Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Ojjjj.... :roll: Poker dobrze mówi, zbadać siki, może ma stan zapalny pęcherza? No i po szczepionce tyż mogą być różne komplikacje...
  2. Pikunia czuje się dobrze :lol: "na dniach" robimy kolejne badanie i najprawdopodobniej będzie juz mogła chodzić bez kołnierza (bo na razie ciągle ma szyjkę usztywnioną). Jeśli wszystko pójdzie ok, to bedzie do adopcji, z tym, że nie będę ukrywać- to nie może być pierwszy lepszy domek, tylko domek szczególny- bo u Pipi trzeba będzie sie do końca życia liczyć z mozliwością bądź to kolejnego urazu kregosłupa, bądź z koniecznością zrobienia operacji nóżek.... Kregosłup Pipi jest nadmiernie powyginany (wada wrodzona) i oprócz urazu w obrębie szyjki był też uraz niżej, na wysokosci łopatek. Idealnie byłoby mniej więcej co 1/2 roku, rok robić kontrolny rtg. A łapki ma takie jakie ma- fatalne. Nie dość że wypadnięte rzepki to do tego niedorozwój jednej z kości, brak tzw. stopu- tak, że gdyby była konieczna operacja to będzie niełatwa... i kosztowna... Tak więc domek musiałby być tego świadomy i bardzo, bardzo pewny. Aaaa- no i trzeba ją teraz niedługo ciachnąć, akurat mija 2 miesiące po cieczce, ale na to też sa potrzebne fundusze, naprawdę nie moge już więcej robic na krechę.... :oops: A na razie to brakuje kaski przez te komplikacja- jak w tytule.... :oops:
  3. Wcale nie jest brzydki tylko ma mój ulubiony model uzębienia :mad: (dla wyjasnienia- takie zęby miała moja pierwsza, najukochańsza sucz ;))...
  4. Czytnik nie hula, a w dodatku Gucio zeżarł kabelek i nie możemy podpiąć kompa Agi, z którego foty by wlazły :mad:.... ale jutro powinno juz być wsio zrobione ;)
  5. I tak byś jej nie zobaczyła, bo Gapcia udawała że jej wcale a wcale ni ma w boksie, najwyżej czubek nosa z budy się pokazał..... :eviltong: Ale jak ją obaczysz u mnie, to pozazdrościsz, bo łona to ON-ka "prawdziwa", a nie jakieś tam owczarkopodobne podróbki :evil_lol:
  6. Ha.... abstrahując od tego przypadku akurat, to niestety w sferze marzeń pozostaje wciąż umiejętność rzetelnej oceny psa w naszych krajowych schroniskach :diabloti: Agresja? Ocena behawioralna? Dobrze jesli pracownicy umieją okreslić cośkolwiek więcej poza płcią, a i tu potrafia się rąbnąć :diabloti: A o tym jak wygląda ocena wieku to też niektórzy wiedzą :evil_lol:
  7. Sauron ma już domek :multi:
  8. Własnie razem z Krą popsuły mopa..... :mad:
  9. Justyś zmień temat na bardziej dramatyczny-np. "Został ze mnie chudy wiórek, łapka bardzo boli- piękna kiedyś ONka prosi o pomoc", albo cos takiego... Na razie Gapcia dostała leki na wzmocnienie i dostaje odżywki, jutro RTG i wtedy będzie wiadomo co robimy z łapcią.... Poza tym odzyskuje humor, usiłuje się bawić, zaczepia... zeżarła miskę (bo woda nie chciała się sama pojawić) i gałkę od szafki (podpatrzyła Krę?).
  10. A podobno Psotka to miał być pies skrajnie agresywny, nadający sie tylko do uśpienia :mad::diabloti: Haaa.... ja wogóle musze zgłosic jakąś reklamację do schronu, bo ciągle dostaję co innego niz chciałam- Piku miała nie chodzić, a gania, Gabi miała niedowidzieć i być stara a lata jak gupek i ma może 5 lat... Ru miała być staruszka nad grobem.... :mad: Łoszustwo!!!!!! :evil_lol:
  11. W najlepszym razie nie zwyrodnialec, a kompletnie nieodpowiedzialny człek. :shake: Jeśli ma się psa, o którym sie wie, że może być niebezpieczny, to się go nie "trzyma za obrożę", tylko poważniej zabezpiecza. :mad: Ja mam "wrednego bandytę"- czytaj- psa o nie do końca normalnej psychice, i mimo, że jest małym pieskiem, starszym i dzięki latom pracy nad nim panuję, to kiedy przyjechały dzieci "rodzinne", to Pao był w miękkim kagańcu, albo odizolowany. Bo wiem, że nie lubi dzieci i nie zaryzykowałbym nawt lekkiego ostrzegawczego chwytu!!!! A co dopiero duży, agresywny zwierzak.... ....zresztą prawda jest taka, że psów z natury trudnych/agresywnych jest niebywale mało, a 99% agresorów to wynik "pracy" ich właścicieli.... :mad:
  12. Owszwem biedny pies. Biedny jak każdy pies, który miał nieszczęście trafić na nieodpowiedniego człowieka.... Bo zamiast mieć szczęśliwe zycie u boku swojego pana, stał się sprawcą (a właściwie narzędziem) nieszczęścia i pewnie skończy zycie w betonowym boksie, lub na stole- od igły... A winnym nieszczęścia dziecka jest właściciel, nie pies :shake:
  13. Tomku, Aniu :loveu::loveu::loveu: Biedna maleńka, ale na pewno w DT odżyje, wypięknieje i nabierze sił...., a Jurand... co z tego, że staruszek, u mnie też bywały staruszki, Pająk, Skor, Karmi, a "spódniczka" zawsze dziwnie dziadeczków stawiała na łapki :evil_lol:
  14. Jeszcze my się poduśmiechamy do ciotek o uwagę- śliczna, ale potwornie zaniedbana, wychudzona ONka z chorą łapą, wogóle nie wychodziła z budy, ledwo sie trzyma na łapkach....: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=120350&highlight=gapcia[/URL]
  15. WRÓCIŁAM!!!!!!! :multi: Gabi (bo tak nazwałam nowe futerko) zabrałam, bo... no bo po prostu musiałam. Gapcia nie dość że trafiła do schronu skrajnie wychudzona, do tego ma problemy z chodzeniem, "zawijało" ją tak, że waliła o przedmioty (więc uznano że niedowidzi, akurat mam nadzieję że to tylko zmyłka, nie widzę, żeby jakoś szczególnie miała problemy ze wzrokiem....). Ma paskudne blizny na łebku, na których dopiero odrasta futro. W najgorszym stanie jest przednia lewa łapka, musimy zrobić RTG, zadek też ma słaby, ale to raczej z niedożywienia- Gapcia ma dosłownie zaniki mięśni w całym psim ciałku :-( a o tłuszczyku nie ma nawet co marzyć.... No i najgorsze że Gabi w schronisku natychmiast wpadła w depresję- wlazła do budy, w najdalszy kącik i nawet nosa nie wyściubiała. Musiałam zdjąć dach budy i wyciągnąć biedulkę siłą, a była tak przerażona, że się posiusiała :-(:-( Do tego wyceniono ją na 8 lat.... Czyli szanse na adopcję miała zerowe. Gapcia w domu szybko przestała sie bać, okazała się kochana, całuśna i przytulasta. Z psami się zgadza, koty troszkę zaczęła ganiać, ale mało efektywnie ;) Stara się zachowywać czystość, tylko nie zawsze doleci na czas do trawnika ;) ale w domu nie brudzi wcale. Aha, i jak dla mnie jest nieco młodsza- może 5-6 lat. Słaba jest strasznie, łapki jej się dosłownie uginają... Ogólne badania krwi wyszły ok, nerki, wątroba itd... Potrzebujemy niestety pomocy finansowej w badaniu i ew. leczeniu łapeczki..... P.S. Fotki będą jak ciocia ulv opanuje czytnik kart, bo nie chce cholernik działać....
  16. Pipi ma się całkiem całkiem, co objawia się głównie łobuzowaniem na całego.... Niestety jak pisała Justysia, do chorego kręgosłupa doszła urojona ciąża. Rtg wykazał, że kręgosłup się w miarę trzyma, za 2 tygodnie robimy powtórkę. Musiałam jej kupić leki i jedzonko. Ogólnie brakuje jej ok.270 zł... :-(
  17. Monisiu, doszła!!!! :loveu::loveu::loveu: Strasznie ślicznie dziękuję!!!! W necie jestem ciągle sporadycznie, niestety....
  18. Niechg sie wypchają głupie ludzie, ona jest piękna!!!!!! :mad:
  19. [quote name='mysza 1']Anioła to mi Ux a raczej chyba Ewa wysłała dawno temu- tylko tym razem strasznie z płaceniem się opóźniłam. Po wpłacie uświadomiłam sobie, że nie doliczylam za koszty przesyłki, dopłacę tylko juz nie wiem komu..:razz:[/quote] Ej, ale Ty chyba jeszcze wygrałaś takiego różowego? Czy mi sie pomerdało...? :oops:
  20. No niestety net z rzadka i wyłacznie z doskoku, więc w razie czego kontakt z Justyną (a ona mnie juz ochrzani za co będzie trzeba) ;) No i dobre wieści- Pi goi sie slicznie, nie ma objawów bólowych, ani infekcji, zdjęte szwy. Na razie jest zapakowana w kolejny opatrunek usztywniający, zeby druty mogły spokojnie "złapać", ale na razie wygląda to całkiem optymistycznie :lol: Tylko jest niemiłosiernie wnerwiona, bo ciągle ma szlaban na szaleństwa i jest klatkowana.. a juz jej tęskno poogryzać tatę- Pałka ;)
  21. Przepraszam za wcześniejszy brak odpowiedzi... :oops: niestety mam internet z doskoku wyłącznie. Do tego co pisała Monia dodam, że u psów z problemami neurologicznymi, bądź sparaliżowanych warto podawać preparaty bazujące na wyciagu drożdży, oraz olej lniany. Zawierają m.in. witaminy z grupy B i inne substancje wspomagające regenarcje układu nerwowego ;) A Aescin (albo inny wyciąg z kasztanowca) koniecznie, bo poprawia krążenie, upośledzone u "paralitów" a poza tym przyspiesza gojenie i zmniejsza ew. obrzęk rdzenia.
  22. Wiecie co, robienie afery ze sprawy labka to naprawdę idiotyzm. Chciałysmy najpierw na spokojnie i bez sensacji zbadać stan zdrowia psa i skonsultować z lekarzami specjalistami, do których mamy zaufanie. I dopiero wtedy napisać, jak wyląda sytuacja- czytaj: czy pies ma szanse na życie. Robienie zamieszania nie służy dobru zwierzęcia, bo z reguły połowa krzyczy że ratować za wszelką cenę, kiedy to nie ma sensu, a druga połowa krzyczy żeby uśpić. A najgłośniej krzyczą osoby, które nie mają wielkiego pojęcia na temat samego zwierzęcia, nie widza go na codzień i naprawdę trudo im ocenić, jaki jest stan. Ni mówiąc o tym, że wydzwanianie do schroniska potrafi bardzo zaszkodzić. :shake: czy tak trudno zrozumieć, że staramy się zrobić jak najwięcej możemy dla zwierząt i jeśli prosimy o cierpliwość to nie bez powodu...?
  23. Słuchajcie, jak kto jedzie pociągiem? I pytanie za 100 pkt- czy ktos by nas przygarnał na powiedzmy trzy dni do domku? :oops: Bo nie wiem, czy odważę sie dziecko zostawic na dłużej- Pi miała niestety operację i nie może jechać.
×
×
  • Create New...