egzemplarzu z autografem :eviltong:
  12. Romantycznie :roll: umarł z nieodwzajemnionej miłosci.... A Pająken najwyraźniej nie zamierza się łatwo poddać:eviltong: wczoraj jak miał dobry humor na spacerze, to podskakiwał i łapał zebami za smycz, jak głupi szczeniak:evil_lol: A dziś zobaczyłam, jak "biedny stary dziadzio" iście jelenim skokiem przesadza zawadzającą kałużę:crazyeye: On ma długaśne łapska i jest niesamowicie wręcz skoczny, wybija się lekko i sprężyście- oczywiście jeśli chce:evil_lol: To samo Ruda- w zależności od chęci i zainteresowania czymś prezentuje bądź to "umierającą, drżącą starowinkę"- np. na smyczy, albo jak nie chce iść, albo radosny sprint- np jak postanowi iść na samowolną wycieczkę:mad:
  13. Ojej, biedna Neriska, a którą torbę chciałaś? :-( A na pocieszenie lekko nieprzyzwoita historia: U P.Ewy Pajak bardzo intensywnie interesował się sunią w kojcu obok niego- wiadomo, cieczka... Opowiadam to dziś wetce i mówię- "takie to chuchro, ledwo na łapkach stoi, a chce..." A wetka: "Nieważne dla niego jak stoi, byle stanął..." i obie ryknełyśmy śmiechem:evil_lol: :oops:
  14. Biednego Pajączka bardzo bolał dziś brzuszek:-( oczywiście zaraz pojechaliśmy do weta... Okazało się, że to na szczęście "tylko" skurcze jelit przy biegunce - efekt zagłodzenia. Dostał leki, zalecenia dietetyczne i puchę Intestinala (suchego nie chce jeść) Aha- i witaminy dla seniorów. Poza tym nie dość, że się wstydziłam, bo ludzie na przystanku patrzyli na mnie dziwnie i słyszałam, jak myślą: "sadystka, co ona z psa zrobiła", to kochany Pająk próbował uszczknąć wetkę... W końcu wylądował w kagańcu i dalej robił groźne "wrrrrr, wrrrrr, wrrrrrr":evil_lol: A sam Pająk coraz bardziej się ożywia- szczególnym zainteresowniem darzy suczki:evil_lol: , bardzo wnikliwie obwą****e ich "listy", a uparty jest jak ośla noga- on chce obwąchać trawę, więc się kotwiczy łapkami i już!!!!!
  15. A całkiem nieźle, z wyjątkiem Pająka, który znowu ma biegunkę :shake: Ponieważ zawsze jeszcze idę na spacer z pofforami tuż przed snem, to nie muszę wstawać zbyt wcześnie rano :eviltong:
  16. Prosze sie nie nabijać!!!! :mad: Mało, że ciocia ulv paskudna, to w dodatku Korenia dała wyjątkowo ohydne zdjecie :mad:
  17. Mi sie nie udało z wegetarianizmem, ja jestem drapieżna:shake:
  18. Nieee... to były wyroby makaronopodobne:evil_lol:
  19. Spokojnie, sprawdzimy ;) ale jeszcze jest babulka- Rudzia też szkielecik. I ok. 400 zł długu (bo częśc już zapłacona) w lecznicy:shake: za poprzednie zwierzaki, m.in. koty chore na panleukopenię:shake:
  20. Hmmm... pamietam tłuszcz, nie napisali jaki, izolat białka sojowego, "produkty pochodzenia zwierzęcego" i skórki wieprzowe i drobiowe. Aha- kasza manna :evil_lol: i mnóstwo E-coś tam. Zaznaczam, że to było dla ludzi jedzenie;)
  21. Bo niektórzy składu nie czytają, a zawsze warto, chociażby tego mielonego cuda, co się w marketach nazywa "mięsem garmażeryjnym", rany.... znalazłam raz takie które miało w skłądzie mięsa 46%... :shake:
  22. Podstawowe już miał na samym poczatku (bo wyglądał na umierającego...:-( ) i o dziwo wszystko jest w porządku... Jeszcze się zastanawiamy nad badaniem trzustki, bo Pająk miewa ostre biegunki- ale to może być też efekt rozstrojenia przewodu pokarmowego po tak długiej głodówce. No i niestety jest też paskudna możliwość, że ma np. wrzody, czy nadżerki- takie miała np. zagłodzona Foczka Edyty.... ale w koo nie było nigdy krwi.
  23. Problem jest chyba w tym, że parówki są zwyczajnie smaczniejsze od najzdrowszych kulek :eviltong: Jeśli chodzi o resztę to kilka uwag- wędliny nie są zdrowe również dla ludzi;) gałka muszkatołowa w ogóle w większych ilościach jest toksyczna, u ludzi może powodować nawet lekkie działanie narkotyczne, a nawet halucynacje. Czekolada w podanej dawce nie tyle JEST, co MOŻE BYĆ śmiertelna trucizną, bo działanie czekolady na psa jest mocno indywidualne. Kości- niekoniecznie cielęce, również wołowe do obgryzania są niezłe i wszelkie chrząstki. Znów- to jak dużo pies może ich zjeść jest indywidualne, zależne od wieku i tolerancji organizmu. No i warto pamiętać, że o ile mięso niezbyt świeże, wręcz "pachnące", jeśli było w przewiewnym miejscu (niedopuszczalne sa nieświeże wędliny, mięso leżące w lodówce w folii itp.) jest całkiem dobrze trawione, a nawet pożądane od czasu do czasu, o tyle psy są wyjątkowo wrażliwe na nieświeżość dodatków roślinnych!!! Tzn warzyw, ryżu, makaronu itp.
  24. Oktawia, uwierz mi, on wygląda o niebo lepiej, niż kiedy trafił do schroniska... Jemu jest jedno- skrajne zagłodzenie. :placz: Wiesz, wtedy był w takim stanie, że zachowywał się prawie autystycznie- już nie łapał kontaktu z człowiekiem:shake: i nie stał na łapkach, taki był słaby... Myślę, że dwa-trzy dni później umarłby z głodu...
×
×
  • Create New...