Jump to content
Dogomania

zuziaM

Members
  • Posts

    9617
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zuziaM

  1. Witajcie kochane dziewczyny :lol:. Olu, smutne masz wiesci .....:shake: Prosze, pozdrow od nas swojego najcudowniejszego tatę na swiecie.... wysciskaj mocno .... zyczymy szybkiego powrotu do formy ! No popatrz, co za lobuzica z tej Twojej niuni .... Wyobrazam sobie, jaka byla przerazona ... ale mysle, ze sobie to na dlugo zapamieta ....:shake: ( gratuluje 5-tki :lol: ! ... chetnie na wywiadowke przyjade :evil_lol: do takiej pilnej uczennicy ) [I][B]kotku filutku[/B][/I], milo Cie tu widziec :lol: ! Ja tez z nadzieja zagladalam na watek Trevorka :-(..... To straszna historia .... taki mlody, piekny pies... a to tylko zabieg kastracji :shake:...... [B][I]kotek filutek[/I][/B], to wspaniala osoba, od ktorej Kasiunia dostaje prezenty w postaci karmy :loveu: !!! Ciesze sie, ze i tu na watku moge bardzo goraco podziekowac :loveu: ! Pozdrowienia dla mamy.... pewnie nie czesto sie widujecie, wiec doskonale rozumiem, ze teraz caly czas bedzie poswiecony dla mamy :lol:. Calusy :loveu: !
  2. Ale dawno nikt u nas nie byl .......:razz: Kasia z nowa kolezanka. Przywitanie przeszlo bardzo spokojnie .... Ja mysle, ze Kasia po prostu do konca nie jest przekonana, co TO jest ....:lol: A to Punia ... 16-letnia starowinka oddana przez swoja pania :angryy:... do schroniska :shake: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/9ea9bcbff69be31d.html"][IMG]http://images42.fotosik.pl/115/9ea9bcbff69be31dmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/4929f15a2525e28a.html"][IMG]http://images45.fotosik.pl/203/4929f15a2525e28amed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/0040af2df745b97c.html"][IMG]http://images41.fotosik.pl/199/0040af2df745b97cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/275817ed0c8a9bd2.html"][IMG]http://images43.fotosik.pl/203/275817ed0c8a9bd2med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/4b5d2e89367108cf.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/199/4b5d2e89367108cfmed.jpg[/IMG][/URL]
  3. Nie pozwolilabym na takie zmiany :evil_lol:.... Juz sie przyzwyczilysmy do siebie :lol:... ja do wybrykow Dagusi, a ona do moich odwiedzin u siebie :lol:. Ona juz w ogole ode mnie nie ucieka. Kiedy wchodze do niej, wychyla sie z budki i wychodzi powoli ... przeciagajac sie przy tym :lol:.... Albo siedzi na pniaku i czeka, jak zwykle, na poglaskanie glowki :lol:. Ale wczoraj weszlam do kojca z moim mezem ( potrzebowal zabrac kilka desek, ktrore tam sa zlozone obok budki ). Oj .... ale sie bala ...... znow sie chowala , gdzie tylko jej nie byloby widac ....:shake:. A jak wyszlismy, obwachiwala kazde miejsce, ktore Krzysiek dotykal, centymetr po centymetrze ..... :lol:
  4. Dziewczyny, nie martwcie sia tak bardzo ta obroza w takim razie. Jesli nie znajdziecie, to ja mam jeszcze kilka takich zapinanych, wiec cos sie Gabi dobierze. Spokojnie :lol:. Wczoraj wysprzatalam juz kojec. Wyszorowalam budke, uszczelnilam pianka szczelinki ( rece pewnie za tydzien uda mi sie doczyscic, tak sie nia oblepilam :razz: ). Usunelam ta drewniana przegrode miedzy kojcami ( byla sciana postawiona, bo Semirek z Karusiem sie nie lubili :razz: ). Tak wiec Gabi bedzie miala widok na 4 strony swiata :lol:. A Punia ...... jest bardzo chorym i biednym pieseczkiem.... Ale juz sie u mnie odnalazla. Dzisiejsza noc juz przespala sama ( tzn. z Polunia, bo Polunia tez w salonie ma swoje poslanko ). Poprzednie noce spalam przy niej na kanapie. Balam sie, ze sobie w nocy po ciemku nie poradzi.... Ale dzis rano , tak niunie zastalam Wychodzimy sobie do ogrodu. Punia nawet sama po schodach schodzi i wchodzi. Musze dzisiaj wyszukac i zamowic dla niej puszeczki z karma dla nerkowcow. To jest konieczne, zeby jeszcze mogla troche pozyc z nami :shake:.... Dziekuje, ze sie martwicie .......
  5. Wczoraj mialam okazje sprawdzic u Semirka pewne zachowanie po kastracji. Mianowicie bylam z nim na spacerze i szla sasiadka ze swoim psiakiem na smyczy. No i Semirek oczywiscie sie od razu wyprezyl i zaczal w jego kierunku ciagnac. Ale odbywalo sie to bez najmniejszego nawet pomruku , a nie mowiac juz o warczeniu czy ujadaniu. Jedynie musialam go przytrzymac za obroze, az pani przejdzie, a po kilku krokach od nas go puscilam, a Semirek nawet sie za nim nie ogladajac, poszedl grzecznie ze mna. Czy to nie zmiana ?????? Ja go ogladam codziennie , ale i moja mama ktora czasami nas odwiedza i byla z nim ostatnio na spacerze powiedziala, ze Semir sie bardzo zmienil. Ale musze ja dokladniej wypytac, jak to widzi. No i Semira puscilam wczoraj na spacerze luzem. Przybiegal zawsze na moje wolanie i byl naprawde grzeczniutki.
  6. [quote name='Shawnee']ja znam fundatce dobermann-nothilfe, bende w kontaktu. jak zos nowego bendie, to napizce![/quote] Joasiu, dziekuje Ci bardzo :loveu:.... bede wdzieczna za kazda wiadomosc, jak Karus sie zaaklimatyzowal i jak sobie radzi w nowym miejscu. Wiem tylko, ze Karo pojechal do DT do Gabrysi. Dziekuje :lol:...
  7. Pojechal wczoraj moj Karus :placz: :placz: :placz: .... Boziu, jak mi smutno :placz: :placz: :placz: ...................!!!!!
  8. Punia ma strasznie chore nerki ... wlasciwie zupelnie niewydolne :-(..., Trzustka w takim stanie, ze aparat do badan nie potrafil zmierzyc wspolczynnika :-(....... Niunia ma cukrzyce ( cukru prawie w organizmie nie ma :shake:.... smaruje jej dziaselka miodem )..... A serduszko :placz:.... pracuja jedynie przedsionki, komory sa wylaczone ... przegroda sie przesunela i nie ma sily tyle, zeby napompowac odpowiednia ilosc krewki :-(..... Jest zupelnie glucha .... wzrok ma nawet niezly za to .... To po prostu ruina psiego cialka :placz:......
  9. Oficjalny powod to wyjazd do Wroclawia .... i niemoznosc opiekowania sie niunia.....:shake: A Punia ma strasznie chore nerki ... wlasciwie zupelnie niewydolne :-(..., Trzustka w takim stanie, ze aparat do badan nie potrafil zmierzyc wspolczynnika :-(....... Niunia ma cukrzyce ( cukru prawie w organizmie nie ma :shake:.... smaruje jej dziaselka miodem )..... A serduszko :placz:.... pracuja jedynie przedsionki, komory sa wylaczone ... przegroda sie przesunela i nie ma sily tyle, zeby napompowac odpowiednia ilosc krewki :-(..... To po prostu ruina psiego cialka :placz:......
  10. Od wczoraj mam taka dziewuszke u siebie :-(....... [B]Dziewczynka ma 16 lat i zostala dwa dni temu oddana przez swoja pania[/B] ......:shake: Ma na imie PUNIA [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/2092d3e678a6b2d1.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/196/2092d3e678a6b2d1med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/cbfc35acb89e085b.html"][IMG]http://images47.fotosik.pl/200/cbfc35acb89e085bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/418f4b64e5d5356c.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/196/418f4b64e5d5356cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/bd9c68db891ddc33.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/196/bd9c68db891ddc33med.jpg[/IMG][/URL] Noc byla bardzo niespokojna.... do godz. 1-szej - 6 razy sprzatanie ( biegunka z krwią :-( ).... kilka kocykow zmienianych..... Po 1-szej dalam jej lek stosowany na biegunki i zapalenie jelit ( Enteroferment ). I o dziwo do rana ok. 8-ej byl spokoj..... Ale za to potem juz tylko rzadka woda :shake:...... I zwymiotowala wszystko, co zjadla wczoraj .... zupelnie nie przetrawione :-o... to wygladalo tak, jakbym to jedzonko dopiero polozyla na miseczke .... ryz z kurczakiem i marchewka ....... Wiecie, ja mysle, ze ta sunia jest naprawde bardzo chora :-( :-( :-(....
  11. Trzymac mocno kciuki ... i doradzac jak najwiecej ..... jak ja karmic .....czym.... ile razy ..... A do pani doktor wyjezdzamy za godzinke.... To moze byc trzustka, bo ona nie trawi zupelnie jedzonka :-(.....
  12. Od wczoraj mam taka dziewuszke u siebie :-(....... Dziewczynka ma 16 lat i zostala dwa dni temu oddana przez swoja pania ......:shake: Ma na imie PUNIA Noc byla bardzo niespokojna.... do godz. 1-szej - 6 razy sprzatanie ( biegunka z krwią :-( ).... kilka kocykow zmienianych..... Po 1-szej dalam jej lek stosowany na biegunki i zapalenie jelit ( Enteroferment ). I o dziwo do rana ok. 8-ej byl spokoj..... Ale za to potem juz tylko rzadka woda :shake:...... I zwymiotowala wszystko, co zjadla wczoraj .... zupelnie nie przetrawione :-o... to wygladalo tak, jakbym to jedzonko dopiero polozyla na miseczke .... ryz z kurczakiem i marchewka ....... Wiecie, ja mysle, ze ta sunia jest naprawde bardzo chora :-( :-( :-(....
  13. Od wczoraj mam taka dziewuszke u siebie :-(....... Dziewczynka ma 16 lat i zostala dwa dni temu oddana przez swoja pania ......:shake: Ma na imie PUNIA Noc byla bardzo niespokojna.... do godz. 1-szej - 6 razy sprzatanie ( biegunka z krwią :-( ).... kilka kocykow zmienianych..... Po 1-szej dalam jej lek stosowany na biegunki i zapalenie jelit ( Enteroferment ). I o dziwo do rana ok. 8-ej byl spokoj..... Ale za to potem juz tylko rzadka woda :shake:...... I zwymiotowala wszystko, co zjadla wczoraj .... zupelnie nie przetrawione :-o... to wygladalo tak, jakbym to jedzonko dopiero polozyla na miseczke .... ryz z kurczakiem i marchewka ....... Wiecie, ja mysle, ze ta sunia jest naprawde bardzo chora :-( :-( :-(....
  14. [quote name='lolka']...pewnie prosto z kanapy i pełnej michy ją wysłali na zgubę.....[/quote] Ja juz zaczynam podejrzewac, ze ona nie miala milego zycia :-(..... Ta jej szyjka odgnieciona , jakby lancuch cale zycie na nim nosila :-(..... jest taka cichutka, nie chodzi po domu tylko sobie lezy .... nie upomina sie o pieszczoty.... w ogole obecnosc czlowieka jest dla niej jakby zupelnie obojetna..... Wczoraj za mna krok w krok dreptala.... ale od wieczora juz tylko na swoim poslanku lezy cichutko :shake:.... Noc byla bardzo niespokojna.... do godz. 1-szej - 6 razy sprzatanie.... kilka kocykow zmienianych..... Po 1-szej dalam jej lek stosowany na biegunki i zapalenie jelit ( kupilam go kiedys dla Karusia ). I o dziwo do rana ok. 8-ej byl spokoj..... Ale za to potem juz tylko rzadka woda :shake:...... I zwymiotowala wszystko, co zjadla wczoraj .... zupelnie nie przetrawione :-o... to wygladalo tak, jakbym to jedzonko dopiero polozyla na miseczke .... ryz z kurczakiem i marchewka ....... Wiecie, ja mysle, ze ta sunia jest naprawde bardzo chora :-( :-( :-(.... Wczoraj chodzila i szukala jedzonka.... ale jej juz wieczorem nie dalam. Dostala po poludniu odpowiednia porcje. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/0ee8cc1f6b965ad2.html"][IMG]http://images45.fotosik.pl/200/0ee8cc1f6b965ad2med.jpg[/IMG][/URL] Tak sobie spalysmy [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/dd844e966e76dc39.html"][IMG]http://images39.fotosik.pl/197/dd844e966e76dc39med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/8c28a99cc4086795.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/196/8c28a99cc4086795med.jpg[/IMG][/URL] A to dzisiaj rano juz..... Niunia przeniosla sie pod drzwi tarasowe. Polozyla sie tam na podlodze.... czula moze cieplo, bo mamy ogrzewanie podlogowe.... Wiec zanioslam jej kolderke. Kiedy ja podnosilam, zeby ja na niej polozyc, biedniutka tak stekala :-(.... Ja na pewno cos musi bolec :-(.... [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/bd9c68db891ddc33.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/196/bd9c68db891ddc33med.jpg[/IMG][/URL] Za 2 godziny jedziemy do pani doktor. .
  15. Z tego, co juz zaobserwowalam, to niunia zupelnie nic nie slyszy :shake:, ale widzi calkiem dobrze. Ale w tym nie jest problem. Suncia, jak pisalam, zjadla ryzyk z mieskiem i marcheweczka.... a podejrzewam, ze to jej pierwszy posilek od dwoch dni :-(.... Ma rozwolnienie... zalatwia sie co 1-1,5 godziny, a pozostaly czas spi... Ale wlasnie kilkanascie minut temu znow zrobila kupke .... rzadziutka i z krwia :-(..... To nie wrozy nic dobrego.... Nie chce pic wody, ale apetycik ma. Dostanie jesc dopiero jutro. No i obowiazkowo wizyta u lekarza :shake: Jest taka cichutka jakby jej w ogole nie bylo :-(.... I mam tylko nadzieje, ze ona nie cierpi z powodu bolu :shake: I takie miala oczka zalepione... lezki zaschniete .... biedunia kochana.... jest bardzo biedniutka :-(....
  16. Hej Magdziu O tej tajemniczej panience rozmawialas dzisiaj z Agnieszka, a potem ze mna :lol:. Agnieszka przywiozla ja do mnie dzisiaj ze schroniska. [B]Dziewczynka ma 16 lat i zostala dwa dni temu oddana przez swoja pania[/B] ......:shake: Ma na imie PUNIA [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/2092d3e678a6b2d1.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/196/2092d3e678a6b2d1med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/cbfc35acb89e085b.html"][IMG]http://images47.fotosik.pl/200/cbfc35acb89e085bmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/418f4b64e5d5356c.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/196/418f4b64e5d5356cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/881a8531ee07ee62.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/196/881a8531ee07ee62med.jpg[/IMG][/URL] Malutka pospala sobie troszke... potem rzucila sie na jedzonko.... potem jeszcze usilowala podkrasc jedzenie Poluni.... Jest niesamowita. Spacerowala sobie po domu, tuptala pomalutku kolyszac sie na powykrzywianych nozynkach ..... Caly czas tuptala za mna ... W koncu sie polozyla w kuchni i obserwowala , co sie dzieje. Teraz weszla do kociej budki i sobie spi. Ma rozwolnienie, ale mysle, ze to efekt niejedzenia przez dwa dni... a teraz sie najadla no i poruszala nawet dosc sporo. Jest lagodniutka.... nawet kiedy ja wycieralam po zrobieniu kupki, stala potulnie.... Smierdzi tylko niemilosiernie schroniskiem. Jutro ja musze wykapac. Na razie zapoznala sie z Polunia ( ale ona jest strasznie kochana i nie zrobi malutkiej krzywdy ) i z Bunia ( to kocica ). Bunia tylko ja powachala i nie jest wiecej zainteresowana... Najgorzej bedzie z Zuzia .... ona jeszcze na dworze, ale w koncu bede ja musiala do domu wpuscic .... No i jutro sprobuje ze swoimi wielkimi sukami ... boje sie jak diabli ..... Ale trzeba sprobowac, bo malutka bedzie musiala na dworek chociaz na chwilke wychodzic, a dziewczyny stale tam sa....
  17. Jak potwornie musial ten #$#&^*+*^ !!!! spaprac, ten przeciez prosty zabieg, zeby psa doprowadzic do takiego stanu :placz:..... Mocno wierze, ze wyjdzie z tego i bedzie zyl ..... po tym przerazajacym doswiadczeniu .... zyj... zyj piesku dalej ... ! ! !
  18. Napisalam juz tez do dwoch osob, ktore kochaja staruszki i im pomagaja aktywnie .....:-(.... Moze sie uda znalezc psince schronienie... takie prawadziwe, bezpieczne .........:-(.....
  19. I tak sie ciesze, ze w ogole zaczela wreszcie zjadac ... mimo tego, ze najpierw wywali wszystko z miseczki , a potem z ziemi wybiera.... Dzisiaj na obiadek, do mieska oprocz marchewki, dziewczynka dostala starte buraczki z barszczu :lol:. I chyba smakowalo, bo wyjadla prawie wszystko ... no trzy kawaleczki mieska zostaly.... Najbardziej smakowalo Tosi i Balbince :lol: ... alez one palaszowaly :lol: ! W minute juz bylo slychac tylko wylizywanie miseczek :lol:.... Balbinka dostala tez dzisiaj pierwszy raz kostke ze skor prasowanych.... Nigdy pewnie tego nie jadla, ale wiedziala juz do czego to sluzy... Wczesniej nie wiedzialy nawet, co zrobic z surowa koscia :shake:.... kostki lezaly w kojcu dluzszy czas, zanim sie za nie wzięly. A barszczyk byl gotowany na ogonach, wiec podzielilam je i kazda panienka dostala kawalek do obgryzania :lol:. Dagmarka oczywiscie tez...... ale dlugi czas nie brala jej z pienka.... a potem musialam odejsc i nie wiem w koncu, czy ja zjadla :shake:.... Raz dostala tez surowa kurza lapke i nie ruszyla jej nawet.... po dwoch dniach ja znalazlam za pienkiem....
  20. Na mnie jak najbardziej .... opowiem o niej wszystko, jak na spowiedzi :lol:. Kolejna nocka spokojna, chociaz ok. 4-tej slyszalam jakies poszczekiwanie, ktorego nie znam ( a potrafie odroznic juz glosy kazdego psiaka ).... wiec moze to Dagmarka sobie szczekala. Troszeczke tez pokopala, ale niewiele, bo w tym miejscu akurat ziemia , jak skala. Rano zastalam ja spiaca , jak aniolek :lol:. Jedzonko z plasikowego pudeleczka po lodach sie sprawdza :lol:. Dagmara z ogromna latwoscia go sobie niesie tam, gdzie jej sie podoba..... potem je wywala do gory dnem, a pod nim skrzetnie chowa niedojedzone kawaleczki :lol:. Ale dzisiaj rano przy sniadanku, zebralam wczorajsze niedojedzone resztki .... i bylo ich naprawde malutko... Tak wiec... niech i tak bedzie :lol:...... ustapie jej :cool3:..... chociaz wkurza mnie troche to, ze zjada takie brudy z ziemi prosto, a nie z czystej miseczki :cool3:..... Myje wszystkie codziennie i kazdy psiak ma ja czysciutka ..... a Dagmarze to jest zupelnie obojetne.....:cool3:
  21. [quote name='KrystynaS']Zuziu proszę :modla: odchudź je trochę. Pewnie w tym schronisku były dobrze traktowane, nie mają złych skojarzeń z człowiekiem. Fajny ten nasz wątek - miły, spokojny, tak jakby człowiek wpadł w odwiedziny do starych znajomych.[/quote] Tylko, ze chodzi o to, ze one dostaja naprawde tyle jedzonka, ile im potrzeba.... nic ponad to :roll:...... Jedynie to, ze wiekszosc czasu spedzaja wylegujac sie, powoduje to tycie .... no i pewnie wiek..... a Balbinka i tak byla grubiutka, kiedy przyjechala do mnie.... Ale to kwestia jeszcze tygodnia-dwoch. Kiedy zaczna latac po ogrodzie kilka godzin dziennie, to kilogramy poleca szybciutko :lol:. I zapomnialam powiedziec, ze juz sie nawet nie boje tego, ze po takich chwilach wolnosci, bedzie problem z zagonieniem panienek do kojca.... Po prostu one wspaniale reaguja na swoje imiona. I szczegolnie Balbina, zaraz przybiega wołana :lol:. Ja tez mysle, ze w schronisku byly dobrze traktowane, chociaz moze bez glaskania, pieszczenia i rozmow :evil_lol:...... Pamietam, ze Magda mowila tez, ze pani ze schroniska miala lzy w oczach, kiedy dziewczynki pakowaly sie do auta :roll:, a to o czyms swiadczy. No i ..... jakie bohaterki :loveu:...... taki watek :lol: !
  22. [quote name='magda222']ZuziuM,nawet nie wiesz ile przyjemności sprawia mi to co piszesz o naszych dziewczynkach :loveu: Bardzo Ci dziękuję :loveu: Tylko oczy mi się mokre zrobiły,a w pracy jestem :oops:[/quote] Az takiej reakcji nie chcialam wywolac :lol:. Ale uwierz mi, ze i mnie sie oczy szkla, kiedy te slodkie panny sie do mnie czulą :loveu:.... bo kto by pomyslal ??? A juz sie nie moge doczekac, kiedy je bede wypuszczac i beda sie cieszyly jeszcze wieksza przestrzenia :lol: ! Balbinka taka byla szczesliwa, kiedy biegala po ogrodzie ...... Sa cudowne i zasluguja na to bardzo ! .... zeby nie te robale :angryy: ( pani doktor kazala mi sie jeszcze wstrzymac z puszczaniem do reszty psiakow ):shake: .
  23. To mnie bardzo cieszy :lol: ! Wszystkie moje psiny bardzo ladnie i chetnie jedza wszystko, co im daje :lol:. Ale ostatnio tylko jedna mi sie daje we znaki ... hotelikowa DAGUSIA :cool3:... kazde jedzenie, ktore dostanie najpierw sponiewiera wywalajac na ziemie :mad:.... a potem zakopujac w trawie .... musze stale zbierac i wyrzucac :angryy:... tyle jedzenia :angryy: ! A co GABI zjada najchetniej ? Co w ogole dostaje w schronisku ? Ja psiaki karmie 3 x dziennie. Mala porcyjka rano - ok. 7 rano..... normalna ( makaron z miesem i warzywami ) na obiad - ok. 15-tej ...... i chrupy na kolacje - ok. 20-tej. I zawsze po jedzeniu jest spacer.
  24. Prawda ??? Ja tez :lol:. No taka z niej terrorystka , ze naprawde trudno uwierzyc :lol: ! A jak jedzenie wstawiac probowalam do przedsionka w budce, to .... zakopywala je kocami :diabloti:..... ! To fakt .... :roll:... leciwa z niej juz dziewczynka....... i kto wie.... moze to jest i powod jej zachowania :roll:....
  25. Moje wysilki poki co przyniosly efekty i Dagusia dwie kolejne noce spedzila u siebie :razz:........... Ale jak dlugo ????? To bardzo pomyslowa, wytrwala i diabelnie silna baba :angryy: ! Ona takie drewniane ciezkie kloce drewniane przesuwa, ktorych ja dzwignac nie potrafilam ! ! ! Na razie zrobilam prowizoryczne podmurowki z cegiel.... no i zobaczymy. Jedzenie nadal ma w glebokim powazaniu :angryy:..... wywala z miski i zakopuje w trawie ... potem go oczywiscie nie zjada, a ja musze je wyluszczac z trawy, ziemi i wszystkiego co tam jest ..... i wyrzucam ! Wczoraj jedynie jakos normalniej zjadla obiadek.... Ale dostala go nie w misce, a w plastikowym pudelku po lodach :roll:... Tak chcialam poeksperymentowac.... Wymieszalam wiec kilka roznych smakowitosci .... psia kielbaske, puszkowe miesko, gotowanego kurczaka i jedno pieczone zeberko ... no juz na glowie staje, zeby tej terrorystce dogodzic :angryy: ! Oczywiscie pudelko wziela w zęby i przeniosla w inne miejsce .... ale zaraz zaczela jesc... i nawet prawie wszystko zjadla.... zostawila tylko 2 malutkie kawaleczki....:shake:.... Ale kolacja i dzisiejsze sniadanie juz bylo, jak zwykle :mad:.... kopanie i wgniatanie w ziemie :mad:.... Oj, juz mi rece opadaja ...... a przeciez nie moge jej nie dac jesc..... Ale za to bardzo duze postepy juz widac, jesli chodzi o zachowanie w stosunku do mnie. Sunia jest juz bardzo zainteresowana otoczeniem i zywo reaguje na moj widok. Kiedy sie zblizam, zawsze wychodzi z budki i sie przyglada.... Kiedy wchodze do niej, siada na pienku i czeka..... Ja wtedy podchodze do niej i ja glaszcze ... a ona nawet juz sie nie cofa, nie odchodzi za kilka sekund ..... siedzi i pozwala sie glaskac ..... No to juz poczytuje za sukces ..... Przeciez poczatkowo, kiedy chodzilam do kojca, a ona akurat byla poza budka, to chowala sie zawsze za jakies drewienko, albo szla w ogole za budke ..... Acha.... i wczoraj dostala do budki grubszy znacznie kocyk, cieplutki i miekki ..... I co zrobila za 5 minut ????? Wywlekla go z budy :mad: ! ! ! Ja uparcie go wlozylam znowu ..... i na szczescie juz tam pozostal ..... Ja sie jeszcze w zyciu nie spotkalam z tak specyficznym, przedziwnym psem ......:shake: No jest po prostu niesamowita ...... Zupelnie nie ma zachowan psa schroniskowego...... To jest po prostu Dagusia ......:roll:
×
×
  • Create New...