-
Posts
9617 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zuziaM
-
[quote name='rk66']Za to teraz nadrobi z nawiązką :loveu: :loveu: :loveu: A Inusia, no cóż różne się ma upodobania. Zuzia uważaj żeby jakiegoś menela nie sprowadziła Ci do domu :evil_lol:[/quote] Staram sie bardzo i sporo czasu spedzam ostatnio na podlodze ( nie wiem jak to zniosa moje stare kosci :cool3: ) - kolo Polci... i Iny, bo ona zaraz przydreptuje i uklada sie po mojej drugiej stronie :razz: . Czy Wasi TZ tez tak dziwnie reaguja na takie sytuacje - z politowniem kreci glowa, ze malo mu sie ona nie urwie :cool3: !? Moja tesciowa jest kochana ( Tobie rk66 - no coz, wspolczuje ), bardzo lubi zwierzeta ( chociaz nieco inaczej niz ja ) i sama mi proponuje, zeby wziac psa duzego - do kojca ( moze to lepiej, ze inicjatywa wychodzi nie ode mnie - i ja sie tylko na to zgodze ;) ). Bedzie z naszymi psami wlasciwie sama przez ponad pol dnia, kiedy bedziemy w pracy, ale sobie poradzi. Polci nie bedzie trzeba nosic, bo domek jest parterowy, a i pilnowac za bardzo jej nie ma potrzeby, bo ona woli sobie lezec na kocyku i nie oddala sie nigdzie sama. A z tymi menelami, to takie spotkania napawaja mnie......nie powiem czym ! Ostatnio Ina podbiegla :angryy: do takiego....elementa, a on na to : [I]- " co piesku ? lubisz mnie ? "[/I] a za chwile do mnie : [I]- " szczepiony ? " [/I] myslalam, ze padne ! ! ! - jak to dba o swoje zdrowie :crazyeye: ! Pozdrawiam i caluski od Polci dla cioteczek. Moze kiedys ktoras zawita w nasze strony, wtedy bardzo mile bedzie u nas widziana !
-
Ewa to moja wspaniala sasiadka, ktora ma ogromne serce dla zwierzakow. Ma sporo swoich ukochanych kotkow i jedna starowinke - pudelke Viki.Pani Ewa pomaga wszystkim potrzebujacym zwierzakom w okolicy. A mam nadzieje, ze wkrotce dolaczy do tego forum jej corka, ktora rowniez pomogla juz wielu zwierzaczkom. Kochana Berusiu, trzymaj sie dzielnie.
-
Lotnik- Czy ktoś odmieni mój los? - opowieści z nowego domu
zuziaM replied to Ania&Kropka's topic in Już w nowym domu
[quote name='irma'] (jak fajnie pisac 'u nas w domu", co?) się tam jakieś człowieki kręca i cos ciągle robią - kamienie układają i mówią, ze to bruk i ścieżki, albo taką kupę kamieni ułożyli i mówią, że to będzie kaskada. A wody do stawu nie chca wpuścić. W ogóle bałagan zrobili i nie możemy się doczekac kiedy skończą bo wtedy nam hania pozwoli biegac całymi dniami. Cięzki jest los psa. i sobie tak marzę, żeby wszystkie pieski i kotki i inne zwierzaczki miały dom i rodzinę i swoja hanię papa cioteczki buziaki dla wszystkich mizianka i polizanka dla wszystki stworzeń dużych i małych Wasz Lotnik (obronny pies domowy)[/quote] Cudownie sie to czyta. A ja jeszcze na dodatek ogromnie zazdroszcze :oops: ! My dopiero pod koniec roku sie przeprowadzamy do naszego domu :multi: - oczywiscie z nasza kochana czeredka - Pola i Inka. I mam nadzieje, ze na tych dwoch panienkach sie nie skonczy...... Historie Twoje, Irmo, czytam swojemu TZ i daje za przyklad - do czego sluzy duzy dom z wielkim ogrodem i pieknymi lasami wokolo ( bo bedziemy miec podobnie - niech wiec juz sie szykuje ;) ). Pozdrawiam i caluski dla wszystkich Twoich slodkich zwierzaczkow ( ich historie znam juz na pamiec :lol: ). -
Zwróciliśmy mu życie, czekamy, aż ktoś da mu szczęście
zuziaM replied to Eruane's topic in Już w nowym domu
Najlepsze zyczenia urodzinowe ( bo on sie przeciez jakby urodzil na nowo ! ) dla Hektorka i wielkie poklony dla wspanialych wlascicieli :thumbs: :tort: :new-bday: . A czy sprawa z tym potworem :angryy: , u ktorego byl Hektorek, sie jakos zakonczyla ? . . . . -
Witajcie. Wyobrazcie sobie, ze Pola zaczela - WRESZCIE ! - po ponad trzech miesiacach - witac sie ze swoim panem, kiedy wraca z pracy ! Do tej pory Polcia byla bardzo powsciagliwa w okazywaniu uczuc innym ( oprocz mnie ). Od kilku dni, kiedy uslyszy dzwonek domofonu piszczy radosnie, a pana wita juz na progu radosnym merdaniem ogonka ( razem z cala pupcia :loveu: ). I nie powiem - pancio tez jest z tego zadowolony ;) . Ale w dalszym ciagu, mimo tej okazywanej wielkiej milosci, dalej nie pozwala sie do siebie przytulic...ba, nawet zblizyc bardziej, jak na wyciagniecie reki :shake: - bardzo dziwne zachowanie. To tak, jakby nigdy nie byla pieszczona . Kiedy probowalam ja potrzymac na kolanch, wytrzymywala doslownie kilkanascie sekund i zeskakiwala na podloge ! Czy nikt nigdy jej nie trzymal na kolankach :crazyeye: ? ? ? Przeciez to malenki piesek - wlasciwie jakby do tego wlasnie stworzony :roll: ! A mimo to strasznie domaga sie pieszczot. Kiedy siedze na fotelu, ona "przykicuje" do mnie, siada obok i przednia lapka mnie zaczepia ( fajnie wtedy lapie rownowage ) albo stuka mnie nochalkiem w noge :lol: . Potem przewraca sie na plecki i wystawia do miziania swoj cycaty brzusio. Jest slodka :loveu: . I tak mi jej zal, ze przezyla tyle lat bez ciepla ( bo z moich obserwacji, niestety, wlasnie to wynika ). Natomiast moja Inusia.....niesamowite, ale zaczynam miec pewnosc, ze ona nalezala kiedys do jakichs "menelkow"! Kiedy widzi takiego, ziejacego wodka, jegomoscia, po prostu do niego leci, skacze na niego i macha ogonem z radosci ! PRZYNOSI MI WSTYD ! Tak sie zachowuje rowniez, kiedy widzi panow w pomaranczowych kamizelkach ( sprzatajacych ulice )! I podobnie jest w stosunku do takich 10,11-letnich chlopcow - po prostu przyczepia sie do takiego i biegnie obok, tuz przy nodze, jak jego pies :angryy: ! ! ! Mojego wolania wtedy w ogole nie slyszy :mad: ! Prawdziwy ze mnie detektyw ;) . . .
-
Moge tylko powiedziec, ze Wam zazdroszcze.
-
[quote name='anielica']Kierownictwo poinformowane, jest zgoda na lekarza. Tylko wiecie, dzisiaj zauważyłyśmy, że ona jest także głucha :-( Stałam przy klatce i wołałam ją - nic. Dopiero nochalkiem mnie zwąchała i podeszła do kraty po smakołyk... Biedna suńka :placz: Ona chyba te oczki i uszki niesprawne ma ze starości... Biedactwo kochane :-( ! Takie informacje rozczulaja zupelnie. Dlaczego taka sierotka musi byc sama na stare lata ? Bardzo bym chciala, zeby znalazl sie dla niej dom natychmiast, ale jesli nie bedzie takiego, to ja robie wszystko, zeby u nas w szczesciu i co najwazniejsze w poczuciu spokoju i bezbieczensta przezyla do konca..... ale sama nie zlapie sie niestety za kielnie i packe i inne te dziwne narzedzia budowlane i musze czekac, az bedzie mozliwosc zamieszkania w naszym domu. Moja s.p. starowinka Igunia byla glucha jakies 2 lata przed odejsciem. Bylo z tym troche klopotow, bo zrobila sie przez to strasznie nieuwazna. Ale psina, ktora bedzie siedziala w kojcu i miala ...jesooo, chcialam napisac ..oko na wszystko....ale w jej przypadku ... nawet to nie bedzie mozliwe...no coz, bedzie za to mogla sobie wachac swieze wiejskie powietrze. Zycze powodzenia wyzelkowi, ktorego ( czytalam ) tez ratujecie - biedak - bol uszu jest straszny ! Berusi, jesli nikt jej w schronisku nie skrzywdzi, nic sie nie stanie, jak poczeka troszeczke. Pozdrawiam.
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
zuziaM replied to Murka's topic in Już w nowym domu
[quote name='eloise']:multi: probowalam naprawde probowalam zrobic mu zdjecie ale ta malpa wpych pyszczek w obiektyw aparatu :) i tylko nos na zdjeciu widac, az mi baterie padly i musza sie teraz ladowac a ofkors.... ja lezalam polozyl sie na plecach wzdluz mojego ciala i... zaczal sie wic w gore :) az "do gory nogami" zaczal spiewac i lizac mnie po nosie wiec ze zdjeci dzisiaj nici ale za to wrazen znowu co :loveu:niemiara[/quote] Masz wesolo z tym swoim lobuziakiem. Caluski w nosek od cioci zuzi :) . -
Pieniazki wyslalam wczoraj. Czekam jak na szpilkach na srode. Zacytuje sama siebie :roll: ........ i jeszcze raz bardzo poprosze. Pozdrawiam.
-
Jestescie naprawde wspaniale :lol: . Strasznie mi smutno, ze nie moge Wam pomoc w tych zabiegach. Pozdrawiam. / Dzisiaj przesle pieniazki, jak obiecalam. Na poczatek moze niewiele, ale jesli bedzie pilna potrzeba nastepne rowniez wkrotce /.
-
[quote name='Tundra'][SIZE=-1][FONT=verdana]Na stronie niemieckiej org. znalazlam to [/FONT] [SIZE=-1][FONT=verdana]www.einsame-hunde.de[/FONT] Jesli to rzeczywiscie o to miejsce chodzi, to widac, ze pomoc szybko nadeszla. A te psy........cudne, ale strasznie smutne ! I wiekszosc wyglada na rasowe ( albo prawie-rasowe ).
-
Wspaniale wiadomosci od rana. Trzymam dalej kciuki za pomyslne diagnozy lekarskie. Fajnie, ze w Lublinie jest specjalista i nie bedzie trzeba Berusi stresowac dodatklowo dlugim transportem. Jak w schronisku moga zakazywac zajmowania sie potrzebujacymi psami ludziom, ktorzy chca to robic :angryy: ! Sami nie zapewniaja tego przeciez - powinni byc za to wdzieczni ! - to niesamowite :angryy: !
-
[quote name='rk66'][SIZE=2]Zuziu jak ja Ci zazdroszczę tej perspektywy poszerzenia stada psowatych :placz: [/SIZE] [SIZE=2]No cóż takie życie. [/SIZE] [SIZE=2]Głaskanki i całuski dla Polusi i Inusi :loveu: :loveu: :loveu: [/SIZE][/quote] Strasznie bym chciala zapewnic wiekszej ilosci psiakow dom. Moze z tymczasowym da sie cos nawet zrobic. Tesciowa jest niestety alergikiem i moga byc problemy z psami w domu, ale w kojcu i ogrodzie......cos wymyslimy. Moje panienki sa bardzo grzeczne :loveu: . Inusi nie moge sie wprost nadziwic :crazyeye: ! Po tym, co wyprawiala w domu podczas naszej nieobecnosci, to prawdziwe zaskoczenie - w domu nic nie ruszone - nawet jej ulubione zajecie - tj. darcie na drobiazgi polcina poduche :evil_lol: - poszlo w zapomnienie ! Czy ktos cos z tego rozumie ? A moze po prostu trafil mi sie najmadrzejszy psiak swiata ;) ? Pozdrawiamy.
-
[quote name='Lara'] Oto Samba, Samba Bis, w schronisku: [IMG]http://i19.photobucket.com/albums/b156/Lara_Melon/24032006-035.jpg[/IMG] I obecnie w domku: [IMG]http://i19.photobucket.com/albums/b156/Lara_Melon/samba_bis.jpg[/IMG] [/quote] Najcudowniejsze, ze wlasciwie 99,999 % tych biedactw trafia, jak widac z tych zdjec, do bardzo odpowiedzialnych osob ! Co warte bylyby te adopcje, gdyby psiaki ladowaly przy budach - na lancuchy - Z PIEKLA DO PIEKLA ! Bez sensu ! A to zasluga kochanych dogomaniakow, ktorzy te adopcje kontroluja ! :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: . Jestescie kochani !
-
Dzieki za PW. Przesle pieniazki jutro po poludniu, dzisiaj po pracy juz nie zdaze. Mam nadzieje, ze wstepne diagnozy Waszej p. doktor beda pomyslne ( ale milcze - nie zapeszam :ekmm: ) i dalsze dzialania przyniosa skutek. Berusia moze bedzie znowu widziala :roll: ! ? A swoja droga, ciekawe, kiedy ona ten wzrok stracila ? Czy to w wyniku starzenia, czy moze jakas wada ? A moze ona nie widzi juz od dawna i przyczyna jest inna ? Co by to jednak nie bylo - trzymam kciuki zeby sie powiodlo ! Caluski w nosek dla Berusi a dla Was poklony - jestescie ANIOLKAMI :angel:.
-
Witajcie cioteczki. Jestesmy nadal szczesliwe i czekamy z niecierpliwoscia na przeprowadzke do duzego domku z wieeeeeeeeelkim ogrodem. Pancia codziennie nas wozi do ogrodu, gdzie sobie biegamy lub lezymy na kocyku ( co kto woli ), a ona sama na kolanach cos tam skubie, wyrywa, obcina i inne takie dziwne rzeczy robi. Przeprowadzka nie tak szybko, bo pozna jesienia, ale juz przyzwyczajamy dziewczyny do otoczenia ( szczegolnie Ine, bo na poczatku ganiala po polach jak dzikus prawdziwy, teraz juz zaczyna rozumiec, o co chodzi i zaczyna pilnowac swojego podworka - trzyma sie go i szczeka na przechodzacych i przejezdzajacych ludzi :lol: ). Mysle juz powoli o nowej ( lub nowych ) suni do kojca. Kiedy przyjdzie czas na to ( najpierw trzeba przygotowac miejsce, zbudowac kojec i ocieplic bude ) poprosze o pomoc w dogomanii oczywiscie. Tylko, ze tym razem to moj TZ bedzie decydowal, ja moge co najwyzej sie zgadzac na wszystko i probowac wciskac swoje "trzy grosze". Wiem, ze ogromnie podobaja mu sie duze dlugowlose ONki. A takich tez ( co przykre bardzo ) nie brakuje wsrod "psow w potrzebie". Teraz jestem bardzo zainteresowana [B][I]" Slepa Berusia "[/I][/B]. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=24524"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=24524[/URL] Ale na nia nie moge liczyc za bardzo, jesli chodzi o pilnowanie. Dlatego musi byc jeszcze jedna sunia - duza, kudlata, najchetniej kilkuletnia, mogaca zamieszkac na dworze w kojcu - oczywiscie tylko na noc, bo w ciagu dnia oferujemy dlugie spacery po pobliskich polach, a jesli okaze sie grzeczna i przywiazana do miejsca i nieagresywna do przechodniow, to bedzie mogla caly dzien przebywac poza kojcem - na wolnosci. Troche za wczesnie chyba o tym jeszcze pisac, wroce do tego okolo wrzesnia-pazdziernika napewno. Pozdrawiamy. :kiss_2: :calus:
-
Prosze wiec o numer konta. I oczywiscie o nowe wiadomosci o psinie. Czy mozliwe bylyby tez jakies nowe zdjecia :modla: ? Bardzo ciekawa jestem jej reakcji zaraz po wyjsciu z klatki ( czemu ja jestem tak daleko :pissed: i nie moge Wam pomoc - a mam i auto i znalazlby sie tez czas :wallbash: ? Czy macie juz moze jakis wstepny termin spotkania z p. doktor ? Pozdrawiam. . . .
-
. . . . . . . . . . I jestem dokladnie tego samego zdania !
-
[quote name='Tiger'] wiecie co??? jakby był choć cień szansy...... to chyba warto próbować.... Straszne, co piszesz :crazyeye: ! Skora az cierpnie ! Dziekuje wiec Wam tymbardziej, ze sie Berusia zainteresowalyscie. I mam nadzieje, ze nie zrobia jej krzywdy, kiedy widza, ze ktos sie powaznie tym psiakiem zainteresowal. Boze ( chociaz nie wiem, czemu go wzywam, jak patrzac na to co sie dzieje :-( , nie potrafie juz w niego wierzyc :shake: ...), zebym miala juz jakies warunki, gdzie mozna by ja umiescic ! Ale , jak wczesniej pisalam, dopiero za kilka miesiecy.... i nie potrafie nic na to poradzic :placz: ! Mam nadzieje, ze badania przyniosa jakas nadzieje, ze ona moze choc w niewielkim stopniu odzyskac wzrok. Byloby to dla niej cudowne ! Bardzo bym chciala w niedalekiej przyszlosci stworzyc najbardziej potrzebujacym psinom dom tymczasowy. Dzialam w tym kierunku ( rodzina sie buntuje, ale nie odpuszcze ). Jestem daleko, ale w niektorych - tych najbardziej drastycznych przypadkach - nie jest to zadna przeszkoda, jesli mozna jakiejs istocie pomoc. Trzymajcie wiec za mnie kciuki ( wiekszosci - np. czasu - nie moge pokonac, ale na reszte czlowiek moze miec wplyw, wiec wszystko jest mozliwe). Kochana Tiger, czekam z niecierpliwoscia na wszystkie nowe informacje. Pozdrawiam i bardzo dziekuje.
-
[quote name='Tiger']Cisza...... Mam dostep do internetu tylko w dni powszednie ( w pracy od 8 do 14tej ) dlatego ta cisza. Bardzo sie ciesze, ze pojawila sie szansa na badania i moze operacje- Tiger, anielica - jestescie kochane. Rowniez, ze Fundacja sie zainteresowala stanem zdrowia biednej psiny - wielkie dzieki - Dabrowka. Bunia 1 - jestes kochana. Slepota dla psa to tragedia - dobrze, ze to suczka i jest tylko z jedna kolezanka w boksie - strach pomyslec, co by bylo, gdyby bylo tam ok. 10 psow - smierc w ich paszczach albo z glodu bylaby dla slepej psiuni pewna :shake: . Dziewczyny, bardzo dziekuje za informacje o psinie - wyobrazam sobie, ze jest bardzo kochana ( ja ja juz kocham ) - przylepka i pieszczocha ( czy w tym schronisku oprocz wolontariuszy ktos ma jakies ludzkie podejscie do psiakow ? - zagada, poglaszcze czy da jakis smakolyk ? ). Ponawiam prosbe o numer konta i pomoge, ile bede mogla w sfinansowaniu leczenia i utrzymania Berusi. No i oczywiscie czekam z niecierpliwoscia na wiesci o terminie badan. Pozdrawiam.
-
Bede wdzieczna za kazda informacje na jej temat. Jak sie czuje w schronisku, czy jest spokojna, czy raczej zywiolowa, jak reaguje na obcych ludzi....? No po prostu wszystko, co powinien wiedziec jej ewentualny przyszly wlasciciel. Caluski dla psiny :lol: . A dla Ciebie - wielkie dzieki.
-
Niewidoma Kluska.Dojechala szczesliwie do DOMU :) :) :)
zuziaM replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Klusiu, nie spadaj. Domek dla kochanej , dzielnej psiny potrzebny. Znalazl domek slepy bokserek Radek, dlaczego nie ma znalezc domku Kluseczka ? -
[quote name='anielica']Ten niewidomy piesek jest w schronisku już od dłuższego czasu. Jak dlugo jest juz w schronisku ?