-
Posts
6627 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by wanda szostek
-
Białystok-MALINKA BEZ OCZKA już jest szczęśliwa! Ma swój dom!!!!
wanda szostek replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Zawsze jestem sceptycznie nastawiona jak coś zbyt pięknie wygląda. -
[quote name='Franca81']C do skarpety to obgryzaczowi rzeczy twardszych (ścian) spodobały się skarpety bo nie łatwo z niej wyciągnąć chrupki ;) Z resztą są też takie piłeczki do kt[I]ó[/I]rych wrzuca się karmę i jak ona się toczy to wypadają. ale tym pewnie wiesz. ;) Ja musiałam przerobić multum przedziwnych wynalazków tak by oduczyć psiaka przegryzania się przez ścianę do sąsiadów. A kombinowałam nawet by je smarować sokiem z cytryny wymieszanym z pieprzem ale to smakowało sierściuchowi. :diabloti: [COLOR=DarkRed]Wstyd mi, ale o tej piłeczce pierwsze słyszę. Mam piłeczki tenisowe, mam ringo, miałam kilka zabawek piszczących i coś do ciągania i siłowania się z pieskiem. Mój piesek lubił się bawić taką piszczącą biedronką z twardej gumy. Wiele lat u nas była i była jedną z ulubionych zabawek, dopóki Majki z DT jej nie załatwił. Wszystkie inne takie zabawki dokończyła Dajtusia. Potem zabrała się za kable od TV, radia, przedłużaczy , na deser poszły kapcie i moje pantofle a na przegryzkę jak leżała na swoim posłaniu koło mojej wersalki to cały porządny róg jej skonsumowała. Zaliczyła kilka poduszek, moją pościel na wsi i w mieście a dzisiaj dopatrzyłam się, ze po wczorajszej wizycie znajomej nie zdążyłam sprzątnąć gościnnych kapci i dokładnie je poobgryzane znalazłam w jej budce Dajtusia ma około 1,5 roku i jest u mnie od lata. Dalej nie ufa ludziom i czując sie zagrożona warczy. [/COLOR] A co do małej. Jest jeszcze młoda więc myślę, że socjalizacja do nowego otoczenia nie będzie aż tak trudna. ma świeży umysł więc może pójść w miarę łatwiutko. Wiadomo, że na początku to będzie masa roboty. Więc DT czy DS musi mieć na prawdę dużo czasu i cierpliwości dla małej...[/quote] Myślę, że najważniejsze, że on jednak przybiega do ludzi. Ciekawe ile czasu był w domu zanim wylądował w oborze. Jeżeli króciutko, to może byc problem z nauką czystości jak u Lusi siusi. Smyczy pewnie tez prędko nie polubi a tym bardziej kagańca, który jest potrzebny w podróży. Czekam na poprawę pogody i dojazd do mnie suni od goniP.
-
Białystok-MALINKA BEZ OCZKA już jest szczęśliwa! Ma swój dom!!!!
wanda szostek replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Czy kroi się domek dla Malinki? Mam przygotowany, trochę zmodyfikowany tekst dla Malinki. Właściwie czekam na filmik, czy filmiki aby ruszyć z ogłoszeniami. Zobaczyłam, że sporo chyba ogłoszeń było. Niektóre strony nie przyjmą mi duplikatu. -
Miriam-Leda odeszła za TM w kochających ramionach.
wanda szostek replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Trudna decyzja, ale konieczna. Odeszła spokojnie, usnęła i zakończyła swoją męczarnię . Z przerażeniem myślę o mojej suni, której latek przybywa -
Trochę na odpowiedź poczekałyście, ale ciągle dzisiaj coś mi wypada. Więc tak: Przewiduje jeden wyjazd biorąc pod uwagę koszt takiego wyjazdu. Nie jest to tak daleko, bo w jedną stronę do 35 km i koszt dla kogoś może się wydawać znikomy. Wszystko jednak zależy od tego jakim portfelem człowiek dysponuje i jakie ma wydatki. U mnie te drugie przekraczają pierwsze. Gdyby teraz suni nie zabierać spróbuje ją obfocić i podpatrzyć co się da, dopytać, Sprawa hotelika jednak mnie martwi. Podejrzewam spore problemy z resocjalizacją suni a wątpie czy hotelik zechce się tego podjąć. Na przykładzie mojej pracy z Agusią i będącą u mnie jeszcze Dajtusią wiem, że potrzeba tu czasu i jakby ciągłego kontaktu z pieskiem. Nie będzie moim zdaniem wyników jak praca ograniczy się li tylko do spacerów i karmienia i tyle pies będzie widział człowieka. Wprawdzie napisałam w wątku o kojcu i stopniowym przyzwyczajaniu psa do domu, ale to po prostu są różne moje warianty które rozważam i szukam tego dobrego wyjścia. Teraz zastanawiam się czy nie lepsza byłaby klatka. Pies na swoje posłanie się nie załatwi - a więc ułatwiłoby to nauczenie psa zachowania czystości Ograniczyłoby demolki, bo kiedy mamy coś do zrobienia i nie mamy czasu się nim zająć idzie do swojej budki - klatki na posłanie Dziewczyny ciągle kombinuje, myślę nad tą sytuacją i brak mi możliwości z kimś to przedyskutować. Nie mam czasu na klikanie w klawisze
-
[quote name='Franca81']Miałam kiedyś sąsiadów co sprawili dzieciom spanielka. A szczeniak jak to szczeniak sikał jak rodzice byli w pracy a dzieciaki w szkole i obgryzał wszystko co się dało. Psiak zabawek nawet zbytnio nie miał... Dość szybko się go "pozbyli" (nie wiem gdzie i komu bo byłam wtedy jeszcze w podstawówce więc z kilkanaście lat temu to było). To że psoci może oznaczać, że psiak nie miał czym się bawić i niszczył. Tym bardziej że szczeniaki lubią podgryzać. Pewnie rodzinka też nie mogła się pogodzić z tym że młodziutkie zwierzątko nie potrafi jeszcze sygnalizować, że chce się jej siusiu. A zamiast pomęczyć się troszkę i nauczyć psiaka to lepiej oddać. Niestety tak to jest jak ludzie biorą psa i myślą że od razu wszystko będzie umiał... Dlatego mam wielką nadzieję że spanielka nie jest nie wiadomo jakim psotnikiem a ten osąd powstał bo była szczeniakiem i zachowywała się jak na zdrowego szczeniaka przystało. Tym bardziej, że sama miałam doświadczenie z psem, który obgryzał mi ściany, okna, fotele, meble, książki i wszystko co wpadało mu pod mordkę... Wiadomo, że bywałam zła jak widziałam do czego zdolny jest psiak ale to przecież jego natura (wiem że są także szczeniaki które nie niszczą nic). Tak samo jak dzieci mają głupie pomysły tak samo szczeniaki mają "swoje młodzieńcze prawa". Dla mnie niszczenie przez szczeniaka jest normalką i oczywiste jest by uczyć małego jak ma si zachowywać. Zapewnić mu zabawki ale takie by go straszliwie interesowały i by zabawa nimi wykańczała go totalnie. Sama doszłam do takiego momentu, że jak zabawki nudziły to napychałam skarpetki (czyste) ;) smakołykami a psiak godzinami kombinował by je stamtąd wyciągnąć. Bywały momenty że takie skarpety wciągały bardziej niż napchane smaczkami "kongo" czy podobny w zastosowaniu "Ork". Wolałam chodzić boso :evil_lol: ale pies miał superową zabawę a po dorwaniu się do smaczków po prostu padał na przysłowiowy "pysk". Nie piszę tego by się chwalić czy coś w tym stylu. Tylko by pokazać, że dla mnie szczeniak ma prawo do niszczenia. Ale trzeba go także nauczyć, że do zabawy są zabawki a nie krem nivea (zjedzony przez mojego w całości) czy obgryzanie sprzętu komputerowego... czy jakieś inne rzeczy. Wiadomo także że spaniele są żywymi psiakami a ci ludzie to chyba myśleli że będzie siedzieć całymi dniami na kanapie i nawet na siku to tylko raz dziennie. Mogli pomyśleć i sobie pluszowego psa kupić... Ciekawe w jaki sposób traktowali dzieci jak im coś zniszczyły..... albo spsociły...[/quote] Zgadzam się z Tobą całkowicie, że taki był scenariusz. Pomysł ze skarpeta mi się spodobał i kopiłam go na przyszłość. Człowiek ciągle czegoś się uczy. Mam sunię koło 2 lat na DT która niszczy, ale ze skarpetą to ona by się momentalnie uporała dlatego ja preferuję grupą kość taką którą można skrobać a nie bardzo daje się ugryźć. Wracając do spanielki nawet jeżeli to ten scenariusz to ona od prawie trzech lat siedzi w oborze i nikt się nią nie zajmuje. Nikt nie pracował nad jej wychowaniem. Tu będzie potrzebna porządna praca z tym pieskiem. Odnośnie pomysłu żabusi. Kategorycznie żabusiu nie zgadzam się na jeszcze jednego psa u Ciebie. Dobry układ w rodzinie to rzecz bardzo ważna i nie wolno jego nadwerężać.Znasz przysłowie "Dopóty dzban wode nosi, dopóki sie ucho nie urwie". Zadbaj więc o dobre relacje w ramach tego stada które juz posiadasz i nie kuś losu. To również dla dobra tych psów, bo co będzie jak przeholujesz tak, ze dostaniesz ultimatum. Dzięki Ci, że masz dobre, wrażliwe serce i chcesz pomóc, pomozesz inaczej. Czuję, że będę musiała Cię monitorować.;) Jest nas tyle i spokojnie cos wymyślimy i jakiś sposób znajdziemy. Ja też o tym myślę nie tylko zwalam to na Was a to że jesteście razem ze mna pomaga mi i wiem, że w grupie zawsze łatwiej i coś wyjdzie. Gorzej jak człowiek jest sam z problemem i tylko zdany na siebie i jeszcze znacznie ograniczony w możliwościach.
-
Cytat: Napisał [B]wanda szostek[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/ogromna-rana-na-szyi-pogryziony-nieszczesliwy-turek-prosi-o-pomoc-131798/#post11810103"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images_pb/buttons/viewpost.gif[/IMG][/URL] [I]To okropne ile cierpienia i bólu w schroniskach. Kiedyś pisałam, że dobrze byłoby zrobić wystawę zdjęć pokazujących cierpienia zwierząt jakich doznają w wyniku działania człowieka. Jestem w 100% PEWNA, ŻE OGÓŁ LUDZI NIE ZDAJE SOBIE Z TEGO SPRAWY To byłaby taka lekcja poglądowa i rozliczenie się z własnym sumieniem.[/I] To bardzo dobry pomysł. Masakrycznie biedna psina. Isadora cieszę się, że pomysł Ci się spodobał. Można by zrobić pierwszą taka galerię na psach w potrzebie. Chętnie bym taki adres do galerii sobie w podpis wkleiła. A czy dałoby się z takich zdjęć filmik nakręcić? Żeby na internecie i nie tylko uświadamiać ludziom ogrom krzywdy i bólu będących naszym udziałem. Przykro mi, że sama nie potrafię w tym temacie nic zrobić
-
[quote name='enia']Dobra koniec żartów bo widze ,że tytuł zmieniony:evil_lol: po pierwsze ciotka evita robi nam wszytkim grilla za to ,że: - znalazłyśmy Ci cudowną sunię:p - jednogłośnie zgodziłyśmy się żeby zamieszkała u Ciebie:p - masz drugiego (po Maxie) najlepszego przyjaciela pod słońcem:p - wszystkie cioteczki tu obecne wiedziały,że jej nie oddasz:evil_lol: - Leda żyje dla Ciebie ,Ty dla niej:loveu: - a ja jestem przeszczęśliwa:loveu::multi: KIEDY GRILL I CAŁA RESZTA??????:mad: ps. tą chustkę pt."szukam domu" co jej RAZ założyłaś dla picu, możesz oddać innej biedzie:laugh2_2:[/quote] Słusznie. Podpisuje się pod tym. Na gryla nie zasłużyłam, bo wiele tu nie wchodziłam, ale szczęścia i pomyślności na wspólnej drodze życia życzę
-
Ulu przykro mi, że tak to do siebie wzięłaś. Przecież znam Cie nie od dziś i wiem, że masz urwanie głowy i robisz więcej dla psiaków niż możesz. Pisząc to miałam na myśli, ze dobrze iż jest obok ciebie osoba, która chce cię wspomóc i odciążyć trochę w pilotowaniu sprawy Sabinki . Zajęcie się zbiórką funduszy, mailami i choćby koordynacja na wątku to cenna pomoc. Może za mało znam funkcjonowanie schroniska i nie powinnam się wypowiadać. Ujęła mnie ta suczka jak ja zobaczyłam.
-
Ależ Ty dbasz o te swoje psy, żeby nawet w swoim salonie telewizje miały.
-
6-miesięczna dalmatynka! Jest głucha! MA DOM!!!!!!!!
wanda szostek replied to :: FiGa ::'s topic in Już w nowym domu
Spokoju i miłości do końca dni w nowym domku. -
Piękny Kaszmir - ma już dom. Został adoptowany!
wanda szostek replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
[quote name='supergoga']Wando, dobrze że zajrzałaś, bo juz do naszych psiaków nikt w zasadzie nie zagląda. Nie wiem, bojkot jakiś czy co.:shake:[/quote] Oj to zobacz na moje wątki. Na początku jak porozsyłam to ktoś tam zajrzy a potem jak pięć osób zostanie to dobrze -
Mała 6 tygodniowa kruszynka bez domu,bez miłości...MA DOM :)
wanda szostek replied to MartynaP's topic in Już w nowym domu
Każde małe to takie rozkoszne. Brzusio do nizania wystawione i czeka -
Tak jakoś robi się coraz gorzej z domkami. Ludzie nie chcą uwiązania, odpowiedzialności i obowiązków.
-
Białystok-MALINKA BEZ OCZKA już jest szczęśliwa! Ma swój dom!!!!
wanda szostek replied to dreag's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bakteria']To jest wątek Malinki. Troszę się tylko czasem off top robi :oops: Ten piesek, o którego pani pyta jest z Białegostoku, został odwiązany od przystanku autobusowego.[/quote] Czy długo tam stał? Może ktoś do sklepu wszedł i uczepił. W głowie mi się nie mieści, że to celowo. A moze choina zapomniał o psie i wsiadł szybko do autobusu, bo nadjechał? -
Mało tu osób zagląda a problem duży i sama go nie rozwiążę. Zostawimy ja tak do śmierci w tej oborze? Coś musimy wykombinować? Czy spanielka może być w boksie? Może boks i stopniowe oswajanie i uczenie zachowań, ale to by wyglądało na długą sprawę. Dzięki niej trafiłam na wątek spanielków i zdębiałam ile ich szuka domu. Więc to nie prosta sprawa.