Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21459
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. [quote name='_bubu_'] malamut [IMG]http://img368.imageshack.us/img368/3549/dsc0325ds7.jpg[/IMG][/quote] I co z nim???
  2. I dziewczyny kochane pokazały też mojego Ciapulinka i Grallika:loveu: I moi chłopcy też będą w telewizji. dziękuję.
  3. [quote name='Jagienka']Czy ktoś zna, słyszał, czytał o jakimś fajnym wecie w okolicach sanktuarium w łagiewnikach, dojeżdżającym do domu do psiaka?[/quote] Jagusiu, kiedyś z Krakvetu jeżdzili, z Sanockiej, to niedaleko. Ale teraz nei wiem czy jeżdżą. Zadzwoń zapytaj.
  4. Wczoraj Grallik robił za gwiazdę telewizyjną. W hotelu był p. Magda Hejda i kręciła materiał i nasz kochaniutki Gral też zostal sfilmowany. Garlika prezentowała Karusiap i podobno miłość wielka od razu zakwitła:loveu: Gralątko się przytulało, całowało i było bardzo, bardzo kochane. Dzięki Karolinko!!! Materiał będzie puszczony " w Kundlu. Nie wiem jeszcze którym, bo było filmowanych kilka psiaków. I mój Cipauś też był filmowany:loveu:. Grallik to cudowne stworzenie. W sobotę, neidziel chodziliśmy sobei na spacerki "na górkę". Biegaliśmy, poskakiwaliśmy. Wczoraj był na spacerku razem z Ciapulinkiem z Myszu i Zbyszkiem. Tez daleko. Ostatnio chłopiec nam przytył troszeczkę, może będzie ostra zima.
  5. [quote name='Foksia i Dżekuś']najgorsze jest to ze nikt z wlascicieli hotelu niezauwazyl ze psa nie ma .dzisiaj jak przyjechalm okazlo sie ze psa nie ma(to ja spostrzeglam jak tylko weszlam ze nie ma jednego psa) ,i nikt nie umial powiedziec co sie stalo.:-([/quote] :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye:
  6. Harleyek ma osobny watek. I tam tez będziemy prosic o zdjęcia; [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/malamut-szkielet-juz-bezpieczny-w-hoteliku-122226/[/URL]
  7. Wszystko jest wzgledne i zależne od psa i potzreb. Po kilkudzisięciu psach bezdomnych, po pierwszym "wejściu" do kojca jak pies przyjeżdża do hotelu. Jest różnie. Czasmi nei ma czasu na pozytywny bodziec jak cię 50 kg rottek miącha o ziemię. A czasem jest luksus powolnego przystosowywania psa do normalności. Po tych kilku latach pracy z psami, jak najdalsza jestem od twierdzenia, że wiem wszytsko;) i potrafię każdego psa "przywrócić do normalności". Cały czas się uczę, patrzę na te psy, obserwuję. I co gorsze, myślę, że nigdy nei powiem,że o psach wiem wszytsko. Paju do tej pory potrafi mnie zdyscyplinować; choć też na spacerach "patrzy" na mnie i słucha mojego ciała.
  8. A Harleyek grzeczny chłopak. Nie powiem, żeby jakoś okropnie przytył, ale ... gładszy jest po wierzchu. Nie taki sterczący. dzis będzie obfocony pzrez Myszu, to jutro wstawi zdjęcia. I to jest niecharakterny malutek i on....szczeka ogniście. Żaden malutek tak jeszcze mi nei szczekał, tak owczarkowo:evil_lol:
  9. A w jakim mieście on jest teraz?
  10. Ty, to on dowcipny ten twój mąż. No, nie pomyśłałabym. Lekarz i dowcipny, hmmm.
  11. Karina bardzo dyplomatycznie milczy. Na temety wszelakie milczy.
  12. :saint1: Moje malutki wszytskie mają aureolki. To aniołki są (no, może Spinka, trochę mniejszy była aniołek):p
  13. [quote name='kinga']... i aż mowę mi odjęło. :mdleje: ...prosze użytkownika mar.gajko o sprecyzowanie powyższych niuansów, pomówień, sarkazmów etc. POZA forum, drogą mailową, sms-ową bądź telefoniczną [/quote] Ciut sprecyzowałam, tylko nei wiem czemu tak w wielkiej tajemnicy:shake: Ta precyzacja musi być.
  14. [quote name='Myszu']Nic tak dobrze nie wpływa na umacnianie więzi z psem jak dzielenie z nim legowiska:p[/quote] Dokładnie psa z człowiekiem. Moja Kaśka sypiała na moej poduszcze i za cholere nei dałem rady jej zepchnąc. Wzięłam drugą i dałam jej dospana. Elekt jest taki, że ten tłuścioch głuchy teraz spi na dóch, na jednej głowa na drugeij doopa. A poniewaz głucha cholera jest nic jej nei moge powiedzieć, tylko ją recznie przestawiam a ona jak automat wraca na poprzednią pozycję. Chyba potrzebuje porady specjalisty:diabloti: Jak sobei poradzić z gluchym, białym tłuściochem:evil_lol:
  15. [quote name='samoglow']No, az tak nie.... [SIZE=1]ciekawe czy ONA zna sie na zartach :cool3:[/SIZE][/quote] Jak Was zniosła:p, zwłaszcza Kingę:eviltong:, to musi sie znać na żartach:diabloti:
  16. [quote name='samoglow']Zrobmy tytul W PRAWIE NOWYM DOMU :diabloti:[/quote] To Karina ma nie nowy dom:crazyeye: Jakis stary, rozsypujący się:crazyeye: Ruina? Bosz.
  17. [quote name='Myszu']To nie ma związku z łóżkiem czy dominacją tylko z faktem, że od psa czegoś wymagamy że stawiamy przed nim jakieś zadania wtedy własnie psy stają sie grzeczniejsze. Natomiast psy nie wchodzą na łóżka dlatego, że chcą nas dominować (poprzez zajmowanie wyższej pozycji czy zajmowanie naszego "legowiska") tylko dlatego, że jest ono wygodne i przytulne:lol: lub że potrzebują bliskości z nami:loveu:. Jak już jesteśmy przy dominacji to też kiedyś byłam jej zwolenniczką dopóki nie dowiedziałam się jakie błędne założenia leżały u jej podstaw, Teraz zdecydowanie stoję przy wychowywaniu psa na zasadach więzi opartej na zrozumieniu psich zachowań i bycia dla psa przewodnikiem a nie "dominującym władcą absolutnym". Jest to zdecydowanie przyjemniejsze zarówno dla mnie jak i dla psa. Zaraz nas Mariolka pościga że nie na temat gadamy:eviltong:[/quote] Jak to nei na temat??? Na temat. Malutków, ich wychowywania, ich kochania i ... przytulania.:evil_lol:
  18. Ni edenerwuj się. Ja tylko chcę pomóc. Wiesz, że Sabunia, no wiesz. To ulubienica. Kochaniątko. Gdyby tylko coś, cokowiek było potrzebne. To jednak, prosze cię, pisz, dzwoń. na wszelki wypadek podaję jesczze mój nr 663 36 11 17. Bo w Umowie chyba jest tylko Luizy. I pisz, pisz co sie dzieje. Ściskam Sabcie i Was wszytskich.
  19. Karina nie chce wydać!:diabloti: Walczy ze sobą.:p Bije się z myślami.:shake: I co ? Co ona ma biedna zrobic:evil_lol:
  20. Respev, czy jak by karma dla Sabuni była u wetów w Wieliczce to dalibyście rady ją jakoś sobie wziąć??? Nie mam jak Wam tego zawieźć. To jest worek 14 kg.
  21. Rogów Harley mieć nei będzie. Obiecał mi. W uszach ma takie czarne. Nie wiem czy żywe. To może być zwykły brud. A może resztki świerzba. Ale tym sie nei przejmujemy. Najwyżej Advocata mu sie kupi. Żołądek mu sie już unormował całkiem. Po sraczce nei am śladu. Postaram sie już na przyszły tydzień środa? czwartek umówić badania krwii. A jeżeli wszytsko będzie OK, zaraz po 1 listopada kastrację. Z kastracją jestem troche uzalezniona od miejsc w pawilonie. Żeby po zabiegu, kilka dni nie był na zewnatrz, tylko w budynku. Może jakieś zdjecia uda mi si ew przyszłym tygodniu powstawiać.
  22. Ja to wiem. Tylko on niekorzystniej wyjdzie. A chcemy żeby było jak najlepiej.
  23. Taka qurewska bezradność. Nie agresja. Widzę, cierpię, i nic nie moge.
  24. ;) No maleńki to on nei jest. Ja je wszyściutkie pamiętam. Każdego. Te moje psy.
  25. Dostałam od Asi list, który w części zamieszczam: Czołem pracy! Piszę, żebyście tak zupełnie o nas nie zapomniały:) W życiu Alfa zaszła poważna zmiana, a że jako z Luizą jestecie adopcyjnymi cioteczkami mojej miłości, stwierdziłam, że trzeba Was powiadomić. W życiu Alfa pojawiła się dziewczyna:))) Zupełnym przypadkiem. Jadąc z Alf(onsem) nawakacje (po Małopolsce przyszedł czas na zwiedzanie Suwalszczyzny) zatrzymaliśmy się w lesie pod Łomżą na siku. I właśnie tam z rowu wyczołgały się skóra i kości nowej miłości Alfa. Ważyła wówczas 4 kg, więc wagowo się nie dobrali:( Zabraliśmy ją na wakcje i tak już z nami została, Alf przez 2 tygodnie się do mnie nie odzywał i patrzył na mnie takim wzrokiem, jakbym zabiła mu matkę. Teraz są najlepszymi przyjaciółmi, chociaż nie sądziłam, że tak się stanie. Fela wszędzie za nim łazi, wchodzi mu do miski i nie spuszcza go z oka. A Alf nadal zachowuje się tak, jakby miał 2 miesiące, a nie 2 lata i pozwala jej na wszystko, a gdy trzeba staje w jej obronie. W załączeniu przesylam Wam zdjęcie ilustrujące moje trudne poranki, większe łóżko by się przydało... [img]http://img504.imageshack.us/img504/9070/dsc00996iy2.jpg[/img]
×
×
  • Create New...