-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
ulvhedinn replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
Oliwka ją najwyraźniej alergizuje, a ta jadalna oliwa z oliwek była ok? To stosuj, oliwa jest bardzo dobra, ma własciwości gojące. P.Piotr jest naprawdę powaznym człowiekiem i bardzo porządnym :lol: -
Witaj, Cloudy :multi: Fakt, że zima jak na potrzeby beniowe to wybitnie wręcz nieudana.... :mad:
-
Moje słodkie śpiace "staruszątko" Pałek: [IMG]http://img258.imageshack.us/img258/5676/agf00003hs7.jpg[/IMG] [IMG]http://img258.imageshack.us/img258/9816/agf00004xjh8.jpg[/IMG] ...w tle ryża łobuzica ;) Śpimy "na sardynkę", czy też pańcia wreszcie ubiła bandytów? :evil_lol: [IMG]http://img264.imageshack.us/img264/3285/agf00006tg4.jpg[/IMG]
-
Zrób!!!! Ja miewam głównie takie sieroctwa odzyskowe z podwórka, leczę chucham, a potem odfruwają, albo szukam domków... ;) Jeden był boski. Znaleziony w stanie skrajnego zagłodzenia i odwodnienia- myslałam, że mi na rękach odejdzie (był uwięziony za taką siatką przez robotników :angryy:). Po trzech dnaich się ożywił i zrobił taki bandzior, co sie z dziobem na dłoń rzucał ;)
-
Bardzo niecierpliwie czekam na fotki..... :mad:;)
-
Łatwiej odróznić na żywo.... ;) Moje sierotki zgarnęła Marlena, może i tego by zabrała? Mieszka w Gorzycach tarnobrzeskich, jej tato ma gołębnik, ma juz kilku inwalidów i ogólnie kocha te ptaszyska :lol:
-
Możesz mu dawać białego serka podrobionego, byle nie za dużo na raz, moje uwielbiały ;) I dobrze, żeby miał coś dodawane do karmy (odżywkę), skoro mu się skrzydło zrasta- pamiętaj, że to wyciąga wapń z organizmu i osłabia pozostałe kości. A wogóle to poczekaj, jak sie zbezczelni to on Cię będzie przeganiał :evil_lol:
-
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
ulvhedinn replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
Wystaw na aukcji męża zamiast żarówek :diabloti: -
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
ulvhedinn replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
Ten masaż "krążeniowy" absolutnie konieczny!!!! Zastoje mogą doprowadzić do obrzęków, wysięków a nawet martwicy :shake: Majqa witaj w gronie świrów. Moi znajomi juz się pukają, bo albo pogoniłam tych najbardziej tępych, albo znają Kra i wtedy wszelkie sugestie uśpieniowe im więzną :diabloti: Niestety nikt nie ma mozliwość zająć sie suczką :-( Ja bym miała prośbę- gdyby został uczyniony plakacik suczy, to bym go powiesiła u kilku znajomych wetów- a nóż widelec.... -
Koniecznie trzeba podac ta surowicę!!! Bo to jest koszt 24 zł, a leczenie to będzie kilkaset. Nie mówiąc o tym, że nie ma co udawać, surowica może ocalić psiaka i nie zachoruje, albo przejdzie leciutko, a jak zachoruje bez- to albo umrze, albo bedzie miła powikłania. Nie stać Was na to. chyba, że to będzie taka forma selekcji... Maty- koniecznie!!!!
-
Zrobiłas dokładnie to, co było dla niej najlepsze. Nie pozwoliłaś, żeby cierpiała, nie pozwoliłaś sobie na egoizm... Sabrunia jest teraz wolna od bólu, już nie chuda, opiekuje się TAM naszymi i Twoimi kociejstwami i czeka na Ciebie. ....a tutaj są inne futrzaczki, które teraz potrzebują Cię bardziej jeszcze niz wcześniej.... Trzymaj się kochana.
-
Brutusiński podłapał gdzieś pchłę :mad: i oczywiście zaczął się od razu wygryzać, gamoń jeden alergiczny :mad: ale już jest zakroplony i zabezpieczony. Brutus niepokoi sie mocno stanem Maćka (Maciek to kot cioci, jest w stanie krytycznym- nerki :-() i co i raz zagląda do szafu do kumpla... jak wróciłyśmy z Maciejem od weta to z niepokojem go obwąchał i bardzo był przejęty...
-
Na pewno w jednym Niufek ma racje, to nie jest piesek dla każdego. I to wcale nie dlatego, że wymaga jakichs szczególnych zabiegów. Problem jest zupełnie w czymś innym. To jest suczynka, która zwraca uwagę... i niestety to wbrew pozorom wcale łatwe nie jest :shake: Ludzie na ulicy bywają okrutni, trzeba sie liczyć z tym, że usłyszy się milion razy "a nie lepiej uśpić?", "po co taki pies", albo "o jaka pokraka" :mad: I to boli. I nie każdy to zniesie..... Ja to znam z autopsji, nauczyłam sie odpowiadać w zależności od odzywki wyjaśniająco, bądź... chamsko. Ale i tak nieraz zaciskam zęby... Prawdę powiedziawszy, ani nie jest łatwo znaleźć dom który podoła takiemu obciążeniu. I właścnie prędzej widze kogoś z doświadczeniem w psiakach problemowych, niż osobę przypadkowa z porywem serca. A jeśli się okaże że to za dużo dla kogoś? To co? Gdzie wtedy wyląduje sunieczka? Już nie mówiąc, o tym, ze ona nie powinna byc przerzucana z miejsca na miejsce. Co do domu tymczasowego... skoro sunia jest taka uczuciowa, to nie najlepsze rozwiązanie, ale gdyby długo nie było chętnego DS, lub mialo dojść do najgorszego... I jeszcze jedno- w małym domowym stadku, jeden, dwa, trzy psy- o ile nie ma wyraźnego agresora, zazwyczaj inność nie jest powodem do agresji reszty stada. Co innego w duzym skupieniu,takim jak schronisko, gdzie psy walcza niekoniecznie o przetrwanie, ale o pozycję, o człowieka.... Suczka w biurze jest przynajmniej w miarę bezpieczna, ale i tak myślę, że na dłuższą metę to nie miejsce dla Tiki.
-
Nie jestem pewna... Kiedy chciałam zrobić KrA, dwa lata temu, to nie było, ale ostatnio coś dr Niedzielski mi chyba wspominał, że nawiązał kontakt ze szpitalem. Moge się jutro zapytać... ;)
-
Nie wydaje mi sie żeby jej to szkodziło na tiki, jesli są po nosówce, to z czasem moga się raczej zmniejszyć niz rozwinąć. A co do psów- z opisu wyglada,że ona lubi psy (zaczepia do zabawy), więc na towarzystwo kilku nie powinna narzekać. Tylko od razu ówię, mi się wydaje, że skoro suczka jest młoda, to w dobrych warunkach może pożyć jeszcze lekko kilkanaście lat...... tak, że nie traktujcie jej jako adopcji "na krótki termin". ;)
-
Daj jakies info, fotki, plisssssss :placz:
-
zapaść tchawicza - czy operacja pomoże?
ulvhedinn replied to iza_szumielewicz's topic in Laryngologia
Beatko, strasznie mi przykro :-( Koszmarny jest ten styczeń :shake: