Jump to content
Dogomania

zuziaM

Members
  • Posts

    9617
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zuziaM

  1. A po spacerku Gabrysia idzie sobie zawsze po prostu do kojczyka i sobie drzemie w swojej budeczce. Mysle, ze ja bardzo lubi .... inaczej by sama tam nie szla przeciez. Pozdrawiamy :lol:
  2. To ja mam dla cioteczek cos na piekne rozpoczecie dnia :lol: Z kolezanka Punią :lol:
  3. [quote name='ketunia']Dziewczyny stwierdziły, że nie dadzą rady:([/QUOTE] Jezu.... a wiedza, czym to grozi psiakowi ????? Ile czasu sie nim zajmuja ???? Uwierzcie, ze efekty odpowiedniego zywienia i w ogole opieki, przyjda szybko. Psiak byl potwornie odwodniony .... kiedy juz bedzie bliski normy, przestanie tyle pic, tyle siusiac ....... Trzeba sie postarac o utrzymanie systematycznosci ..... wszystkie czynnosci powtarzac o tej samej porze ..... Piesio szybko sie tego nauczy i to znacznie ulatwi opieke nad nim. Troche jeszcze cierpliwosci .... tu chodzi przeciez o zycie psiaka !
  4. Ani jednego telefonu :shake:.... Biedny Semirek juz z budki prawie nie wychodzi .... zimno .... mokro ..... paskudnie .....:shake:..... Jak przyjda mrozy, ma kubraczek, ale .... to nie to, co cieply domek .....:-( To cudowny, bardzo grzeczny, kochany , przytulasny pieszczoch :loveu:!!!!! Jesli juz z nim ktos pobedzie chocby 2 dni, to zakocha sie bez pamieci !!!!! Ja nie znalam wczesniej tak przeuroczej psiny .... nigdy, przenigdy ....!!!
  5. I pokaze Wam jeszcze Punie.... dawno o niej nic nie pisalam. Ale co tu pisac, jak mozna sobie po prostu zobaczyc kochane malenstwo :loveu: ! [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/fd79cbaac6153d16.html"][IMG]http://images39.fotosik.pl/218/fd79cbaac6153d16med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/a79c51db173b4572.html"][IMG]http://images41.fotosik.pl/218/a79c51db173b4572med.jpg[/IMG][/URL]
  6. Tosia i Isia na spacerku porannym :lol: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/624bd05528b7b9f7.html"][IMG]http://images44.fotosik.pl/222/624bd05528b7b9f7med.jpg[/IMG][/URL]
  7. [quote name='magda222'] Czyli Dagusia ma opłacony hotel do 22.11.,tak? A jaką kwotę mam przelewać? [/QUOTE] Ja potwierdzam - do 22.11 ( 250,- zl ).
  8. I ja mam tez takie marzenie ...... Ale, mimo ze mam kilka takich biedaczkow, to staram sie kazdemu poswiecic dluzsza chwilke. A jaka to radosc, kiedy Gabi rano czeka na sniadako :lol:.... Dzisiaj nie chciala nawet z kojca wyjsc tylko kolo miseczki warowala :lol:.... A najpierw je otwieram, zeby po nocy sobie kosteczki rozprostowaly i siusiu porobily. Gabi za nic sie nie ruszyla :lol:...... A jak wreszcie przynioslam to wyczekiwane sniadanie , to niesamowicie sie cieszyla !!! Podskakiwala, a ogon jak jej latal ( zwykle nie widywalam takich oznak radosci :razz:, bo Gabi ogonek sie ozywia tylko na widok jedzonka :lol: ). Dzisiaj juz nawet zauwazylam, ze jej oczka sa o wiele bardziej wyraziste .... i nie sa zalzawione. Jednak kropelki skutkuja. I Gabi poki co nawet sobie pozwala je grzecznie zakrapiac. Ale juz coraz mniej to lubi :razz:. Jeszcze ze trzy dni i dam jej spokoj :lol:.
  9. [quote name='KrystynaS']Zuziu Ty psiaro :loveu: dziękujemy Ci za te nasze Dziewczyny z Tychów :loveu:.[/QUOTE] Moj maz mowi do mnie .... " [I]Czesc suko naczelna - przewodniczko stada[/I] " :evil_lol: !!!
  10. Puncia juz tak duzo nie pije, chociaz nadal naprawde sporo. Najgorzej bylo na poczatku, bo byla potwornie odwodniona..... Nauczyla sie, mimo takiego wieku :lol:, sygnalizowac chec wyjscia na dwor i robimy to ok. 6-7 x dziennie. Najwyzej 1 siku jest nad samym ranem. Ale lekow nie daje jej zadnych :shake:..... ona ma tez scharatana trzustke i watrobe i leki by ja wykonczyly od tej strony. Wiec, tak jak pisalam wczesniej.... pilnujcie jego diety ... w miare mozliwosci oczywiscie.... i bedzie ok. Sprobujcie wypytac lekarza o jedzonko, ktore mozna mu podawac razem z chrupami ( tych puszek Renala z pewnoscia nie bedzie jadl .... to smierdzi i wyglada paskudnie :cool3: ) i po prostu go tym dokarmiac. Najwazniejsze, zeby to byly produkty zawierajace jak najmniej bialka. Karme wysle jeszcze dzisiaj. To niewiele moze, ale z tabelki na opakowaniu wynika, ze psiak nie prowadzacy aktywnego zycia ( z tabeli to ten najgruszy :lol: ) potrzebuje dziennie 210 g. ( no nawet mozna do 250 g mu dawac ) . Tak wiec takie opakowanie wystarczy mu na 8 dni. I przy tej specjalistycznej weterynaryjnej karmie naprawde wazne jest przestrzeganie tych okreslonych dawek dziennych ! Opakowanie 14 kg powinno wystarczyc na ok. 55 dni. To sa karmy drogie, ale ich dzienne dawki sa szczegolowo wymierzone na wartosc energetyczna potrzebna dla organizmu i trzeba tego scisle pilnowac, a beda super efekty :lol:. Juz to przerabialam ze swoja sunia ON-ka. Teraz jest grubasek z niej, a zajada tylko ta weterynaryjna karme - 280 g. dziennie.
  11. A czy moze by nie sprobowac porozmawiac z ksiedzem..... Jesli sie okaze , ze ma odrobine serca i wspolczucia, to moze pomoc jakos oglaszajac z ambony , jak nalezy traktowac zwierzeta..... Moze ci ludzie wtedy sie nie odwroca widzac takiego psiaka na drodze .... a moze kilka znajdzie nowe domy .... Ludzie jeszcze troche ksiezy sluchaja .... Kto wie ???? Strasznie zal mi tych biedactw ..... i jesli sie z tym nie zrobi porzadku, uswiadamiajac mieszkancom, ze jest to ich wielkim wspolnym problemem, to zabranie tych psiakow nic nie zmieni .... bo beda wkrotce kolejne i stale kolejne ......:shake:
  12. Biedne psiaki .... koszmar im zycie zgotowalo .....:-(:-(
  13. trzymam kciuki mocno .... bardzo mocno !!!!!!
  14. Sliczna dziewuszka. Mam nadzieje, ze szybciutko znajdzie sie ktos, kogo zauroczy.
  15. Przy karmieniu wylacznie sucha karma i to w dodatku ta specjalistyczna weterynaryjna Royal Canin, zupelnie nie ma potrzeby przekarmiania. Tabela umieszczona na opakowaniu scisle podaje ilosc zapotrzebowania dziennego karmy. I z pewnocscia wystarczy taki 14 kg wor na poltora miesiaca. I wiem z doswiadczenia, ze to wystarcza ! Moja tymczasowiczka od 3-lat juz ..... ON-ka wazyla 14,6 kg kiedy do mnie trafila, a po podawaniu ( scisle z zaleceniem z opakowania ) RC Intestinal przytyla juz do 25 kg. Dzialo sie to stopniowo, ale systematycznie. Taki psiak do 20 kg potrzebuje ok. 28 dkg dawki dziennej . Najlepiej to dzielic na 3 porcje jeszcze, nie na raz. Poczatkowo pewnie psiak bedzie czul glod, ale potem juz sie przyzwyczai. No i przy nerkach mozna tez podawac i inne rzeczy. Popytac trzeba lekarza, co. O ile sie orientuje, to chleb, ziemniaki, platki kukurydziane i mozna po prostu tym jeszcze go dokarmiac. Na pewno moze tez zjadac placki, nalesniki, bulki drozdzowe. To z pewnoscia bedzie dla niego lepsze od miesa, ktore zawiera duzo bialka, co jest niekorzystne dla nerek. Mam u siebie 2 kg karmy Renal, ktora kupilam dla 16-letniej suni ratlerka odanej przez wlascicielke do schroniska, tez jak sie okazalo chorej na nerki ( pila jak smok i siusiala tez tyle ! Teraz juz jest o niebo mniej !). Sunia oczywiscie za zadne skarby nie chce tego jesc..... i stad wiem, co mozna jej podawac innego.... przeciez cos jesc musi ! I oddam ta sucha karme. Prosze tylko o adres , na ktory moge ja wyslac. Chyba, ze ktos bedzie w mojej okolicy ( mieszkam 15 km od Zgorzelca ). Trzymaj sie psiaczku !
  16. Joasiu, prosimy o nowe wiesci o Karusiu :modla::modla::modla::modla:.......... A moze juz ma nowy , kochajacy domek ??????
  17. Guz sie nie zmienia. Obserwuje to stale i stale obserwuje sama Balbinke. Na szczescie nic sie nie dzieje. Balbinka jest wesola... niesamowicie radosna z niej psinka :lol: ! Ona tak sie zawsze cieszy, kiedy do niej przychodze ! Balbinka po prostu kocha ludzi :loveu: ! Wszystkich juz, bo i nawet kiedy ktos obcy zaglada, to tez sie do glaskania nastawia :lol: ! Spaceruje sobie po ogrodzie i kiedy ja jestem kolo niej, to trzyma sie mnie i chodzi za mna caly czas. A kiedy ja wracam do domu, to ona idzie do siebie. Wczoraj, kiedy wieczorem wrocilismy z cmentarza, to Balbinka nas przywitala pod brama :lol: ! No tak sie cieszyla :loveu: ! Kochana psinka.... Zakumplowala sie bardzo z moimi wszystkimi suniami. One ja odwiedzaja w kojcu, a ona wychodzi sobie do nich i sobie razem czasami laza po ogrodzie. Tosia tez juz sama wychodzi :lol:, ale blisko kojca sie trzyma i nie oddala za bardzo. Obie dziewuszki sa cudowne :loveu:.
  18. Ma w budce bardzo cieplutki koc i jeszcze taki mniejszy, ktory moze sobie wedlug wlasnego widzimisie pokotlasic. I czasem to robi, ale czasami ten kocyk po prostu wyrzuca z budki, wiec mysle ze jest jej cieplo. Poza tym, mimo ze jej nie wazylam, to mam wrazenie, ze juz nie stercza Gabusi kregi na grzbiecie :lol:. Dziewczynka nam przytyla troszeczke i do zimy jeszcze cialka nabierze z pewnoscia wiecej, a to tez bedzie niunie grzalo :lol:. Swietnie sobie radzi na spacerkach, trafia wszedzie gdzie chce, juz sie nie obija o nic zupelnie. No i nie chodzi juz tak zupelnie bez celu, ale zwykle zalatw swoje potrzeby, powacha nowe swieze zapaszki i po prostu sobie wraca do siebie. Mnie pozostaje jedynie za jakis czas pojsc i zamknac kojczyk, bo Gabrysia juz dawno sobie spi w swojej budce. A zamykam, bo nasz tymczasowy Semirek czasami lubi sie do innej budki wpakowac i wtedy by Gabi nie miala gdzie sie schowac.
  19. Troche to trwalo, ale mysle, ze Dagunia juz naprawde sie oswoila z widokiem i obecnoscia czlowieka. Kiedy wchodze do niej, to czeka na mnie juz przy drzwiach i sie albo zabawnie przeciaga, albo podskakuje krecac pirueciki. Potrzebowala na to duzo czasu, ale przyzwyczajanie sie do nastepnego moze potrwac juz znacznie krocej. Juz wie, ze z reki czlowieka nie spotyka jej nic zlego, a wrecz przeciwnie..... cieply i mily dotyk, smaczne jedzonko. Trzeba pamietac, ze Dagunia 10 lat znala jedynie betonowa podloge i kraty boksu. U nas ma przestrzen i widok na nowe sytuacje .... moje psiaki bawiace sie wiecznie na podworku ze soba i z nami. Poznala dotyk mojej reki i wie, ze to nie boli. Oczywiscie jej opiekun bedzie musial byc niesamowicie cierpliwy i delikatny, ale podejrzewam, ze czas na aklimatyzacje i zapoznanie bedzie znacznie krotszy. Ale jestem pewna, ze Dagunia z pewnoscia nigdy nie bedzie takim pieskiem, ktory bedzie spacerowal ze swoim panem na smyczy..... Obawiam sie , ze to nie bedzie mozliwe. Ona jest niesamowita indywidualistka. To bardzo madra, inteligentna suczka. Wie doskonale, czego chce i jak cos jej sie nie podoba, to zmienia to po swojemu. W swojej budce ma 3 kocyki...... kiedy dokladam jej jeszcze jeden, to od razu wyczuje, ze to nie jej i zaraz go wyrzuca z budki. I mimo, ze go poloze np. na budzie, albo powiesze na plocie, to ona go zdejmie i zawlecze dalej od budy. Po prostu jej sie to nie podoba. Miejsce na jedzenie tez sama sobie wybiera. Miseczke przenosi tam, gdzie jej pasuje, a nie gdzie ja jej to miejsce wyznacze. To naprawde bardzo oryginalna psinka.
  20. Sa juz pieniazki na jedzonko do 22.11.09 i za szczepienie p.wsciekliznie. Pozdrawiamy.
  21. Wczoraj Gabrysie obejrzala pani doktor. Przyjechala do nas zaszczepic Balbinke i Dagusie. Byla zadowolona z niuni..... dziarska z Gabi staruszka i dala sie obejrzec z kazdej strony. Ten jej chod to od, niestety kregoslupa.... strarego i polamanego reumatyzmem i staroscia. Ale i tak jest w swietnej kondycji panienka. Jedynie oczka jej lzawia i czasem troszke ropieja, wiec dostalam recepte na kropelki Tabrex ( jak dobrze odczytalam :lol: ). No i bedziemy zakrapiac :lol:. Pozdrawiamy
  22. Juz po bolu :lol: . Pani doktor byla poznym wieczorem, bo ok. 20-tej i bylo juz calkowicie ciemno, ale dalysmy rade :lol:. Ciezko bylo Dagunie schwytac, ale powolutku to jakos zrobilam. Byla spokojna, nie trzesla sie ze strachu, jak to bylo na samym poczatku jej pobytu u mnie..... nie szalala i sie nie wyrywala..... stala spokojnie, nie warczala i nie okazala w ogole najmniejszego cienia agresji ..... kochana dziewczynka jedynie .... kupke zrobila , kiedy tak ja trzymalam w objeciach, a pani doktor w udko szczepioneczke dawala :shake:.... To ze strachu..... ale paniki nie bylo zupelnie :lol:..... i to chyba naprawde dobry znak. A dzisiaj , a nawet juz wczoraj po wyjezdzie pani doktor, byla jak dawniej.... normalna kochana, dajaca sie poglaskac Dagunia :lol:. Koszt szczepienia - 30,- zl.
  23. Juz po bolu :lol: . Balbinka byla bardzo dzielna :lol:. Pani doktor byla poznym wieczorem, bo ok. 20-tej i bylo juz calkowicie ciemno, ale dalysmy rade :lol:. Koszt szczepienia - 30,- zl.
  24. Kochana Dagunia jest strasznie pocieszna :lol:. No zaskakuje mnie coraz bardziej :roll:. Wczoraj rano po prostu szalala, kiedy szlam do niej z jedznkiem.... a czekala na mnie juz pod sama furteczka....:lol:. Potem zaczela sie wykrecac w podskokach tak zabawnie, ze sie w glos z niej chichralam :lol:.... Jest urocza :loveu: ! Ale dzisiaj podpadne panience kochanej ...... Bo wlasnie dzisiaj przyjezdza do nas pani doktor ze szczepionka p.wsciekliznie dla Daguni i Balbinki. Termin uplynal 1 pazdziernika, wiec trzeba to juz uaktualnic koniecznie. Nie mam jeszcze pojecia, jak to mam technicznie zrobic...... Mimo, ze glaskac sie pozwala, a nawet tarmosic za pysiulek i klepac po boczkach i pupce..... to zlapac sie i poddac obcej pani doktor .....:shake: oj, bedzie to nie lada wyczyn .... jesli nam sie powiedzie :shake:.....
  25. Ciotki pewnie na innych watkach szukaja pomocy dla biedniejszych psiatek :lol:.... Rozumiem to, ze wtedy brak czasu na wchodzenie, a co dopiero pisanie na kazdym swoim ulubionym watku ...... Dzisiaj przyjezdza do nas pani doktor zaszczepic Balbinke i Dagusie przeciwko wsciekliznie. Szczepienia obu panienek byly wazne do 1.pazdziernika. A trzeba tego koniecznie pilnowac przy takiej ilosci psiakow.
×
×
  • Create New...