Jump to content
Dogomania

ulvhedinn

Members
  • Posts

    13288
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulvhedinn

  1. Najgorsze, że odebranie psa to niewiele, bo ten.... typ może za chwilę sprawić sobie nastepnego. Tu trzeba dążyć do ukarania sprawcy co najmniej finansowo, a nawet wyrokiem więzienia (ja bym jeszcze sie czepiała gróźb karalnych- to dla Ciebie Zofia, i sprowadzenia zgrożenia dla życia i zdrowia osów, miedzy które wpuścił agresywnego psa.+
  2. Mają rację. Wywalenie Gucwińskich miało dwa podteksty- polityczny i ekonomiczno-aferowy. Mianowicie niedługo wcześniej Gucwiński złożył prośbę o sprawdzenie rzetelności przekazania terenu koło zoo biznesmenowi. O ten teren (po stadionie) zoo bezskutecznie starało sie wiele lat- był to jedyny sposób na rozbudowę ogrodu. Teren został sprzedany bardzo tanio (poniżej swojej wartości). Kto zadaje niewygodne pytania- musi odejść. Sam sposób pozbycia się ludzi, którzy stworzyli de facto to zoo, którzy wywalczyli mnóstwo jest po prostu obrzydliwy. Owszem sprawa Mago piękna nie jest, ale- właśnie, tu pytanie- czemu miasto nie chciało dać na rozbudowę/przebudowę wybiegu? Czemu nikt nie mówi o pozytywach, chociazby o pięknie przebudowanych wybiegach innych zwierząt? Nowy dyrektor wypuścił Mago. Owszem. I zrobił swoje porządki. Pozbył się z zoo wielu mało "atrakcyjnych" zwierząt (nie wiem, nie udało mi się dowiedzieć, co robi się ze starymi zwierzakami nieciekawych gatunków....). Moim prywatnym zdaniem oszpecił też zoo wycinając piękne, stare nasadzenia. Pozbył się kotów wolnożyjących- wynajęta została firma, która wywiozła je w nieznane. Do dziś nieznany jest los kilkudziesięciu kotów. Prawdopodobnie zostały wysadzone "gdzieś" lub uśmiercone. Psy, które podrzucane do zoo żyły sobie w ogrodzie na tyłach, dzięki Gucwińskim, decyzją nowego dyrektora zostały w trybie pilnym wywiezione do schroniska. Nawet stary, ślepy pies, który całe życie spędził w zoo i który spokojnie mógłby sobie dożyć tam swojego niedługiego juz czasu. Od eutanazji uratowali go ludzie z "Przystani Ocalenie". Większość psów, mało adopcyjnych, na szczęscie udało sie uratować (skąd to wiem? ano sama je wiozłam do fundacji).
  3. Czyli w takim wypadku u mnie by wylądowała- kiedy?
  4. POTRZEBNY DT na 2 tygodnie dla niebieskookiego (robocze imię- Blues)!!!! Mały ma już chetny domek, ale mogą go zabrać dopiero 10 kwietnia!!! Dzis pies musi zaniknąć z dodtychczasowego domku, jedyna chetna na tymczasowanie osoba się wypięłą, nie ma się gdzie podziać... :(
  5. Bardzo proszę o podpisywanie petycji- chodzi o lecznice wyznaczone do sterylizacji bezdomnych kotów we Wrocławiu: [URL]http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=5089[/URL]
  6. Uff.... Itek, diabelcu, znowu rozrabiasz?! Z zębami na doktora?
  7. Trochę jest strachuleci, ale chyba głównie bał sie mnie i aparatu ;) Po schowaniu "strasznego czarnego" zdecydowaniew sie ośmielił. Powód- brak kasy i przeliczyli sie z mozliwościami- mają juz jednego dorosłego psa i szczenię.... Powiem tak- to dobrzy ludzie, ale własnie ze względów finansowych pies nie powinien u nich zostać.
  8. Do mnie ;) Zamówiłam na bazarku zestaw ogłoszeniowy (74 ogłoszenia), ale będę bardzo wdzięczna za dodatkowo zrobione allegro ... Błękitnooki: [IMG]http://img682.imageshack.us/img682/1549/dsc0423g.jpg[/IMG] [IMG]http://img717.imageshack.us/img717/6564/dsc0434j.jpg[/IMG] [IMG]http://img411.imageshack.us/img411/6240/dsc0432a.jpg[/IMG] [IMG]http://img339.imageshack.us/img339/5946/dsc0412y.jpg[/IMG] [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/9010/dsc0410d.jpg[/IMG] P.s. Goska, do tej pory ogłaszany był głównie Sean, ale bez większego zainteresowania....
  9. Aaaaa..... to ty mi wtedy z kocią pomogłaś? No to mam niusa.... ta starsza pani umarła :( jej syn (niejaki Chudy)- ma problem, żeby sobie sam ze sobą poradzić, w związku z czym kocia i jej mama sa u mnie i szukają domu. W domu nazywały sie Pysia i Misia, u mnie są Akrobatka i Spadochronem.... KrA sobie radzi ZA dobrze.
  10. A swoja drogą, czy zdajecie sobie sprawę ile psów- rasowych bądź w typie- trafia do schronisk, bo własnie jest normalnym psem danej rasy ? Haszczaków i pokrewnych- bo uciekają, niszczą, wymagają ruchu, boksiów- bo są zbyt wylewne i dynamiczne, beagli- bo polują, uciekają i "nie chcą leżeć na kanapie" etc? A to, że niewielu włascicieli cokolwiek robi ze swoimi psami, to nie znaczy że one nie mają poędów dla swojej rasy charakterystycznych. Tylko są one tłumione, albo dają się we znaki włascicielom i psom. I jeszcze chcecie ułatwiać ludziom proceder kupowania psa "bo ładny"? Tak, powinna byc selekcja i doskonalenie psów RASOWYCH. I pożądany rozdział na linie uzytkowe i "ozdobne". Ale z sensem, a nie rozmnażanie jak popadnie, bez papierów, bez nadzoru, bez wymagań. I jeszcze ta nieszczęsna kwestia psychiki. Moja ukochana rasą jest bernardyn. Jakiś czas temu w rasie zaczęły się pojawiac osobniki nadmiernie agresywne... dzieki pracy hodowców udało się to wyeliminować. Nie sądzę żeby to było możliwe, gdyby nie silna presja środoweiska hodowców, esty psychiczne etc. Podejrzewam, że gdyby każdy mógł sobie swobodnie rozmnażać benki bez jakichkolwiek wymogów i dostawał papiery, to w tej chwili bernardyn byłby okrzyknięty jedną z groźniejszych ras.... Naprawdę uważacie, że lepiej żeby psy były tańsze, ale po prostu gorszej jakosci? Nie mówiąc o kwestii, którą już podniosła Pinkmoon- po jakiego grzyba mnożyć psy na potęgę? Wiecie JAKĄ nadpopulkacje psów mamy w Polsce? Nie lepiej dążyć do ograniczenia pogłowia psów przez edukacje przyszłych właścicieli? Wiecie jak by się skończyły takie mądre pomysły z dopuszczeniem do rozrodu wszystkiego co się rusza (i oczywiście propagowaniem tegoż rozrodu)? Ilość psów porzucanych wzrosłaby znacznie (im tańsze tym łatwiej sie pozbyć), w efekcie w schroniskach doszłoby do masowego uśmiercania psów, już w majestacie prawa. Może po 10 dniach, może po trzech. Już w tej chwili rocznie uśmiercanych jest, bądź ginie samoistnie w polskich schroniskach setki tysięcy psów. Zagryzanych, konających od chorób...... chcecie wziąć na siebie odpowiedzialność za te, które zginą przez was? A może własnie, zamiast propagować kupowanie pseudorasowopodobnych, zacząc propagować adopcje? Tak dla przeciętnego, niezamożnego Kowalskiego.....
  11. Goska, to co u nas zrobili w tym roku z talonami na koty, to nawet śmieszne nie jest. Przetarg się opóźnił (a większość kotek juz w ciąży chodzi), wygrało zaledwie 5 lecznic (na cały Wrocław!), w dodatku w większości tacy weci, którym muchy szkoda dać.... Dziewczyny od nas napisały petycję, o zwiększenie puli lecznic o dwie, które w zeszłym roku najlepiej sie sprawdziły: [URL]http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=5089[/URL] Przepraszam za taką prywatę, ale może ktos podpisze :evil_lol:
  12. A własnie, wiosna przyszła, ciepło.... może by tak spacerek?
  13. Koło 13 powiadasz? Może się spotkamy, ja chodzę z Krą (taka wielka czarna na wózku) ;) A mieszkam nad sklepem muzycznym...
  14. Cholera, żeby nie to trzecie pietro w środku miasta.....
  15. Chyba wszyscy się bardziej denerwują niż sam zainteresowany :evil_lol: Iulec, już jesteś po czy jeszcze nie? (i znowu na pewno śniadania nie dali..... :diabloti:)
  16. Sean jest u Agnieszki, dla jego bezpieczeństwa ;) Niestety jest też wiadomość o trzecim piesku- opiekunowie nie mogą go zatrzymać i do piątku musze go zabrać. Wolałabym nie do siebie, bo o szczepienia niestety nie zadbali...... Jutro podejdę go zaszczepić, ale to za krótko na nabranie odpornosci. cholera.....
  17. Niechby było nawet 10 dni, to dorosła suka, pewnie jakąś tam odpornośc ma to i "dołek immunologiczny" nie będzie taki jak u szczeniaka. DFlatego pytałam tak namolnie o to, czy ktos nie mógłby na już podjechać ze szczepieniem. Żeby już ta odpornośc nabierała, nie czekac aż się znajdzie transport. DT u mnie ma bezpłatny, weta od niedrogich sterylek mam pod nosem (a bardzo dobry chirurg, sterylizował Krę usunął czerniaka Pałkowi).
  18. Jesli chodzi o transport płatny, to za 400 zł może pojechać Tarzanka, w każdej chwili.
  19. Gorzej, jak nie znajdzie, zacieczkuje i będą następne maluszki....
  20. Niestety, mnie też dobija ta bezradnośc w zderzeniu z odległością....
  21. [quote name='andzia69']ino u nas chyba nie ma takich...z doswiadczeniem:oops: przynajmniej ja do takich nie należę...raz w życiu szczepiłam moją mańkę sama...i przerosło to mnie niestety:oops: trza cos pokombinować...[/QUOTE] Kurcze szkoda... jakoś juz mam tak zakodowane, że sama potrafię wiekszość zabiegów, to i inni też....
  22. A nie może ktos z jakimkolwiek doświadczeniem (znaczy umiejący robić zastrzyk podskórny) wziąć od weta szczepionki i na miejscu dziabnąć sucz?
  23. Fajne pyszczydło, żeby nie te sterczące ucholki byłby bardzo podobny do mojego Pałeczka.....
×
×
  • Create New...