Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21459
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. Tolu, gdybym nie zauważyła, bo rzadko bywam, proszę o wiadomość. Chętnie wpłacę na operację tej malizny.
  2. Siadł mi laptop. Muszę jakiś kupić. W telefonie nie umiem zmniejszać zdjęć, a takie z aparatu nie wchodzą, za duże.
  3. Kaśka jest super dziewczyna. Trochę w sylwestra było strasznie, bo jednak boimy wystrzałów. Ale z podstawowymi rzeczami jest ok. Nie zjadła Reksia. Ani koci. Nie niszczy mocno. Na spacerach już prawie idealnie. Kochamy się bardzo. Tulimy do panci. Jest kochana.
  4. Tolu, powinna być moją wpłata. Stała za 5 miesięcy. Dla Greya. Jakiś tydzień temu wpłacałam.
  5. Ja nie mam konta do wpłacania. Mogę zapytać u kogo będzie w Krakowie? Może znam. Może blisko mnie, to coś pomogę?
  6. OK. Zrobię zdjęcia, opisy, wyślę do Isiak. Fanty wyślę do Jaagi paczką. Jak tak może być, to proszę o adres mailowy i adres pocztowy. Postaram się w tym tygodniu to zrobić.
  7. Jaago, wpłacę 100, 40 zł deklaracji a 60 na braki do karmy. Także zamów karmę. Jakby ktoś ogaraniał bazarek, to ja chętnie dostarczę jakieś fanty. Tylko prześlę do organizatora paczką, bo nie chcę wysyłać pojedynczych paczek, nie bardzo mam kiedy,a na poczcie zawsze kolejki mam. Przelane.
  8. Ja nie tylko po imieniu. Mam różne "kocie" "mysie" "żabcie" itp. Ostatnio było śmiesznie, jak byłam z Kaśką na spacerze. Miała perturbacje żołądkowe, jakiś wirus na osiedlu był, no i po wizycie u weta i zastrzykach i tabletkach, wyszłyśmy na spacer i mówię do niej "Żabciu, jak tam, będzie jeszcze sranie, no jak" i słyszę, z tyłu "Pani to ma źle w głowie, takiego psa nazwać Żabcia". Młodzieniec kole 30-stki, tak się obruszył.
  9. Jak coś się wykluje konkretnie, hotel, czy dt, to dam jakąś stałą na utrzymanie. Nie za wielką, 40-50 zł. Może się uzbiera.
  10. Miałam kiedyś pod opieką podobnego psa. Maron/Beryl. Był ideałem. Też jakiś mix z haszczakiem.
  11. Dobrze jest. Żeby nie zapeszyc. Nie niszczymy. Ot, czasem jakiś papier z makulatury wyciągniemy. Albo poszewkę na pościel . Z kotką bez najmniejszego problemu. Reksia znosi z cierpliwością, naprawdę wielką. Na spacerach ma już 3 pieski, samce oczywiście, z którymi się ładnie wita i podskakuje. No i uwielbia buldożki , jak zobaczy to aż piszczy. Do jednego chłopca buldożka podchodzimy, bo pani pozwala. I jest szaleństwo szczęścia. Inne przed nami uciekają.
  12. Reksio. Dalej zgaga. Też mi podchodziły moje kocie. Staruszki były. W ciągu trzech lat odeszły wszystkie trzy. Franio mi umarł w tym roku, w lutym. Teraz, w sierpniu umarła mi koteczka, wzięta 4 lata temu, niespodziewanie. Nie mogliśmy jej zdiagnozować. Miała tylko 11-12 lat. Smutki takie.
  13. Byliśmy na urlopie. Na wsi. Mamy taki domek po Babci w woj. lubelskim. Ogólnie było w porządku. Nowi ludzie, bez problemu. Przyjechała koleżanka z Warszawy i mieszkała z nami przez tydzień. Też bez problemu z Kasią, bo Reksio ją użarł w nogę, hmmm. Jedyne co było źle, to niepokój w nocy. Kaśka boi się ciemności. W mieście nie jest nigdy tak ciemno. A na wsi jest. Atramentowo. I Kaśka się bała. Może też odgłosy wsi? Nie wiem. Coś ją może przestraszyło? Ale w nocy była bardzo niespokojna. Potrafiła przechodzić po domu do trzeciej, czwartej. Dysząc, popiskując. Wróciliśmy i pierwsze dwie noce były też niespokojne. Nie aż tak, jak na wsi, ale nie jak normalnie. Zostawiam zapalone światło w sypialni i przedpokoju. Śpi mi się średnio. Ale ona spokojna wtedy jest.
×
×
  • Create New...