Jump to content
Dogomania

wanda szostek

Members
  • Posts

    6627
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wanda szostek

  1. No to już nie jednego i nie cherlawego, bo wczoraj załatwił drugiego z parki na której mi zależało. Kurczak pewnie wystraszony przez harce Sarki przefrunął do boksu, no i życie skończył. NO I JAK TAKI PIES MÓGŁBY U NAS ZOSTAĆ . ALBO MISZA ALBO KURY , innego wyjścia nie ma.
  2. Misza to piękny pies. Dzisiaj patrzyłam jak szedł z mężem i pięknie trzymał się nogi. Z pewnością zostałby u nas gdyby nie krwiożerczy instynkt do drobiu. Do tego boję się o mojego Pufiego (6kg) zadziorę. Ja nie lubię trzymać psa w kojcu. Misza musiałby być psem przyjaznym dla innych zwierząt (szczekających, miauczących i fruwających).
  3. [quote name='Ania_i_Kropka']Tak w następny. Jeśli DT podejmie się opieki pooperacyjnej nie ma sensu trzymać suni w schronisku. Szwy będą rozpuszczalne, Sunia antybiotyk dostanie ze sobą.[/quote] Napisz jak się antybiotyk podaje. W książeczce chyba będzie miała wpisy odnośnie odrobaczenia, szczepienia i odpchlenia. W takim razie czekam na Bursztynkę i trzymajmy kciuki, żeby bezkolizyjnie weszła do suczkowego stada. Pozostaje kwestia dojazdu suczki do mnie. Jeżeli by dojechała do czwartku do Wa-wy, to myślę, że z Warszawy do mnie zgodziłaby się dowieźć ją Ania Tygrysiczka. Jakie inne macie rozwiązania? Co proponujecie?
  4. [quote name='jayo']Czy mozemy w takim razie umawiac sterylke w Siedlcach? Bo raczej nie ma juz na co czekac.. wydaje mi sie, ze cieczka juz byla w takim razie. Czy aktualna jest mozliwosc sponsorowania przez TOZ? :oops:[/quote] Zajmę się tym. Potrzebuję trochę czasu. Rozwalił mi się akumulator w samochodzie.
  5. Stron ogłoszeniowych jest sporo. Zamieszczam wszędzie, bo nie wiadomo na której stronie ktoś go wypatrzy. Jestem poza swoim komputerem i nie mogę podać Ci żadnego przykładu, bo cieniutko poruszam się w internecie a jeszcze cieniej po laptopie i w dodatku cudzym. Napisz w punktach to co może interesować potencjalnego właściciela, ja coś z tego sklecę a Ty dokonasz poprawek.
  6. [quote name='maciaszek']To dobrze, że zabieg się udał. Mam nadzieję, że dalej tez pójdzie ok! Kurcze... gdzie by go tu ulokować. To musi być W-wa albo blisko...[/quote] Ja jestem za daleko. No i są u mnie psy. Nie miałabym jak w domu umieścić klatki z tak dużym psem.
  7. [quote name='jayo']Obydwa domki nieaktualne (jeden z powodu planowanej zmiany miejsca zamieszkania chcialby odlozyc adopcje o dwa miesiace...). Nikt sie do Was nie odzywa w sprawie suni? Jak tam cieczkowe objawy - pojawily sie czy raczej jestesmy juz po "ukrytej" cieczce?[/quote] Objawów cieczkowych nie zauważyłam. Sarunia ma się dobrze. Z psiakami się dogaduje, nad zapędami do polowania na kury już daje się zapanować, zreszto nie ma wielkich okazji, bo są zamknięte. Zdarza się, że czasami któraś wyfrunie. Zrobiła się psem strużującym. Biega z Puśką po siedlisku. Towarzyszy mężowi przy różnych pracach. Co i rusz przybiega do kogoś po porcję pieszczot. Taka z niej niedopieszczona dziewczyna. Z wielkim impetem i szczekaniem goni do bramy jak się ktoś do niej zbliży. Całe szcęście, że nie załapała jak przeskoczyć przez ogrodzenie. Hienka wystarczy na monent z oczu spuścić a on już wybrał się na zwiedzanie okolicy i lasów. Sąsiedzi mówią, że nareszcie mamy porządnego psa a nie takie małe g....a. Jak się jej znudzi pobyt na dworze, to otwiera drzwi na werandę i rozkłada się na kanapie. Apetyt ma wilczy "kłak wełna, aby kicha pełna. Jednak preferuje gotowane. Ostatnio ja wyjeżdżałam do Warszawy i gotowała Anetka a do kaszy dodała siemienia lnianego. Trzeba zadbać o futro.
  8. [quote name='Ania_i_Kropka']Jutro sunia zostanie zaszczepiona. Musi odczekać tydzień od szczepienia i zostanie wysterylizowana. Myślę, że w następny weekend może już jechać do DT.[/quote] Nie ten co będzie tylko następny? Przyjedzie zaraz po sterylce. Czy nici będą rozpuszczalne? Czy na trzeci dzień potrzebny będzie antybiotyk? Przed sterylką proszę wykąpcie ją. To operacja i poważna niech będzie czyściutka aby zmniejszyć ryzyko infekcji. Trzymaj się Bursztynka. Już niedługo powiesz pa pa schronisku.
  9. [quote name='Ania_i_Kropka']Jutro poproszę pracownika, żeby zrobił suni fotki. Do środy niunia jest na kwarantannie.[/quote] A dokładnie jak będą się przedstawiały plany od środy?
  10. Belula napisz jakiś tekst do ogłoszenia. Ty teraz najwięcej o nim wiesz i możesz przewidywać. Po prostu zrób zestawienie informacji potrzebnych do podjęcia decyzji o adopcji. Będzie jak znalazł do opracowania ogłoszeń. Na odpowiedni dom trzeba będzie poczekać a ogłaszać można zacząć. Jak pojawię się na swoim kampie to już bym coś zrobiła w tym kierunku. Allegro zrobiłabym za jakiś dopiero czas. Wpierw inne strony ogłoszeniowe niech już pracują.
  11. Podnoszę malutką po domek. i wątek zaznaczam.
  12. Z tym przeskakiwaniem przez ogrodzenie to kłopot. Potrzebna posesja z wysokim parkanem. Oj mała, sprawiasz kłopot .
  13. Podnoszę. Sprawa pilna.
  14. Nic Ci nie pomogę, ale podnieść biedaka podnoszę, może ktoś inny na tym się zna.
  15. Pitty, usłyszałaś tu wiele ciepłych słów wsparcia i pocieszenia. Nie będę się więc powtarzała - pod wszystkimi się podpisuję. Wiesz, że Bandi był mi bliski. Szukałam mu domu jakiś czas zanim Tyś się odezwała. Byłam bardzo szczęśliwa, że po tylu latach w schronisku zajaśniało dla niego słoneczko. Dzięki Ci wielkie za to, że dałaś mu na ostatnie lata, dom, miłość i lepsze życie. Pamiętałam o nim i często myślałam, i tak pozostanie. Myślę, że pozostaniesz wśród nas, a jak kiedyś zdecydujesz się zapełnić pustkę po Bandim i dać szczęście innemu pieskowi to proszę podeślij mi informację a może link. Będę w dalszym ciągu obecna na wątku nawet jeżeli nic w nim nie będę pisała. [*] [*] [*]
  16. Belula, gratuluję postępu w wstawianiu fotek. Po zapoznaniu się z relacją Radka, martwi mnie, że pobyt Atosa u Ciebie może się niepokojąco przedłużyć. Jak Ty widzisz tą sprawę. Z chwilą, kiedy uznasz to za potrzebne, ogłosimy Atosa wszędzie gdzie się da. Ja czekam tylko na sygnał od Ciebie, że już można.
  17. Lubię obserwować co się dzieje za oknem [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images27.fotosik.pl/270/97ee649f42776a37.jpg[/IMG][/URL] W niedzielę po sobotnim weselu państwo zapomnieli i po rannym spacerku nie zapełnili mojej miski. Przecież w worku jeszcze trochę karmy zostało? Poradziłam sobie sama. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images28.fotosik.pl/271/9c586fef1485730d.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images36.fotosik.pl/7/6f2f4c9946ed5cb5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images30.fotosik.pl/271/043dd2bf7c19955e.jpg[/IMG][/URL] Ale się najadłam. No co fajnie się spisałam, prawda? Nie byłam samolubną, bo jak pani pozbierała, to została jeszcze pełna miska dla Miszki.
  18. Zabawy z psami i ich zmordowanie, to moje ulubione zajęcie. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/7/b7d8aa19e36223be.jpg[/IMG][/URL] Po zwariowanych igraszkach jak już wszystkie psy zmęczę, to wtedy sobie odpoczywam [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/7/069e7c8c397e72be.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/272/315affa9c85593eb.jpg[/IMG][/URL]
  19. Próbowałam się zarejestrować. ale nie podoba im się mój mail.
  20. [B]Kochana jest mimo rozrabiana. Nie może pójść do domu, gdzie nie będzie w pełni szczęśliwa. Ja bym to poważnie odchorowała. Psy, które przychodzą do mnie na DT stają się jednocześnie moimi psami i mogę je oddać tylko do domu, który dla nich sobie wymarzyłam[/B]
  21. Belula z uwagą przeczytałam to co napisałaś. Tym bardziej, że potwierdziło to w zupełności, że Atos nie nadawał się do adopcji a szczególnie do kobiety w starszym wieku. Zdawałam sobie z tego sprawę i dlatego byłam przeciwna. To samo dotyczy Miszy, za mało o nim wiemy. Podpisuję się pod wypowiedzią Pixi. Wielkie szczęście, że trafiłaś na Dogo. Wielkie szczęście miał Atos, że zdecydowałaś się mu pomóc. W adopcji on miał zerowe szanse, że trafi na odpowiedniego człowieka, który wiedziałby jak z nim postępować. Jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że wyrok jaki dziewczyny na niego wydały zostałby tylko odsunięty w czasie. Wielkie dzięki Ci za to że jesteś. Liczę, że i w przypadku Miszy będziesz nam służyła pomocą. To wielka radość jeżeli pies znajdzie dom i mamy świadomość, że jest to właśnie ten dom i będzie w nim szczęśliwym członkiem rodziny
  22. Podnoszę i trzymam kciuki za te kropeczki. Wynizajcie ją i ode mnie.
×
×
  • Create New...