-
Posts
9617 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zuziaM
-
[HTML][/HTML][quote name='rk66']Zuzia i sama powiedz, na co jej ta czwarta nóżka :evil_lol: Bryka, fika i jeszcze na chłopaków chodzi![/quote] Wlasnie. Dlatego tak bardzo mi zal, ze jeszcze kilka takich beznogich psich sierotek jest tu na forum od tak dawna - a domkow dalej nie widac :shake: . Te psiaki naprawde nie roznia sie niczy, poza tym brakiem lapci, od " kompletnych " braci i siostr :-( .
-
Polcia przechodzi teraz sama siebie :diabloti: - a wlasciwie to "przelatuje", bo taki z niej szybcior na dworze :crazyeye: , ze malo brakowalo, a moglam zostac "babcia" :crazyeye: . Normalnie wychodzimy za domek na podworko zawsze bez smyczki, ale nie wzielam poprawki na "sily natury" - Polcia wczoraj na widok swojego - stalego juz od kilku dni adoratora, po prostu mi zwiala i razem z tym Casanowa pognali, byle dalej ode mnie :mad: . Jak mnie ktos obserwowal z ukrycia :oops: , to musial boki zrywac ze smiechu, kiedy za nimi gonilam :lol: . Musialam wrocic do domu po smycz i wtedy juz spokojnie sobie spacerowalysmy ( a Pola ogladala sie wciaz za kawalerem i piszczala - normalnie jedno tylko okreslenie takiego zachowania cisnie sie na usta - :razz: , ale nie wolno tu takich slow uzywac :roll: ). A w domu to aniolek prawdziwy :loveu: - wiekszosc czasu spedza na swoim poslanku, a wstaje tylko zeby sie przywitac i kiedy Inusia za bardzo sie do mnie przytula ( Pola jest bardzo zazdrosna ! ). Pozdrawiamy.
-
BeZłApkI Mielec-Czarus pojechal do Niemiec, Bezlapcia za TM
zuziaM replied to Ulka18's topic in Już w nowym domu
Czy to mozliwe, ze wczoraj w telewizji wystepowal ktorys z tych psiakow ? Kiedy bylam po poludniu z moja Polcia na dworze, zaczepila mnie jakas starsza pani ( zauwazyla, ze moja Polcia tez skacze tylko na trzech lapkach ) i powiedziala, ze w programie o zwierzatkach pokazywali pieska bez nozki - do adopcji :roll: . Zeby takie programy byly tylko skuteczne........... :roll: . Powodzenia, kochane misiaki :loveu: . -
BeZłApkI Mielec-Czarus pojechal do Niemiec, Bezlapcia za TM
zuziaM replied to Ulka18's topic in Już w nowym domu
Niech ktos Was pokocha i wezmie do domku, kochane piesie . -
BeZłApkI Mielec-Czarus pojechal do Niemiec, Bezlapcia za TM
zuziaM replied to Ulka18's topic in Już w nowym domu
Kochane piesie, nie spadajcie tak :shake: . Czy nikt Was nie pokocha ? -
[HTML][/HTML][quote name='rk66'][SIZE=2]Ciasteczka? Ale poruszacie tematy! A ja tu biedna głodna siedzę w pracy :placz: [/SIZE] [SIZE=2]Zuzia, nad Inką pracuj, bo jeszcze Polcię na złą drogę sprowadzi :diabloti: [/SIZE][/quote] Ciacha z drobiowych watrobek - mniam...mniam...mniam........ponoc super ! :eviltong:
-
[HTML][/HTML][quote name='rk66']Polcia flirciara, kokietka :eviltong: :p[/quote] Tak, prawdziwa flirciara :loveu: ! Piszczy do pieskow na dworze i musze uwazac, bo biega coraz szybciej i moge kiedys nie zdazyc......:mad: . Juz raz sie na mnie obrazila na dworze, kiedy jazgolila po zrobieniu siuuu.., ze juz chce do domu, a ja nakrzyczalam na nia, ze to nie koniec. Jak bedzie qpka, to dopiero pojdziemy do domku....no i wtedy moja mala Polcia odwrocila sie i w te pedy - w kierunku domu :crazyeye: ! Mowie Wam, musialam naprawde za nia pedzic :crazyeye: ! ...no i juz na nia nie krzycze....:razz: . Zamierzam moim panienkom upiec psie ciasteczka-smakolyczki. Cielawe, czy im beda smakowac ? I wtedy moze zaczniemy nauke na powaznie. Mam na mysli Inke ( jej ciagniecie na smyczy :mad: , ganianie za psami :mad: i gryzienie :mad: wszystkiego w domu ). Moze nagradzanie ciasteczkami pomoze :cool3: . Pozdrawiamy cioteczki.
-
[HTML][/HTML][quote name='rk66']Hej! Zuzia, co tam u Was??? Jakiś urlopik, czy co? Zero widu, zero słychu. :razz:[/quote] Zero widu, zero slychu - to urlopu, niestety :cool3: . U nas troche sie dzieje, bo nasza panienka Polcia ma cieczke i bardzo chce miec male dzidziusie :lol: ! Ma nawet stalych dwoch kawalerow - jeden jej gabarytow - rudy szorstkowlosy jamniorek, ktory cale dnie i noce spedza pod nasza brama :diabloti: .... drugi to olbrzym ( jak poltora dorodnego wilczura ) - piekny, ale - nie ta waga :shake: . Polcia jest teraz bardzo podekscytowana i to do tego stopnia, ze nawet na dworze nie jazgoli juz zaraz po zrobieniu siusiu, zeby juz ja brac na rece, ale chodzi sobie dosc dlugo i obwa****e wszystkie napotkane kupki :cool3: ( a jest ich niesamowita ilosc :crazyeye: odslonieta przez sniegi ). Przez ta cieczke zrobila sie teraz jeszcze bardziej przytulasna :loveu: i zazdrosna o Inke. Sterylizowac jej raczej w najblizszym czasie nie bede. Za kilka miesiecy, przed nastepna cieczka, dostanie zastrzyk - skuteczny na 5 miesiecy. Dopiero potem - sterylizacja. Jezdzimy juz sobie na nasza budowe i tam Pola spaceruje sobie pare minutek, a potem staly punkt programu : " hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau - co znaczy mniej wiecej ;...bierz mnie juz szybciutko, bo mnie nozki bola :razz: ! ". Przyzwyczaila sie juz do harmonogramu dnia i dzielnie znosi samotnosc ( z Inka ) w czasie, kiedy jestem w pracy. Rano, kiedy wychodzimy, lezy sobie spokojniutko ( podczas, gdy kazde wyjscie w ciagu dnia jest przyjmowane kilkuminutowym wyciem :razz: ). Jest strasznym zarloczkiem :crazyeye: - miseczke oproznia w ciagu 1 minuty :crazyeye: ( Inusi potrzebny jest na to czas do poznogo wieczora - konczy jesc po ostatnim wieczornym spacerze ). Zdarza sie nawet, ze kiedy Polcia wraca ze spacerku, to leci prosto do kuchni i czysci miseczke Iny :evil_lol: - a ta bida stoi i sie przyglada :-o ( oczywiscie na to nie pozwalam, bo Pola nie chudnie, a moje plecy moga mi odmowic posluszenstwa, jak tak dalej bedzie :razz: ). Nie jest o nia zazdrosna i jedza czasem z jednej miseczki - np. bialy serek, ktory daje na jednym talerzyku ( jest na to nawet dowod w postaci zdjecia - ale trzeba znow na nie poczekac :shake: - moj TZ jest zapracowanym czlowiekiem :mad: . Caluski dla cioteczek od Polci :eviltong: .
-
BeZłApkI Mielec-Czarus pojechal do Niemiec, Bezlapcia za TM
zuziaM replied to Ulka18's topic in Już w nowym domu
Hopsia, na gore -
BeZłApkI Mielec-Czarus pojechal do Niemiec, Bezlapcia za TM
zuziaM replied to Ulka18's topic in Już w nowym domu
Piesie, mimo trzech nozek, musicie skakac wysoko, bo nikt Was tu nie zauwazy :multi: . A jestescie wszystkie takie kochane. -
BeZłApkI Mielec-Czarus pojechal do Niemiec, Bezlapcia za TM
zuziaM replied to Ulka18's topic in Już w nowym domu
To i ja sie tu na stale wpisuje . Powodzenia psiaki. Co prawda schronisko to nie dom i mieciutkie kolanka panci :-( , ale ktos tu pisal, ze macie jedzonka pod dostatkiem i nowe budki, a to juz cos. Domki musza sie znalezc. [I][U]zuzia i Polcia :loveu: skaczaca na trzech nozkach - juz do konca swojego zycia wokol mnie.[/U][/I] -
Pomożecie czy olejecie??? W- wa BIAŁE CUDO woła o pomoc finansową!!!
zuziaM replied to Kryska's topic in Już w nowym domu
Ona jest sliczna :loveu: . Musi sie znalezc chetny. Takie ladne psiaki nie sa dlugo smotne. -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
zuziaM replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Lubuziak z tego Ofkorsika. Mam tez dwa psiaki - suczki - z tego jedna ( Pola ) inwalidka bez tylnej nozki. Dlatego czytam z ciekawoscia ten watek. I trzeba przyznac, ze takie... " nie do konca kompletne " :roll: stworzonka potrafia zapasc w serducho :loveu: . Prawda ? Caluski dla psiakow :loveu: . -
Kraków-Protazy teraz Dodo miał tyle ran,teraz ma tylko szczęście :))
zuziaM replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Sliczny psiak, a jego historia przypomina mi historie mojej Inki. Ona tez nie chciala wchodzic do domu po schodach ( mieszkamy na II pietrze, a ona wyzy 15 kilo ). Kilka dni ja nosilam na gore. I tez jest straszna ciamajda :lol: - jak Dodo - wciaz sie o cos obija :lol: :lol: :lol: . Caluski dla Dodka :loveu: . -
Dziekuje kiwi za zdjecia. Nie sa zbyt udane ( to moj fotograficzny debiut ), ale byly zrobione tak z biegu i akurat w momencie, kiedy obie dziewczyny sobie juz ( bylo pozno ) spaly. Zapoluje teraz na ciekawy momencik i popstrykam nastepne ( i w dzien - bedzie lepiej widac ). Polcia bardzo lubi sobie spac z lapkami do gory :lol: . Tutaj ma jeszcze swoj wiklinowy koszyczek - teraz niestety jej poducha lezy juz na podlodze, bo koszyk [B]ZEZARTY [/B]:mad: [B]przez Inusie ![/B] Kiedy osiadziemy juz na stale w naszym " miejscu na ziemi ", wtedy pomyslimy o nowych poslaniach dla panienek. Chociaz dzisiaj rano moj TZ zadecydowal, ze Pola bedzie mieszkala z psami w kojcu na dworze :mad: . Obudzila mnie rano o 6,00 - poszlam z nia na dwor - bylo siu...., a potem bezczelnie :cool3: o 6,50 - [B][I][U]na oczach pana domu[/U][/I][/B] :crazyeye: - zrobila w domu qpke :lol: :evil_lol: :lol: :evil_lol: :lol: :evil_lol: . [B][I][U]I czyz ona nie jest urocza...........[/U][/I][/B]:loveu: [B]?[/B]
-
[HTML][/HTML][quote name='kiwi']kiwi obiecuje wstawic zdjecia jak tylko wroci do domu, przepraszam za opoznienie, urwanie glowy jak nigdy[/quote] Przeprasza to moj ulochany TZ-ecik, bo to on sie ociaga z tym wysylaniem. Ale mam nadzieje, ze doszly i niedlugo nastepne beda juz ladniejsze i :roll: byc moze uda mi sie naklonic TZ-tka, zeby byly szybciej przekazane dalej ;) .
-
[SIZE=2]"miałam obawy czy jej temperament (w końcu nie jest taka spokojniutka) Cię nie przerazi. Trochę chyba inne miałaś wyobrażenie o tej małej psince. :evil_lol: [/SIZE][/quote]" Zdawalam sobie sprawe, ze na poczatku moze byc trudno. Bardziej jednak sie obawialam, ze ona moze gryzc ( takie maluchy czesto szczypia zabkami kazdego, kto usiluje sie do nich zblizyc ). Ale przeciez trudno jej miec za zle, ze jest pieszczocha i wciaz potrzebuje kontaktu z czlowiekiem ( no oczywiscie - konkretnie ze mna - bo ona mnie bardzo kocha ...:loveu: ..;) ) - [I]to moja wrodzona skromnosc (hi,hi,hi ).[/I] Moja Igunia :-( tez nie odstepowala mnie na krok i wszedzie byla zabierana ( z takimi maluchami jest to latwiejsze ). Dopiero jak sie postarzala, wolala zostawac w domu, w cieplutkim, mieciutkim koszyczku - duzo spala. Z Polcia staralam sie tak nie zzywac, bo wiedzialam, ze pozniej bedzie jej trudno zostawac w domu. Na poczatku zostawala spokojnie ( w schronisku przeciez tez siedziala sama w boksie - ewentualnie w towarzystwie jakiegos zwierzaczka ), ale teraz kiedy poznala myzianie i noszenie na raczkach i smakolyczki, to juz bardzo jest niezadowolona, kiedy musi zostac. Sasiedzi mowia, ze troche rozrabiaja moje psiaki ( ale sami maja psa, wiec to rozumieja ). Pola w ogole wyje, jak na chwile musze wyjsc z Ina na dwor, a ona zostaje calkiem sama. Niestety dwoch nie da sie wyprowadzic razem :shake: . Ina potrzebuje caly czas kontroli. Mimo, ze biega luzem potrafi pobiec za jakims psem nawet dosc daleko ode mnie. Poza tym takie wspolne wyjscie nic by nie dalo, bo Inie wtedy tylko zabawy w glowie :razz: i nie ma czasu na siuuu i qu... . Juz probowalismy.... [U]Ale nie myslcie sobie, ze mogloby mnie to odstraszyc.....NIEEEEEEEE :eviltong:[/U] ! Pola naprawde jest bardzo spokojniutka. W domu jest cichutka. Za to bardzo smieszna kiedy szykuje sie do wyjscia z nia na dwor. Zaczyna wyciagac do przodu przednie lapki, a tylna daleko za siebie, wyciaga wysoko szyjke i SPIEWA.....TO JEST UROCZE :loveu: ! Ta jej minka wtedy jest naprawde cudowna :loveu: .
-
Jamnisia Siwiutki Pysio - JUŻ NIE SZUKA DOMU! ZOSTAJE U TANITKI!!!
zuziaM replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Wiecie co, cos w tym imieniu jest. Ja wzielam ze schroniska w Jeleniej Gorze sunie - tam miala na imie Hera. Byla slodka i grzeczna :loveu: . Przechrzcilismy ja na [B]INKA [/B]i odkad zaczela reagowac na swoje imie - niszczy w domu wszystko :mad: . Teraz, kiedy mamy jeszcze jedna sunie ( Pole bez nozki - ze schroniska w Krakowie) Inka pogryzla jej caly wikliniwy koszyczek, podarla juz dwie poszewki z podusi....i wiele innych rzeczy :angryy: . Od ub. tygodnia [B]zostawiam ja wiec w domu [U]w kagancu[/U] - kupilam taki leciutki tekstylny - dwa razy jej sie udalo poluzowac klamerke i zdjac, ale teraz zaszylam go na stale na wymiar i juz nie zdejmie[/B] :razz: . [B]Moze to byloby jakies rozwiazanie ?[/B] -
Zaczne od tego, ze Polcia jest :loveu: po prostu cudowna. Ostatnie dwie kupki - na dworze :multi: . Pierwsza o 22-ej w sobote, druga - dzisiaj o 5,30 ( i tylko do tej godziny moge sie przyczepic :mad: , bo budzik dzwoni o 6,30, wiec gdyby miala nad nami choc troche litosci, to moglaby poczekac ta godzinke ). I ona nas budzi przed budzikiem :evil_lol: , dzisiaj o 6,10 :mad: . Ale Polcia jest spragniona towarzystwa czlowieka, rano sie jej nudzi - przychodzi do sypialni i piszczy. Wczoraj bylismy na naszej budowie. Pola nie chciala oczywiscie sama chodzic tylko obijala sie o moje nogi i jazgolila bez przerwy :evil_lol: . Potem usiadlysmy sobie na schodkach w slonku ( ona na kolanach ) i juz bylo w porzadku :lol: . W domu dalej lezy sobie wlasciwie caly czas na poslanku. Od czasu do czasu, kiedy jestem dluzej poza zasiegiem jej wzroku, wstaje i siada na progu pokoju i czeka, az przyjde do pokoju. A wtedy Ina wykorzystuje sytuacje i ja obskakuje, zachecajac do zabawy. Ina niestety musi zostawac dalej w kagancu :shake: - zszylam go troche i nie powinna sobie go zdjac. Bardzo mi jej szkoda, ale to konieczne :-( . Sprobuje moze w srode zostawic ja bez kaganca, moze zrozumie o co chodzi. Z tymi zdjeciami nie wiem o co chodzi, podobno zostaly wyslane juz dwa razy do kiwi. Zapytam jeszcze dzisiaj dokladnie.
-
[HTML][/HTML][quote name='Elso']Inga...zjadła koszyczek....potargala poszewkę....ciekawa kiedy z zadrości dopadnie Polę....hi ....Zuziu nie pozostaje nic innego jak wynajęcie firmy ochroniarskiej....;)[/quote] Ty mnie Elso nawet nie strasz :roll: . Licze na to, ze Inka jest na tyle mloda i glupiutka jeszcze, ze za wczesnie na takie zajadle zazdrosci i zlosliwosci :evil_lol: Pola sobie poradzi zreszta. I mysle, ze bez agencji sie obejdzie :roll: .
-
rk66 czesciowo zgadla, bo Ina rzeczywiscie zdjela kaganiec :cool3: , ale na szczescie zostal uwieszony - jak taki wyrzut sumienia :mad: - na jej szyi. I przez to sie uratowal przed unicestwieniem :cool3: . Wiec i strat przez to bylo mniej, bo tylko podarta poszewka na poslaniu Polci. Polcia coraz bardziej i czesciej domaga sie zainteresowania swoja kochana, cudowna " psia osobka " :loveu: . Nocne mizianie ( dzisiaj juz troche pozniej, bo spala az do g.5 ) nie ogranicza sie juz do kilku minutek, ale co najmniej pol godziny :roll: . Budzi sie to male raniutko i zneca sie nade mna - klecze kolo niej i miziam, miziam, miziam.......a kiedy probuje wrocic do lozka - pisk i dziwaczne stukanie przednimi lapkami o podloge :lol: . Wczoraj kupki nie bylo. I nie bylo dzisiaj w nocy, wiec dzis sie juz moge przygotowac. Kupki sa normalne, nie ciapkowate. Moze tez dlatego, ze Polcia dostaje jesc o g.17 - ryz z kurczaczkiem ( porcje niezbyt duza ) i potem jeszcze ok.g.19 garstke suchych chrupeczek ( kupilam jej takie malutkie dla terierkow - kilka rodzajow ). Na poczatku niezbyt byla przekonana do nich, ale kiedy Ina chciala sie poczestowac, zaraz zrozumiala, co powinna z nimi zrobic. Polcia dzielnie na dworze pokonuje zwaly sniegu ( oczywiscie idac za mna i caly czas jazgolac ). Ale od wczoraj zauwazylam, ze zaczela przystawac juz na dluzej i zaczely ja interesowac rozmaite psie zapachy na ziemi i drzewkach. I przestaje juz tak energicznie reagowac strachem na przejezdzajace ulica auta ( wychodzac z bramy musze ja kawalek niesc na rekach wzdluz ulicy i dopiero za blokiem na podworku stawiam ja na lapki - tam juz auta nie jezdza ). No to chyba tyle..... pozdrawiam i mokry buziaczek od Polci :eviltong: :loveu: .
-
" wielu by już koty wieszało na psie (;) ) za załatwianie się w domu a TY Polcie jeszcze komplementujsz..." Poza tym Polcia przyzwyczaila sie robic siusiu i qpki w jednym miejscu :lol: , wiec rozkladam tam po prostu folie, a na nia klade przescieradlo. I mam tylko co dzien pranie przescieradelka :razz: . NO I CO , CZY NIE JEST KOCHANA ? TAK OSZCZEDZA SWOJA PANCIE PRZED PRANIEM DYWANOWEJ WYKLADZINY !