-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
Dobra Oktawia, daj spokój... :oops::oops::oops: I tak wiadomo, ze jestem okropna. Obiecuje solennie usiąść rankiem do rozliczeń :oops: strasznie tego nie lubię, ja sie nie nadaję do księgowości... Bazarki na KrA bedą chyba wkazane, bo własnie rozważay z lekarzami zasadność i kierunek profesjonalnej rehabilitacji. Jeśli bedzie taka decyzja, to niestety wydatki też bedą... :shake: ....w ogóle strasznie dużo tych nieszczęść ostatnio na dogo :placz: P.S. Jak mogłam zapomnieć o Skorku... :oops:
-
Ok, to teraz przegląd najnowszych wiadomości o Kra ;) Odleżyna i przetoka goją sie powoli, ale skutecznie, niedługo KrA będzie wolna i swobodna jeśli chodzi o spacery (na razie ma szlaban). Na szczęście, bo ktoś inaczej zwariuje :evil_lol: Wczoraj tradycyjnie urządziła sobie samodzielnego Sylwestra- czyli wrąbała tyle ukradzionej karmy, ile zmieściła, a potem udawała, że pęknie :mad: Oczywiście dziś było radosne sr....e :mad: Z dobrych wieści- KrAksica coraz lepiej czuje kiedy chce :multi: i o ile akurat nie jest zajęta szaleństwem (witanie gości, zabawa), to sama goni do łazienki (jak mnie nie ma, to kończy się to obkupkaniem na dole sedesu, bo zadka podnieść i wsadzić do muszli nie umie ;)). Poza tym- zaczęla się zwijać w kłębek. Przedtem pupa gdzieś tam była z tyłu, a teraz kręci się i układa tak, żeby tworzyć wianuszek. Czucie, takie, że drapanie sprawia jej przyjemność, sięga w tej chwili mniej więcej do pachwin i częściowo obejmuje łapki... Łapki niestety bezwładne, ale "na wszelki wypadek" ćwiczymy ;) Ogonek niestety kompletnie bez czucia... A miał to być pies, który sie nie zgoi, a jak się zgoi, to bedzie stale robić pod siebie, ogólnie bezwładny, nieszczęśliwy i unieruchomiony... :eviltong: Aaaa- wiecie jak jest fajna zabawa? Otóz można za pomocą zębów i łap podrzeć do szczętu poszewkę na kołdrę suszacą się na drzwiach. Bo po co toto tak wisi, nie? :diabloti: Można również rozgiąć zawiasy w bramce... albo rzucać piłką w klatkę kota...
-
Mam nadzieje, że Sylwester nie jest wróżba na Nowy Rok... Połowę spędziłam na ostrym dyżurze u dentysty :placz: Bolało mnie od przedwczoraj, a oczywiscie w Sylwetra zaczęło tak, że nie dało rady (ile można jeść tabletek a i tak juz nie pomagały)... :placz: Mam zrobione prowizorycznie i bedzie leczenie kanałowe, buuu.... I dalej boli, tylko juz mniej. I w ogóle Aga mnie zgniewała, wstrętne to i takie niesprawiedliwe, co napisała... A KrA i Ruda i Pałek zamiast sie bać wystrzałów, to uznały to za zachętę do demolki. Nawet nie pytajcie :shake: W ogóle chyba na ten Nowy Rok dam sobie spokój z pomocą zwierzakom, przynajmniej jeśli chodzi o takie bezpośrednie pomaganie. Za dużo mi sie oberwało za dobre chęci i za to, że starałam sie być dokładna i rozważna w adopcjach. Sorry, nie mam już siły :shake:
-
[SIZE=4][COLOR=seagreen][B]Niech nadchodzący rok przyniesie Wam wszystkim zdrowie i pomyślność, spełnienie marzeń i dużo dużo radości!!!! A wszystkim bezdomnym kudłatym braciom domki z najpiekniejszych marzeń.... [/B][/COLOR][/SIZE] [B][SIZE=4][/SIZE][/B] [IMG]http://img86.imageshack.us/img86/7761/szczfi5.jpg[/IMG]
-
Sunia York przywiązana do płotu schroniska prosi o wsparcie Wrocław
ulvhedinn replied to medira's topic in Już w nowym domu
[quote name='Anusia & Alutka']Biedna malutka... Az strach pomyslec co sie bedzie dzialo w schronach jak zaczna sie starzec pieski z okresu boom-u yorkowego :shake: A moze Dusia? :loveu:[/quote] Już się zaczyna dziać. W tej chwili głównie shi-tzu i jorczki. A potem bedą chihuahua.... :shake: -
Jasne- juz je pożarła ;) Jeszcze szukamy odpowiedniego kubraczka, więc to będzie taki spóźniony prezent... Aha- i jako frykasy dostały z Pałkiem po torbie RC dla... yorków :evil_lol:- z pożartych próbek wynikło, że to im najbardziej smakuje... Rudencja czuje sie wyśmienicie, cukier grzecznie w normie. Przy pobieraniu kropelki do glukometru nieodmiennie robi raban "aaaaa!!!! mordują!!!!!!!" i kłapie zębiskami (bardzo zdegustowana, że ciotka sobie z zębisk nic nie robi;)). W ogóle zgłoszę reklamację w schronisku- to miał byc piesek stary (17 lat jej dali, hahahaha), spokojny, cichutki i mało ruchliwy... a nie owsik i torpeda :mad: A spacery z Rudą to biegi z psem gończym;) O tym, że mi po meblach skacze, na biurko włazi i kradnie na potęge nie mówię. Aaa- i bardzo groźnie poszczekuje, kiedy uzna, że ciotka jest zagrożona :evil_lol: