-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
Benka na wózku też znam . Ale mam nadzieję, że da się psiaka postawić na łapki.....
-
Kra chyba zdrowieje, bo wywaliła mi dzisiaj wszystkie ciuchy z szafy, rozszarpała torbę, w której były dwie zapomniane bułki, zrzuciłą rzeczy z biurka, rozsypała puzzle (i zdemolowała pudełko)- 1000 elementów!!!!!! Porwała uszczelkę od drzwi, nadgryzła baranicę, zniszczyła książkę Chmielewskiej i zeżarła mi krem na dzień.....
-
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
ulvhedinn replied to Energy's topic in Już w nowym domu
[quote name='ulvhedinn']Melduję że doszło wsparcie pudelkowe dla Kaja- serdecznie dziękujemy!!!!!!!! :)[/QUOTE] 100 zł,oczywiście.... -
Nasze psy i inne zwierzęta, które odeszły w 2010 roku ...
ulvhedinn replied to Maupa4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mały, stareńki piesek. Mieszkał ze swoją również stareńką panią i kotem (pani wcześniej ratowała zwierzaki, ale dzięki dobrym ludziom reszta wcześniej poszła do adopcji). Sąsiedzi zawiadomili policję,kiedy z mieszkania zaczęło być czuć. Pani jak się okazało- umarła, obok leżał nieżywy piesek, prawdopodobnie umarł z głodu.... :( ['] odeszli razem za Bramę..... P.S. Kota udało się złapać po dwóch tygodniach.... żyje. -
W Łodzi nie znam wetów, we Wrocławiu masz dobrą diagnostykę na UP, albo u dr Niedzielskiego. Myślę żę diagnoza to podstawa. Pomyśl np o RM (rezonansie). Czy psiak wstaje na przednie łapki,a tylne ma niedziałające? Czy wszystkie? Jeki lek dostał (steryd?)
-
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
ulvhedinn replied to Energy's topic in Już w nowym domu
Melduję że doszło wsparcie pudelkowe dla Kaja- serdecznie dziękujemy!!!!!!!! :) -
Trochę lepiej, ale całkiem dobrze nie jest i chyba się ogólnie średnio czuje....
-
U nas chwilowo same "drobiazgi"- klawiatura, torba z ciastkami, keczup....
-
Daj psu ze dwa dni na odstresowanie i wtedy zobaczysz, czy mu się poprawia. Poza tym ogranicz mu troche przestrzeń, po całym mieszkaniu niech chodzi tylko pod nadzorem, a w nocy, czy podczas waszej nieobecnosci niech ma do dyspozycji "kojec", tzn jedno pomieszczenie, albo nawez zagrodzona przestrzeń- ślepy pies może sie czuć zdezorientowany a i na mniejszej powierzchni sprzatania będzie mniej. Wymioty moga być efektem stresu, podróży i zmnainy diety, na lekkim jedzonku, w niezbyt dużych ilościach powinno byc dobrze. Sikanie- wywalaja go jak tylko się wierci, rano i po jedzeniu, jak szczenię- też szybko powinno sie unormować. Ogólnie ślepaczkowi trzeba troche rzeczy "pokazać" łopatologicznie. Po porządnej kąpieli z solidnym czesaniem sierści też będzie mniej......
-
Biedny kochany chudzielec...... :(
-
Wysłane ;) Kurka, żeby tak wszyscy chcieli oddać co obiecali, to bym była bogata.... niestety. ;) Kra obrażona, w majtkach i w kołnierzu, ale siku troche lepsze. Kradnie wrednie i podstępnie. Ja sie za to rozłożyłam tak, że dopiero dziś w miare kontaktuję, ostatnie trzy dni wstawałam tylko żeby wyjść z psami na siku (na szczęście zmarzlaki nie pragną długich spacerów), nakarmić stado i zajrzeć na momet do kompa. Reszte przespałam i w sumie nie wiem, gdzie mi się podział 1 stycznia.... P.S. udało mi sie naprawić przegryziony kabel od odkurzacza- :)
-
Posunełabym sie do twierdzenia, ze czasem moze nie widać bardzo mocno tych więzów łączących dwa psy, ale uważny obserwator bez trudu zauważy, że istnieje caa gama drobnych zachowań, rytuałów, które świadczą o zżyciu stada (oczywiście mówimy o psach, które sie przynajmniej troche lubią). Jednak widzę, że psy zostające na kilka godzin bez człowieka sa w grupie dużo bardziej rozluźnione, spokojne, nie czekaja z takim rozpaczliwym napięciem. Co ciekawe, mimo, że przewija mi się spora liczba tymczasów, kłopoty z piszczeniem/wyciem zdarzają się sporadycznie i są malutkie. A już próba oddzielenia od stada (np w drugim pokoju) znacznie częściej owocuje darciem paszczy. Co jeszcze- w duzym stadzie widać przeróżne układy, od niechęci, delikatnej tolerancji, przez przyjaźń, zażyłość aż do miłości nadziemskiej ;) Przy czym są to relacjie zarówno wewnątrz, jak i miedzygatunkowe. Najsilniejsza w tej chwili jest więź między Krą (pies) i Wiwi (kot). Ale funkcjonowała tez przyjaźń kocio-królicza....
-
Mi trudno porównywać, bo przez ostatnie 18 lat najdłużej 2 miesiące był tylko jeden pies i zawsze były inne zwierzaki ;) Ale jak wracam myslą do wczesniejszych lat- tak, to wolę miec 2 psy i więcej. Trochę pracy i wychodzenie stadem jest jedną wielką radością (nawet można nauczyć trzy psy chodzenia przy nodze, u mie to była komenda "w szeregu zbiórka!" przy Pałku, Korze i Zuzi). No a w domu widzę, że jednak lepiej znoszą wyjście własciciela psy, a nie jeden pies. Z minusów- jak jeden coś wymysli, to reszta się w moment uczy i podłapuje, także te złe rzeczy. No i sfora na spacerze będzie inaczej reagować niż jeden pies, co ma i dobre i złe strony. ...co do wyjazdów, z potworem Pałkiem to jeździłam na praktyki nawet, grzeczna Kora zostawała z rodziną ;) Teraz jeżdżę stadem, w tym roku byłam nad morzem z trójką i nad jeziorem z czwórką psów, w tym z tymczasami i Krą na wózku :)