-
Posts
6627 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by wanda szostek
-
Kochane jesteście dziewczyny. Z serca Wam wszystkim dziękuję za pomoc. Podnosicie ją pięknie a więc będę spokojna, że sunia nie zginie w tym gąszczu. Ona urzekła mnie swoją delikatnością. Danka1234 i Isador7 - banerki są śliczne. Mam nadzieję, że uda mi się jakiś przykleić. Jestem w tej materii gapa do kwadratu. Ja dopiero wróciłam z Warszawy. Z wetem jeszcze nie załatwiłam. Przyznam się, że to moja wina, bo dwukrotnie przegapiłam jego godziny urzędowania. [B][FONT=Lucida Sans Unicode][COLOR=Blue][I]A teraz wiadomość sunia ma swojego Anioła Stróża i od niego dostała piękne imię [COLOR=Red]AGA [/COLOR]z życzeniami, aby to imię przyniosło jej szczęście, dało odwagę i wiarę, że będzie jeszcze szczęśliwa w życiu . Dostała też prezent w postaci wyprawki.[/I][/COLOR][/FONT][/B] A więc mamy AGUSIĘ
-
Śliczna. Kocham małe, kudłate.
-
Spróbuję ale trochę czasu minie. U nas kociokwik z psami i wszystko wymaga czasu i organizacji. Może uda się zorganizować w tym tygodniu wizytę u weta. Określi wiek (na pewno młodziutka) i kiedy możliwa będzie sterylka. Ja jutro mam wizytę kontrolną w Warszawie i może do piatku wyjdzie coś z wetem. Wtedy podam informacje
-
Hebanowa napisała cytat z ogłoszenia " witam chodzi mi o łagodnego psiaka lubiącego dzieci gdyż mam 7mies córeczke obecnie mieszkamy w bloku ale niedługo przeprowadzamy sie do domy jednorodzinnego i zależy mi aby to był piesek do domu chciała bym owczarka lub haski jesli nie to jakiś malutki choć nie ukrywam że wole duże psy czuje sie bezpiecznie ...." PROSZĘ WYSYŁAC INFO BEZPOŚREDNIO DO TEJ PANI I DAC ZNAC GDYBY JAKAS ADOPCJA DOSZLA DO SKUTKU. MAIL: [email][email protected][/email]
-
Sunia bezpieczna jest jakiś miesiąc maksymalnie, bo potem muszę wracać do miasta no i małej nie będę mogła zabrać. Mamy więc niewiele czasu i trzy psy które muszą w tym czasie znaleźć dom. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10982223#post10982223"]http://www.dogomania.pl/forum/showth...3#post10982223[/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10947512#post10947512"]http://www.dogomania.pl/forum/showth...2#post10947512[/URL] Bardzo więc prosimy wszystkie życzliwe pieskom i nam osoby o pomoc w podnoszeniu wątków, rozsyłaniu ich gdzie się da, banerki i co tylko można zrobić.
-
Lublin:Sonia ONka - zza TM...:(
wanda szostek replied to kotita's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Masza4']Rozmawiałam z p. Basią. Ta ma pogadać ze swoją siostrą, która też opiekuje się Sonią (czy płaci za hotel?) Czekam więc jutro na telefon. Odniosłam wrażenie, że p. Basię bardziej przeraża 24 godzinna głodówka Soni, niż same badania. Mam nadzieję, że dobitnie uświadomiłam p. Basi to, że pies wolałby być głodny przez 24 h niż miałby umrzeć na ropomacicze. Trzymamy kciuki... Podnoszę, bo inaczej pomóc teraz nie mogę i jednocześnie proszę o wszelką możliwą pomoc http://www.dogomania.pl/forum/showth...0#post10982310 http://www.dogomania.pl/forum/showth...3#post10982223 Potrzebuję podnoszenia, porad, banerków i wszelkiej innej pomocy w szukaniu domków. Goni nas czas. -
Lublin:Sonia ONka - zza TM...:(
wanda szostek replied to kotita's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Masza4']Rozmawiałam z p. Basią. Ta ma pogadać ze swoją siostrą, która też opiekuje się Sonią (czy płaci za hotel?) Czekam więc jutro na telefon. Odniosłam wrażenie, że p. Basię bardziej przeraża 24 godzinna głodówka Soni, niż same badania. Mam nadzieję, że dobitnie uświadomiłam p. Basi to, że pies wolałby być głodny przez 24 h niż miałby umrzeć na ropomacicze. Trzymamy kciuki... Podnoszę, bo inaczej pomóc teraz nie mogę i jednocześnie proszę o wszelką możliwą pomoc http://www.dogomania.pl/forum/showth...0#post10982310 http://www.dogomania.pl/forum/showth...3#post10982223 Potrzebuję podnoszenia, porad, banerków i wszelkiej innej pomocy w szukaniu domków. Goni nas czas. -
Aguś wrócił do domu! Piesku, tylko szczęścia!!!
wanda szostek replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Podnoszę, bo inaczej pomóc teraz nie mogę i jednocześnie proszę o wszelką możliwą pomoc [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10982310#post10982310"]http://www.dogomania.pl/forum/showth...0#post10982310[/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10982223#post10982223"]http://www.dogomania.pl/forum/showth...3#post10982223[/URL] Potrzebuję podnoszenia, porad, banerków i wszelkiej innej pomocy w szukaniu domków. Goni nas czas. -
Podnoszę, bo inaczej pomóc teraz nie mogę i jednocześnie proszę o wszelką możliwą pomoc [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10982310#post10982310"]http://www.dogomania.pl/forum/showth...0#post10982310[/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10982223#post10982223"]http://www.dogomania.pl/forum/showth...3#post10982223[/URL] Potrzebuję podnoszenia, porad, banerków i wszelkiej innej pomocy w szukaniu domków. Goni nas czas.
-
Podnoszę Lucka i jednocześnie proszę o wszelką możliwą pomoc http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10982310#post10982310 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10982223#post10982223 Potrzebuję podnoszenia, porad i wszelkiej innej pomocy w szukaniu domków. Goni nas czas.
-
[quote name='ewatr']JUz tu jestem Wando i przynajmniej podniose :roll: Jak z ogłoszeniami ? Bo jakby co allegro moge zrobic .... Dobrze ze sunka u uWas bezpieczna :p[/quote] Podnoszenie to dla mnie bardzo ważne, bo ja jestem poza netem i tego robić nie mogę. Z ogłoszeniami zaraz ruszymy, tylko potrzebny super dobry tekst. CIOCIU ANIU TYGRYSICZKO NAPISZ COŚ DLA MALUTKIEJ OD SERCA. Bezpieczna jest jakiś miesiąc maksymalnie, bo potem muszę wracać do miasta no i małej nie będę mogła zabrać. Mamy więc niewiele czasu i trzy psy które muszą w tym czasie znaleźć dom. [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10982223#post10982223[/url] [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10947512#post10947512[/url] Bardzo więc prosimy wszystkie życzliwe pieskom i nam osoby o pomoc w podnoszeniu wątków, rozsyłaniu ich gdzie się da, banerki i co tylko można zrobić.
-
Misza to wielkie moje strapienie. On do zimy powinien znaleźć dom. Ja nie mam nawet odpowiedniej i ciepłej dla niego budy. Największy problem to kaganiec. Nic nie jest pewne i nie można sprawdzić dopóki nie będzie miał na mordce kagańca i to dobrze zapiętego. Tak to wszystko jest w sferze domysłów. I już nie wiem który raz zadaję sobie to pytanie: Dlaczego on leżał na mojej drodze i dlaczego wskoczył do samochodu? Żeby nie to życie byłoby o wiele prostsze. Może znając swoje możliwości odpowiedzialniej byłoby go zostawić tam gdzie był? Ktoś mi powiedział, że powinnam myśleć głową a nie poddawać się emocjom.
-
[quote name='Franca81']O matko alez nieszczescie :( bede zagladac do malutkiej[/quote] Bardzo o to proszę, bo mnie na Dogo nie ma i wątek zginie gdzieś a jej szkoda. Zdjęcia nie oddały jej uroku. Ona jest malutka, drobniuteńka a mordkę, ma śliczną dłuższą , no i ubarwienie też ładne. Z socjalizuje się szybko bo to widać po postępach. Ona, aż krzyczy o to, żeby ją kochać. Ja już jestem w niej zakochana po uszy. To piesek na kanapę a jeszcze lepiej na kolana. Biedna maleńka, życie do tej pory nie obeszło się z nią łaskawie. Postarajmy się to zmienić. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/15/d70d324d1d2364a8.jpg[/IMG][/URL] Ta prośba o ratunek jest widoczna w jej postawie, spojrzeniu. A na drugim zdjęciu widać smutek i jakby brak nadziei na to lepsze jutro. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images36.fotosik.pl/15/c8952d5b84a8358a.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='Jagoda*']Jak "oswojona"...;)[/quote] Przykro, ale martwię się, że to długo potrwa. Dajtusia daje mi się głaskać. Nawet brzucho wywali. Wita zawsze z wielką radością i piskiem. Jednocześnie Dajtusia zwinnie uskoczy jak moja ręka zbliży się do szyi ze smyczą.W momencie w/g niej jakiegoś zagrożenia to uskakuje w bok i ucieka w jakąś bezpieczną dziurę np pod stół i kaloryfer. Nie zaakceptowała jeszcze mojego męża, ani córki. Lubi rozrabiać . Jak do tej pory przegryzła i wyswobodziła się z szelek i to zaraz po zdjęciu kołnierza. Przegryzła długą moją najlepsza rzemienną smycz. Pogryzła przweód od tV (pozbawiła mnie jedynej rozrywki i kontaktu ze światem), no i do pary to jeszcze był drugi przewód od przedłużacza (też już nie do użytku). Apetyt ma, ale cały czas jeszcze woli suche nie gotowane. Zdarza jej się zrobić siusiu, ale nie kupkę. Sierść wymaga czesania, najgorzej wyglądają łapki, aż krzyczą o szczotkę, ale jak ona zobaczy ją w ręku, to już jej nie ma. No i po każdym bieganiu, łapki są całe czarne jak w butach a potem dobra szufelka piachu. I to cała Dajtusia. Ja nie widzę teraz możliwości na udaną, adopcję Dajtusi,chyba, że w dogomaniackie sprawdzone ręce, kto będzie wiedział, jak z nią dalej postępować. Problem z tym, że to już październik i jeszcze trochę i zimno będzie mnie wyganiać do miasta. Trzymajmy więc kciuki, aby się Dajtka szybciej socjalizowała.