Jump to content
Dogomania

zuziaM

Members
  • Posts

    9617
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zuziaM

  1. Wczoraj znowu popoludnie spedzilismy na swiezym powietrzu. Ina pobiegala po polach ( pod tym wzgledem jest naprawde niesamowita :crazyeye: - biega jak szaleniec, ktorego po latach spedzonych na uwiezi, wypuszczono na wolnosc :mad: :painting: ).Najorsze, ze biegnie, jak dzikus bardzo daleko i nie slucha naszego wolania :mad: . Zadne zakazy do niej wtedy nie docieraja - biega za duzymi autami i traktorami, mimo tego, ze juz tyle razy byla za to karcona :motz: - nie mam bladego pojecia, jak ja tego oduczyc ! Natomiast Pola - po prostu ANIOLEK :loveu: . Lezy na sloneczku i obserwuje, co dzieje sie wokolo. Pozdrawiamy :buzi: .
  2. [quote name='Jagienka']Oj zuziaM zawsze mam banana na "pysku" jak czytam Twoje posty... :loveu: Całusy dla pięknych dam :p[/quote] Psice sa rzeczywiscie piekne, o czym bedzie mozna sie przekonac, jak nasza kochana [B][U]ciocia kiwi[/U][/B] sie zlituje i wstawi nowe zdjatka, ktore wyslalismy wczoraj na jej adresik. Bardzo prosze :modla: .
  3. Ciesze sie, [B]Jagienka[/B], ze historie z zycia Polci wziete, poprawiaja Ci humorek. Polunia jest tak zabawna i urocza, ze nie powinno ich zabraknac :lol: . Nie chcialam skarzyc, bo do .... takich nie naleze :roll: , ale skoro [B]kiwi[/B] zapytala, to ...nie chce, ale musze ;) . No wiec.....moje meble zostaly oszczedzone, ale kiedy weszlam do mieszkania, mialam wrazenie, ze przeniesiona zostalam w magiczny sposob do Krainy Wiecznych Sniegow :crazyeye: . Moim oczom ukazala sie bowiem sniezna biel waty, ktora do tej pory spoczywala w poduszce, na ktorej skladala swoja cudowna malenka glowke Polcia :mad:. Cala poducha zostala przez Inusie :mad: wypatroszona :mad: ! A wata rozciagnieta po calym pokoju ! .................. no i wlasnie tak bylo............i naskarzylam ...:oops: A tak w ogole, to chyba w swoim ( dosc dlugim juz ) zyciu chyba nie naszylam sie i nacerowalam tyle, co w czasie ostatnich 1 - 2 miesiecy ;) .
  4. [quote name='Elso']Zuziu a dla ciebie same buziaczki, mniej quupek na dywanie.[/quote] Meldujemy, ze qpek na dywanie dawno nie bylo :multi: . Polcia pieknie zalatwia wszystkie ... te sprawy na dworze, chociaz trudno powiedziec o jakiejs regularnosci, co troche utrudnia mi zadanie wyprowadzania na spacery o odpowiednich porach. Polcia, jak zegareczek za to zaczyna poranne spiewy - o 6,15 ( i dokladnie o to nam chodzilo ! :roll: ). Poza tym, bez wiekszych zmian. Zrobilo sie cieplutko i jezdzimy codziennie na dzialke. Pola, co prawda woli siedziec w samochodzie ( podrozuje na kocyku w plastikowej skrzyneczce na tylnym siedzeniu i bardzo to polubila - lezy sobie grzecznie, albo siedzi wygladajac przez okienko ), ale mysle, ze i to sie zmieni. Jak do tej pory, kiedy ja wyjmuje z auta, pcha sie tam znowu - nawet sama wskakuje do samochodu :-o i siedzi na podlodze. Przyzwyczai sie wkrotce, ze lepiej polezec na dworze - na sloneczku - to madra psinka :roll: . W ogole to troche ja rozpiescilam, wciaz domaga sie, zeby ja nosic na rekach - jest wtedy bardzo zadowolona i tak zabawnie sobie wzdycha :lol: , kiedy juz z gory moze obserwowac wszystko dookola. Pozdrawiamy.
  5. :lol: Dziekujemy za zyczenia. Swieta spedzilismy wspaniale, bo wszyscy razem przez tak dlugi czas dawno nie przebywalismy ! Psiaki sie przyzwyczaily do naszej ciaglej obecnosci w domu i do tego, ze nawet do " babci " na sniadanko swiateczne jada z nami, ze az sie boje, co bedzie dzisiaj w domu, kiedy zostaly same :roll: .Inusi nie zalozylam nawet kaganca, no trudno - najwyzej nastepne poslanie pojdzie do smietnika :cool3:. Pola jest juz bardzo odwazna i samodzielna :multi: - podchodzi juz do wszystkich i kladzie sie obok kanapy albo fotela ( do niedawna lezala tylko na swoim poslanku ) i potrafi nawet pojsc sobie do kuchni i wyjesc z Inki miseczki to, czego Ina nie zjadla :mad: . Taki z niej lobuziak :loveu: ! Kiedy chce na dwor - po prostu wstaje sobie, siada przede mna i patrzac mi w oczy merda ogonkiem. Rozumiemy sie doskonale ! Na dworze chodzi sobie dlugo, wachajac wszystkie zapaszki i juz nie jazgoli caly czas, ale kiedy juz chce do domku, to przybiega do mnie i siada przede mna na pupinie i patrzy mi w oczy :loveu: ! Jest naprawde kochana. Z Inusia potrafia sobie lezec obok siebie i sie nawzajem iskac - super to wyglada :loveu: . Wczoraj wybralismy sie na spacerek do lasu. Polcia pochodzila sobie miedzy drzewkami i pooddychal swiezym lesnym powietrzem, a Ina pobiegala sobie, tak jak to uwielbia - tak zywiolowego psa naprawde w swoim zyciu nie widzialam ! Po lesie biegala jak szaleniec :crazyeye: ! Balam sie tylko, zeby jakas sarna sie nie pojawila, bo pobieglaby za nia i tyle by bylo z psa ! Pozdrawiamy.
  6. [quote name='Blondella']Wszyscy o Was zapomnieli:shake:[/quote] O nie, nie wszyscy ! Kochane psiaki - w gore !
  7. Nasza Polcia ma juz na podworku nowa kolezanke. Wczoraj, kiedy wyszlysmy na siusiu, przyszla do nas pani ze swoja suczka i obie panienki zaczely sie cudownie bawic ! Pani byla bardzo zaskoczona :crazyeye: , ze ta mala inwalidka :lol: tak swietnie sobie potrafi radzic ! I rzeczywiscie nie ustepowala swojej kolezance ani o krok :-o . Ganialy sie i skakaly jak szczeniaczki :lol: . Pola przez te gonitwy nawet zapomniala po co wyszla na dwor i kiedy wrocilysmy po 20 minutach do domu, pierwsze co zrobila, to piekne ....siusiu na dywaniku :mad: . Ale wybaczylam jej, bo to byla jej pierwsza zabawa z psiakiem na dworze odkad jest u nas i widzialam, jaka ogromna radosc jej to sprawilo :lol: . Szczerze powiedziawszy sama bylam tym zaskoczona, bo ta suczka raczej nie palala nigdy checia do zaznajamiania sie z innymi psami ( na moja Inke nawet warczala ). A i Pola tez do tej pory nie zdradzala zainteresowania innymi psami ( oczywiscie nie liczac cieczki, kiedy uciekala mi nawet do kotow, pojawiajacych sie w poblizu.....:cool3: ). _____________________________________________ Poniewaz nie wiem, czy jutro bede miala wystarczajaco duzo czasu, a w piatek bede juz w domu przed swietami - chcialabym zyczyc wszystkim zagladajacym tu i zainteresowanym dalszymi losami kochanej Polci - zyczyc : [B][I][COLOR=blue]Wesolych i pogodnych Swiat Wielkanocnych. Aby nigdy nie zabraklo Wam sil na to, co cudownego w zyciu robicie. A dla Waszych przyszlych podopiecznych - tych stalych i tymczasowych - najlepszych domkow na swiecie i zeby w tych domkach szczesliwie dozywaly swoich ostatnich dni.[/COLOR][/I][/B] [B][I][COLOR=#0000ff]Tego zyczymy Wam wszyscy - Gosia, Krzysiek, Inka i Pola.[/COLOR][/I][/B] [B][I][COLOR=#0000ff].[/COLOR][/I][/B] [B][I][COLOR=#0000ff].[/COLOR][/I][/B] [B][I][COLOR=#0000ff].[/COLOR][/I][/B]
  8. [HTML][/HTML][quote name='Aga_Mazury']hopaj w górę :multi: a Wy trzymajcie kciuki....JADĘ[/quote] Trzymam kciuki i czekamy na wiesci......jejciu....zeby tylko byl.....:placz:
  9. Znowu spadlyscie, malenstwa. Prosimy o domki i chociaz troszke zainteresowania. Jak beda tak daleko, nikt ich nie znajdzie......
  10. [HTML][/HTML][quote name='kiwi']oj zuziu zuziu... ale fajnie ma ta polcia :) :loveu:[/quote] Zasluguje na to, zapewniam - to po prostu taki karmelkowy cukiereczek :loveu: ( jak lubicie slodkosci, to wiecie co mam na mysli ).
  11. [quote name='Elso']skoro zjadła...to można odetchnąć z ulgą....ale fajna ma Mamusię nasza mała Polcia...Pozdrawiam Zuziu[/quote] Tak, apetycik wraca mojej dziewczynce. Dzisiaj rano dostala dwie kromeczki chlebka z szyneczka - nawet sie nie obejrzalam, jak wszystko zniknelo z talerzyka :crazyeye: ! Moja Inusia wyjada tylko wedlinke i wylizuje maselko, a chlebek dostaja ptaszki na parapecie :cool3: . Polunia budzi nas rano juz stale o jednej porze - wreszcie sie jakos "nastroila" :lol: . I coraz czesciej zwleka sie ze swojego poslanka i kladzie sie kolo moich nog - obok Inki ( wczoraj sie tak fajnie do siebie przytulily i lezaly sobie obie panny, co chwila sie oblizujac po noskach i uszkach nawzajem :lol: - to bylo urocze ). W ogole to naprawde Polcia odzyskala juz w 100% kondycje. Biega jakby niczego jej nie brakowalo ( ...nozki ). Nie ma mowy o jakims chwianiu sie, czy powolnym kustykaniu. Przez mieszkanie pedzi jak pershing i nawet na wykladzinie PCV nie ma najmniejszych problemow z pokonywaniem zakretow. W dalszym ciagu dopomina sie o jak najwieksze zainteresowanie swoja mala osobka - od niedawna nawet od mojego TZ-a - do ktorego do tej pory podchodzila z duza rezerwa. I z tego bardzo sie ciesze, bo przez niespodzianki w postaci siusiu i qpki w pokoju - Polcia nie cieszyla sie wzgledami swojego pancia :cool3: . A swoja droga, co za ludzie !:mad: - mala qpka, a juz : "...ta mala mysza znowu nasr....?! " Dobrze, ze to ja wczesniej wracam do domu po pracy :lol: i mojemu TZ-cikowi te widoki sa oszczedzone :lol: .
  12. [HTML][/HTML] Niestety, upodobaly sobie na nocleg strych, a tam prowadzily tylko jedne schody........ nie mialy drogi ucieczki :-(
  13. [HTML][/HTML][quote name='malagos']Ale dlaczego psy nie uciekły?! Zrujnowana chałupa pewnie nie miała drzwi lub miała jakieś dziury, którymi psiaki mogły wchodzić i wychodzić. Dlaczego wiec znalazły śmierć w płomieniach?! Straszne to, okrutne:-( One mieszkaly na strychu ( niestety tam im to najbardziej odpowiadalo ).....tam prowadzily jedne schody i nie bylo mozliwosci ucieczki........to byly juz bardzo stare psy.....i nawet jesliby zdecydowaly sie skakac z I pietra, to ich obrazenia tez raczej juz by sie nie pozwolily w tym wieku wyleczyc..... okrucienstwo i bestialstwo - niezrozumiale dla mnie zupelnie.......:placz: :placz: :placz: Czy wiecie, ze ja juz zaczynam kwalifikowac i oceniac ludzi wylacznie po ich stosunku do zwierzat ....? ! DOBRY- ktory cos dobrego robi dla zwierzat ( a najlepiej, jesli sam ma zwierzeta ) , a ZLY - ktory je omija albo opowiada jakies farmazony w stylu : "....ten pies sobie poradzi..." Czy to normalne ? !
  14. [HTML][/HTML] Zycze tym potworom jak najgorzej........
  15. [HTML][/HTML][quote name='anouk92']Bardzo mi przykro. To straszne, na pewno przywiązałaś się do tych psów i chciałaś dać im kochający domek. Rozejżyj się na dogo jest tyle sierot które tylko czekają na takich ludzi jak Ty. Może któraś sierotka znajdzie w Twoim sercu swoje miejce na ziemi. Zajżyj na "Psy w potrzebie". Nie wyobrazam sobie nawet, ze wlasnie tak sie nie stanie ! Jesienia, kiedy bedziemy juz mieli gotowy dom i przede wszystkim kojec - wezmiemy dwie duze suczki ( beda mieszkaly w kojcu w budach ). Takie prawdziwe psiaki strozujace. Teraz sledze caly czas " Psy w potrzebie ", ale jest jeszcze za wczesnie ( mamy juz dwie suczki w mieszkaniu - wynajetym zreszta ). Ale niestety widac, ze wciaz tych potrzebujacych przybywa i kiedy bedziemy juz gotowi, to z pewnoscia nie bedzie zadnego problemu z wyborem - I TO JEST NAJSTRASZNIEJSZE - DO WYBORU, DO KOLORU - PSY, SUCZKI, DUZE, MALE, KUDLATE, GLADKIE, BIALE, CZARNE, LACIATE, RASOWE I KUNDELKI ............. :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: - rozpacz ogarnia !
  16. Dziewczyny ciesza sie wiosna :lol: . I ja tez, bo mozemy teraz spedzac wiecej czasu poza domem. Ze wzgledu na cieczke Poli, wsadzam obie panny do auta i jedziemy w pola ( niedaleko - za osiedlem na ktorym mieszkam ). Jest tam spokoj - psy tak daleko sie same nie zapuszczaja, wiec jestem o Pole spokojna ( chociaz jej pewnie zal, ze nie ma zadnych adoratorow w poblizu ) Ina jest szczesliwa, gdy moze sobie pobiegac ( z niej to prawdziwy zywiol :crazyeye: ! - na chwile sie nie zatrzymuje - nie wiem skad u niej tyle sily :crazyeye: ?) . Pola za to woli oddychac swiezym powietrzem na moich rekach :razz: . Polcia juz odzyskala apetyt i wczoraj, chociaz na raty, ale wreszcie zjadla wszystko. Pozdrawiamy.
  17. Moze pora zmienic tytul, bo Pan BARON juz w swoich apartamentach.....a tu dalej - schron.....to afront i do pojedynku moze dojsc :-o ! Baronku, panuj szczesliwie.
  18. Bardzo Wam dziekuje za cieple slowa. Jest mi teraz bardzo zle. Czuje sie okropnie kiedy wracam po pracy prosto do domu, a nie do Suzika i Dianki ( w czasie pracy gotowalam im codzien swieze jedzonko, a po pracy jechalam najpierw do nich, a potem dopiero do domu ) ...... To byly naprawde cudowne psy....bardzo je kochalam i nie moge przestac o nich myslec....:-(
  19. [HTML][/HTML][quote name='pieski2']Pamięć o psiaku pozostanie na całe życie.Przez te lata wspólnego zycia przekazujemy sobie tyle miłości ,że nie sposób o nich zapomnieć.Ale czas leczy rany! Nigdy o Iguni nie zapomne, a kocham ja tak samo mocno, jak wtedy kiedy byla ze mna. Mam nadzieje, ze zaopiekowala sie Suzikiem i Dianka :-( , ktore w okrutny sposob rozstaly sie z zyciem 1 kwietnia 2006 roku. LUDZIE TO POTWORY ! ! !
  20. [quote name='rk66']Aż się boję czytać...:-( :-( :-([/quote] 1 kwietnia to najsmutniejszy dzien mojego zycia ( chociaz to dzien moich urodzin ). Dziekuje.
  21. No i jeszcze jedno - Pola z tej milosci przestala od wczoraj jesc - z jednej strony kuracja odchudzajaca sie przyda, ale z drugiej - jak nic nie bedzie jadla ....... Jak dlugo to moze potrwac ? I mam jeszcze pytanie - jak mozna rozpoznac, czy suczka byla wysterylizowana ? Chodzi mi o moja Ine. Jest wzieta ze schroniska, ale tam jej napewno nie sterylizowali. Cieczki nie miala odkad jest u nas tzn. od 20 stycznia ( ale moze miala podczas pobytu w schronisku....). Czy mozliwe, ze jest wysterylizowana ?
  22. [quote name='Elso']Zuziu dzień bez Twoich opowieści jest taki jakiś....beznadziejny....[/quote] Wiec w takim razie do roboty ....! Polci cieczka daje sie nam ostro we znaki, bo pod nasza brama waruja juz 4 psy :mad: i nie ma zadnej mozliwosci przesmykniecia sie obok nich. Poza tym Pola na dworze wydaje takie odglosy, ze nawet gdyby sie udalo ja obok nich przemycic, to ona je zaraz przywola :mad: - ciekawe, czy to robi specjalnie :roll: ? Jesli ktos wie, ile to jeszcze moze potrwac, to prosze o informacje.....ma cieczke gdzies od ok. 22 -23.3 . Szkoda mi tez z tego wzgledu, ze Pola juz sie fajnie "zaprogramowala"...tzn. wychodz juz na dwor 3 razy dziennie, rano wstaje dopiero z nami ( nie jak do tej pory w nocy ) - , a teraz, kiedy na dworze waruja psy, zdarza sie, ze nie zrobi nawet siusiu, bo ciagnie - padalec maly jeden :cool3: - do tych psow i ani mysli o tym, po co jest na dworze :mad: . W sobote i niedziele bylismy dluzej na naszej budowie i tam Pola mogla sobie swobodnie pobiegac. Co prawda w sobote wiekszosc czasu paletala mi sie pod nogami - wolajac zeby ja wziac na rece. Ale juz w niedziele lezala sobie na slonku na kocyku i nawet kiedy sie oddalalam znacznie - lezala i czekala na mnie. " Beda z niej ludzie " :lol: . Niestety zostaly mi juz tylko moje dwie psiny :-( ( ale o moim Suziku i Dianie napisalam w dziale " TM " - tu nie bede wprowadzac smutnego nastroju ).
  23. Kiedy przyjechalam w sobote z jedzonkiem - jak codzien - zastalam zgliszcza starej chalupy, w ktorej mieszkaly te dwa cudowne psiaki. W srodku, wsrod popiolow i popalonych czesci stropu lezy cos, co przeraza - to spalony pies :placz: - Suzik :placz:...... drugi - Diana - pewnie gdzies pod zwalami dachu :placz:.......... Poznalam te kochane psy ponad 4 lata temu, latem na wycieczce rowerowej. Od sasiadow dowiedzialam sie, ze mieszkaja tam ok. 2 lata same - po smierci swojej pani. Suziczek mial wtedy ok. 8 lat, Dianka - starsza ... ok. 12-tu. Dzieki ludziom, ktorzy je dokarmiali, mogly tam miszkac. Od tamtej pory codziennie bylam tam z cieplym, swiezym jedzonkiem i porcja glaskania i przytulania dla tych cudownych, ukochanych psiakow. Mialy opieke lekarska w kazdej sytuacji, szczepienia, a Dianka zastrzyki hormonalne, dzieki ktorym nie musiala juz meczyc sie z kolejnymi ciazami ( kiedy sie poznalismy - urodzila szczeniaczki, ktorym znalezlismy domki w miescie ). Diana wyleczyla sie z astmy...... To dzieki tym kochanym psiakom znalezlismy piekna dzialke - tuz obok - na ktorej budujemy dom. Zadbalam wiec, zeby w swoim rodzinnym domu mialy zawsze cieple i suche miejsce do spania i pelne brzuszki. One byly bardzo przywiazane do swojego domu i tam czekaly na nas..... Chodzilismy na dlugie spacery do lasu, a latem przesiadywalismy w sloncu i pieklismy kielbaski na grillu ( zdarzalo sie, ze w chwili naszej nieuwagi - kielbaski znikaly w psich brzuszkach :evil_lol: ... dzis to wspominam ze lzami w oczach :-( ). Jesienia ub. roku, poniewaz ich domek coraz bardziej podupadal, zbudowalismy im piekna bude i wstawilismy w garazu niewykonczonego jeszcze naszego domu z nadzieja, ze przeprowadza sie juz na stale do nas....ale one wolaly byc u siebie - w miejscu, ktore znaja od swego psiego dziecinstwa.....Mimo, ze kochaly nas swoimi calymi psimi serduszkami, wolaly wracac na noce do swojego domu. I wlasnie w pitek w nocy tam zastala je smierc :placz:- okropna :placz: - w plomieniach :placz:! Kilku podchmielonych chuliganow chcialo sie zabawic ! Straz przyjechala bardzo szybko, ale za pozno dla tych psiakow.... Nikt na wsi nie wie, kto to zrobil, a nawet jesli wie, nie powie, bo boi sie o swoj dom........ A juz w tym roku mialyby u nas kojec z buda i nas juz na stale, nie tylko przyjezdzajacych na godzinke i bylyby szczesliwe do konca - pewnie nie trwaloby to juz zbyt dlugo, bo Suzik i Diana byly starymi psami..... ....i znowu nie zdazylismy.....jak z nasza malenka staruszka 14-letnia Igunia, ktora odeszla w styczniu tego roku ....a miala mieszkac w nowym domku, z tarasem i dzialka wokolo...... za pozno......:placz: :placz: :placz: :placz: SUZIK (*) (*) (*) (*) (*) .. DIANKA (*) (*) (*) (*) (*) ...................................................................................
  24. [HTML][/HTML][quote name='Elso']Ja też uwielbiam sa takie błyskotliwe...i okrutne:diabloti:[/quote] Ma wiec szczescie, ze juz ma trzy lapki. Kolejnej nie bedziemy urywac, bo tylko sobie zrobilabym krzywde - klocek wazy dalej .....za duzo....:razz: . U Polci przedwczoraj zauwazylam obierajacy sie lekko strupek na prawym boczku. Miala tam duzego, bardzo grubego strupa ( mysle, ze to jeszcze pozostalosc po wypadku ). Przemywalysmy to srodkiem odkazajacym i musialam z nim ganiac za Pola po calym pokoju - to taka mala histeryczka :lol: - nawet sie troszke balam, czy mnie nie chapnie - patrzyla na mnie jak na wroga :crazyeye: . Po zabiegu musialam dluuuuugo przepraszac :lol: . Ale wczoraj juz strup odpadl i ranka sie wasuszyla. Bedzie dobrze.
  25. [HTML][/HTML][quote name='Jagienka']Co by było jakby miała cztery... :shocked!:[/quote] Gdyby sie zdarzylo to najgorsze ( [I][B]Czytaj[/B] : " uciekla by i dopuscila aktu nierzadnego z pierwszym lepszym...."[/I] ) - SAMA URWALABYM JEJ TA CZWARTA LAPE :mad: ! :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
×
×
  • Create New...