-
Posts
9617 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zuziaM
-
Postaram sie dzisiaj zrobic psiakom zdjecia na wspolnym spacerze. Bedzie pewnie jedno ..... zadeczkow malutkich .... bo oni zasuwaja i mnie ciagna......
-
Moich kotow nie wypuszczam teraz z domu. Beda wychodzily na wiosne dopiero. Teraz za zimno i nie chce zeby mi sie rozchorowaly. Bunia ( moja kocica ) jest bardzo wrazliwa i nawet latem mi katar zlapala, jak na noc kiedys nie wrocila do domu.
-
[quote name='xmartix']Zuzia z którym kudłaczkiem? z dobrocina?[/QUOTE] Nie, nie z Dobrocina. To kudlaczek od "kudlaczy", ktorego oddaja, bo gwalci ich 17-letnia jamniczke. Poczeka u mnie na przyjazd nowych panstwa. Ale jesli ta sunia 63 jest taka milutka dla ludzi, a na dodatek piekna, to pewnie powinna szybko dom znalezc ! Wiec zdecydujcie w takim razie..... do mnie albo [B]sunie 63[/B] ( jesli ma sie w tym schronisku wycofac ), albo ta sunie taka zadredzona....[B]nr 106 FISIA.[/B] [B]No i pudelke oczywiscie tez.[/B] W ogole to dziwie sie, ze nie ma jeszcze chetnych na pudelki...... Moze sie uda jej znalezc dom u tej mamy sasiadki, wtedy wezmiemy nastepna. Obie oczywiscie do DT. jedna do mojej mamy, a druga do mnie do kojczyka.
-
I jak najbardziej .... w ogloszeniach wylacznie psiak do budy. Bunia zupelnie sie nie bedzie dobrze czula w domu. Ona naprawde ta bude traktuje jak taki swoj azyl ..... w niej sie zupelnie nie boi.... moge ja tam glaskac, klepac, nawet ta obroze jej wciskalam .... i nie boi sie, nie cofa, nie warczy i nie probuje gryzc.... czuje sie tam bezpiecznie. Pisalas, ze byc moze Bunia sie kiedys blakala.... i pewnie to prawda. Ona teraz ma swoje miejsce i tu sie dobrze czuje.....
-
Dokladnie. Wyciaganie na sile nic dobrego nie przyniesie. Byla u mnie pani po psiaka. Ona jest psim szkoleniowcem i nawet wyklady na te tematy ma. I od razu nie omieszkalam jej wypytac, jak sie wobec takich psow zachowywac.... jak postepowac z nimi. I ona mi powiedziala dokladnie to, co napisalam przed chwilka. Nic na sile sie nie zrobi, bo pies sie zamknie ze strachu jeszcze bardziej. I na pewno nic nie da siedzenie kolo psa i namawianie do wyjscia.... takie ... chodz na spacerek, no chodz do pani, wyjdz do mnie ...... Powiedziala, ze podstawa to dac czas, a potem po prostu przypiac smyczke i otworzyc kojec. Psiak powinien sam wyjsc...... No z Bunia to jeszcze ten problem, ze ona uciekinierka i na pewno nie da sie zlapac. Ona jest u mnie niecale dwa tygodnie. Przez ten czas byla na 8 spacerach po ogrodzie. Za kazdym razem bylo troche oporu z jej strony. Moze dlatego teraz sie zamknela i nie chce wychodzic. Zaloze jej ta obroze i bede wyprowadzac oczywiscie nadal, ale daje slowo, ze nie sprawia to Buni przyjemnosci ....
-
To prawda, czasu mam znacznie mniej teraz na siedzenie w domu ....... Ale disiaj juz moge smialo napisac, ze w oczkach Miki coraz mniejszy strach ........ W ogole, to do tej pory kazdy kontakt blizszy z Mika .... nawet ten wzrokowy, konczyl sie tym, ze Mika wciskala nocek w najodleglejszy kacik budki ..... A dzisiaj ..... postanowilam zrobic u Mikuni w budce troszke porzadkow ....... Wcisnelam sie wiec do srodka .... ile tylko moglam ...... i zaczelam jej kocyki poprawiac. A Mikunia, najpierw zaskoczona strasznie byla, wcisnela sie w kacik, ale ...... oczkow nie odwrocila bynajmniej .... Gapila sie na mnie caly czas, oczkow ze mnie nie spuszczala. I mysle, ze to naprawde jest juz sporo lepiej..... bo przerazony piesio nie patrzy w oczy czlowiekowi..... No i oczywiscie ja wyglaskalam przy okazji.
-
[B][I]demi[/I][/B] bedzie do mnie jechala w sobote z kudlaczkiem. Czy moglaby ewentualnie wziac mi tez ta czarna przerazona sunieczke ( nr 63 ), jesli oczywiscie szukacie dla niej DT ? No i mysle o ktorejs pudelce, bo moglabym ja umiescic u mojej mamy w DT. A tak po cichu to mam nadzieje, ze moze nawet u sasiadki domek znalezc, bo wiem, ze ona marzyla zawsze o bialej pudelce, ale jakos jej sie nie udalo, bo jezdzila do pracy za granice...... A teraz dzieci z domu powychodzily i moze .... moze .... moze .....jesli by sie okazala milutka i przyjazna dla dzieci ...... kto wie ????
-
Acha i jeszcze jedno pytanie. O sunie , ktora jest teraz w schronisku - nr 63 ( ktora bardzo sie boi ). Prowadze hotelik dla psow i ewentualnie moglabym ta sunie wziac do siebie jako tymczasowiczke ( oczywiscie nieodplatnie .... chcialabym pomoc jakos.... tyle tych psiakow tam jest, a ta sunia jest przerazona i w schronisku pewnie umiera ze strachu...... ). Mam juz kilka takich suniek w hotelu .... przerazonych i biednych. Staram sie je jakos oswajac z czlowiekiem. No i oczywiscie prosilabym tylko wtedy o oglaszanie jej, zeby pomoc w znalezieniu domku za jakis czas.
-
No, ale i tak nie dostalam tu zadnej jasnej odpowiedzi, czy sunia moglaby przyjechac do mojej mamy do DT...... Mama mieszka na 4 pietrze w bloku. Sunia jest slaba, ale malutka, wiec moze byc znoszona i wnoszona. W sobote bedzie do mnie jechala demi z Wroclawia. Prosze wiec o jakas odpowiedz na moja propozycje, bo jesli sunie wolicie zostawic u siebie, to zaproponuje demi, zeby mi przywiozla jakies inne malenstwo z Dobrocina. Zaraz ide na watek i zobacze, jakie tam sa maluchy jeszcze.
-
Sprzedana z domem Rozi! Jest w hoteliku, OGROMNY DŁUG!! $$$ POTRZEBNE
zuziaM replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
Nie ma potrzeby zwracac za obrozki. Mialam kilka takich mniejszych juz nie najnowszych przeciez. Niunki juz nie sa naprawde takie dzikie, jak byly na poczatku ( co widzialam na pierwszych zdjeciach ). Bardzo sie obie ciesza na moj widok, a szczegolnie Kremowka ( na ktora wolam Rozi .... przepraszam za to, ale tak jakos mi krocej niz Kremowka ). Ona skacze na tylnych lapciach i czeka az wejde, a potem zmyka ..... no mala diablica. Natomiast Szila jest zupelnie inna. Ona prosi o pieszczoty tak subtelniej, nie nachalnie, ale stoi i patrzy do gory. I naprawde lubi glaskanie. Mruzy oczka tak wtedy. Jest slodziutka. Dzisiaja sie nie cackalam troche z Rozi i zlapalam ja po prostu na rece, zeby ta obroze jej zalozyc. Oczywiscie mi uciekala, ale bylam sprytniejsza i sie udalo. Na rekach byla grzeczniutka, nie probowala gryzc ani warczec. Szila jest odwazniejsza i sobie nawet poszczekuje w kojczyku. Dzisiaj rano, jak wyprowadzalam psiaki na spacerki, to szczekala naprawde glosno. Nadal tez warczy na inne psiaki, ktore sie do nich zbliza. Mysle, ze dzisiaj zabiore Szile na przechadzke. Najpierw krotka, po ogrodzie wokolo domu. A za kilka dni pojdzie ze mna za ogrodzenie na dluzszy spacerek juz. A potem juz bedzie mogla, mysle , sama sobie chodzic po ogrodzie z moimi suniami i Buba ( hotelowiczka z Palucha, ktora juz ma stale otwarty kojec i sobie wychodzi, kiedy chce ). Wczoraj ogladalam prognoze pogody i slyszalam, ze ma byc zimniej. Dlatego dziewczynki dostaly do budek dodatkowo ocieplenie. Do jednej wlozylam swoj puchowy plaszcz, ktory ogrzewal mnie kilka poprzednich sezonow zimowych. A do drugiej moj plaszczyk ze sztucznego kozuszka, tez bardzo cieply. Oba juz wisialy w szafie nie potrzebne. a poniewaz w budkach jest naprawde sporo miejsca, to teraz sie dziewczynki maja w co wtulac. A to zrobilam dzisiaj podczas sniadanka. Panienki dostaly psia kielbaske, bo wczorajsze chrupki narobily im troche problemow, bo sa chyba za twarde i Szila jedzac je, niektore wypluwala. Musze kupic jakies dla seniorkow malych ras, bo mam tylko dla wiekszych psiakow. Panienki dostaly rowniez misia-pluszaka. Chce sprawdzic, czy znaja zabawki i wiedza, co sie z nimi robi. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/d6906bb99709e08c.html"][IMG]http://images49.fotosik.pl/258/d6906bb99709e08cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/da0df933c8f7cd39.html"][IMG]http://images47.fotosik.pl/258/da0df933c8f7cd39med.jpg[/IMG][/URL] -
Nie zauwazylam zeby dyszala. Na pewno to bylo z goraca. Ona jest typowo podworkowym psiakiem przyzwyczajonym do zimna. Na pioczatku sie trzesla troche, kiedy bylam u niej, ale mysle, ze to troche z leku, a nie z zimna ..... Teraz juz zupelnie nie. Bunia nadal jest dzikuskiem i na dodatek strasznie cwana. Ma ogromna intuicje .... i mysle, ze to jest spowodowane ty,. ze byla stale dzika, wolna i zdana na siebie. Musiala stale na siebie uwazac i to jej pozostalo. Kiedy jestem u niej zeby posprzatac, dac jesc albo wody, to zupelnie sie nie boi i wychodzi z budki. Chociaz trzyma stale dystans miedzy nami. Ale kiedy ide, zeby sprobowac ja przypiac i zabrac na spacer, albo wczesniej, zakropic ucho...... to wowczas zmyka do budki, jak tylko wchodze i za nic w swiecie nie udaje mi sie jea wywolac. dzisiaj bylo to samo.... Nie wiem, jakim cudem, ale zdjela sobie obroze ( poluzowalam ja jej ostatnio, bo miala za ciasno przypieta ) i znalazlam ja dzisiaj kolo budki. No i oczywiscie probowalam ja zawolac, zeby jej ja zalozyc. No za nic w swiecie nie chciala wyjsc..... nawet po ciasteczka ....... Probowalam jej wlozyc obroze przez glowke w budzie , ale nic z tego nie wyszlo. Ale przekonalam sie, ze Bunia nie jest zupelnie agresywna do czlowieka. Troche ja przeciez meczylam chcac ta obroze wlozyc..... a ona nic, tylko siedziala i czekala, co bedzie dalej. No, nie udalo mi sie tego zrobic jedna reka, niestety. Bede probowala dalej.
-
Buba - kochana 'czarna czekolada' odeszła ...
zuziaM replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I jeszcze jedno.... z moja Inusia -
Zlapac Chojraczka w locie .... nie lada sztuka... .
-
Buba - kochana 'czarna czekolada' odeszła ...
zuziaM replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A tu dzisiejsza Bubcia. Ganiala od ok. 8-ej i dopiero ja do kojczyka zaprowadzilam, bo zauwazylam, ze kuleje na przednia lapke. Pewnie sniezek wlazl miedzy paluszki..... . -
Buba - kochana 'czarna czekolada' odeszła ...
zuziaM replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pewnie nie bedzie problemu. Tylko w domu jest jeszcze mla sunia i dwie kocice. I w pom. gospodarczym spia 4 duze suki. Jesli nie bedzie problemu, to jak najbardziej. Ale wole uprzedzic, jak wyglada sytuacja z zapsieniem i zakoceniem samego domu. -
[quote name='lolka'].........tylko bezustannie ok 20 osób już naliczyłam dzwonią w sprawie przepięknego owczarka niemieckiego który ma już dom.....jak widać kundeleczki nikogo nie interesują :([/QUOTE] Nawet nic nie mow.... Ja ponad tydzien temu znajomych ( bo im ON odszedl i chcieli psiaka ) chcialam namowic na cudnego kudlacza ode mnie.... mlodziak 2-letni .... wesoly, super zabawowy ( o oni 2 dzieci maja, wiec mialby super ) ... a oni na to, ze z hodowli wola .... No i maja juz ON-ka szczeniaka ... snoby ....... czekam tylko az przyjedzie sie nim pochwalic .... ale z pewnoscia nie uslyszy ani slowa , ze fajnie ...
-
I wkleilam niunka do watku MIKROPIESKOW do adopcji. [U][COLOR=#0000ff][URL]http://www.dogomania.pl/threads/177531-MIKROPSY-do-adopcji-a-wAE-tek-informacyjny-proszAE-nie-pisaAE?p=14065092#post14065092[/URL][/COLOR][/U] [U][COLOR=#0000ff][/COLOR][/U] [U][COLOR=#0000ff][/COLOR][/U] [U][COLOR=#0000ff][/COLOR][/U] [U][COLOR=#0000ff][/COLOR][/U] [U][COLOR=#0000ff]____________________[/COLOR][/U]
-
Przeczytalam watek i jedno mnie zastanawia, bo jest wspomniane, ze Dozi juz cos zjadla ... puszeczke. A moze jej trzeba gotowane swieze jedzonko podawac po prostu. No i oczywiscie sprawdzic ta wlosoglowke. I napiszcie cos wiecej na temat tego nietrzymania kupki. Czy np. wychodzenie z nia co 3 godziny by zalatwilo sprawe ? Czy moze sunia po prostu w ogole nie jest nauczona czystosci w domu ? Ale moze jak bedzie regularnie wyprowadzana, to sie nauczy. Pytam o to wszystko, bo mialam do mojej mamy zawiezc malenkiego psiaka, ale znalazl sie inny chetny, wiec ustapilam ( tym bardziej, ze moja mama jest teraz poza domem i wraca dopiero jutro ). No i co z tymi robalami ???? Wiem, ze wlosoglowka jest bardzo trodna do wytepienia i nalezy psiakowi podac porzadny lek. Moje 3 hotelowce mialy i wyleczyl je jedynie DOLPAC. Pratela nawet nie probujcie, bo wlosoglowka sie z niego tylko usmieje...... A moja pani doktor w ogole PRATELA nazywa najdrozszym placebo ...... Tylko wazne, zeby najpierw sunie wzmocnic....... bo kazdy lek na robale to trucizna.....
-
Sprzedana z domem Rozi! Jest w hoteliku, OGROMNY DŁUG!! $$$ POTRZEBNE
zuziaM replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
Wczoraj zdjelam dziewczynkom obrozki, bo ta rozowa jest strasznie ciasna i nie mozna juz dziurki dorobic. A ta druga nie ma koleczka do zaczepienia smyczki. Dzisiaj rano Szila sobie dala nowa zalozyc, ale Kremcia niestety nie..... Chociaz spodziewalam sie, ze bedzie odwrotnie, bo to Kremowka sie bardziej cieszyla na moj widok i wygladala na bardziej zadowolona..... a potem ... jak juz sie najadla ..... zaczela mi uciekac. Kremcia bardzo ladnie stoi na lapkach .... dlugo tak moze stac. Obejrzalam dzisiaj dziewczynki dokladnie. Sa bardzo chudziutkie. Kregoslupki im stercza, boczki zapadniete.... Widac, ze rzeczywiscie byly strasznie zestresowane, ze nawet nie jadly w schronisku. Teraz juz mysle, ze jest coraz lepiej, bo przeciez wychodza do ludzi. Chociaz dystans jeszcze trzymaja. Ich siersc z kolei jest strasznie gesta . Podszerstek tak gruby, ze mozna podejrzewac, ze sunie jednak zawsze mieszkaly na dworze, bo ich organizmy wytwarzaja to zabezpieczenie przed zimnem w postaci tak gestego podszerstka pewnie juz wielu lat. A na dodatek nigdy nie byly pewnie czesane. Podobnie, jak nigdy nie mialy zaslanianego wejscia do budki zima ( jesli w ogole mieszkaly w budce, bo moze gdzies w jakiejs szopie ), bo jakis czas sie zmagaly z ta zaslonka, zanim zgadly, ze mozna po prostu noskiem ja podniesc i wejsc do srodka. Wczorajsze jedzonko im pasowalo, nie bylo najmniejszych rozstrojow. Na sniadanie dostaly chrupki. Teraz siedza w budkach. Pewnie spia babciunie. -
Buba - kochana 'czarna czekolada' odeszła ...
zuziaM replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No jasne, ze powaznie. -
Sprzedana z domem Rozi! Jest w hoteliku, OGROMNY DŁUG!! $$$ POTRZEBNE
zuziaM replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
To sie okaze...... Bo zadziory sa z nich, ale naprawde sa cudowne. Te oczka maja przecudne. Mam nadzieje, ze sie nie przejadly .... od rana nic, a dostaly naprawde sporo i zniknelo wszystko .... Szkoda, ze zdjecia nie zrobilam, ale jak ide z jedzeniem dla psiakow, to niose 16-litrowe ogomne wiadro i od razu w drugim wode i brakuje mi trzeciej reki....... Wychodzilam jeszcze z psiakami wieczorem na ostatnie spacery i zajrzalam do dziewczynek..... Nie bylo zadnej widac...... spaly sobie smacznie po dniu pelnym wrazen..... Mam nadzieje, ze jest im wygodnie, bo cieplutko jest na pewno.