-
Posts
9617 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zuziaM
-
bardzo stare Gabi! nasza babuleńka odeszła :-( [*]
zuziaM replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A po spacerku Gabrysia idzie sobie zawsze po prostu do kojczyka i sobie drzemie w swojej budeczce. Mysle, ze ja bardzo lubi .... inaczej by sama tam nie szla przeciez. Pozdrawiamy :lol: -
bardzo stare Gabi! nasza babuleńka odeszła :-( [*]
zuziaM replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To ja mam dla cioteczek cos na piekne rozpoczecie dnia :lol: Z kolezanka Punią :lol: -
Lucky odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj Maleńki [*]
zuziaM replied to ketunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='ketunia']Dziewczyny stwierdziły, że nie dadzą rady:([/QUOTE] Jezu.... a wiedza, czym to grozi psiakowi ????? Ile czasu sie nim zajmuja ???? Uwierzcie, ze efekty odpowiedniego zywienia i w ogole opieki, przyjda szybko. Psiak byl potwornie odwodniony .... kiedy juz bedzie bliski normy, przestanie tyle pic, tyle siusiac ....... Trzeba sie postarac o utrzymanie systematycznosci ..... wszystkie czynnosci powtarzac o tej samej porze ..... Piesio szybko sie tego nauczy i to znacznie ulatwi opieke nad nim. Troche jeszcze cierpliwosci .... tu chodzi przeciez o zycie psiaka ! -
Ani jednego telefonu :shake:.... Biedny Semirek juz z budki prawie nie wychodzi .... zimno .... mokro ..... paskudnie .....:shake:..... Jak przyjda mrozy, ma kubraczek, ale .... to nie to, co cieply domek .....:-( To cudowny, bardzo grzeczny, kochany , przytulasny pieszczoch :loveu:!!!!! Jesli juz z nim ktos pobedzie chocby 2 dni, to zakocha sie bez pamieci !!!!! Ja nie znalam wczesniej tak przeuroczej psiny .... nigdy, przenigdy ....!!!
-
I pokaze Wam jeszcze Punie.... dawno o niej nic nie pisalam. Ale co tu pisac, jak mozna sobie po prostu zobaczyc kochane malenstwo :loveu: ! [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/fd79cbaac6153d16.html"][IMG]http://images39.fotosik.pl/218/fd79cbaac6153d16med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/a79c51db173b4572.html"][IMG]http://images41.fotosik.pl/218/a79c51db173b4572med.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='magda222'] Czyli Dagusia ma opłacony hotel do 22.11.,tak? A jaką kwotę mam przelewać? [/QUOTE] Ja potwierdzam - do 22.11 ( 250,- zl ).
-
bardzo stare Gabi! nasza babuleńka odeszła :-( [*]
zuziaM replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I ja mam tez takie marzenie ...... Ale, mimo ze mam kilka takich biedaczkow, to staram sie kazdemu poswiecic dluzsza chwilke. A jaka to radosc, kiedy Gabi rano czeka na sniadako :lol:.... Dzisiaj nie chciala nawet z kojca wyjsc tylko kolo miseczki warowala :lol:.... A najpierw je otwieram, zeby po nocy sobie kosteczki rozprostowaly i siusiu porobily. Gabi za nic sie nie ruszyla :lol:...... A jak wreszcie przynioslam to wyczekiwane sniadanie , to niesamowicie sie cieszyla !!! Podskakiwala, a ogon jak jej latal ( zwykle nie widywalam takich oznak radosci :razz:, bo Gabi ogonek sie ozywia tylko na widok jedzonka :lol: ). Dzisiaj juz nawet zauwazylam, ze jej oczka sa o wiele bardziej wyraziste .... i nie sa zalzawione. Jednak kropelki skutkuja. I Gabi poki co nawet sobie pozwala je grzecznie zakrapiac. Ale juz coraz mniej to lubi :razz:. Jeszcze ze trzy dni i dam jej spokoj :lol:. -
Lucky odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj Maleńki [*]
zuziaM replied to ketunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Puncia juz tak duzo nie pije, chociaz nadal naprawde sporo. Najgorzej bylo na poczatku, bo byla potwornie odwodniona..... Nauczyla sie, mimo takiego wieku :lol:, sygnalizowac chec wyjscia na dwor i robimy to ok. 6-7 x dziennie. Najwyzej 1 siku jest nad samym ranem. Ale lekow nie daje jej zadnych :shake:..... ona ma tez scharatana trzustke i watrobe i leki by ja wykonczyly od tej strony. Wiec, tak jak pisalam wczesniej.... pilnujcie jego diety ... w miare mozliwosci oczywiscie.... i bedzie ok. Sprobujcie wypytac lekarza o jedzonko, ktore mozna mu podawac razem z chrupami ( tych puszek Renala z pewnoscia nie bedzie jadl .... to smierdzi i wyglada paskudnie :cool3: ) i po prostu go tym dokarmiac. Najwazniejsze, zeby to byly produkty zawierajace jak najmniej bialka. Karme wysle jeszcze dzisiaj. To niewiele moze, ale z tabelki na opakowaniu wynika, ze psiak nie prowadzacy aktywnego zycia ( z tabeli to ten najgruszy :lol: ) potrzebuje dziennie 210 g. ( no nawet mozna do 250 g mu dawac ) . Tak wiec takie opakowanie wystarczy mu na 8 dni. I przy tej specjalistycznej weterynaryjnej karmie naprawde wazne jest przestrzeganie tych okreslonych dawek dziennych ! Opakowanie 14 kg powinno wystarczyc na ok. 55 dni. To sa karmy drogie, ale ich dzienne dawki sa szczegolowo wymierzone na wartosc energetyczna potrzebna dla organizmu i trzeba tego scisle pilnowac, a beda super efekty :lol:. Juz to przerabialam ze swoja sunia ON-ka. Teraz jest grubasek z niej, a zajada tylko ta weterynaryjna karme - 280 g. dziennie. -
Horror w szydlowcu! Prosze o wyczyszczenie watku.
zuziaM replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
A czy moze by nie sprobowac porozmawiac z ksiedzem..... Jesli sie okaze , ze ma odrobine serca i wspolczucia, to moze pomoc jakos oglaszajac z ambony , jak nalezy traktowac zwierzeta..... Moze ci ludzie wtedy sie nie odwroca widzac takiego psiaka na drodze .... a moze kilka znajdzie nowe domy .... Ludzie jeszcze troche ksiezy sluchaja .... Kto wie ???? Strasznie zal mi tych biedactw ..... i jesli sie z tym nie zrobi porzadku, uswiadamiajac mieszkancom, ze jest to ich wielkim wspolnym problemem, to zabranie tych psiakow nic nie zmieni .... bo beda wkrotce kolejne i stale kolejne ......:shake: -
13 letni BethowenMA DOM - dziękuje wszystkim za pomoc
zuziaM replied to lolka's topic in Już w nowym domu
trzymam kciuki mocno .... bardzo mocno !!!!!! -
FOKSIA MA DOMEK - dziękuję za pomoc w szukaniu tego jedynego ludzia
zuziaM replied to lolka's topic in Już w nowym domu
Sliczna dziewuszka. Mam nadzieje, ze szybciutko znajdzie sie ktos, kogo zauroczy. -
Lucky odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj Maleńki [*]
zuziaM replied to ketunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przy karmieniu wylacznie sucha karma i to w dodatku ta specjalistyczna weterynaryjna Royal Canin, zupelnie nie ma potrzeby przekarmiania. Tabela umieszczona na opakowaniu scisle podaje ilosc zapotrzebowania dziennego karmy. I z pewnocscia wystarczy taki 14 kg wor na poltora miesiaca. I wiem z doswiadczenia, ze to wystarcza ! Moja tymczasowiczka od 3-lat juz ..... ON-ka wazyla 14,6 kg kiedy do mnie trafila, a po podawaniu ( scisle z zaleceniem z opakowania ) RC Intestinal przytyla juz do 25 kg. Dzialo sie to stopniowo, ale systematycznie. Taki psiak do 20 kg potrzebuje ok. 28 dkg dawki dziennej . Najlepiej to dzielic na 3 porcje jeszcze, nie na raz. Poczatkowo pewnie psiak bedzie czul glod, ale potem juz sie przyzwyczai. No i przy nerkach mozna tez podawac i inne rzeczy. Popytac trzeba lekarza, co. O ile sie orientuje, to chleb, ziemniaki, platki kukurydziane i mozna po prostu tym jeszcze go dokarmiac. Na pewno moze tez zjadac placki, nalesniki, bulki drozdzowe. To z pewnoscia bedzie dla niego lepsze od miesa, ktore zawiera duzo bialka, co jest niekorzystne dla nerek. Mam u siebie 2 kg karmy Renal, ktora kupilam dla 16-letniej suni ratlerka odanej przez wlascicielke do schroniska, tez jak sie okazalo chorej na nerki ( pila jak smok i siusiala tez tyle ! Teraz juz jest o niebo mniej !). Sunia oczywiscie za zadne skarby nie chce tego jesc..... i stad wiem, co mozna jej podawac innego.... przeciez cos jesc musi ! I oddam ta sucha karme. Prosze tylko o adres , na ktory moge ja wyslac. Chyba, ze ktos bedzie w mojej okolicy ( mieszkam 15 km od Zgorzelca ). Trzymaj sie psiaczku ! -
Guz sie nie zmienia. Obserwuje to stale i stale obserwuje sama Balbinke. Na szczescie nic sie nie dzieje. Balbinka jest wesola... niesamowicie radosna z niej psinka :lol: ! Ona tak sie zawsze cieszy, kiedy do niej przychodze ! Balbinka po prostu kocha ludzi :loveu: ! Wszystkich juz, bo i nawet kiedy ktos obcy zaglada, to tez sie do glaskania nastawia :lol: ! Spaceruje sobie po ogrodzie i kiedy ja jestem kolo niej, to trzyma sie mnie i chodzi za mna caly czas. A kiedy ja wracam do domu, to ona idzie do siebie. Wczoraj, kiedy wieczorem wrocilismy z cmentarza, to Balbinka nas przywitala pod brama :lol: ! No tak sie cieszyla :loveu: ! Kochana psinka.... Zakumplowala sie bardzo z moimi wszystkimi suniami. One ja odwiedzaja w kojcu, a ona wychodzi sobie do nich i sobie razem czasami laza po ogrodzie. Tosia tez juz sama wychodzi :lol:, ale blisko kojca sie trzyma i nie oddala za bardzo. Obie dziewuszki sa cudowne :loveu:.
-
bardzo stare Gabi! nasza babuleńka odeszła :-( [*]
zuziaM replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ma w budce bardzo cieplutki koc i jeszcze taki mniejszy, ktory moze sobie wedlug wlasnego widzimisie pokotlasic. I czasem to robi, ale czasami ten kocyk po prostu wyrzuca z budki, wiec mysle ze jest jej cieplo. Poza tym, mimo ze jej nie wazylam, to mam wrazenie, ze juz nie stercza Gabusi kregi na grzbiecie :lol:. Dziewczynka nam przytyla troszeczke i do zimy jeszcze cialka nabierze z pewnoscia wiecej, a to tez bedzie niunie grzalo :lol:. Swietnie sobie radzi na spacerkach, trafia wszedzie gdzie chce, juz sie nie obija o nic zupelnie. No i nie chodzi juz tak zupelnie bez celu, ale zwykle zalatw swoje potrzeby, powacha nowe swieze zapaszki i po prostu sobie wraca do siebie. Mnie pozostaje jedynie za jakis czas pojsc i zamknac kojczyk, bo Gabrysia juz dawno sobie spi w swojej budce. A zamykam, bo nasz tymczasowy Semirek czasami lubi sie do innej budki wpakowac i wtedy by Gabi nie miala gdzie sie schowac. -
Troche to trwalo, ale mysle, ze Dagunia juz naprawde sie oswoila z widokiem i obecnoscia czlowieka. Kiedy wchodze do niej, to czeka na mnie juz przy drzwiach i sie albo zabawnie przeciaga, albo podskakuje krecac pirueciki. Potrzebowala na to duzo czasu, ale przyzwyczajanie sie do nastepnego moze potrwac juz znacznie krocej. Juz wie, ze z reki czlowieka nie spotyka jej nic zlego, a wrecz przeciwnie..... cieply i mily dotyk, smaczne jedzonko. Trzeba pamietac, ze Dagunia 10 lat znala jedynie betonowa podloge i kraty boksu. U nas ma przestrzen i widok na nowe sytuacje .... moje psiaki bawiace sie wiecznie na podworku ze soba i z nami. Poznala dotyk mojej reki i wie, ze to nie boli. Oczywiscie jej opiekun bedzie musial byc niesamowicie cierpliwy i delikatny, ale podejrzewam, ze czas na aklimatyzacje i zapoznanie bedzie znacznie krotszy. Ale jestem pewna, ze Dagunia z pewnoscia nigdy nie bedzie takim pieskiem, ktory bedzie spacerowal ze swoim panem na smyczy..... Obawiam sie , ze to nie bedzie mozliwe. Ona jest niesamowita indywidualistka. To bardzo madra, inteligentna suczka. Wie doskonale, czego chce i jak cos jej sie nie podoba, to zmienia to po swojemu. W swojej budce ma 3 kocyki...... kiedy dokladam jej jeszcze jeden, to od razu wyczuje, ze to nie jej i zaraz go wyrzuca z budki. I mimo, ze go poloze np. na budzie, albo powiesze na plocie, to ona go zdejmie i zawlecze dalej od budy. Po prostu jej sie to nie podoba. Miejsce na jedzenie tez sama sobie wybiera. Miseczke przenosi tam, gdzie jej pasuje, a nie gdzie ja jej to miejsce wyznacze. To naprawde bardzo oryginalna psinka.
-
Sa juz pieniazki na jedzonko do 22.11.09 i za szczepienie p.wsciekliznie. Pozdrawiamy.
-
bardzo stare Gabi! nasza babuleńka odeszła :-( [*]
zuziaM replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wczoraj Gabrysie obejrzala pani doktor. Przyjechala do nas zaszczepic Balbinke i Dagusie. Byla zadowolona z niuni..... dziarska z Gabi staruszka i dala sie obejrzec z kazdej strony. Ten jej chod to od, niestety kregoslupa.... strarego i polamanego reumatyzmem i staroscia. Ale i tak jest w swietnej kondycji panienka. Jedynie oczka jej lzawia i czasem troszke ropieja, wiec dostalam recepte na kropelki Tabrex ( jak dobrze odczytalam :lol: ). No i bedziemy zakrapiac :lol:. Pozdrawiamy -
Juz po bolu :lol: . Pani doktor byla poznym wieczorem, bo ok. 20-tej i bylo juz calkowicie ciemno, ale dalysmy rade :lol:. Ciezko bylo Dagunie schwytac, ale powolutku to jakos zrobilam. Byla spokojna, nie trzesla sie ze strachu, jak to bylo na samym poczatku jej pobytu u mnie..... nie szalala i sie nie wyrywala..... stala spokojnie, nie warczala i nie okazala w ogole najmniejszego cienia agresji ..... kochana dziewczynka jedynie .... kupke zrobila , kiedy tak ja trzymalam w objeciach, a pani doktor w udko szczepioneczke dawala :shake:.... To ze strachu..... ale paniki nie bylo zupelnie :lol:..... i to chyba naprawde dobry znak. A dzisiaj , a nawet juz wczoraj po wyjezdzie pani doktor, byla jak dawniej.... normalna kochana, dajaca sie poglaskac Dagunia :lol:. Koszt szczepienia - 30,- zl.
-
Kochana Dagunia jest strasznie pocieszna :lol:. No zaskakuje mnie coraz bardziej :roll:. Wczoraj rano po prostu szalala, kiedy szlam do niej z jedznkiem.... a czekala na mnie juz pod sama furteczka....:lol:. Potem zaczela sie wykrecac w podskokach tak zabawnie, ze sie w glos z niej chichralam :lol:.... Jest urocza :loveu: ! Ale dzisiaj podpadne panience kochanej ...... Bo wlasnie dzisiaj przyjezdza do nas pani doktor ze szczepionka p.wsciekliznie dla Daguni i Balbinki. Termin uplynal 1 pazdziernika, wiec trzeba to juz uaktualnic koniecznie. Nie mam jeszcze pojecia, jak to mam technicznie zrobic...... Mimo, ze glaskac sie pozwala, a nawet tarmosic za pysiulek i klepac po boczkach i pupce..... to zlapac sie i poddac obcej pani doktor .....:shake: oj, bedzie to nie lada wyczyn .... jesli nam sie powiedzie :shake:.....
-
Ciotki pewnie na innych watkach szukaja pomocy dla biedniejszych psiatek :lol:.... Rozumiem to, ze wtedy brak czasu na wchodzenie, a co dopiero pisanie na kazdym swoim ulubionym watku ...... Dzisiaj przyjezdza do nas pani doktor zaszczepic Balbinke i Dagusie przeciwko wsciekliznie. Szczepienia obu panienek byly wazne do 1.pazdziernika. A trzeba tego koniecznie pilnowac przy takiej ilosci psiakow.