-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
Didi mimo złego startu (kalekie łapki) ma domek !! :)
ulvhedinn replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Nic, cisza.... A Dida to najpilniejsza adopcja u nas- szczeniak sie nudzi, potrzebuje zajęcia, indywidualnej pracy, uczenia czystosci, zabaw- a przy takiej bandzie po prostu nie starcza mi czasu na taką opiekę nad młodą jaką powinna mieć... :-( -
Śmietnikowe szczeniątka... Panduś w domu, trzymamy kciuki!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
[quote name='halbina']Ludzie, Biance potrzebna wszelaka pomoc! Łatwo sie wciska szczylki do domu tymczasowego, ale trzeba też dbać o takie domki tymczasowe! :roll:[/quote] Halbina wiem... :placz::oops: ale nie potrafiłam ich zostawić na stole u weta, pod igłę :-( Sama bym je wzięła, ale mam równie prze....ą sytuację- 6 psów, w tym szczeniak- Dida, chory na serce Pałek, Gaba i Kra, stado kotów, Atena ma podejrzenie nowotworu szczęki i hemobartonellozę, więc czeka mnie latanie po wetach, Krówka chora, trzeba ją smarowac i kropić oczy, Pysie do kroplenia, Pysi trzeba usunąć oczko, Piku ma rane na szyi, więc tez smarowanie, Kornicha po sterylce, Gabi i Mikesz przed, a od Bianki wzięłam 6 chorych prośków :shake: Plus gołębie i królik do obróbki :shake: -
Pies jest silny, samczy to i sprawdza jak daleko może się posunąć... W domu, konsekwentnym domu szybko prawdopodobnie by się poustawiał. W schronisku nie widze dla niego przyszłości. Pracownicy raczej go nie polecą nikomu (jest sporo psów bezproblemowych), a on nie jest ani tak ładny, ani tak ciekawy żeby komuś wpaść w oko. W dodatku jak posiedzi, to nabierze dodatkowych schroniskowych nawyków.... Nie chcę krakać, ale albo bedzie siedziała ad usrantem mortem, albo jeśłi się zacznie nie daj boże stawiać do psów czy ludzi, to pójdzie do odstrzału.
-
Gabunia zaginiona zimą wiosną pojechała do DOMU !! :))
ulvhedinn replied to justynavege's topic in Już w nowym domu
Trochę kuleje, ale śmiga aż miło :evil_lol: torpeda nie pies! Czasem się tylko potrafi wyłozyć na zakręcie branym z szybkością bolidu formuły 1 ;) -
Ja się piszę i mam nadzieję, że tym razem żaden cholerny pech mi nie przeszkodzi :mad: O ile oczywiście nie macie nic przeciwko (bo KrAksa będzie na pewno, a próbke jej możliwości mieliście :diabloti:). Co do innych psów- licho wi :evil_lol:
-
Dziadzio jest naprawdę superaśny. Całą noc spokojnie przespał, zjadł, napił sie wody, siknął i wyleguje się na kanapie :evil_lol: Z pewnym zainteresowaniem obejrzał królika... Ale żadnych brewerii, awantur, ciche to, spokojne... Oj ja też zdecydowanie preferuję dojrzałe psy, to zupełnie co innego niż zwariowane szczeniaki :p
-
Śmietnikowe szczeniątka... Panduś w domu, trzymamy kciuki!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
A twoje prosięta hałasują!!!! Świszczą, kwiczą, pikają, a jak sa głodne to stoją przy kracie i pogwizdują!!!! I żrą jak ... świnie!!!! -
Jestem paskudny i już mam kogoś do kochania!!!!! MA DOM!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Bo ja nie umiem podlinkowac.... :oops: -
Śmietnikowe szczeniątka... Panduś w domu, trzymamy kciuki!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Szczerze mówiąc mi tez one tak bullkowato "pachną"- szczególnie mój faworyt, ten co ma dużo białego i wykłada się kołami do góry- ma taki śmiszny szeroki ryjek :loveu: i jeszcze niektóre są piegowate.... mniam :loveu: -
Kurde nie kojarzę takiego dobka w schronie... :roll: ale się podpytam :mad: --------------------------------------------------------------------- [B]W[/B] [B]tej chwili jest jeszcze jedna wielka bieda do zabrania na juz, albo pies nie przetrwa :placz:[COLOR=red]Sznaucer olbrzym[/COLOR], samiec, starszy... sympatyczny, ale okropnie zrezygnowany. Ma chorą skórę, łysiny, kołtuny, ogólnie wrak psa... :placz:On nie ma szans w schronisku, jemu potrzeba domu!!!!!![/B]
-
[quote name='xxxx52']Jaki jest Antos duzy( w cm do grzbietu)czy zgadza sie z innymi psami,czy oprocz starosci na cos choruje? Jedzie ktos moze do Niemiec do znajomych w okolice Dortmundu ,Koloni,Bonn,to go zaadoptuje gdyz moj jeden z pieskow umarl ,a ten kawaler pasuje do mnie i jest w moim typie bo kudlaty:lol: co moge ofiarowac :do przytulania moja 10 letnia Rosi 35cm wys,duzy dom ,wejscie bez schodow,ogrod,duzo swiezego powietrza,dobre jedzenie,inne szczekajace psiaki ,2 koty,duzo terenu do spacerow krotkich i dlugich.Dostanie u mnie dobra emeryturke,ale musialaby Antos do mnie dotrzec.Bede rowniez zalatwiala transport.[/quote] Ach, to byłoby idealnie :lol: Antonio jest kudłaty (no w tej chwili tak ptroche wygryziony, bo ze mnie marny fryzjer :oops:). Z moimi psami się zgodził, w tej chwili śpi na łóżku z Guciem i Mają. Na napaść innego psa jeszcze w schronie zareagował krzykiem i zwianiem do kącika :-(. Nie jest wysoki, tylko "solidny w sobie" :cool3: a w wysokośc, taki do pół łydki. Mozna go wziąć pod pachę, ale juz lecieć pół miasta to jest ciężko ;) Grzeczny, ładnie jechał autobusem, nie krzykliwy, nie szalony- no dziadzio do przytulania. aaa- łasuch! Cały czas szukał po drodze, co by tu odkurzyć.... Jest juz zaczipowany, z paszportem nie powinno być kłopotu... ;)
-
Gabunia zaginiona zimą wiosną pojechała do DOMU !! :))
ulvhedinn replied to justynavege's topic in Już w nowym domu
Dziękuję!!!!! :loveu: -
Dziadzio jest fajny :lol: Jak tylko stwierdził, że go zabieram, to zaraz się ozywił (oczywiście w granicach możliwości ;)). Dzielnie drepcze na dworze, nie za szybko, jak trzeba to skiknie przez przeszkodę i do autobusu sie wgramoli... Schodów nie lubi, hopka po nich jak drewniana zabawka... Z jajeczkami było śmisznie, bo kąpię dziadzia, wystrzygam, a jajek ni ma i ni ma! Skubię po odrobinie, żeby przypadkiem nie ciachnąć (a z tyłu to on miał jeden filc z goowienkiem, równą skorupę), pies sie denerwuje, co go tak ciągne, a tu nic. Ostrzygłam do zera, a tam goła, różowa dupcia, bezjajeczna :evil_lol: Wymacałam biedaka :oops: nic tam nie czuć nawet pod skórą, nie wiem, czy nie przydałoby sie USG? Za to są okropne odparzenia spod filcu..... Poza tym antyk jest do remontu. Stawy, korzonki, kuleje (no myslę po zimnym betonie...). I ma szmery w serduszku, ale takie do opanowania. BŁAGAM< szukajmy mu czegoś przez te 2 tygodnie, ja naprawde nie wyrabiam, no nie mogę mieć więcej psów.... padnę......
-
Śmietnikowe szczeniątka... Panduś w domu, trzymamy kciuki!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Jej, a ja to sobie tak marzę.... wyadoptowujemy wszystkie tymczasy, nie ma następnych.... ktoś mówi, że zajmie się maszymi footrami... leżymy sobie z Bianką na leżakach i się byczymy, chociaz tyyydzieeeeń..... proooszęęęęę........ :placz: -
Śmietnikowe szczeniątka... Panduś w domu, trzymamy kciuki!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Gacusiowa, myślę że Bianka chętnie się podzieli dobytkiem :cool3: -
Śmietnikowe szczeniątka... Panduś w domu, trzymamy kciuki!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Cemu? :diabloti: Chociaż faktycznie niewiele brakuje- Aga właśnie znienacka wylądowała w szpitalu i mam na głowie CAŁE stado... :placz: -
Śmietnikowe szczeniątka... Panduś w domu, trzymamy kciuki!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
No własnie one są wielkie, już podrośniete, czyściutkie (czyli suka zadbana)... Jest szcześciu chłopaków i dwie babeczki :cool3: Ten wywalony kołami do góry to chłopak, strasznie energiczny, wyróżnia się :diabloti: a ta obok z malutką trójkątną łatką na karku to wrzaskliwa jak licho dziewczyna.... -
Co się robi jak sunia urodzi maluchy i okaże się że są zbędne- proste- nalezy je wywalić jak każdy rupieć- na śmietnik. I taki los właśnie spotkał naszą ósemkę. Tylko... dlaczego ktoś dopuscił do ciązy? Dlaczego nie uspił malców zaraz po urodzeniu? Na co czekał 10 dni? :roll: Maluszki miały właściwie zostać uśpione. Są jednak już tak duże, że prawie otwierają oczka. U dwóch widać całkie ładne szparki w ślepkach- mają co najmniej 9-11 dni. Są zdrowe, ruchliwe i... głośne. I jak tu zabić takie fajne duże dzieciaki? I tak szczęśliwą mamusią zastępczą została jak zwykle Bianka :evil_lol: Maluchy są śliczne, kluchowate i o dziwo zdrowe i nawet nie zapchlone. Jedzą jak prosięta, ciamkając głośno z butli, a sikają jak małe hydranty :evil_lol: Potrzebne jest wsparcie "mamusi" w postaci mleka zastępczego, ew. podkładów.... :oops: [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img66.imageshack.us/img66/3599/p1020208640x480bn8.jpg[/IMG][/URL]
-
Właśnie na zewnątrz, na betonie- mokrym- a dziś leżał placuszkiem, wciśniety w kąt przy drzwiachi nawet nie wstał, jak go chciałam sfocić :-( Boję się że tak naprawdę to trzeba by go zabrać jutro, jak ma żyć....
-
[quote name='BIANKA1']Ano , jest w tym coś . Ja zaczynam bać sie Ciebie :eek2:[/quote] Taaak.... ciekawe kiedy przestaniesz odbierać ode mnie telefony :diabloti:
-
Myslę że w tej chwili warto by pomysleć chocby o hoteliku- zawsze to bardziej indywidualna opieka... tylko te koszta cholerne, jak zawsze... ...w schronisku to szczerze mówiąc nie daję mu dużo czasu- idzie zimno :placz:
-
Coś w tym jest- małej boi się całe moje stado :lol:
-
Jak mawiała moja babcia "małe jak palec, a złe jak padalec" :evil_lol: