Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21459
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. Myszu droga! Opieprze go zaraz na wstępie. Pierwsze co zrobie, to to własnie. Takie poranne telefony, to cuda są. Cały dzień potem człowiek siedzi i myśli, i zastanawia sie i co tam, czy już lepiej, czy dał p. Tomek Rimadyl, jak będzie wieczorem, czy wstanie, itd.
  2. Podaję :) koniecznie z dopiskiem: "dla Pajuta" UL. NA POLACH 27/8, 31-344 KRAKÓW 93 1240 4650 1111 0000 5157 6107 Stow. Przyjaciół Zwierząt AMICUS
  3. Prosiłam P. Tomka aby teraz juz podał Rimadyl ze swoich zapasów, to mu oddam wieczorem. Zobaczymy.
  4. Dochodzą. Małe doszły. Z dużych jeden mail. Jak były następne ... to przypchały. Albo jeszcze dojdą. Cosik wstawię za chwilę, żeby było widać, że Ciapek piękny jest ;)
  5. Wróciąłm do cywilizacji. Do Pajcia wczesniej, bo w zeszłą środę już. Paju był w dobrej formie. Był. To odpowiednie słowo. Przed chwilą dzwoniła p. Tomek, że nie chodzi znowu na tylne łapy. Zatacza się. Nie dostawał Rimadylu przez ostatni czas. Po piwerwsze się skończył i nie było ana następny, a po drugie żołądek odpoczywał, bo to jednak wali po układzi etrawinnym. Ale niestety :( WOgóle nei mógł wyjść z kojca :( Podcinało mu zad i się przewracał. Musze wstąpić do wetów i kupić (hmmmm), a raczej wziąć ten Rimadyl. Bida. Paraliżuje mnie strach. strach przed nieuniknionym. Nawet myśł o tym mnie paraliżuje.
  6. Super. Będa plakaty. Ogłoszenia. W prasie i radio :) Poślemy do Kundla zdjątka. Będziemy intensywnie, bardzo instensywnie promować Ciapulka. Magdo, zdjęcia nie doszły :(
  7. Dzięki Myszu. Nie było ani jednego telefonu, z tego co wiem :(
  8. Wracam z urlopu,a tu takie miłe wieści. Miłe wogóle. Gratulacje z powodu "błogosłowianego" stanu :) To dobzre, że Sońka pilnuje domku. Przy jej posturze można wogóle drzwi nei zamykać. Czekamy na zdjęcia w miarę wolnego czasu.
  9. Jestem. Dwa tygodnie przwery od netu, robi dobrze. Tydzień z tego bez Ciapka, to nei robi dobrze;) od 23 do 30 urlopowałam się poza Krakowem, czyli po prostu byłam w rodzinnym domu, gdzie była wielka uroczystość 90-tych urodzin mojej babci :) Ciapuś przywitał mnie wylewnie, z lizaniem i calusami. Niestety w trakcie skończyła mu się Ipakitina, i przez kilka dni, dopóki nie wróciłam, nie dostawał. Ale juz kupiłam. Będą nowe zdjęcia Ciapelka, bo robiął Magda ze Zbyszkiem i mam nadzieję, że mi przyślą to wtedy powklejamy i wszyscy zobacza jaki to przystojnak ;) Planuję WIELKĄ KAMPANIĘ PROMOCYJNĄ Cipusia. On nie może zostać w hotelu, gdyż jak zostanie tylko on, nie "będzie wart jazd do hotelu i będzie wyłącznie moim problemem", a dojazdy autobusami, codzienne, są niemożłiwe. Więć wszytskich trochę zaineteresowanych losem Ciapka będe prosić o pomoc w różnorakim intensywnym ogłaszaniu. Kampania rozpocznie się na przełomie sierpnia i wrzesnia.
  10. Ares, czekał długo, znalazł, miał, odszedł mimo to sam. Aresku będziemy cię pamiętać. Zawsze.
  11. [quote name='Myszu']Jutro na 100% będziemy w hotelu z dostawą owocków:lol:[/quote] Super.:loveu: To przespacerujecie z godnością Paja - powolutku i statecznie:evil_lol: a z szybkością światła Sabunie i może Grallika.
  12. [quote name='kinga']:crazyeye::crazyeye::crazyeye: złośliwie :crazyeye: ja :crazyeye::crazyeye::crazyeye:[/quote] Kingus bo ci te oczęta doszczętem wypadną. Jak w takich ilościach będzie sz wyłupiać:eviltong:
  13. [quote name='Myszu']Jak dobrze pójdzie dzisiaj będzie dostawa jabłek jeżeli źle to dopiero w poniedziałek - niestety mam strasznie zapracowanych kierowców:mad:.[/quote] Nie było dostawy:placz: Ale bez nerw, jabłka jeszcze mamy:loveu: Ale gdybyście wtygodniu mogli podjechać to byłoby super. Ja od jutra na tydzien wyjeżdżam, i Luiza zostaje sama z przychówkiem.
  14. Ewo, zaszczep tego husko/mamuta. Chyba, że ma aktualne. Moja propozycja (pocz. sierpnie) aktualna. Ale muszi być szczepiony, inacz mi go do hotelu nei przyjmą.
  15. Kwestia zmamucienia malamutów, gdzies ty była złosliwie omawiana przez użytkownika Kinga, zdaje się.
  16. Ciapek ma ok. 8-9 lat. Pożyje jeszcze, daj Boże z 5-6; może trochę wiecej, może mniej. I co? Tyle lat w hotelu? A co będzie jak ja przez te lata ni ebęde mogła, jak teraz, codziennie jeździć? Kto mu da leki, kroplówki? Nie wiem co będzie. Jakis pesymizm mi siadł ma duszy.
  17. Niestety mocznik podniesiony. 18. Ponad. Znowu częste kroplówki. kurna. Sił brakuje. Po prostu.
  18. Yorija ja nei mam aparatu. WIęc nie pstrykałam. Luiza tez nei sądzę, chyba, że komórką. Wprawdzie aparat ma ale do hotelu go nei bierze.
  19. Miejmy nadzieję. Cały czas czekamy na domek, który pokocha Ciapka.
  20. Merdulec kochany. Przytulak. To dobrze. Bardzo dobrze, że w nowym domku. Swoim własnym A w hotelu ... pustka :). Nawet Marcinek wczoraj mówił kilka razy, że Majeczki juz nie ma, do domu pojechała! Pokradła trochę serduszek ta drobinka :)
  21. No w końcu udało się Ciapkowi wziąć krew. Był doktor. Ciapuś na czczo. Był prawie grzeczny. Pan Rafał się śmiał, że Ciapek powinien mieć już tytuł Honorowego Dawcy Krwii. Tyle razy już tę krew "oddawał" Dzisiaj po południu mają być wyniki, wieć zobaczymy jak ten mocznik. Cały czas Ciapek je Ipakitinę, więc może jest w porządku? Taką mam nadziję. Otatnio nie musił brać kroplówek. Nie 'wysychał" i nie pił litrami, więć może jest lepiej!?!?
×
×
  • Create New...