Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Dobra, to dziś będą fotki :oops: A wogóle to mam nowego kocia :p dość szczególnego- bo Sprinter jest taki jak KrA, nie chodzi, tylko ciagnie łapeczki.... Poza tym jest pięknym, kremowo-złoto-rudym ogromnym kocurem :cool3: Czyli zakocenie sięga 8 sztuk. Kooooomu koota?
  2. To ja z innej strony... stanowczo bardziej ufam swojemu wetowi, który ma maleńki gabineciki i siermiężne warunki, ale za to spore umiejętności i delikatną rękę chirurga, niż niejednemu wetowi w wypasionym gabinecie. Nie ma reguły. KrA w tzw. "klinice" leżała 10 dni bez pomocy, a na znanej uczelni, w trakcie operacji, skądinąd spieprzonej (za słabe implanty) doszło do zakażenia (ewidentnie śródoperacyjnego, sami się przyznali w końcu) :angryy: czego omal nie przypłaciła życiem, a powikłania ciagneły się długo o stracie trzech tygodni, w trakcie których pies nie mógł się ruszać nie mówiąc. A z kolei wet, o którym mówię, maleńki gabinet, warunki niemalże polowe- robił moim zwierzakom operacje, w tym bardzo ryzykowne (sterylka ropomacicza u bernardynki na chemii, sterylka sparaliżowanej suni, usunięcie nowotworu u 14 letniego psa, rozległa operacja gigantycznego tłuszczaka u starej suczki) i nigdy nic się nie paprało, choćby przez moment, operacje były robione sprawnie i solidnie, zwierzaki dostawałam wybudzone i bez komplikacji. Dawka znieczulenia podawana wręcz koncertowo. A ceny- noo.... czasem aż mi głupio :oops: Niestety- wetów trza dobrze poznać, ewentualnie bazować na doświadczeniach innych- przyznam, ze we Wro, jest zaledwie garstka wetów, którym ufam w pełni (a i tak w bardziej skomplikownych przypadkach latam na konsultacje :evil_lol:). A niestety bywa i tak, że trzeba im patrzeć na ręce, albo i tak, że trzeba tłumaczyć i sie domagać (przerobione przeze mnie szczególnie w przypadku kotów z pp, co ja się musiałam parę razy nagimnastykować.... np. długie tłumaczenie i prawie kłótnia o podanie kociętom caniserinu- i to z wetem, który jest "kociarzem" i specjalistą chorób zakaźnych...). ...a że jestem dość hmmm,.... wybuchowa, to i kilku wetów usłyszało dosadnie co o nich myślę :oops:
  3. Aleście archaik odkopały :razz: O ile dobrze pamietam, to oni pozostawili po sobie część zwierząt (psy, kuce, kozy) w Buszkowicach, nimi zajął się syn tych ludzi, a kilkadziesiąt psów pozostało zamkniętych w Lisowicach i te były w fatalnym stanie, ale szcerze mówiąc nie pamietam, jak to sie rozwiązało... :shake:
  4. Głupek jakiś zalicytował, co czytać nie umi :eviltong: Ale ta sama osoba zakupiła nieco wczesniej sunię również owczarka... :roll: Dzis przyszło jedzonko od AFNu (wygrali konkurs krakvetu i się podzieliły :multi:) i razem z ta od Was, to jesteśmy urządzeni :multi::multi::multi: Dzieciaki mają zapewniony wikt na długo :lol: Teraz jeszcze tylko musze spłacić dług u weta i będzie git ;)
  5. Przedniej. Lewej bodajże... Poznałam ją dość dobrze, bo mnie szczególnie interesują problemy zwierząt kalekich. I owszem, uważam, że życie takiego zwierza w schronisku jest mało sympatyczne, bo jednak kaleka potrzebuje swoich, uważnych, kochających i mających dla niego sporo czasu ludzi. A schroniskowe bezłapki, to znam i co by nie mówić, każdemu by się lepiej żyło, żeby były o ładnych parę deko lżejsze :evil_lol: Wogóle sama wiesz, ile znaczy indywidualna opieka, Majka też by w schronisku nie przeżyła, albo wyglądała gorzej od Pożarki.... i nie chodzi o to, ze pracownicy się nie starają, tylko inaczej musi wygladać opieka jak sie ma do "obrządzenia" 1, 2, 3 psy, a inaczej 300. Nikt w schronie nie ma możliwości siedzieć z takim psem, pilnować żarła, masować, czy prowadzić regularnej codziennej rehabilitacji, czy ćwiczeń. I dlatego uwazam dom dla hovcia za sprawę superpilną, bo nawet udana operacja bedzie pewnie wymagała dalszych zabiegów pielęgnacyjnych....
  6. Wybaczcie, że będę niemiła. To bzdura, że duży pies nie jest w stanie funkcjonowac sprawnie na 3 łapach, osobiście poznałam bernardynkę w takim stanie, która zapiernicza jak torpeda... Podstawą jest to, żeby pies nie był zapasiony (vide Udo :evil_lol:) i nie miał do pokonania zbyt dużo schodów. No i dobrzy opiekunowie. A eutanazja w tym przypadku nie powinna chyba wynikac z "trudnoadoptowalności".... Oczywiście na razie trzymamy kciuki za cała i zdrową łapkę:p No i wydaje mi się, że ten pies powinien jak najszybciej iśc do domu, bo to sprzyjałoby leczeniu i rekonwalescencji....:roll:
  7. Bardzo dobrze ze Siembieda, on ponurak i pesymista, ale foty strzela niezłe. ;) Bieżyński tez dobry i zna się na rzczy, poza tym to albo dr Niedzielski z energetycznej, albo dr Szczypka na Mickiewicza. to są specjalisci, a takie poważniejsze rzeczy to tylko do specjalisty, a nie "weta od szczepienia i kataru..." ;) I pocieszę Cię że czasem się udaje bez operacji :p
  8. O ile wiem (a szperałam bo tą chorobę podejrzewano u naszej Di), trzeba zaczekać z operacją, aż zakończy się intensywny wzrost kosci, ponieważ nie wiadomo na razie o ile trzeba by skorygowac łapy. zazwyczaj stosuje sie opatrunki usztywniające na łapki, żeby nie doszło do nieodwracalnych deformacji... Ja osobiście podpowiem, ze warto zadbać o dobre zywienie psiaka- u nas wada okazała się skutkiem niedoborów w organiźmie. A i skąd jesteś? Bo we wrocku mogę ci podpowiedzieć do jakiego weta iść- większość nie będzie umiało leczyć, ani tym bardziej skorygować operacyjnie wady.... Do potwierdzenia diagnozy będzie potrzebny porządny rtg łapek, w różnych ułożeniach, zrobiony przez dobrego radiologa.
  9. Jak Twoi znajomi chca starszaka w potrzebie to nawet lepiej- na maluchy z reguły jest więcej chetnych, a dorołe psy "kwitną" miesiącami... Bianeczka, jakie witaminy? Mam akurat sporo- chętnie się podzielę. Takie sypane do żarła? Pachnące kadziedełka mogą byc? :diabloti:
  10. To ja ją kolanem upchnę w aucie, co? :cool3:
  11. Nie tylko zwierzaki. Właśnie trzy dni temu zepsuła mi sie pralka (jutro powinna byc juz zamówiona część to naprawię), a dziś lampa (jedyna) w moim pokoju.... :placz:
  12. Kompletne zero :placz::placz::placz: Kurcze może moda poprosić żeby zmienił tytuł- "Dida już zdrowa szuka choć tymczasu?" albo jakoś tak... martwię się że nie opiekuje sie jak należy młodą, ona juz powinna sie uczyć czystości, porządku, smyczy- a mi brakuje czasu i siły :shake:
  13. Kompletnie nic....martwię się coraz bardziej :placz:
  14. [quote name='pucka69']Ulv - to jak weźmiesz dla swoich świń karmę od Bianki? skoro masz tam zakaz wstępu?:eviltong:[/quote] Poczekam, aż mauż wybędzie na chwilę :evil_lol:
  15. Powinien to zobaczyć dobry wet, najlepiej okulista... :-( Całkiem mozliwe, że da sie coś zrobić, a jesli nie- to benio tym bardziej bedzie potrzebował kochającego domku.... Fotki?
  16. Bianka mnie zaprosiła, ale pod nieobecność mauża- "bo jak mnie zobaczy to mi łeb urwie" :razz: I żeby nie było, że tylko Bianka ucierpiała "dzięki" mnie: [url=http://www.dogomania.pl/forum/f28/pol-zycia-stracilam-pokaz-mi-jak-zyc-wyrwana-z-koszmaru-ds-na-cito-wro-124168]Pół życia straciłam,pokaż mi jak żyć! Wyrwana z koszmaru!DS na cito!Wro - Dogomania Forum[/url] :oops: ..proszę o zaglądanie....
  17. Strasznie prosze o pomoc dla Demi, tym bardziej, że kolejny raz jestem winowajcą :oops: ale nie mieliśmy serca jej tam zostawić, zeby urodziła, a jej maluchy znów zostały zagryzione, czy umierały z głodu i chorób... :-(
  18. Irysek, lepiej nie. Edytko, Demi ma w weekend szkołę... :shake:
  19. [quote name='olekg89']No w tym roku nagle 10osób ponad zachorowało.Albo NAGLE zachorował im pies...Żalik.pl:evil_lol:[/quote] Wiesz, czasem się zdarza. :roll: Sama wpadłam tylko na 1 dzień, choć planowałam całość, bo rozchorował się mój Amber. I nie mogłam go na dłużej zostawić, bo było wiadomo, ze jest źle. Zmarł tydzień później.
  20. G...o, a nie postępuje. Psy przy bramie najedzone dzieki Mateo, w głebi słychac rozpaczliwe ujadanie tych uwięzionych, czasem skowyt, chyba się gryzą.... :placz:
  21. Wesoło jak cholera... W tej chwili mam 6 psów, 7 kotów, 4 gołębie, królika, 6 świń, Aga w szpitalu, Pałek kaszle od serca, Atena wymaga diagnostyki - rak, Piksi smarowania szyi, 3 koty do kroplenie oczu, Pysi II trzeba umówić amputację oczka, Mikesz ma kastrację, Gaba sterylkę. Białka ma chory brzusio, Kornicha jest świeżo ciachnięta. W czwartek pól dnia spędziłam latając z ósemką szczeniaków ze śmietnika, piatek też pół ratując zapyziałego psiego staruszka (samo pranie i strzyżenie trwało lekko dwie godziny...). Dziś byłam całe popołudnie, aż do 23 na interwencji z demi i Iryskiem. Jutro lece pomóc Demi, bo zabrała sunię do siebie i z 3 kotami z podwórka na sterylki.... ------------------------------------------------------------------ A Pikunia akurat czuje się tfu, tfu, wspaniale, lata jak torpeda, na podwórku kółka ino zakręca, Pałka gryzie, Krę zaczepia, Gabie się na portkach wiesza.... ;)
  22. [quote name='Fredzia:)']Cioteczki jak to jest jak biore na Dt psa czy oni mi ja wysterelizuja jak to wogole wyglada??[/quote] Tak, oczywiście. Najlepiej od razu się umówić na zabieg podczas zabierania psiaka ;)
  23. Pongo w schronisku zachowuje się nader poprawnie, co przyznają pracownicy. Mozliwe, że pogryzienie było skutkiem zachowania dziecka.... Myślę że on może iść spokojnie do domu, pod warunkiem, że: a)domek w miarę doświadczony z psami, b)bezdzietny, c) osoba która go zadoptuje umie byc jednoczesnie konsekwentna i łagodna...
  24. Toż mówiłam, że łon jest superaśny :p
×
×
  • Create New...